mdn 13.10.09, 15:23 nie zapominajmy o sensownym systemie dróg dla rowerów na ulicach wyłączonych z ruchu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: leks Parkingi... IP: *.szczecin.mm.pl 13.10.09, 16:20 Artykuł sensowny i mądry, ale z tymi parkingami to lekka przesada i utopia. Jak wielkich mega-parkingów byśmy nie zbudowali to i tak będą za małe, bo samochodów ciągle przybywa. Trzeba przede wszystkim zmiany polityki. Może to absurdalne dla kogoś, ale ludzi trzeba zachęcać do nie posiadania samochodu, a do korzystania z komunikacji miejskiej i rowerowej. Duże parkingi powinny powstawać poza Centrum miasta, najlepiej na zasadzie P&R ( parkuj i jedź ). Samochód zostawiamy na dużym węźle komunikacyjnym typu Basen Górniczy, a dalej jedziemy do Centrum komunikacją miejską. Jakiś czas temu próbowałem przekonywać jednego z radnych o tym, że warto jak najszybciej utworzyć np. na ulicy Tkackiej i Podzamczu deptak. Na co usłyszałem, że aby to uczynić trzeba wybudować pod Trasą Zamkową parking za 60 mln zł. To jest utopia. Koszt utworzenia na Tkackiej deptaku, takiego prostego to jest pewnie około 5 mln zł. Podzamcze zamknąć dla ruchu, a przynajmniej Rynek Sienny ( likwidacja parkingu ) to zerowe koszta. Budowanie ogromnych parkingów pochłonie olbrzymie koszta, które lepiej przeznaczyć na rozwój komunikacji miejskiej czy samych deptaków. Mieszkańcy muszą nauczyć się, że samochód nie służy do podjeżdzania pod same drzwi i że jego posiadanie nie jest koniecznością i jeśli wszyscy ci którzy mogą z aut zrezygnują przyczynią się do poprawienia warunków życia w mieście. Co do samych deptaków mamy wiele wspaniałych miejsc, które po pewnych modyfikacjach architektonicznych idealne nadawały by się na deptak, m.in.: - mocno zaniedbana obecnie Tkacka i dwie przyległe uliczki po uzupełnieniu dziur w architekturze estetycznymi kamienicami - Plac Orła Białego cały po gruntownej przebudowie i przeorientowaniu mógłby się stać jakimś głównym staromiejskim rynkiem. Chociaż tak na prawdę ze starym układem miasta miałoby to mało wspólnego, ale takiego miejsca każde miasto potrzebuje. I absolutnie nie powinno być tam żadnego parkingu nawet podziemnego z ruchem samochodowym do okoła - ulica Staromłyńska idealnie nadaje się na deptak - Podzamcze całe powinno być strefą pieszą. Ewentualnie trzeba by rozwiązać kwestie dojazdu dla służb ratowniczych i mieszkańców komunistycznych budynków przy Panienskiej - są tam 3-5 takie bloki. - ulica Kaszubska, Bogurodzicy wraz z dojściem do Galerii Kaskada Wojciecha; - ulica Jagiellońska i wszystkie ulice dochodzące do Placu Zamenhoffa czyli priorytetowy deptak gwieździsty W temacie deptaków panuje w naszym mieście jakaś dziwna niemoc. Kiedy inne miasta bez problemu powiększają strefy piesze nam przez ostatnie 20 lat udało się utworzyć jakieś 300 metrów deptaku... co jest bardzo smutne. Fakt jest po prostu taki, że żeby spełnić wizję gwieździstego deptaku ktoś w mieście musi mieć jaja i podjąć odważną decyzję bez oglądania się na lobby samochodowe. Wiadomo, że będzie wielkie larum, ale na lata się to po prostu opłaci. Bo sam deptak na Bogusława nie spełnia swojej roli i dogorywa. Odpowiedz Link Zgłoś
arstxx Re: Parkingi... 13.10.09, 16:28 Gość portalu: leks napisał(a): > Duże parkingi powinny powstawać poza Centrum > miasta, najlepiej na zasadzie P&R ( parkuj i jedź ). Samochód zostawiamy na > dużym węźle komunikacyjnym typu Basen Górniczy, a dalej jedziemy do Centrum > komunikacją miejską. (...) > Mieszkańcy muszą nauczyć się, że samochód nie służy do podjeżdzania pod same > drzwi i że jego posiadanie nie jest koniecznością i jeśli wszyscy ci którzy mog > ą > z aut zrezygnują przyczynią się do poprawienia warunków życia w mieście. Pogrubiłem słowa-klucze. O to wszystko się rozbija. Pewna mentalność, charakterystyczna nie tylko dla części mieszkańców naszego miasta, ale dla całej Polski, jest zbyt mocno zakorzeniona w głowach i ciężko będzie ów stan rzeczy zmienić. Bo jak każdy będzie stosował wykładnię "wyrzucam tu śmieci, bo to nie moje pole", to co nam po systemie P&R? Myślisz, że takie panisko przesiądzie się ze swojego nowiutkiego samochodu do jakiegoś tam tramwaju tylko dlatego, że ktoś mu wybudował duży parking na obrzeżu? Tu trzeba działań radykalnych: P&R + ograniczenie/wyłączenie ruchu samochodowego w centrum (vide: choćby rozwiązanie berlińskie). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leks Re: Parkingi... IP: *.szczecin.mm.pl 13.10.09, 16:59 > Tu trzeba działań radykalnych: P&R + ograniczenie/wyłączenie ruchu samochodowego w centrum (vide: choćby rozwiązanie berlińskie). Oczywiście. Przede wszystkim nie może być tak, że to samochód ma w Centrum wyższość nad pieszym. W naszym mieście to już powoli jest tak, że gdzie nie dojdziesz na pieszo, dojedziesz samochodem. Bo pieszy sobie nogi połamie skacząc po maskach zaparkowanych samochodów czy zniszczonych przez nie chodnikach, czy po prostu zostanie rozjechany przez samochód na przejściu dla pieszych mając zielone, a kierowca samochodu przejedzie po równiutkiej drodze pod same drzwi. Tylko, że do takiej polityki niestety nasi rajcy jeszcze nie dojrzeli. Nadal mają zakodowane w głowach idee z lat 70-tych - samochód górą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rysiek Re: Parkingi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.09, 14:52 Gość portalu: leks napisał(a): "(...)kierowca samochodu przejedzie po równiutkiej drodze pod same drzwi." Z całym szacunkiem, ale to akurat niezbyt trafna prognoza. Proponuję pojeździć po tych "równiutkich drogach" naszego miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ~kanty Re: Parkingi... IP: *.chello.pl 13.10.09, 21:49 Jedyną naprawdę skuteczną zachętą do korzystania z komunikacji miejskiej byłoby dostosowanie jej zasięgu i funkcjonowania do potrzeb Szczecinian. Metody "na zniechęcenie" inspirują tylko obchodników i przechytrzaczy. Skąd tyle samochodów w centrum? Z Warszewa, Gumieniec, Bezrzecza, Mierzyna - z wszystkich części i okolic miasta, które konsekwentnie pomija się pod względem rozwoju komunikacji zbiorowej. Nie sposób zniwelować skutku nie wpływając na przyczynę. Nawet świętym oburzeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bzykacz Re: Parkingi... IP: *.chello.pl 13.10.09, 22:42 Ja zamiast tych parkingów wolałbym wdrożyć program "Metro dla każdego miasta wojewódzkiego". A deptaki i sfera piesza na pewno się przydadzą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZED Re: Parkingi... IP: *.mysmart.ie 14.10.09, 01:51 samo zamykanie ulic by byl "deptak" nie ma zadnego sensu. to nie mozliwosc chodzenia na piechote przyciaga ludzi a to co tam jest lub do czego mozna dotrzec. a by cos bylo to ulica albo plac musi miec potencjal lokalowy. o ile tkacka w duzej czesci taki potencjal ma to staromlynska, wiekszosc bylego starego miasta, czy plac orla nie ma go zupelnie. na ulicach dookola zamku panuje znikomy ruch samochodowy a wcale to nie pcha tlumow w te rejony. Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: Parkingi... 14.10.09, 16:55 No i tu sie zgadzamy Zed... chyba ze pozwola wokól Placu Orła Białego postawic budki... z kurczakami, szszłykami i lodami w kolorze Floating Garden, a takze wydadza zezwolenie na sprzedaz piwa - to ludzie przyjda! Odpowiedz Link Zgłoś
zed.1 Re: Parkingi... 14.10.09, 19:58 zezwolenie na sprzedaz i picie piwa rozruszaloby niejeden plac w miescie. ale to niestety w naszym kraju nie przejdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: Parkingi... 14.10.09, 17:10 Gość portalu: ZED napisał(a): > samo zamykanie ulic by byl "deptak" nie ma zadnego sensu. to nie mozliwosc > chodzenia na piechote przyciaga ludzi a to co tam jest lub do czego mozna > dotrzec. a by cos bylo to ulica albo plac musi miec potencjal lokalowy. o ile > tkacka w duzej czesci taki potencjal ma to staromlynska, wiekszosc bylego > starego miasta, czy plac orla nie ma go zupelnie. > > na ulicach dookola zamku panuje znikomy ruch samochodowy a wcale to nie pcha > tlumow w te rejony. Wybudujmy parkingowce, wtedy będzie można stworzyć jakiś bufor wyłącznie dla pieszych. Każda zamknięta ulica to bardziej zakorkowane inne oraz więcej samochodów zaparkowanych w dziwnych miejscach gdzie indziej. Dopóki nie będzie sensownej alternatywy, nic się nie zmieni. Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: Parkingi... 14.10.09, 17:07 Oczywiście najłatwiej ustawić kilka znaków zakazu parkowania i problem z głowy ? Pracuję przy Rynku Siennym. Do czasu, gdy w CH Galaxy i Fala funkcjonowały darmowe parkingi, o 9 rano można było w "mojej" okolicy zaparkować. Później do godz. 16 graniczyło to z cudem. Teraz już dużo wcześniej nie ma miejsc. Do tego 2 dni temu poustawiano znaki, z których wynika, że można parkować tylko w miejscach wyznaczonych, ale tych miejsc nie ma :( Wnioski są oczywiste: brakuje OGROMNEJ ilości miejsc parkingowych. Idąc Twoim tokiem myślenia, należałoby zakazać ruchu samochodowego w ogóle. Niech każdy zostawia samochód pod domem i jeździ rowerem albo autobusem. Tylko nie każdy pracuje w fabryce albo w urzędzie. Mi do pracy samochód jest niezbędny - w ciągu dnia mam kilka spotkań, muszę więc się szybko i sprawnie przemieszczać. Część klientów przyjeżdża do mnie. Jak będą mieli parkować 15 minut drogi piechotą, wybiorą konkurencję. Do tego proszę zauważyć, że w naszym klimacie przez ponad pół roku wcale nie jest przyjemnie spacerować czy dojeżdżać do pracy autobusem. Nadto część ludzi ma dzieci i nie wyobrażam sobie dowożenia dzieciaków do szkoły, odbierania ze szkoły, później na dodatkowe zajęcia autobusem. Wyjaśnij mi proszę, jak mam w jesienną pogodę zostawić samochód w jakimś "węźle komunikacyjnym" i później komunikacją miejską dotrzeć na 3 spotkania w ciągu dnia ? Szczecin jest miastem bardzo rozległym, co wymusza na wielu osobach codzienne korzystanie z samochodu. Nie można zabronić ludziom, by w ten sposób dojeżdżali do pracy. Nie może być tak, że za jakieś zaniechania/brak wizji przyszłości poprzednich władz zapłacą właściciele dzisiejszych firm mających siedziby w miejscach, gdzie niektórzy widzą jedynie piesze pasaże. Odpowiedz Link Zgłoś
arstxx Re: Parkingi... 14.10.09, 17:40 plosiak napisał: > Szczecin jest miastem bardzo rozległym, co wymusza na wielu osobach codzienne > korzystanie z samochodu. Nie można zabronić ludziom, by w ten sposób dojeżdżali > do pracy. Owszem, kolego, nie można zabronić. Zwłaszcza w świetle przytoczonych argumentów i twojego przykładu. Ale z pewnością zgodzisz się co do jednego - w samochodach wielu osób jedzie tylko kierowca + powietrze. Proste rozwiązanie, sprawdzone w krajach zachodnich: kilka osób dojeżdża do pracy jednym autem. Czysta, prosta kalkulacja: zamiast 4 samochodów, jest jeden = mniej zajmowanych potencjalnych miejsc parkingowych, mniejszy tłok na ulicy, a i środowisko i portfel tychże ludzi będą zadowolone. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: znawca Z reguły w samochodach pedałów jest więcej..;] IP: 194.156.48.* 14.10.09, 02:21 Odpowiedz Link Zgłoś
xes_szcz Jest rozwiazanie 14.10.09, 15:28 Promujmy samochody z automatyczna skrzynia biegow. Maja tyle samo pedalow co rower! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: freeq Re: Chcemy deptaków? Róbmy parkingi! IP: 145.253.3.* 14.10.09, 05:55 Przestałem czytać na "na skutek błędnych decyzji urbanistycznych Piotra Zaręby". ZAREMBY! Czy autor tego tekstu ma jakiś związek ze Szczecinem, czy jak zwykle działa wyjątkowo sprawna korekta wydawcy gazety? Odpowiedz Link Zgłoś
kellanved Chcemy deptaków? Róbmy parkingi! 14.10.09, 09:16 Nie rozumiem jednej rzeczy: miast nie stać na budowę jakichkolwiek nowoczesnych parkingów - lokalizowanych siłą rzeczy czesto pod ziemią. Z kolei jeżeli spróbujemy samemu wybudować jakiś parking - w postaci choćby wybetonowanego placu - to musimy zacisnąć zęby i uśmiechem na ustach płacić zań podatek od nieruchomości jak od działalności gospodarczej. Dlatego nikt nie jest zainteresowany inwestować duże środki w stosunkowo mało rentowny "biznes parkingowy" i woli posiać trawę. Rozumiem istnienie bierzących potrzeb fiskalnych miasta czy państwa, ale trzeba czasem popatrzeć trochę dalej niż do horyzontów przyszłej kadencji. Zwolnijmy, nie wiem, choćby na 40 - 50 lat, z podatkow gruntowych osoby które zechca zainwestować w budowę parkingów i bez zazdrości pozwólmy im na tym zarobić. Wtedy i miejsce na deptaki się znajdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
arstxx Re: Chcemy deptaków? Róbmy parkingi! 14.10.09, 17:06 Być może sprawa ma tu się tak, jak z pewnymi rozwiązaniami komunikacyjnymi, które są spadkiem "po Niemcu", mam tu na myśli choćby Pogodno, gdzie dwie główne arterie (al. Wojska Polskiego i ul. Mickiewicza) zapewniają doskonały dojazd do dzielnicy. Przykłady można by oczywiście mnożyć, ale nie o tym mówię. Otóż w okolicach Lasu Arkońskiego wybudowano "za Niemca" pewien wiadukt, który to miał być częścią jakiejś tam trasy (o ile nic nie przekręciłem) + zachowanie odpowiedniej rezerwy terenu pod wspomnianą. A co zrobili Polacy po wojnie? zabudowali tę rezerwę terenu i wiadukt stoi nieużywany. O co mi chodzi? o pewną zdolność, cechę, jaką jest prognozowanie i przewidywanie. Dlaczego tacy niemieccy włodarze na takie coś wpadli, z myślą o przyszłości, a nasi koncentrują się jedynie na teraźniejszości - a nawet niekiedy i nie. Przywołany casus parkingów podziemnych - zakładając, iż na chwilę obecną nie byłby wykorzystywany w 100% (co jest oczywiście tylko założeniem, wiemy, jak jest naprawdę), to przyda się za kilka-kilkanaście lat. Przy takiej polityce transportowej, jak obecnie - bez wątpienia. Ot, taka drobna umiejętność: myślenie przyszłościowe (i nie chodzi mi tu bynajmniej o wizje pokroju Floating Garden 2050). Odpowiedz Link Zgłoś