Dodaj do ulubionych

Antychryst

13.07.09, 18:20
czyli depresja reżysera:
"W wywiadach reżyser deklaruje, że to jego najbardziej osobisty film,
opisujący walkę z jego własną chorobą: wielomiesięczną depresją, która
wyłączyła go z normalnej aktywności. Umieszczając w filmie zapamiętane z
dzieciństwa najczarniejsze obrazy, podświadome lęki, obsesyjnie powracające
myśli o zwierzęcej naturze człowieka, nieokiełznanej seksualności dokonał
swoistej autoterapii. Ale "Antychryst" jest czymś znacznie więcej niż tylko
nieuporządkowanym szkicem z długiego procesu leczenia artysty. To także bardzo
świadoma, bezczelna prowokacja wymierzona przeciwko tym wszystkim, którzy
uważają świat za harmonijną konstrukcję, w którego pięknie widać rękę dobrego,
miłosiernego Stworzyciela."

Dla mnie genialne kino (acz z kilkoma realistycznymi, dość okrutnymi scenami),
dawno mnie żaden obraz tak nie wciągnął.
Obserwuj wątek
    • aurelia_aurita Re: Antychryst 13.07.09, 18:36
      aż się prosi o krótką notkę bezczelnie i bezprawnie zatytułowaną: PSYCHOLOG RADZI ;)
      otóż filmu absolutnie nie powinni oglądać neurotycy ani katolicy, nadaje się
      natomiast dla depresyjnych, chadowców i borderów. każdy tu znajdzie coś dla
      siebie. zastanawiam się jeszcze nad schizo, ale tym chyba jednak bym nie polecała.
      a przede wszystkim jednak ten film POWINNI OBEJRZEĆ PSYCHOTERAPEUCI.
      co do mnie: widziałam, zachwycił, wbił w fotel - co mi się zdarza niezmiernie
      rzadko, bo zazwyczaj oglądając film wiercę się i często wstaję.
      • aurelia_aurita Re: Antychryst 13.07.09, 18:39
        > co do mnie: widziałam, zachwycił, wbił w fotel - co mi się zdarza niezmiernie
        > rzadko, bo zazwyczaj oglądając film wiercę się i często wstaję.

        dodam jeszcze, uprzedzając ewentualne zarzuty że feministka zachwyca się filmem
        mizoginistycznym: otóż przy całej mnogości interpretacji dla mnie film nie jest
        mizoginistyczny. jeśli już to antypsychoterapeutyczny.
      • nienill Re: Antychryst 13.07.09, 18:42

        > otóż filmu absolutnie nie powinni oglądać neurotycy ani katolicy, nadaje się
        > natomiast dla depresyjnych, chadowców i borderów. każdy tu znajdzie coś dla
        > siebie.
        no i kurcze trzeba sie jednak pytac o diagnozy w tych gabinetach
        ja nie wiem czy moge :((((
        • aurelia_aurita Re: Antychryst 13.07.09, 18:45
          jako samozwańczy psycholog forumowy wywróżyłam Ci z fusów*) że możesz.

          *) jedna z niestandardowych technik diagnostycznych o wartosci diagnostycznej
          równej testom rorschacha i rottera.
          • nienill Re: Antychryst 13.07.09, 19:05
            aurelia_aurita napisała:

            > jako samozwańczy psycholog forumowy wywróżyłam Ci z fusów*) że możesz.

            a pozniej sie okaze, zem jednak katoliczka i zostane okaleczona psychicznie do
            konca zycia
            nie ze mna takie bajery

            musze zadzwonic do... przychodni mialam napisac
            i tak nie zadzwonie. nie ma sie co oszukiwac
            • dolor Re: Antychryst 13.07.09, 19:11
              Fakt, jest tam długa scena ze spadającym dzieckiem, ale śliczna jest, ciepła
              taka. Przynajmniej jak pójdziesz, będziesz miała precyzyjniejszą diagnozę.
              • nienill Re: Antychryst 13.07.09, 19:13
                dolor napisał:

                > Przynajmniej jak pójdziesz, będziesz miała precyzyjniejszą diagnozę.

                chyba szybciej bedzie
                bo teraz i tak wszedzie urlopy
                • aurelia_aurita o, przypomniało mi się 13.07.09, 19:38
                  a jaką diagnozę najbardziej byś chciała?
                  bo mogę Ci dać namiary na panią psychiatrę, która wszystkim bez wyjątku
                  diagnozuje chad. a to w sumie fajna diagnoza, stawia obok największych artystów.
                  psychiatrów od innych zaburzeń niestety nie znam. ja sama od dłuższego czasu mam
                  ochote mieć zdiagnozowane adhd ale nie wiem, kto by mi mógł oddać taką przysługę :(
                  • nienill Re: o, przypomniało mi się 13.07.09, 19:53
                    aurelia_aurita napisała:

                    > a jaką diagnozę najbardziej byś chciała?
                    nie zastanawialam sie tak do konca
                    zapewne z podobnych powodow, z ktorych nie pytalam o diagnoze

                    > bo mogę Ci dać namiary na panią psychiatrę, która wszystkim bez wyjątku
                    > diagnozuje chad. a to w sumie fajna diagnoza, stawia obok największych artystów
                    > .
                    > psychiatrów od innych zaburzeń niestety nie znam. ja sama od dłuższego czasu ma
                    > m
                    > ochote mieć zdiagnozowane adhd ale nie wiem, kto by mi mógł oddać taką przysług
                    > ę :(

                    ja juz znalazlam pana, ktory uwaza, ze mam fizycznie mozg uszkodzony i dlatego
                    powinnam do konca zycia na prochach byc
                    tez fajna diagnoza
                    spora czesc odpowiedzialnosci z czlowieka zdejmuje
                  • nienill Re: o, przypomniało mi się 13.07.09, 19:54
                    diagnoza z tym mozgiem zostala postawiona poprzez glebokie wpatrywanie sie w
                    moje oczy przez 15 minut
                    • aurelia_aurita Re: o, przypomniało mi się 13.07.09, 20:18
                      to lepsze niż fusy
                      • nienill Re: o, przypomniało mi się 13.07.09, 20:23
                        czyli jednak powinnam rozwazyc propozycje?
                        bo pan sie grzecznie spytal czy przyjmuje do wiadomosci jego wizje
                        wiec teoretycznie skruszona moglabym do niego wrocic i o recepte blagac
                        • aurelia_aurita Re: o, przypomniało mi się 13.07.09, 20:28
                          a potrafił coś jeszcze fajnego poza diagnozowaniem za pomocą patrzenia w oczy?
                          jakieś dokańczanie zdań za pacjenta i czytanie w myślach?
                          albo chociaż małe prorokowanko na podstawie ilości pieprzyków na szyi?
                          bo jak nie potrafi różnych takich sztuczek to ja bym do niego nie wracała.
                          prawdziwy psychiatra to musi umieć człowieka zadziwić.
                          • nienill Re: o, przypomniało mi się 13.07.09, 20:34

                            > prawdziwy psychiatra to musi umieć człowieka zadziwić.

                            tak szczerze mowiac, to naprawde zadziwil
                            bo rzucil mi takim wyrokiem w twarz
                            zapytal sie, czy przyjmuje to do wiadomosci
                            ja powiedzialam, ze nie
                            on wydobyl z siebie nieco bardziej rozwinietą wersje "aha"
                            i sie rozstalismy
                            • ych Re: o, przypomniało mi się 13.07.09, 20:43
                              > on wydobyl z siebie nieco bardziej rozwinietą wersje "aha"
                              > i sie rozstalismy

                              ciekawe, czy gdyby rzecz się działa na oddziale zamkniętym, to cała sprawa też miałaby tak szczęśliwe zakończenie...
                              • nienill Re: o, przypomniało mi się 13.07.09, 20:47

                                a gdy sie idzie na oddzial dla nerwicowcow, to tez sie cos podpisuje, ze moga
                                przymknac jesli "bedize potrzeba" (czyli ich opinia, ze trzeba)?

                                bo kiedys bym sie na takich warunkach nawet wybrala
                                ale teraz
                                w zyciu
                                • ych Re: o, przypomniało mi się 13.07.09, 20:50
                                  > a gdy sie idzie na oddzial dla nerwicowcow, to tez sie cos podpisuje, ze moga
                                  > przymknac jesli "bedize potrzeba" (czyli ich opinia, ze trzeba)?

                                  mnie nie pytaj. ja mam instynkt samozachowawczy dobrze rozwinięty.
                                  • nienill Re: o, przypomniało mi się 13.07.09, 20:52
                                    ych napisała:

                                    > > a gdy sie idzie na oddzial dla nerwicowcow, to tez sie cos podpisuje, ze
                                    > moga
                                    > > przymknac jesli "bedize potrzeba" (czyli ich opinia, ze trzeba)?
                                    >
                                    > mnie nie pytaj. ja mam instynkt samozachowawczy dobrze rozwinięty.
                                    moze inni wiedza
                                    pani nie jest jedyna ekspertka na tym forum

                                    szczerze przyznaje, ze zawsze zadziwia mnie jak szybko sie pani pojawia w takich
                                    watkach
                                    • ych Re: o, przypomniało mi się 13.07.09, 20:57
                                      > szczerze przyznaje, ze zawsze zadziwia mnie jak szybko sie pani pojawia w takich
                                      > watkach

                                      czemu zadziwia? to proste. pani ma obssssesssje. jak rasowa neurotyczka.
                      • nienill Re: o, przypomniało mi się 13.07.09, 20:24
                        a tak na serio
                        to naprawde tragiczne jest

                        gdybym do niego trafila kilka lat temu to _naprawde_ by mi sie krzywda stala
                        • aurelia_aurita Re: o, przypomniało mi się 13.07.09, 20:46
                          mój pierwszy kontakt z psychiatrą też był spotkaniem z osobą wyjatkowo
                          popieprzoną i łamiącą wszelkie zasady etyki zawodu.
                          a właściwie pierwszych kilka kontaktów (te 'kilka' usprawiedliwiam ówczesną
                          depresją. jak tylko trochę lepiej się poczułam to zwiałam)
                          czasem sie tylko zastanawiam ilu ludziom takie konowały robią krzywdę.
                          i tylko się boję zastanawiać, jaki procent psychiatrów stanowią takie konowały.
                          • nienill Re: o, przypomniało mi się 13.07.09, 20:50
                            aurelia_aurita napisała:

                            > mój pierwszy kontakt z psychiatrą też był spotkaniem z osobą wyjatkowo
                            > popieprzoną i łamiącą wszelkie zasady etyki zawodu.
                            wykreslilabym "tez"


                            > czasem sie tylko zastanawiam ilu ludziom takie konowały robią krzywdę.
                            nie wiem
                            ale siedzialam tam i sie troche przysluchiwalam
                            i wszyscy pacjenci byli ewidentnie "wieloletni"
                            • nienill Re: o, przypomniało mi się 13.07.09, 20:53
                              nienill napisała:

                              > aurelia_aurita napisała:
                              >
                              > > mój pierwszy kontakt z psychiatrą też był spotkaniem z osobą wyjatkowo
                              > > popieprzoną i łamiącą wszelkie zasady etyki zawodu.
                              > wykreslilabym "tez"
                              bo wczesniej nie mialam takich doswiadczen

                              w koncu nie bez powodu do dzisiaj nie znam swojego numerka
    • lucyna_n Re: Antychryst 13.07.09, 20:41
      no ja raczej nie zaryzykuję, ze względu na obniżony próg odporności na lęk.
      • aurelia_aurita Re: Antychryst 13.07.09, 21:46
        tak już całkiem serio - film rzeczywiście nie dla wszystkich, to zależy co u
        kogo wywołuje lęk. ja np w życiu nie poszłabym na film w rodzaju Ringu albo Dark
        Water, bo miałabym później tydzień snu z głowy. jakaś taka niereformowalna
        jestem i nie potrafię sie znieczulić na niektóre - oklapane już do znudzenia -
        sposoby straszenia widza. wystarczą odpowiednie najazdy kamery, pełzające ubrane
        na biało dzieci albo kobiety (w dzień budzące tylko atak śmiechu, ale w nocy...)
        i już niemal panika murowana. dlatego takie filmy to tylko na kompie / w tv przy
        odpowiednim chmielowym bądź gronowym napoju znieczulającym.
        a co do Antychrysta, to ten akurat dla mnie nie był w ogóle horrorowaty, ale to
        chyba dlatego że robiony w innej poetyce. i co innego było na pierwszym planie,
        na pewno nie straszenie i nie - tu słowo wytrych - e p a t o w a n i e
        czymkolwiek. dla mnie to bardziej już dramat psychologiczny niż horror. no i bez
        duchów, a ja się praktycznie tylko duchów boję we wszyskich postaciach ;)
        (po cichu przyznam się że ostatnio to nawet duszka kacperka się boję, bo
        wyglądem bardzo przypomina mojego podopiecznego ubranego w ubranko do spania)
        choć, nie powiem, na Antychryście zdarzyło mi się kila razy skrzywić a raz nawet
        zasłonić oczy (to ostatnie, co dziwne, przy niewinnej scenie duszenia...)
    • dolor Re: Antychryst 23.07.09, 11:19
      Tu jest niezły wywiad z Larsem:
      www.rp.pl/artykul/2,312344_Antychryst_musi_byc_kobieta.html
      A tu list senatorów Pis-u, który jednak jest argumentem za badaniami
      psychiatrycznymi, ze szczególnym uwzględnieniem odchyłów religijnych, ludzi u
      władzy:
      "Oświadczenie senatorów Prawa i Sprawiedliwości skierowane do ministra kultury i
      dziedzictwa narodowego Bogdana Zdrojewskiego w sprawie finansowania przez Polski
      Instytut Sztuki Filmowej produkcji satanistyczno-pornograficznego filmu „Antychryst”

      Panie Ministrze,

      Jak dowiadujemy się z mediów, Polski Instytut Sztuki Filmowej, placówka
      nadzorowana przez Pańskie ministerstwo, wydał na satanistyczno-pornograficzny
      film pod tytułem „Antychryst” 1 mln zł z pieniędzy polskich podatników."

      http://www.wykop.pl/ramka/205598/oswiadczenie-senatorow-pis-nt-finansowania-filmu-antychryst-przez-pisf
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka