Dorota Janicka dyrektorem ZUS

16.09.09, 18:28
Czy,nie ma potrzeby powołać na dyrektora pracownika z tz ludzi pracy,czyli z
pracowników ZUS,który nie ma powiązań korupcyjnych,a nauczonych "roboty"?!
    • Gość: jolo Janicka i tak nie zrobi porządku IP: *.chello.pl 16.09.09, 21:10
      Jak piszą pracuje od 1982r., więc zna sprawy i sprawki. Ciekawe jak doszła do
      tego stanowiska w tej spółdzielni uzależnionych. Jak wieść pracownicza niesie
      studia zaczęła robić jak została naczelnikiem. Oj chyba to nie trafiona
      kandydatura.
      • beatrix13 Re: Janicka i tak nie zrobi porządku 17.09.09, 01:05
        ktoś z zewnątrz powinien oczyścić tę stajnie Augiasza,a nie tkwiący
        w towarzyskich powiązaniach
      • Gość: dedekt Re: Janicka i tak nie zrobi porządku IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 19.09.09, 11:09
        jolo! To prawda, że od tego samego roku (1982) zaczęła pracować
        Dorota Janicka w szczecińskim oddziale ZUS, od którego Tadeusz D.,
        obecny mieszkaniec Aresztu Śledczego przy ul. Kaszubskiej w
        Szczecinie, został dyrektorem i trwał, trwał, trwał... aż do
        08.09.2009 r. (z niewielkimi przerwami w latach 1998-2002 i na
        przełomie lat 2007/2008 jako kilkumiesieczny dyrektor-despota
        Oddziału ZUS w Gorzowie Wlkp.-dopóki się na nim nie rozpoznano, oraz
        jako doradca dyrektora Oddziału ZUS w Poznaniu, a także jako
        niespełna 3-miesieczny urlopowicz w okresie II Zbynia Zalewskiego).
        Z pewnością należała Dorotka przez te wszystkie lata swojej pracy do
        tych,których można zaliczyć do "spółdziewlni uzależnionych",w
        której dzielił i rządził przy pomocy swoich poddanych uzależnionych,
        w masce dobrotliwego ojczulka, tyran "przedsiębiorca-biznesmen"i w
        ślad za tym złodziej państwowych aktywów (danych w dyspozycję ZUS)
        niejaki Tadeusz D.
        Małe sprostowanie - studia "zaczęła robić (nie) jak została
        naczelnikiem" (w trakcie naczelnikowania tylko je dokończyła) lecz
        jeszcze w trakcie pracy w wydziale kontroli. Stąd też, a takze z
        tytułu bycia przyjaciółką przyjaciółki nad przyjaciółki Tadka D.,
        moŻe posiadać całkiem , całkiem wiedzę o "sprawach i sprawkach"
        Tadka D.
        Na temat, czy "to trafiona kandydatura" na schedę po Tadku D., nie
        wypowiadam się (narazie), bo póki co, decyzja o powołaniu Dorotki na
        dyrektora Oddziału ZUS przez p.o. Prezesa ZUS , p. E.Łopacinską - w
        świetle obowiazującego w Polsce prawa-jest nieważna z mocy prawa
        (trzeba jeszcze kilka dni poczekać, jak ten pasztet
        posmakuje "praworządnemu" Prezesowi ZUS, którym ma się ponoć stać w
        dniu 23.09.2009 r.).
        Także będzie można dopiero wówczas podywagować albo nie będzie
        potrzeby dochodzenia do prawdy : czy "Janicka i tak nie zrobi
        porządku"
        Pozdrawiam.
    • Gość: haha Re: Dorota Janicka dyrektorem ZUS IP: 89.72.106.* 20.09.09, 13:12
      Niech żyje Donald Tusk
Pełna wersja