Gość: Qbas
IP: *.up46.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl
13.02.04, 09:04
Witam
To ze Pan J. powinien zarzadzac ewentualnie domem starcow a nie wielkim
miastem jest chyba jasne. To ze popelnil blad wszystkich "solidarnosciowych
legend" i tak samo ja Pan W. nie wiedzial kiedy odejsc z polityki - tez. To
ze bedzie referendum i ze Pan J. zostanie wystrzelony ze swojego stolka
(glosy mlodych ludzi w szczecinie mam nadzieje ze to zalatwia - gdyby starsi
zawiedli) tez jest raczej jasne. Jest jednak jedna powazna sprawa, ktora
spora czesc szczecinin martwi i ewentualnie zniecheca do pojscia na
referendum i wogole udzialu w podejmowaniu decyzji. Chodzi mianowicie o to
KTO MIALBY ZOSTAC NASTEPNYM PREZYDENTEM??? Oczywiscie moznaby zarzucic mi
ze za wczesnie, ze jeszcze na to czas. Ale jak tak sobie pomysle to zaden z
dotychczasowych "specjalistow" zajmujacych to stanowisko ponownie na nim nie
powinine zasiasc ani Pan W. ani Pan R. itd.
Najwiekszy problem naszego ukochanego miasta to brak takich oosb (niestety) a
przydalaby sie osoba mloda, energiczna, i potrafiaca zjednoczyc rade w jej
dzialaniu. Brzmi jak marzenie bo ja osobiscie nie widze takich kandydatow. A
szkoda - bo mogloby byc tak milo - blisko berlina, z dobrym polaczeniem
lotniczym, pociagowym, miejscami gdzie moglby rozwinac sie przemysl, z dobrym
kllubem sportowym na ktorego mecze przychodzi najwieksza ilosc kibicow w
calej polsce, itd. ech szkoda gadac....
z pozdrowieniami: Qbasssss