sajgon22
19.09.10, 13:19
A może najwyższy czas dokładniej popatrzeć, co dzieje się w tej "elitarnej szkole"? Rada Rodziców uchwala to, co chce dyrektorka, kobieta w wieku emerytalnym, traktująca szkołę jak swój folwark. Drogie mundurki, za które należność trzeba wpłacać jeszcze w starym roku szkolnym, bo nie będzie dodatkowego terminu we wrześniu. Termin jest, a zaprzyjaźniona firma obraca pieniędzmi rodziców. I rzecz jasna mundurek to musia być komplet ubrań, kamizelka nie wystarczy - byłoby zz tanio. Zielone szkoły - wszytskie klasy jada z jednej firmy. Ciekawe! Dzieci mają być dobre w testach, ponieważ to jest "prestiż szkoły". Szkoła sama nic dzieciom nie daje, nie stara się ich rozwijać. Trenuje do wyścigu szczurów. Należnośc za obiady, wyłącznie w dniach wyznaczonych przez panią dyrektor i w godzinach przez nią wyznaczonych. Żeby zapłacić za obiady wrześniowe, trzba się było zwalniać z pracy w sierpniu w wyznaczonych dniach albo przerwać urlop. Prośby nic nie dały. Można było za to usłyszeć, że obaidy to w domu trzeba gotować. Uwagi komentowane są zwykle "Jak sie nie podoba, to mozna zabrać dziecko ze szkoły!". Tylko problem, że to rejon. Chroni się niewydalnych dydaktycznie i merytorycznie nauczycieli, np. informatyk, anglista. A najwięcej o dzieciach wiedzą panie świetliczanki i chwała im za to, że widzą jeszcze te dzieci w dzieciach.