Dodaj do ulubionych

Tornistry na kółkach: groźne czy zbawienne?

19.09.10, 13:19
A może najwyższy czas dokładniej popatrzeć, co dzieje się w tej "elitarnej szkole"? Rada Rodziców uchwala to, co chce dyrektorka, kobieta w wieku emerytalnym, traktująca szkołę jak swój folwark. Drogie mundurki, za które należność trzeba wpłacać jeszcze w starym roku szkolnym, bo nie będzie dodatkowego terminu we wrześniu. Termin jest, a zaprzyjaźniona firma obraca pieniędzmi rodziców. I rzecz jasna mundurek to musia być komplet ubrań, kamizelka nie wystarczy - byłoby zz tanio. Zielone szkoły - wszytskie klasy jada z jednej firmy. Ciekawe! Dzieci mają być dobre w testach, ponieważ to jest "prestiż szkoły". Szkoła sama nic dzieciom nie daje, nie stara się ich rozwijać. Trenuje do wyścigu szczurów. Należnośc za obiady, wyłącznie w dniach wyznaczonych przez panią dyrektor i w godzinach przez nią wyznaczonych. Żeby zapłacić za obiady wrześniowe, trzba się było zwalniać z pracy w sierpniu w wyznaczonych dniach albo przerwać urlop. Prośby nic nie dały. Można było za to usłyszeć, że obaidy to w domu trzeba gotować. Uwagi komentowane są zwykle "Jak sie nie podoba, to mozna zabrać dziecko ze szkoły!". Tylko problem, że to rejon. Chroni się niewydalnych dydaktycznie i merytorycznie nauczycieli, np. informatyk, anglista. A najwięcej o dzieciach wiedzą panie świetliczanki i chwała im za to, że widzą jeszcze te dzieci w dzieciach.
Obserwuj wątek
    • Gość: motyla noga Bóg panią opuścił, pani Guzikowo??? IP: *.xdsl.centertel.pl 19.09.10, 13:41
      Książka do angielskiego potrzebna raz w tygodniu???!!!

      Jeżeli lekcja języka naprawdę jest raz w tygodniu, to może sobie pani wsadzić w dupę i tę książkę, i "naukę" angielskiego.

      A w zamian więcej religii, ma się rozumieć. Są rzeczy ważne i ważniejsze.
      • Gość: belfer Re: Bóg panią opuścił, pani Guzikowo??? IP: *.toya.net.pl 19.09.10, 14:23
        Zabawne, wszyscy tak głośno narzekają na religię w szkole. A właśnie teraz, po 20 latach obowiązywania właściwie martwego przepisu o możliwości nauki etyki, kiedy zbieramy chętnych do uczestnictwa w tych zajęciach, nikt z rodziców się nie wychyla (przynajmniej w mojej klasie, w dużej szkole w dużym mieście). Lepiej dalej żyć w obłudzie i taki przykład dawać dzieciom.
        • Gość: Michal belfer a nie mam ochoty posylac IP: *.toya.net.pl 19.09.10, 15:24
          dziecka ani na etyke ani na relige KPW. Bo etyka zostala wprowadzona w zastepstwo religi wiec nie powinna byc przedmiotem KPW. Wsadz sobie poza tym cala ta panstwowa edukace w 4 Litery i szuka powolania nie mam litery domysl sie ktore.
          • Gość: sad Skoro dzieci maja za cięzkie tornistry to ktos im IP: *.chello.pl 19.09.10, 15:37
            szkodzi. Należy dyrektora takiej szkoły po prostu ukarać dyscyplinarnie za bezmyslność. Niech szafki w szkołąch zainstaluje skoro intelektu mu brakło by się zastanowic nad konsekwencjami wyboru róznych przedmitów w ciagu jednego dnia.
            • shal2010 Re: Skoro dzieci maja za cięzkie tornistry to kto 19.09.10, 17:12
              trzeba dać na to kasę mój drogi ale widzę że siano w głowie. Ale nie bój się w 2012 vacik 23% i będzie na szafeczki:)
    • Gość: Vlad.H. Nagrac, z adwokatem do kuratorium IP: *.cable.quicknet.nl 19.09.10, 13:59
      zrobic zadyme, dyrektorke wypie...c i po klopocie ale przede wszystim wyjebac te wszystkie niepotrzbne papiery - w tornistrze tylko ksiazeczka do nabozenwa i krucyfiks - i 40 godzin religi meisiecznie juz od zerowki - niech sie ucza przyszle parobki i prostytutki szacunku dla wlascicieli.
      • Gość: ania Re: Nagrac, z adwokatem do kuratorium IP: *.ip.netia.com.pl 20.12.10, 19:02
        Na temat tornistrów nie mam zdania , natomiast jeśli ktoś śmie zabierać zdanie na forum publicznym, to niech to robi w języku polskim. Może korepetycje z polskiego, bo ani słownictwa ani pisowni nie znasz. Chyba jesteś pierwszy do łopaty lub burdelu, jak sugerujesz w swojej wypowiedzi. Ucz sie człowieku!
    • poskromienie_zlosnicy Tornistry na kółkach: groźne czy zbawienne? 19.09.10, 14:08
      To niech szkoła nie wymaga, żeby dzieci nosiły na plecach codziennie po 10-12 kg podręczników i zeszytów.
      Plus strój na w-f, buty na zmianę, i całą masę potrzebnych (lub nie) rzeczy.
    • Gość: belfer Re: Tornistry na kółkach: groźne czy zbawienne? IP: *.toya.net.pl 19.09.10, 14:18
      Rejonizacja nie jest obowiązkowa. Można przenieść dziecko do szkoły spoza rejonu. Warunkiem jest tylko to, żeby wobec zachowań dziecka nie było poważnych zastrzeżeń. Wiele szkół zrezygnowało z mundurków, po tym jak przestały być obowiązkowe. Wpłaty na obiady to nie jedyne obowiązki osób obsługujących w sekretariacie. Poza tym w wielu szkołach pieniądze za obiady są przekazywane dalej, więc szkoła musi się dostosować do terminów z zewnątrz.
      No i jeszcze coś, szkoła publiczna to nie prywatna - nie ma środków, żeby odpowiedzieć na potrzeby każdego z rodziców.
      • 1przeciwnik_glupoty Re: Tornistry na kółkach: groźne czy zbawienne? 19.09.10, 14:38
        Piękny pokaz nieumiejętności organizacyjnych i posiadania dzieci oraz rodziców w poważaniu, belfrze.
        1. Ciekawie wygląda dziecko, gdy całe podwórko chodzi do jednej szkoły a ono do innej... grunt to podstawa pedagogiki, nawet w czasach marksizmu-leninizmu o tym wykładali.
        2. Szkoła powinna podać konto, na które można przelać pieniądze, to może okazałoby się, że jedną panią z sekretariatu można zwolnić i zaoszczędzić na pozorowanej pracy.
        3. Szkoła państwa ma często w przeliczeniu na ucznia więcej środków, ma własną infrastrukturę. Niestety ma też nieudolnych szefów z rozdania towarzysko-koleżeńskiego...
        • zendafun Re: Tornistry na kółkach: groźne czy zbawienne? 21.09.10, 08:48
          Uważaj, żeby w tym przesadzonym przeciwnictwie głupoty nie być jej propagatorem.
          A może czas na dzieci bo samoodpowiedzialność niekoniecznie ci wychodzi.
          1przeciwnik_glupoty napisał:

          > Piękny pokaz nieumiejętności organizacyjnych i posiadania dzieci oraz rodziców
          > w poważaniu, belfrze.
          > 1. Ciekawie wygląda dziecko, gdy całe podwórko chodzi do jednej szkoły a ono do
          > innej... grunt to podstawa pedagogiki, nawet w czasach marksizmu-leninizmu o t
          > ym wykładali.
          > 2. Szkoła powinna podać konto, na które można przelać pieniądze, to może okazał
          > oby się, że jedną panią z sekretariatu można zwolnić i zaoszczędzić na pozorowa
          > nej pracy.
          > 3. Szkoła państwa ma często w przeliczeniu na ucznia więcej środków, ma własną
          > infrastrukturę. Niestety ma też nieudolnych szefów z rozdania towarzysko-koleże
          > ńskiego...
        • Gość: syja55 Re: Tornistry na kółkach: groźne czy zbawienne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.10, 10:00
          to już lekka przesada, !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!, komentarz "jedną z pań z sekretariatu można zwolnić i zaoszczędzić na pozorowanej pracy" cytuję 1przeciwnika_glupoty dowodzi tak ogromnego pokładu cynizmu i głupoty, a ile pan widział osób zatrudnionych w placówkach oświatowych w sekretariacie? liczba mnoga używana przez pana jest chyba błędna?. Biorąc pod uwagę z jakim brakiem etatów dla obsługi oraz administracji borykają się szkoły oraz przedszkola.Nieznajomość tematu z tego zakresu jest zastraszająca. Polecam lekturę gazet szczecińskich i zaznajomienie się z tym problemem, a później o wystawianie komentarzy. Pokazuje to tylko, że nieliczni wiedzą co się dzieje w szkołach......, jak przeliczane są etaty dla pracowników niepedagogicznych, że sprzątaczki mają duże rejony do sprzątania... . Szkoda słów na takie komentarze.!!!!
      • aga-kosa Re: Tornistry na kółkach: groźne czy zbawienne? 19.09.10, 14:47
        dziwię się sama sobie ;zaraz po wojnie był tylko podręcznik do matematyki,Elementarz Falskiego i trzy zeszyty.Potem luksus liczydło i piórnik.Aż niemożliwym się zdaje ,że wyrośliśmy na zdolnych ludzi.
        Oglądam teraz ciężkie ,w twardej oprawie podręczniki wnuka ;zakreśl tak albo nie ,nikt nie pisze ołówkiem laseczek ,wężyków itp a potem przeczytać nie mogę co mój "Orzeł" napisał.
        • zendafun Re: Tornistry na kółkach: groźne czy zbawienne? 21.09.10, 08:51
          aga-kosa napisała:

          > dziwię się sama sobie ;zaraz po wojnie był tylko podręcznik do matematyki,Elem
          > entarz Falskiego i trzy zeszyty.Potem luksus liczydło i piórnik.Aż niemożliwym
          > się zdaje ,że wyrośliśmy na zdolnych ludzi.
          > Oglądam teraz ciężkie ,w twardej oprawie podręczniki wnuka ;zakreśl tak albo n
          > ie ,nikt nie pisze ołówkiem laseczek ,wężyków itp a potem przeczytać nie mogę c
          > o mój "Orzeł" napisał.
          Niestety, obecny system edukacji (a raczej destrukcji umysłu) to w większości folwark na którym hoduje się własne bydło. Jednym z nich są autorskie programy i setki podręczników, które do niczego nie służą poza zasileniem konta "twórcy" i wydawnictwa. Poczytajcie proszę część zadań Waszych pociech chociaż zakładam że długo czytać tego nie można. A szczytem są zintegrowane programy nauczania...
      • yenna_m Re: Tornistry na kółkach: groźne czy zbawienne? 19.09.10, 14:52
        > Rejonizacja nie jest obowiązkowa.
        Idiotyczny argument. Szkoly sa dlatego rejonowe, ze dziecko ma miec w miare blisko do szkoly. I tego sie trzymajmy. Jesli szkola jest publiczna - to nauczyciel NIE MA PRAWA w ogole gadac nic na temat nieobowiazkowej rejonizacji.

        >Można przenieść dziecko do szkoły spoza rejon

        Ale NIE TRZEBA.

        > u. Warunkiem jest tylko to, żeby wobec zachowań dziecka nie było poważnych zast
        > rzeżeń.
        Albo nieprzepelnienie oddzialow w szkole, ktorej przenoszone jest dziecko. Glupoty, panie belfer gadasz.

        >Wiele szkół zrezygnowało z mundurków, po tym jak przestały być obowiązk
        > owe.
        Wiele zrezygnowalo, wiele nie zrezygnowalo. Glupi argument.


        > No i jeszcze coś, szkoła publiczna to nie prywatna - nie ma środków, żeby odpow
        > iedzieć na potrzeby każdego z rodziców.
        Dlaczego wobec tego zachwuje sie jak prywatna?
      • Gość: Vlad.H. Re: Tornistry na kółkach: groźne czy zbawienne? IP: *.cable.quicknet.nl 19.09.10, 16:25
        Wiesz co to jest bankowosc elektroniczna? przelew? to standard w dzisiejszych czasach...
        • dean08 Re: Tornistry na kółkach: groźne czy zbawienne? 19.09.10, 17:12
          Doprawdy? Ja w przedszkolu za gotówką płacę...
        • shal2010 Re: Tornistry na kółkach: groźne czy zbawienne? 19.09.10, 17:21
          Boże zrozum umysłowy inwalido że konto bankowe to nie obowiązek? Kapiszi. Też bym chciał żeby szkoły je miały tak samo jak chciałbym żeby w Polsce były darmowe Autostrady, ale zrozum w tym swoim małym móżdżku, że takie obowiązki nakładają rządzący. Czyli obecnie PO i PSL :] a rządzą już od 3 lat :] Obecnie to tylko dobra wola ludzi, a jej brak.
          • Gość: Vlad.H. Re: Tornistry na kółkach: groźne czy zbawienne? IP: *.cable.quicknet.nl 19.09.10, 19:42
            Czyli wynagrodzenia placisz w gotowce, za wszystkie rachunki regulujesz platnosc gotowka?

            W moim malym mozdzku tak to wyglada ze robie platnosc elektroniczna i nie biegam z gotowka po miescie.
            Wydawalo mi sie ze na platnikow ZUS obowiazaek posiadania konta naklada ustawa ale coz- moze mi sie wydawalo.
          • zbyszek.bejach Re: Tornistry na kółkach: groźne czy zbawienne? 19.09.10, 20:30
            shal2010 napisał:

            Czyli obecnie PO i PSL :] a rządzą już od 3 lat :] Obecnie to tylko
            > dobra wola ludzi, a jej brak.
            Jesteś kompletnie pie...i...ty. Tusk z Pawlakiem wymyślili, że za obiad w szkole trzeba płaćić gotówką ?
            • zendafun Re: Tornistry na kółkach: groźne czy zbawienne? 21.09.10, 08:53
              zbyszek.bejach napisał:

              > shal2010 napisał:
              >
              > Czyli obecnie PO i PSL :] a rządzą już od 3 lat :] Obecnie to tylko
              > > dobra wola ludzi, a jej brak.
              > Jesteś kompletnie pie...i...ty. Tusk z Pawlakiem wymyślili, że za obiad w szkol
              > e trzeba płaćić gotówką ?
              Tak dokładnie i jeszcze widzieli Tuska jak jechał z esesmanami ciężarówką w 44-tym. To wyborcy pisu.
      • Gość: mirela Re: Tornistry na kółkach: groźne czy zbawienne? IP: *.bb.sky.com 19.09.10, 19:56
        My nie mieszkamy w Polsce, ale takich problemów nie mamy również
        a) mundurki są obowiązkowe co jest świetnym rozwiązaniem zarówno dla dzieci jak i rodziców -
        ostatni w skali roku oszczędzają mnóstwo pieniędzy na co rusz nowe ubrania dla swoich pociech, a pociechy nie łamią sobie głowy co jutro włożyć na rewię mody do szkoły !
        b) obiady owszem są odpłatne również,ale - i tu uwaga ! - nie płacimy z tygodniowym wyprzedzeniem tylko na bieżąco ! jeśli dziecko zapomni lunch'u szkoła wydaje mu go, a opłatę uiszcza się dnia następnego, albo jeszcze później. Tak samo rozwiązany jest problem szkolnych biletów autobusowych. Przecież nie zawsze sytuacja rodziców zmusza ich do korzystania ze szkolnej stołówki czy autobusu przez 20 dni w m-cu. Zdarzają się jednak wyjątkowe okoliczności i wtedy rodzic ma prawo skorzystać z pomocy szkoły !
        c) Tornistry !!! Zakała polskiej szkoły !!! Owszem mają je dzieci tutaj również, ale wewnątrz jest lunch pack czyli pojemnik ze śniadaniem i teczka z pracami domowymi ! Obowiązkowo również butelka wody do picia. Ten luksus kosztuje rodzica 10 funtów rocznie i dzieciak chodzi całkowicie odciążony bo WSZYSTKIE przybory - farby na plastykę , kredki, książki i zeszyty są na wyposażeniu szkoły.
        d) stroje do PI ( WF ) trzeba prać więc po zajęciach zabiera się je do domu, ale buty schowane w szafce czekają na kolejne zajęcia. Wynajęcie szafki na rok kosztuje 5 funtów.
        Jeśli uczeń zapomni stroju jest możliwość skorzystania z zapasowych - czystych !!!! rzeczy,które rok rocznie pozostają w szkole jako tzw. niepotrzebne nikomu !
        Może warto niektóre z tych rozwiązań przenieść na polski grunt, ale wtedy skończyłby się układ " rączka rączkę myje " i "wszyscy coś z tego mieć musimy ".



        • Gość: IP to IP Re: Tornistry na kółkach: groźne czy zbawienne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.10, 09:50
          Mirello, bardzo mnie odpowiada to rozwiązanie, o którym piszesz.
          Aby mnie pogrążyć napisz jeszcze, że nauczyciele lubią i szanują dzieci, a one z radością idą do szkoły.Napisz o pracach domowych czy są.
          I POMYŚL O NASZYCH NAUCZYCIELACH PŁACZĄCYCH WIECZNIE NA FORACH; ze za mało zarabiają, są przepracowani, uczniowie to debile - wszyscy, ich rodzice też.
          Takie sobie codzienne czytanie forum to tego, to innego -i wrażenia, których nie tylko ja doświadczam.Pozdrowienia.
      • Gość: eref głupie gadanie IP: *.chello.pl 22.09.10, 20:00
        Dziecko prowadzi się do najbliższej szkoły, do której można dojść na nogach.
    • yenna_m Re: Tornistry na kółkach: groźne czy zbawienne? 19.09.10, 14:41
      Jesli szkola osmiela sie zakazywac mam propozycje - niech uprzejmie Pani dyrektor uczniom kupi z wlasnych pieniadzkow odpowiednie tornistry. A moze dzieciaki maja rzeczy do szkoly w reklamowkach nosic? Bedzie lepiej, droga pani dyrektor?

      Szczyt bezczelnosci, Pani dyrektor.

      W dobie, gdy wiele dzieci ma kiepska sytuacje materialna, gdy te tornistry na kolkach tak de facto pewnie to te kupione przez rodzicow za grosze w Biedronce, bo rodzicow NIE STAC na lepsze rzeczy, obrzydliwie niemoralne wydaje mi sie nakazywac dzieciakom zmiane tornistrow, bo... Na co, pytam? Na inny plecak za kilkadziesiac zetow? Albo moze reklamowka bedzie lepsza? (bo pewnie bedzie odsetek rodzicow, ktorzy nie beda sobie mogli pozwolic na zakup kolejnego tornistra)?

      Przepraszam bardzo, ale co dzieci robia na korytarzach z tornistrami?
      Dlaczego nikt z nauczycieli szanownie wobec tego nie dyzuruje i nie pilnuje bezpieczenstwa? Tak samo jest niebezpieczny tornister na kolkach, jak i reklamowka w rekach szlaejacego dziecka, jak i latający tornister! Ale do tego to trza troche wyobrazni.

      Dlaczego nauczyciele NIE WIEDZA, ze miejsce tornistra nie jest w rece ucznia a w szafce uczniowskiej (tam powinien sie znajdowac, gdy dzieci ida na swietlice a nie byc dzwiganym na malych plecach) lub w klasie?

      No i niech mi nikt nie mowi, ze dzieciak moze ksiazki zostawiac w szkole.
      Otoz NIE MOZE.
      Bo one sa albo potrzebne, albo w razie draki i naglej choroby brak ksiazek uniemozliwia dzieciakowi nadrobienie materialu.
      Poza tym jeden nadprogramowy podrecznik do angielskiego nie czyni dodatkowych nadprogramowych kilogramow. A nadal zla organizacja pracy NAUCZYCIELI, ktorzy kaza dzieciakowi te 3 piorniki nosic (linijka, olowki, pioro z zapasem, dwa rodzaje klejow, kredki takie i śmakie bo nie mozna ich po prostu zwyczajnie odlozyc w szkole do szafki, flamastry, stroj na wf i na basen, 3 podreczniki do nauczania zintegrowanego plus 3 zeszyty - w tym zeszyt korespondencyjny, raz w tyg po 3-4 ksiazki wypozyczone z biblioteki... mozna byloby wymieniac).

      Niestety - po roku z tornistrem na plecach (wypasionym) w tym roku kupilam dzieciakom na kolkach.
      Co za ulga dla plecow moich dzieci.
      Mam nadzieje, ze nie beda sie w przyszlosci wozic z powaznymi problemami z kregoslupem, z jakim wozi sie moj maz (spadek po edukacji podstawowej, niestety). Tyle, ze u nas na szczescie pracuja normalni, myslacy ludzie w szkole.

      Pani dyrektor zycze noszenia prywatnych rzeczy w reklamowce ;) (bedzie bezpieczniej, efektowniej i w ogole wpasuje w panujaca w tej szkole mode ;) )

      Albo w tornistrze, ktory juz na starcie (czyli pusty) wazy grubo ponad 1 kg ;)
    • martica tak, lepiej targac ponad 5 kg na plecach 19.09.10, 15:41
      Rece opadaja - wolice zeby dzieci targaly na plecach nawet okolo 8 kg?? Krzywy kregoslup i zwyrodnienia na starosc w pakiecie.
      Tylko tornistry na kolkach i powinien byc NAKAZ URZEDOWY uzywania tylko i wylacznie ich lub plecakow majacych paski na biodra i piersi, zeby odciazyc kregoslup

      -
      Nie wierz bajce - samograjce/omijaj węża, trenuj gamy,/słuchaj mamy,nie szukaj męża./Baw się lalkami, chłop to dynamit
      • shal2010 Re: tak, lepiej targac ponad 5 kg na plecach 19.09.10, 17:24
        Nakaz powinien być byś się nie wypowiadała. Najlepiej ustawowo.
    • editoja Re: Tornistry na kółkach: groźne czy zbawienne? 19.09.10, 15:43
      To znaczy, że to słaba Rada Rodziców. Rady Rodziców obowiązkowe w szkołach od kilku lat to podmiot powoływany na podstawie ustawy o oświacie. Mają naprawdę duże uprawnienia i możliwość ingerencji w pracę szkoły. Tylko mało gdzie Rady Rodziców wykorzystują swoje uprawnienia. Druga sprawa, że ani dyrektorom szkół, ani często nauczycielom nie zależy na tym by rodzice odgrywali większą rolę w życiu szkoły. Owszem jeśli są potrzeby to są rodzice potrzebni, ale brak jest współpracy. Inna sprawa, że w dużych miastach rodzicom też się nie chce, albo czasu nie mają. W mniejszych miejscowościach wszyscy się znają i nie chcą się wychylać. Mało szkół jest w Polsce gdzie bariera rodzic - szkoła została zburzona. Nauczyciele narzekają na rodziców, rodzice na nauczycieli. Do Rad Rodziców najczęściej są wybierani ( chociaż oczywiście są wyjątki) rodzice, którzy przytakują na wszystkie pomysły dyrektorów i te dobre i te złe. Nie ma konstrukcyjnej dyskusji. Rodzice, którzy mogliby w radach rodziców działać, którzy mają takie możliwości do rad się nie pchają, bo po co się wychylać, "moje dziecko dobrze uczy się więc po co...?", "to i tak nic nie da..." i wiele innych argumentów. Sprawę tornistrów na kółkach można załatwić bardzo prosto... zebranie na sali gimnastycznej wszystkich rodziców debata na tematów plusów i minusów, a potem mała ankieta... Problem byłby jedynie gdyby rodzice podzielili się po połowie. W co wątpię. Osobiście mam mieszane odczucia co do tych tornistrów na kółkach, raczej skłaniałbym się ku poglądowi, by "odchudzić" jak najbardziej zwykły tornister. Co do problemów opisanych przez sajgon22. Występują one w wielu szkołach ale można to zmieniać, nie zawsze przez rok czy dwa. Może to potrwać i 4-5 lat ( długo? pewnie tak ale w szkole rewolucje doprowadzą tylko do konfliktów i do tego , że bariera rodzic-szkoła pogłębią się. Dlatego 4-5 lat krok po kroku na zasadzie ewolucji), ale można. Tylko pierwsze odważne kroki musi zrobić Rada Rodziców...
    • Gość: glut Re: Tornistry na kółkach: groźne czy zbawienne? IP: 62.69.221.* 19.09.10, 15:48
      Zatrudnić więcej świetliczanek! Przecież od dawna wiadomo, że podstawową funkcją szkoły jest przechowalnictwo.
      • Gość: Alojz Re: Tornistry na kółkach: groźne czy zbawienne? IP: *.maine.res.rr.com 19.09.10, 16:33
        Tak wiec w Polsce wszystko jest na kolkach - i tornister i krzyz i rozne inne instytucje... Mobilny narod ci Polacy...
    • shal2010 Re: Tornistry na kółkach: groźne czy zbawienne? 19.09.10, 17:11
      3 sprawy na które odpowiem

      1- na zieloną szkołę jechać nie musisz, jak chcesz inną firmę znajdź uznanie wśród rodziców i wymuś zmianę.
      2- Moim zdaniem mundurki to najlepsza rzecz na świecie no ale każdy ma swoje racje. Powiem tak że napewno mniej kasy wyda się na mundurek niż codzienne zmienianie bluz. po za tym jak masz 1 egzemplarz to uczysz się dbania o niego a tego 99% dzieciaków nie potrafi. Jak raz czy 2 poszedłby uwal.. do szkoły i by go zjechali koledzy i koleżanki zaraz zacząłby dbać. Takich rzeczy ciężko nauczyć.

      3- tak szkoła nic nie daje a cały program nauczania jest z du.. ale za to szkoła nie odpowiada ale MEN i twoi posłowie których wybrałeś. JA na PIS PO PSL I SLD nie głosowałem przykro mi :]

      A teraz wracając do plecaczków. Boże czy wy ludzie nie widzicie że rośnie wam pokolenie KALEK? NIE TYLKO UMYSŁOWYCH ALE W DODATKU FIZYCZNYCH? Daje głowę że za 20 lat każdy z nich bez schodów ruchomych na rysy się nie zapuści. No ale cóż społeczeństwo samo podejmuje takie wybory. A i zwróćcie uwagę na zainteresowania młodzieży i ludzi w wieku 22 lat. Co robią po szkole czy pracy. NIC TV i NET no i impreza jak kasę rodzice dadzą. Smutne czasy nastały i nie chodzi tutaj już o politykę ale o psychofizyczne podejście ludzi do siebie i jakiś zainteresowań.

      student/pracownik.
      • zendafun Re: Tornistry na kółkach: groźne czy zbawienne? 21.09.10, 09:10
        shal2010 napisał:

        > 3 sprawy na które odpowiem
        >
        > 1- na zieloną szkołę jechać nie musisz, jak chcesz inną firmę znajdź uznanie wś
        > ród rodziców i wymuś zmianę.
        > 2- Moim zdaniem mundurki to najlepsza rzecz na świecie no ale każdy ma swoje ra
        > cje. Powiem tak że napewno mniej kasy wyda się na mundurek niż codzienne zmieni
        > anie bluz. po za tym jak masz 1 egzemplarz to uczysz się dbania o niego a tego
        > 99% dzieciaków nie potrafi. Jak raz czy 2 poszedłby uwal.. do szkoły i by go zj
        > echali koledzy i koleżanki zaraz zacząłby dbać. Takich rzeczy ciężko nauczyć.
        >
        > 3- tak szkoła nic nie daje a cały program nauczania jest z du.. ale za to szkoł
        > a nie odpowiada ale MEN i twoi posłowie których wybrałeś. JA na PIS PO PSL I SL
        > D nie głosowałem przykro mi :]
        >
        No tak, ostatni argument jest najważniejszy. Ty to jesteś "miszcz" a reszta, idioci.
        Problem nie leży w obowiązkowych mundurkach, problemem jest to że płacisz za nie przed wakacjami i robi je najdroższa firma w mieście (trykot AC). Za to w szkole mojego starszego też panują przyjemne zwyczaje, koszulka z jednokolorowym nadrukiem - 25 zł (kosztuje poniżej 10-ciu, z nadrukiem i nawet 30-to % vatem).
    • anasz Tornistry na kółkach: groźne czy zbawienne? 19.09.10, 17:34
      Jasne szkoła jest dla UCZNIÓW i ich rodziców, to oni decydują co jest lepsze! i nie tylko w szkole społecznej czy prywatnej!!!!
      A swoją drogą ciekawi mnie czemu zakazuje tych plecaków dyr szkoły nr 10, a kurator sprawdza to dzwoniąc do szkoły nr 3 ??
    • Gość: nauczycielz komuny Szkoła jest dla nauczycieli karta też temu służy IP: *.adsl.inetia.pl 19.09.10, 18:06
      dyrektorka tkwi w komunie że tego już nie da się zmienić. I taka jest polska szkoła.W szkole więcej zrabia ten kto ma wiekszy staż nie ważne czego uczysz i jak uczysz ważny jest staż.dzisiaj byle wefista z wiekszym stażem ma więcej niż np matematyk czy anglista zmniejszym. I taki jest stan nauczycielstwa polskiego roszczeniowi a szkołe traktują jakby była dla nich nie dla dzieci
      • Gość: nauczycielz komuny Dzieci ubywa nauczycieli nie redukują IP: *.adsl.inetia.pl 19.09.10, 18:18
        a jest okazja ich przebrać. przecież kazdy ma stycznośc z nauczycielami i wie że są perełki i są też beznadziejni.
    • sprycmok Tornistry na kółkach: groźne czy zbawienne? 19.09.10, 18:19
      SKORO JEST TAKI PROBLEM Z PRZEMIESZCZANIEM SIĘ UCZNIÓW Z KLASY DO KLASY,ZE WZGLĘDU NA LATAJĄCE TORNISTRY CZY TEŻ INNE JEŻDZĄCE REKLAMÓWKI,PROPONUJĘ POZOSTAWIENIE UCZNIÓW W JEDNEJ KLASIE . NIECH PRZEMIESZCZAJĄ SIĘ NAUCZYCIELE,NO CHYBA ŻE BOJA SIĘ ATAKU ZE STRONY NIESIONEGO PRZEZ NICH DZIENNIKA.PIER... SIE W GŁÓWKACH SZANOWNEJ RADZIE NAUCZYCIELSKIEJ
      • snellville Re: Tornistry na kółkach: groźne czy zbawienne? 19.09.10, 19:30
        sprycmok napisał:

        > SKORO JEST TAKI PROBLEM Z PRZEMIESZCZANIEM SIĘ UCZNIÓW Z KLASY DO KLASY,ZE WZGL
        > ĘDU NA LATAJĄCE TORNISTRY CZY TEŻ INNE JEŻDZĄCE REKLAMÓWKI,PROPONUJĘ POZOSTAWIE
        > NIE UCZNIÓW W JEDNEJ KLASIE . NIECH PRZEMIESZCZAJĄ SIĘ NAUCZYCIELE,NO CHYBA ŻE
        > BOJA SIĘ ATAKU ZE STRONY NIESIONEGO PRZEZ NICH DZIENNIKA.PIER... SIE W GŁÓWKACH
        > SZANOWNEJ RADZIE NAUCZYCIELSKIEJ
        >
        >


        O ile dobrze pamietam 1-3 klasy nie zmienialem sali klasowej.
        Mam 47 lat i w dobrej formie ale tez kupilbym ten na kolkach...a jak.
        Dobry pomysl z tymi kolkami,natargalo sie ten tornister oj natargalo.
        Gdyby pani nauczyciel byla w lepszej formie wypadku by nie bylo,rownie dobrze mozna wywalic sie na dlugopisie.
        Moze zamyslona byla w tym czasie o panu od WF-U.
    • ubiquitousghost88 Dupę na kółka, a głowę w chałupie zostawiać! 19.09.10, 18:55
    • arabella7 Straż miejska i policja od 1 wrzesnia to był hit ! 19.09.10, 20:28
      A co powiecie na fantastyczne postawienie nas pod sciana z parkingiem pod szkola. Zamawia sie na nas policje i straz miejska i na zebraniach zakazuje parkowania na terenie szkoly. Tam musi byc miejsce dla kadry zarzadzajacej. A my najlepiej jak zaprakujemy 500 m od szkoly. Zamiast zadbac realnie o parkingi pod szkola lepiej karac, typowo komunistyczne myslenie !!!
      • Gość: onn Re: Straż miejska i policja od 1 wrzesnia to był IP: 188.33.229.* 20.09.10, 07:15
        Moje dziecko było wcześniej w SP 7 tam to był horror, w SP 10 zostaliśmy mile przyjęci, dyrekcja i pracownicy otwarci na rodziców. Gdybyście przeszli horror jaki przechodziły dzieci w SP 7 za czasów poprzed niej dyrektorki która o dziwo teraz pracuje w MOPR to byście inaczej patrzyli. A dziennikarze powinni zainteresować się co było powodem odejscia poprzedniej dyrektorki z SP 7 i jakim cudem trafiła do MOPR, byłby to napewno ciekawszy artykuł
        • Gość: Gosc Re: Straż miejska i policja od 1 wrzesnia to był IP: *.adsl.alicedsl.de 20.09.10, 07:33
          //- Rodzice informują, że zakaz jest, a dyrekcja, że zakazu nie ma. Mamy słowo przeciw słowu - mówi pani rzecznik.

          i co z tym zrobisz matołku ?
          • Gość: Ja Re: Straż miejska i policja od 1 wrzesnia to był IP: *.szczecin.vectranet.pl 20.09.10, 08:46
            Gość portalu: Gosc napisał(a):
            > //- Rodzice informują, że zakaz jest, a dyrekcja, że zakazu nie ma. Mamy słowo
            > przeciw słowu - mówi pani rzecznik.
            >
            > i co z tym zrobisz matołku ?

            A czytać potrafisz?

            "Wicedyrektor Hanna Guzik w rozmowie z "Gazetą" zapewnia, że formalnego zakazu nie ma.
            - Jesteśmy jako szkoła przeciw tym tornistrom, ale decyzję zostawiamy radzie rodziców, która zbiera się 23 września - mówi wicedyrektor."

            Możesz jeszcze to przeczytać: sp10szczecin.pl/index.php?id=27
        • Gość: mama 6-sty Re: Straż miejska i policja od 1 wrzesnia to był IP: *.chello.pl 20.09.10, 19:03
          oj potwierdzam potwierdzam!!
      • Gość: Ja Re: Straż miejska i policja od 1 wrzesnia to był IP: *.szczecin.vectranet.pl 20.09.10, 08:43
        > A co powiecie na fantastyczne postawienie nas pod sciana z parkingiem pod szkola.

        Piszesz o tym kawałku placu przed wejściem na terenie szkoły? Nie bądź śmieszna, zmieści się tam z 10 aut, a na zebrania przyjeżdża kilkadziesiąt, i tak parkowała byś 500 ma od szkoły. Swoją drogą jeśli przejście 500 m sprawia ci problem, to pozostaje współczuć z powodu braku kondycji lub lenistwa. Wracając do parkingu - jest rozwiązanie które powinno zadowolić wszystkich zmotoryzowanych rodziców, na zebraniu w październiku możesz wystąpić z taką propozycją - zlikwidować szkolne boisko i zrobić tam parking. Nie będzie problemów ani na zebraniach, ani rano jak przywozi się pociechy do szkoły.

        Porażający jest brak umiejętności czytania ze zrozumieniem - w tej kategorii zdecydowanie wygrywa osoba o nicku 'anasz' "A swoją drogą ciekawi mnie czemu zakazuje tych plecaków dyr szkoły nr 10, a kurator sprawdza to dzwoniąc do szkoły nr 3 ??" - Gdzieś ty to wyczytał/a?

        Przecież jest jasno napisane: "Wicedyrektor Hanna Guzik w rozmowie z "Gazetą" zapewnia, że formalnego zakazu nie ma.
        - Jesteśmy jako szkoła przeciw tym tornistrom, ale decyzję zostawiamy radzie rodziców, która zbiera się 23 września - mówi wicedyrektor."
        Ciekawe kto ze zwolenników tornistrów na kółkach kontaktował się z osobami z Rady Rodziców i przekonywał je do swoich racji? Pewnie nikt, no bo po co? Przecież taka rada to 'przydupasy' na usługach dyrekcji ;-) Właśnie, a jak wyglądają na ogół wybory do trójki klasowej i rady rodziców?
        - Nauczyciel: Czy ktoś jest chętny do trójki klasowej?
        - Tu zapada krępująca cisza, jedni cielęcym wzrokiem patrzą za okno, inni nagle muszą coś zanotować na karteczkach. Cisza..... Cisza.....
        - Nauczyciel: To może osoby które były w trójce w poprzednim roku zgodzą się kontynuować to w tym? Kto jest za tymi kandydaturami?
        - Rodzice się ożywiają, wszyscy są zachwyceni takim rozwiązaniem ...no może poza trójką nieszczęśników którym głupio odmówić i się wycofać.
        - Nauczyciel: Musimy jeszcze wybrać naszego reprezentanta w Radzie Rodziców...
        - Tu zapada krępująca cisza, jedni cielęcym wzrokiem patrzą za okno, inni nagle muszą coś zanotować na karteczkach. Cisza..... Cisza.....
        - Nauczyciel: no to może tak jak w poprzednim roku przedstawicielem nadal będzie..... itd.
        ...dziwicie się że takie Rady Rodziców nic nie są w stanie zrobić?

        Osobiście nie przepadam za dyrektorką SP10, raczej nadajemy na diametralnie różnych częstotliwościach, jednak wiele punktów z regulaminu szkolnego uważam za wartościowe - np. mundurki (o dziwo nie zauważyłem żeby dzieci które znam się buntowały się przeciwko nim), zakaz używania telefonów komórkowych na terenie szkoły, zakaz noszenia biżuterii, dbałość o schludny wygląd itp. To w połączeniu z dobrymi wynikami w nauce mojego dziecka wypada bardzo pozytywnie. Martwi mnie tylko, że za jakiś czas będzie musiało pójść do gimnazjum i może trafić w bardziej 'luzackie' klimaty :-/
        • zendafun Re: Straż miejska i policja od 1 wrzesnia to był 21.09.10, 09:19
          Gość portalu: Ja napisał(a):

          > > A co powiecie na fantastyczne postawienie nas pod sciana z parkingiem pod
          > szkola.
          To w połączeniu z
          > dobrymi wynikami w nauce mojego dziecka wypada bardzo pozytywnie. Martwi mnie
          > tylko, że za jakiś czas będzie musiało pójść do gimnazjum i może trafić w bardz
          > iej 'luzackie' klimaty :-/
          Co do wyborów, masz rację. Tak to właśnie wygląda. A co do reszty... żebyś się nie zdziwił tymi wynikami. Poziom wiedzy latorośli sprawdzi egzamin do odpowiedniego gimnazjum. W tym roku szkoła wypadła - TRAGICZNIE!!! Niezależnie od zachwytów na poziomem nauczania i papierowymi dyplomami z pierdylionów konkursów to poziom nauczania w szkole jest mocno przereklamowany. Fakt, nie mam porównania z innymi, może jest jeszcze gorzej a ja jestem rozpieszczony 10-tką.
      • zendafun Re: Straż miejska i policja od 1 wrzesnia to był 21.09.10, 09:13
        arabella7 napisała:

        > A co powiecie na fantastyczne postawienie nas pod sciana z parkingiem pod szkol
        > a. Zamawia sie na nas policje i straz miejska i na zebraniach zakazuje parkowan
        > ia na terenie szkoly. Tam musi byc miejsce dla kadry zarzadzajacej. A my najlep
        > iej jak zaprakujemy 500 m od szkoly. Zamiast zadbac realnie o parkingi pod szko
        > la lepiej karac, typowo komunistyczne myslenie !!!
        Pomijam, chociaż może nie powinienem, to że kadra wjeżdża na plac przed szkołą. Ale sądząc po Twojej wypowiedzi to są buce którzy wjadą nawet do klasy, gdyby się dało. Mniej więcej tacy sami wyrzucają śmieci w lesie, niedaleko swoich wypasionych domów na Warszewie.
    • Gość: XXForEver Re: Tornistry na kółkach: groźne czy zbawienne? IP: 62.69.221.* 20.09.10, 09:59
      A ja bym takie meleksiki, takie wózeczki z napedem elektrycznym. Jak na polu golfowym można, to czemu nie w szkole? Poza tym dzieci dowartosciowane, kroczy sobie chodniczkie, wierny wózeczek za nim. Odrobina luksusu w takiej nędzy jak Szczecin nikogo nie zaskoczy. To miasto orientalnych kontrastów jak nie przymierzając Karaczi.
      • Gość: potencjalny klient Ciekawe czemu ta szkoła nie zarabia na basenie? IP: *.globalconnect.pl 20.09.10, 10:14
        Mozliwe że jaki dyrektor to taka organizacja.Powinna wypozyczać go dla dzieci z miasta z innych szkół.Basen popołudniami stoi pusty a mógłby zarabiać na swoją eksploatację.No ale jak się skupia dyrektor na małoistotnych sprawach to nie ma się czasu na poważne sprawy.
    • gosiek09 Tornistry na kółkach: groźne czy zbawienne? 20.09.10, 15:40
      Zgadzam się, że czas, aby ktoś przyjrzał się temu co dzieje się w SP 10. Fajna szkoła, z dobrą bazą, położona dogodnie dla wielu osób z północnych dzielnic Szczecina, które nie mają szkoły blisko miejsca zamieszkania, rodzice, którym zależy na edukacji dzieci. Jednym słowem sytuacja o której większość dyrektorów szkół może tylko pomarzyć i Dyrekcja, która potrafi to ... zmarnować.
      Dlaczego Pani Guzik mówi, że zakazu (jednego z wielu "dziwnych" ) nie ma, skoro sama jeszcze w czerwcu, na zebraniu rodziców słyszałam od wychowawcy, że zabrania się używać plecaków na kółkach. Ale to drobiazg w porównaniu z funkcjonowaniem stołówki. Obiady na wrzesień trzeba było wykupić w sierpniu i Pani Dyrektor jak sama stwierdziła " nie będzie robiła wyjątków". W czasie roku szkolnego też są jedynie 2 - 3 dni na wykupienie posiłków. Później nie jest to możliwe. Tak więc chociaż w szkole jest stołówka i rodzic chcący za posiłki zapłacić to nawet jak mamie "wyskoczy" nam niespodziewany wyjazd służbowy,czy dziecko musi dłużej zastać w szkole obiadu nie zje, BO NIE.
      Poziom nauczania, którym tak lubi się chwalić Pani Dyrektor. Trudno w klasie córki znaleźć kogoś kto nie uczy się angielskiego prywatnie, bo lekcje to zależnie od nastroju : farsa lub dramat.
      W tym roku zmieniono VI klasie nauczycielkę matematyki, na Panią, która dopiero zaczyna pracę, (czwarte klasy dostały nauczycielki z większym stażem pracy). Dlaczego ? BO TAK.
      Na lekcjach zaczęły się dziać dziwne rzeczy, a rodzice "stadnie" wyszukują różnego typu kursów i innych ( najczęściej odpłatnych) zajęć z matematyki.
      Tak więc zarówno angielskiego jak i matematyki uczniowie, dzięki zapobiegliwości rodziców, nauczą się po lekcjach poza szkołą, a Pani Dyrektor ogłosi kolejny sukces !
      O takich przedmiotach jak Informatyka czy technika nie warto wspominać, bo każdy kto ma dziecko w tej szkole rozumie. Chyba, że ktoś się tym w końcu zajmie.
      • Gość: Rodzic Re: Tornistry na kółkach: groźne czy zbawienne? IP: *.tktelekom.pl 20.09.10, 16:26
        Kochani, czy wam się we łbach poprzewracało? Korzystacie z doskonałem szkoły za darmo i macie jeszcze nie wiem jakie wymagania. To co mają powiedzieć rodzice, którzy za oświatę swoich dzieci płacą kasę w szkołach niepublicznych (ja) albo korzystają z jednej z wielu innych podstawówek o poziomie poniżej przeciętnej.

        Ale po kolei. Jeśli o zakazie używanie trolleybusów mówiono na zebraniach w czerwcu to czemu zaowocowało to wysypem tychże po wakacjach?

        Termin wykupu obiadów podawany jest na szkolnej stronie internetowej w rubryce Komunikaty. Są to 3 dni, godzinach 9:00-17:00, ew. 17:30. Jeśli rodzic przywozi/odbiera dziecko z północnych dzielnic miasta to nie będzie problemu z opłaceniem, a gdyby był to przecież dzieciak sam może się na przerwie pofatygować do pok. 41.
        Zresztą jak ktoś napisał, ostatecznie umożliwiono gapowiczom wykupienie obiadów we wrześniu, i też komuś na tym forum źle.

        Dodatkowego nauczania języka w sytuacji gdy w szkole są tylko 2 godziny uniknąć się nie da, Często nie da się tego uniknąć nawet w szkole niepubicznej gdzie godzin tych jest 5 lub więcej. Nie każde dziecko jest talentem językowym i ma umiejętności oraz motywację, żeby się skutecznie uczyć.

        Kursy matematyki i podobnych w klasie 6. to standard, rekrutacja do GM blisko. Program szkolny tego nie uzględnia, więc nie ma wyjścia. Ew. słuszne pretensje do autorów reformy wprowadzającej gimnazja.

        Oczywiste jest, że sukces dzieci zależy tak od szkoły jak i od rodziców. Dyrektorka pławi się nim np. na wręczeniu nagród prezydenta a rodzice na obiadzie u babci, w czym jest problem.

        Krótko mówiąc odbija wam już. Macie doskonały jak na warunki szkoły publicznej poziom nauczania całkiem za darmo a jeszcze wszystko się nie podoba. Spróbujcie skorzystać z oferty którejkolwiek innej szkoły, ktoś tu np. wspomniał SP7 to może zrozumiecie, że każdego zadowolić się nie da, a macie i tak bardzo dużo, kosztem reszty mieszkańców.

        Dyrektorkę Wojtaszewską pamiętam sprzed 30 lat gdy była jeszcze nauczycielką w tej szkole i jest naprawdę jedna z najsympatyczniejszych osób. Jestem pewien, że się fundamentalnie nie zmieniła. A ta Guzik nie wiem.
        • Gość: Wiktoria Re: Tornistry na kółkach: groźne czy zbawienne? IP: 109.243.255.* 20.09.10, 16:44
          hmm moje trzecie dziecko chodzi do tej szkoły i czytając te wszystkie komentarz, zastanawiam się czy na pewno komentarze dotyczą tej samej szkoły do której chodziły i chodzą moje dzieci.
          Zdarzały się wprawdzie rożne czasami dziwne sytuacje ale zawsze dawało się je rozwiązywać w bardzo prosty sposób, trzeba było ruszyć swoje tak zwane cztery litery przejść sie do szkoły i najnormalniej w świecie porozmawiać z nauczycielami. Po co oczerniać ludzi pisać o nich jakieś głupoty. A jeśli nie chce cie komuś poświęcić chwili czasu to lepiej dalej tu pisać bo i tak to nie przyniesie żadnych rezultatów, a jeśli ktoś chce się wyżyć to lepiej iść na siłownię.
        • bezgranic1 Re: Tornistry na kółkach: groźne czy zbawienne? 20.09.10, 17:51
          Gość portalu: Rodzic napisał(a):

          > Dyrektorkę Wojtaszewską pamiętam sprzed 30 lat gdy była jeszcze nauczycielką w
          > tej szkole i jest naprawdę jedna z najsympatyczniejszych osób. Jestem pewien, ż
          > e się fundamentalnie nie zmieniła. A ta Guzik nie wiem.


          Zapewniam, że w głowach nikomu się nie przewraca. Moim zdaniem Dyrekcja szkoły narusza prawa dziecka. Tornister na kółkach nie jest towarem zakazanym. Jest grupa dzieci, które ze wzgledów zdrowotnych nie moga dźwigać ciężkich rzeczy ale jest też sporo dzieci bez przeciwskazań, które najzwyczajniej chcą sobie ulzyc w noszeniu takich ciężarów, dzień w dzień. O przechowywaniu książek w szkole nie ma mowy, a nawet gdyby było to możliwe, dzieciak i tak musiałby je nosić, ponieważ zadania domowe opierają się przede wszystkim na wiadomościach z podręczników.

          W maju ubiegłego roku, Dyrekcja zabroniła uczniom pozostawiania tornistrów na holu, na czas spożywania obiadu w stołówce szkolnej. Prośby nie pomogły, więc zlikwidowano ławki z holu .... i po problemie. W tym samym czasie, zamknięto na pewien czas szkolną czytelnię, dzieci, które każdego dnia odrabiały tam lekcje, zostały zmuszone robić to na podłodze w holu. Mnie jako człowieka naprawdę poruszył taki widok, a czy Dyrekcja tego nie widziała???? Przecież jest monitoring. Dodam, ze jako rodzic często czekałem w szkole na dziecko, które miało sks-y, chodziłęm jak głupi w kółko, bo nie było gdzie usiąść.

          Oj zmiany by się przydały i Wydział Oświaty mógłby się obudzic i zobaczyć jak traktuje sie dzieci w tej elitarnej szkole. Ważna jest tylko średnia ocen.

          I dodam, ze wiele razy usłyszałem, ze nikt nikogo nie trzyma w tej szkole, jeśli coś komuś nie odpowiada, to droga wolna .... Przykre :( Przykre, bo to nasza szkoła rejonowa.

          Zagadka:
          kto oprócz Dyrekcji, czuje się w gabinecie dyrektorskim jak u siebie i wchodzi tam bez pukania, nie bacząc na rodziców-interesantów???






          • Gość: GośćII Re: Tornistry na kółkach: groźne czy zbawienne? IP: *.szczecin.net.unizeto.pl 21.09.10, 08:57
            Ale macie problemy! Robimy z dzieci kaleki. MOda nie może przyćmić bezpieczeństwa dzieci. Odpowiedzcie sobie na pytanie , co byłoby w sytuacji gdzie wasze dziecko dostanie spadająca ze schodów walizką? Do kogo będziecie mieć pretensję? Mam drugie dziecko w tej szkole i wszystkim ją polecam. Nawet jeżeli jest to szkoła rejonowa -to przecież można sobie wybrać taka szkołę poza rejonem, która spełnia oczekiwania. Jeżeli ktoś wybiera daną szkołe, musi dostosować się do obowiązujących w niej zasadach. Tak przecież jest wszędzie: w pracy, w przedszkolu itp. MoŻe spojrzymy na ważniejsze kwestie takie jak sukcesy naszych dzieci w tej szkole. W poprzednim roku SP 10 otrzymała najwiecej nagród prezydenta ze wszystkich szkół podstawowych . To chyba na dobrym wykształceniu najbardziej powinno nam zależeć. Wszystkie inne rzeczy mozna rozwiązać nie robiąc z tego afery.
        • 1przeciwnik_glupoty Re: Tornistry na kółkach: groźne czy zbawienne? 20.09.10, 17:57
          Gość portalu: Rodzic napisał(a):

          Czytam i poważnie się zastanawiam, czy to napisał rodzic, czy nauczycielka wyuczona w szkółce ówczesnego systemu...

          > Kochani, czy wam się we łbach poprzewracało? Korzystacie z doskonałem szkoły za
          > darmo i macie jeszcze nie wiem jakie wymagania. To co mają powiedzieć rodzice,
          > którzy za oświatę swoich dzieci płacą kasę w szkołach niepublicznych (ja) albo
          > korzystają z jednej z wielu innych podstawówek o poziomie poniżej przeciętnej.

          Kochanieńka - za tę szkołę płacą podatnicy i oczekują poziomu. Reszta dywagacji to dyrdymały.

          > Ale po kolei. Jeśli o zakazie używanie trolleybusów mówiono na zebraniach w cze
          > rwcu to czemu zaowocowało to wysypem tychże po wakacjach?

          To dyrektorka okłamuje kuratorium czy nie? Poza tym w tym kraju jeszcze rodzice mogą o swoich dzieciach decydować. Nie zaś dyrektorka ma robić co jej się podoba i wydawać odezwy porządkowe. Komuna minęła.

          > Termin wykupu obiadów podawany jest na szkolnej stronie internetowej w rubryce
          > Komunikaty. Są to 3 dni, godzinach 9:00-17:00, ew. 17:30. Jeśli rodzic przywozi
          > /odbiera dziecko z północnych dzielnic miasta to nie będzie problemu z opłaceni
          > em, a gdyby był to przecież dzieciak sam może się na przerwie pofatygować do po
          > k. 41.
          > Zresztą jak ktoś napisał, ostatecznie umożliwiono gapowiczom wykupienie obiadów
          > we wrześniu, i też komuś na tym forum źle.

          Gapowiczów? Tak się tytułuje tych, co się nie stosują do zarządzeń? Co za buta!
          Kobiecino kochanieńka - XXI wiek mamy, uczyłaś się w szkółce śpiewać o nim socjalistyczne pieśni. To, że nie można zapłacić on-line pokazuje na jakim poziomie kształci szkoła.

          > Dodatkowego nauczania języka w sytuacji gdy w szkole są tylko 2 godziny uniknąć
          > się nie da, Często nie da się tego uniknąć nawet w szkole niepubicznej gdzie g
          > odzin tych jest 5 lub więcej. Nie każde dziecko jest talentem językowym i ma um
          > iejętności oraz motywację, żeby się skutecznie uczyć.

          Dyrdymały o niczym.
          > Kursy matematyki i podobnych w klasie 6. to standard, rekrutacja do GM blisko.
          > Program szkolny tego nie uzględnia, więc nie ma wyjścia. Ew. słuszne pretensje
          > do autorów reformy wprowadzającej gimnazja.
          Dyrdymały o niczym. Uczeni poprzednim systemem zarządzający szkołą też nie umieją wdrożyć w niej płatności elektronicznych.

          > Oczywiste jest, że sukces dzieci zależy tak od szkoły jak i od rodziców. Dyrekt
          > orka pławi się nim np. na wręczeniu nagród prezydenta a rodzice na obiadzie u b
          > abci, w czym jest problem.

          Dyrdymały o niczym.

          > Krótko mówiąc odbija wam już. Macie doskonały jak na warunki szkoły publicznej
          > poziom nauczania całkiem za darmo a jeszcze wszystko się nie podoba. Spróbujcie
          > skorzystać z oferty którejkolwiek innej szkoły, ktoś tu np. wspomniał SP7 to m
          > oże zrozumiecie, że każdego zadowolić się nie da, a macie i tak bardzo dużo, ko
          > sztem reszty mieszkańców.

          Woda sodowa do głowy uderzyła kochanieńka.

          > Dyrektorkę Wojtaszewską pamiętam sprzed 30 lat gdy była jeszcze nauczycielką w
          > tej szkole i jest naprawdę jedna z najsympatyczniejszych osób. Jestem pewien, ż
          > e się fundamentalnie nie zmieniła. A ta Guzik nie wiem.
          • Gość: Rodzic Re: Tornistry na kółkach: groźne czy zbawienne? IP: *.tktelekom.pl 21.09.10, 08:35
            > Gość portalu: Rodzic napisał(a):
            >
            > Czytam i poważnie się zastanawiam, czy to napisał rodzic, czy nauczycielka wyuc
            > zona w szkółce ówczesnego systemu...
            >
            To dalej się zatanawiaj bo nie zgadłeś.

            >
            > Kochanieńka - za tę szkołę płacą podatnicy i oczekują poziomu. Reszta dywagacji
            > to dyrdymały.
            >
            > To dyrektorka okłamuje kuratorium czy nie? Poza tym w tym kraju jeszcze rodzice
            > mogą o swoich dzieciach decydować. Nie zaś dyrektorka ma robić co jej się podo
            > ba i wydawać odezwy porządkowe. Komuna minęła.
            >

            Czemu mówisz do mnie kochanieńka, to po pierwsze, jeśli jesteś mężczyzną to zdaje się, że jesteś homo albo inny niepewny.

            Właśnie w tym jest problem, że płacą za tą szkołę wszyscy podatnicy, ja również chociaż dla swoich dzieci szkołę sobie opłacam sam. Narzekania natomiast sączy garsteczka roszczeniowych beneficjentów moich podatków. I to mnie wkurza, bo tacy rodzice nie zasługują na to, żeby korzystać z porządnej szkoły, ale raczej szkołę powinna im dać jakaś dyrektorka z nadania koleżeńskiego w szkole kiepskiej. Wtedy dopiero mogliby mieć pretensje, tyle, że nikogo by one nie interesowały - patrz np. SP7.

            >
            > Gapowiczów? Tak się tytułuje tych, co się nie stosują do zarządzeń? Co za buta!
            >
            > Kobiecino kochanieńka - XXI wiek mamy, uczyłaś się w szkółce śpiewać o nim socj
            > alistyczne pieśni. To, że nie można zapłacić on-line pokazuje na jakim poziomie
            > kształci szkoła.
            >

            Aktualności na stronie internetowej i zapewne ogłoszenia na tablicy to naprawdę wystarczający sposób powiadomienia rodziców. Chyba, że dzieckiem nie interesuje się w ogóle, a oczekiwałby, że wszystkie jego potrzeby magicznie załatwi szkoła, za darmo oczywiście. To jest własnie socjalistyczne oczekiwanie - niech ktoś mi zrobi dobrze.

            Co do indoktrynacji to wszystko zależy od konkretnego nauczyciela. Z całą pewności w SP 10 nie było źle. Ideologia szła w kierunku apolitycznej edukacji morskiej, dzięki osobie patrona, nikt nie bawił się w politykę, zresztą podstawówka to jeszcze nie ten okres w życiu młodego człowieka.

            Płacenie on-line jest trudne w każdej szkole. Szkolne konta bankowe to nie jest prywatny folwark, mają do nich dostęp określone osoby, jeżeli zbierający pieniądze do nich nie należy musi się umówić, nie każdy ma czas na wyświadczania takich grzeczności, itd. To nie jest oczywiste, że jesli szkoła ma konto to problemu nie ma.

            > Dyrdymały o niczym.
            W dalszej części polemiki już się chyba zmęczyłeś próbą myślenia. Odpocznij i doceń to co masz gratis od podatnika dzięki wysiłkowi ludzi z wizją i pasją.
        • gosiek09 Re: Tornistry na kółkach: groźne czy zbawienne? 20.09.10, 18:40
          Gość portalu: Rodzic napisał(a):


          >
          > Termin wykupu obiadów podawany jest na szkolnej stronie internetowej w rubryce
          > Komunikaty. Są to 3 dni, godzinach 9:00-17:00, ew. 17:30.
          > Zresztą jak ktoś napisał, ostatecznie umożliwiono gapowiczom wykupienie obiadów
          > we wrześniu, i też komuś na tym forum źle.

          Przepraszam, rodzice, którzy z różnych przyczyn, choćby nieznajomość planu lekcji dziecka, urlop, nie stawili się karnie przy okienku w wyznaczonym dniu i godzinie w sierpniu to GAPOWICZE ! Ilu rodzicom w końcu Pani Dyrektor umożliwiła ZAPŁACENIE, a ilu odesłała z kwitkiem ?
          >
          > Kursy matematyki i podobnych w klasie 6. to standard, rekrutacja do GM blisko.
          > Program szkolny tego nie uzględnia,

          Chodziło o to co UWZGLĘDNIA program, tylko kwestia poziomu realizacji programu i zmarnowanego roku. W tym roku kursy itp. dla dzieci z SP 10 to raczej zamiast niż oprócz lekcji.
          >
          Doskonały poziom nauczania - czy mamy na myśli m.in. informatykę, angielski ?

          Oczywiście są w tej szkole nauczyciele wspaniali (m.in. nauczanie początkowe ), tylko czy dostatecznie doceniani przez Dyrekcję



          • Gość: mama 6-sty Re: Tornistry na kółkach: groźne czy zbawienne? IP: *.chello.pl 20.09.10, 19:00
            podbijam...nauczycieli starszych klas też trzeba pochwalić:-)))))

            Podsumuję tylko w jeden sposób : najlepsza decyzja trzy lata temu - przeniesienie dziecka to tej szkoły z SP7!!
            • Gość: sp7 Re: Tornistry na kółkach: groźne czy zbawienne? IP: *.globalconnect.pl 21.09.10, 09:11
              teraz dyrektorem SP 7 jest działaczka PO to będzie znakomita szkoła
            • Gość: rodzic123 Re: Tornistry na kółkach: groźne czy zbawienne? IP: *.chello.pl 21.09.10, 13:57
              Ja przeniosłam dziecko do SP10 ze szkoły prywatnej i również jestem bardzo zadowolona z tej decyzji.
        • Gość: 200910 Re: Tornistry na kółkach: groźne czy zbawienne? IP: *.globalconnect.pl 20.09.10, 19:45
          Gość portalu: Rodzic napisał(a):

          > Kochani, czy wam się we łbach poprzewracało? Korzystacie z doskonałem szkoły za
          > darmo i macie jeszcze nie wiem jakie wymagania. To co mają powiedzieć rodzice,
          > którzy za oświatę swoich dzieci płacą kasę w szkołach niepublicznych (ja) albo
          > korzystają z jednej z wielu innych podstawówek o poziomie poniżej przeciętnej.
          >
          > Ale po kolei. Jeśli o zakazie używanie trolleybusów mówiono na zebraniach w cze
          > rwcu to czemu zaowocowało to wysypem tychże po wakacjach?

          Mam wrażenie, ze autorem tych słów jest ktoś z Szanownego Ciała Pedagogicznego z SP10,
          no jak bum cyk cyk :D



        • Gość: kuria Re: Tornistry na kółkach: groźne czy zbawienne? IP: *.globalconnect.pl 20.09.10, 20:11
          Gość portalu: Rodzic napisał(a):

          > Kochani, czy wam się we łbach poprzewracało? Korzystacie z doskonałem szkoły za
          > darmo i macie jeszcze nie wiem jakie wymagania. To co mają powiedzieć rodzice,
          > którzy za oświatę swoich dzieci płacą kasę w szkołach niepublicznych (ja) albo
          > korzystają z jednej z wielu innych podstawówek o poziomie poniżej przeciętnej.


          Takie pytanko mam:
          jeśli Pani dziecko uczy się w szkole niepublicznej, to skąd taka wiedza na temat aktualnej sytuacji w SP10?
          Bo jeśli ma Pani na myśli szkołę sprzed tych 30 lat, to zapewniam, że na pewno wiele się zmieniło i w tej sytuacji takie pisanie dla pisania chyba nie ma sensu.

          Chyba, że ta sprawa, to coś bardzo osobistego :D

          coś w stylu: to moje podwórko i moje zabawki :D
          • Gość: Rodzic Re: Tornistry na kółkach: groźne czy zbawienne? IP: *.tktelekom.pl 21.09.10, 08:42
            >
            > Takie pytanko mam:
            > jeśli Pani dziecko uczy się w szkole niepublicznej, to skąd taka wiedza na tem
            > at aktualnej sytuacji w SP10?
            > Bo jeśli ma Pani na myśli szkołę sprzed tych 30 lat, to zapewniam, że na pewn
            > o wiele się zmieniło i w tej sytuacji takie pisanie dla pisania chyba nie ma s
            > ensu.
            >

            Co to za epidemia z tą panią?

            Oto skąd czerpię wiedzę:
            1. O SP10 słychac na mieście i wielu znajomych posyła tam dzieci. Na etapie szkolnym rodzice - pasjonaci wypytują się między sobą, choćby po to, żeby utwierdzić się we własnym słusznym wyborze.
            2. Beneficjentami nagród prezydenta są tłumy dzieci z SP10, drugie miejsce społeczna na Tomaszowskiej.
            3. Obejrzałem sobie stronę internetową szkoły, jest prowadzona na bieżąco i znacząco ułatwia kontakty ze szkoła. Ilość realizowanych imprez dodatkowych jest imponująca, to mi wystarczy.

            Nic osobistego do SP10 nie mam. Ze szkoły pamiętam tylko dyrektorkę, reszta nauczycieli jest mi obca.
        • Gość: znawca tematu Re: Tornistry na kółkach: groźne czy zbawienne? IP: *.pz3-nat.espol.com.pl 20.09.10, 20:54
          Jedna z nielicznych sensownych opinii w tej dyskusji. Jesli ową wymianę wulgaryzmów można nazwac dyskusją w ogóle...Często zastanawiam się skąd w ludziach tyle postaw roszczeniowych, kolokwialnie ujętego "szukania dziury w całym". Myślę, że stoi za tym spora doza żalu, który nie został otwarcie wyartykułowany, a w tym wypadku także nieuzasadnionych, wyolbrzymionych personalnych animozji, które zaowocowały buntem wobec wszystkiego niemalże, co dotyczy spraw organizacyjnych zw. z życiem szkoły. Obiady, tornistry, szkolne wyjazdy (dane chyba poparte teorią spiskową) a nawet parking...Anonimowi, roszczeniowi nadawcy szukający atencji, w tak mało wyszukany sposób, za tego typu zachowaniami stoją kompleksy Drodzy Państwo...i to spore. Jesli zaś chodzi o główny temat, czyli ekwipunek na kółkach to...nie trzeba używać wyobraźni nawet, to zbyt górnolotne w tej sytuacji, wystarczy przyjść dz szkoły i poświęcic trochę czasu na rzetelną obserwację, wówczas oczom wszystkich ukaże się bolesny upadek tak sensownie brzmiącej poczatkowo idei-owe tornistry zawodzą na każdym kroku, zobaczycie dzieci potykające się o stelaże, dzieci znoszące tornistry na kółkach po schodach...w jednej ręce, lub sciagające je z impetem z całej długości schodów...Naprawdę, nie potrzeba pokładów wyobraźni, aby zrozumieć, że istnienie tego typu "urządzeń" w miejscu, gdzie gromadnie przebywają dzieci generalnie się nie sprawdzi...
      • zendafun Re: Tornistry na kółkach: groźne czy zbawienne? 21.09.10, 09:23
        gosiek09 napisała:

        > więc chociaż w szkole jest stołówka i rodzic chcący za posiłki zapłacić to naw
        > et jak mamie "wyskoczy" nam niespodziewany wyjazd służbowy,czy dziecko musi dłu
        > żej zastać w szkole obiadu nie zje, BO NIE.

        Nie wiem w jakim wieku jest Twoje dziecko ale... dlaczego nie pozwolisz by samo zapłaciło za obiady? To chyba nie przekracza możliwości intelektualnych 8-9 latka? Akurat tu rozumiem dyrektorkę bo niestety, tak krawiec kraje jak mu ... wiadomo co. A jakby tak wszyscy się notorycznie spóźniali? Rodzicom też przydaje się odrobina dyscypliny.
        • gosiek09 Re: Tornistry na kółkach: groźne czy zbawienne? 21.09.10, 19:59
          Jak mam wysłać dziecko w sierpniu będąc z nim na urlopie ( jedyny tydzień tego lata ) !!!

          Tak na marginesie, czy Pan od informatyki z podobnymi sukcesami i zaangażowaniem nie naucza także techniki ?
    • zendafun Re: Tornistry na kółkach: groźne czy zbawienne? 21.09.10, 08:44
      sajgon22 napisała:

      > A może najwyższy czas dokładniej popatrzeć, co dzieje się w tej "elitarnej szko
      > le"? Rada Rodziców uchwala to, co chce dyrektorka, kobieta w wieku emerytalnym,
      >... Chroni się niewydalnych dydaktycznie i merytory
      > cznie nauczycieli, np. informatyk, anglista. A najwięcej o dzieciach wiedzą pan
      > ie świetliczanki i chwała im za to, że widzą jeszcze te dzieci w dzieciach.
      O właśnie, informatyk. Ja chętnie się dołożę do jakiegoś komitetu usunięcia tego szkodnika ze szkoły. Ostatnio dzieciaki przepisują debilne instrukcje z podręcznika bez oglądania komputerów, a pan... a pan nawala w jakąś grę i robi to od lat, jak relacjonowała starsza latorośl.
      • Gość: mowa Re: Tornistry na kółkach: groźne czy zbawienne? IP: *.chello.pl 21.09.10, 11:11
        Potwierdzam, z przykrością. Poza tym może jakieś szkolenie z języka polskiego by się panu od informatyki przydało, bo mówi do dzieci "Nie WŁANCZAJ tego!". Wiem, że tak mówi 3/4 naszej "elity politycznej", ale czy nie mamy prawa oczekiwać od polskiej szkoły, żeby jej nauczyciele mówili dobrze po polsku? Czy kiepski nauczyciel ma prawo mówić niepoprawnie tylko dlatego np., że "uczy" informatyki? Może trudno znaleźć w ogóle nauczyciela takiego przedmiotu, bo informatyk, jeśli jest dobry, pójdzie do pracy za lepszą pensję niż nauczycielska, ale nie wierzę, że ten pan był/jest jedynym chętnym do pracy w szkole...
        • Gość: rodzic Re: Tornistry na kółkach: groźne czy zbawienne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.10, 13:23
          informatyk pól biedy, ale pseudo anglista to jest dopiero tragedia!!
          Jakież musi ten człowiek mieć plecy u pani dyrektor, który z metodyką,
          dydaktyką, jak sądzę nie miał nigdy nic wspólnego, nie sądzę, aby
          miał ukończoną ścieżkę pedagogiczną. Człowiek, który potrafi do
          dziecka podchodzącego do niego powiedzieć, że trzęsie się, jakby miał
          Parkinsona!!! Po czym na rozmowie z dziećmi, dyrekcją wszystkiego się
          wypiera! pani dyrektor broniąc tego niedobitka na zebraniu ma jeszcze
          pretensje do rodziców: jak mogli napisac skarge na pana, mowi, ze to chyba
          z rodzicami jest problem nie z panem!!!! w głowie się nie mieści,
          oddalic pana do sprzątania toalet
      • Gość: Wiktoria Re: Tornistry na kółkach: groźne czy zbawienne? IP: 109.243.62.* 22.09.10, 21:02
        Jak tak dalej pójdzie to nie długo usuniecie wszystkich nauczycieli z tej szkoły, i kto wtedy będzie uczył moje dzieci ....
        Myślę że jest prostsze rozwiązanie tej sytuacji sami zmienicie szkołę skoro tak bardzo ona wam nie pasuje ...
    • lehoo Tornistry na kółkach: groźne czy zbawienne? 22.09.10, 08:05
      Skandalem jest organizacja zajec szkolnych, ktora wymaga noszenia TYLU ciezkich rekwizytow, ze az trzeba kolka do tornistrow doprawiac.
      • 1przeciwnik_glupoty to przekracza zdolności organizacyjne dyrektora... 22.09.10, 10:59
        Ale akurat ta kwestia od lat przekracza zdolności organizacyjne dyrektora, a mimo tego on pozostaje dyrektorem. Za to dyrektor sobie poopowiada jedno kuratorium, drugie rodzicom... zupełnie jak szefowa dyrektora Masojciowa - przykład polityczny z góry idzie.
        • Gość: szkoła dla dzieci dyr zajmij się wynajmem basenu dla dzieci z innych IP: *.globalconnect.pl 22.09.10, 11:14
          szkół i zarabianiem pieniędzy a nie pierdoły ci w głowie.Wtedy bedzie korzyść dla wszystkich dzieci z innych szkól zyskają dodatkowe miejsce do pływania, ty odciązysz budżet miasta utrzymaniem basenu a najważniejsze nie bedziesz miał czasu na pierdoły tornistrowe.Po wypowiedzi twojej że to rodzice są winni cięzkich tornistrów bo wkładają 3 piórniki to dla mnie mnienisz się prostakiem i spychologiem. Wpływ na cięzki tornister ma kadra pedagogiczna która każe na kazdy przedmiot przynosić cegłę i ty że nie zorganizujesz szafki by mogli chociaż piórniki i przyrządy zostawić.Uczeń powinien chodzić do szkoły tylko z zeszytami i zborem zadań i ćwiczeniami.Cegły powinny zostać w domu do odrabiania domowego a nauczyciel powinien wykładać.
          • Gość: syja55 Re: dyr zajmij się wynajmem basenu dla dzieci z i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.10, 09:43
            uważam tą opinię za niesprawiedliwą, dyrektor szkoły jest jednym z najlepszych szczecińskich dyrektorów placówek oświatowych, jest zaangażowany w sprawy szkoły, ten komentarz jest nie na miejscu, pokazuje brak wiedzy o działalności szkoły i jej funkcjonowaniu!!!!!. Podsumowując szkoła cieszy się ogromnym zainteresowaniem rodziców. Czy gdyby było źle dzieciom rodzice by posyłali swoje pociechy do takiej placówki???????????????
            • Gość: as Re: dyr zajmij się wynajmem basenu dla dzieci z i IP: *.globalconnect.pl 28.09.10, 11:28
              dlatego cieszy sie zainteresowaniem bo dzieci mają darmową naukę pływania.Z tym ze na tę darmową naukę pływania składamy się my wszyscy .Jak w pobliżu ma się szkoły bez basenu i z basenem to wiadomo którą szkołę rodzice wybiorą . A basen nie jest zasługą dyra. Zresztą afera tornistrowa spełniła swoje zadanie bo zmusiiła kadre pedagogiczną by nie wymagała noszenia 4-5 cegieł w tornistrach.
    • nati1011 Re: Tornistry na kółkach: groźne czy zbawienne? 22.09.10, 18:51
      Starsza córka chodziła do rejonowej podstawówki. I to był koszmar, ktory dziecko przyprawiło cieżką choproba i wielokrotnym pobytem w szpitalu. W 5 klasie przenieśliśmy ją do 10- tki. Szkoła jest rewelacyjna. Mimo tylko 2 lat i powaznych zaleglosci z poprzedniej szkoły córka dostała sie do pozarejonowego gimnazjum i radzi sobie świetnie.

      Syna już bez wątpliwości posłaliśmy do 10-tki.

      Jak ktoś ma tyle pretensji, to obok sa 2 inne szkoły podstawowe. Jak przenisiecie dzieko do innej rejonówki to pewnie szybko docenicie "koszmar" 10-tki
      • Gość: syja55 Re: Tornistry na kółkach: groźne czy zbawienne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.10, 09:34
        Uważam, że komentarze rodziców są nie na miejscu, po pierwsze obrażają dyrektora szkoły!!!, a po drugie wykazują nieznajomość tematu. Opinia nati 1011 pokazuje inną stronę, że szkoła jest naprawdę dobra, dla dzieci. oczywiście.
        • Gość: syja55 Re: Tornistry na kółkach: groźne czy zbawienne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.10, 09:35
          kształtuje dobrze przygotowanych uczniów do dalszej edukacji szkolnej
    • Gość: pandorabox Re: Tornistry na kółkach: groźne czy zbawienne? IP: 188.33.162.* 06.10.10, 09:06
      Zgadzam się w 100% z tym co piszesz Dodam jeszcze, że w SP10 uprawia się czynny MOBBING na nauczycielach, uczniach i rodzicach W odpowiedzi na głos niezadowolenia rodzica dyrektorka-intrygantka szuka "haka" na dziecko Czy ona pamięta co to PEDAGOGIKA???
    • amigo18 Tornistry na kółkach: groźne czy zbawienne? 07.10.10, 23:57
      Potwierdzam brak jakichkolwiek kompetencji do nauczania dzieci u anglisty (kolejna szkola tego pana) i informatyka . Wiem to, bo zetknąłem sie z oba panami. Kolejnym ciekawym tematem są zajęcia dodatkowe.Zasadą jest, ,iż kazdy nauczyciel organizuje je dla swojej klasy, bez realnych mozliwosci uczestnictwa innych dzieci. Godziny innych zajęć nie sa dostosowane do planu lekcji (w czasie zajęć dzieci mają lekcje). Sama tematyka zajec równiez pozostawia wiele do życzenia. W szkole brak gazetki (trudno za taka uznac coś co wychodzi raz na kilka miesiecy). Słynna strona internetowa powstała niecały rok wcześniej, w czasie gdy swoje strony miały już nie tylko szkoły, ale nawet przedszkola
      • sajgon22 Re: Tornistry na kółkach: groźne czy zbawienne? 08.10.10, 09:23
        Jako rodzić dziecka uczęszczającego do SP 10 juz czwarty rok nie mogę zgodzić się z opinią, że jest to szkoła dobra dla dzieci - ona jest dobra dla rodziców, którym zależy na tym, żeby dzieci gdzieś tam się podostawały. Te kółka zainteresowań na odczepnego, żeby były - i też nie ma żadnej zbiorczej informacji, że się odbywają, kiedy itd. Jest zapowiedź na stronie internetowej i to by było. Osławiony anglista uczy dzieci niepoprawnych struktur językowych! I to już jest dramat! Dziecko chcieliśmy zabrać po 2 miesiącach tego cymesu, ale jest doskonale zintegrowane z klasą i byłoby to dla niej emocjonalnie szkodliwe. Szkoła jest też coraz gorsza. Moi sąsiedzi młodszego dziecka już tam nie posłali. Jest to gra pozorów oparta na wynikach testów. Dzieci ćwiczy się jak malpki. Nie rozwija się ich. I wymaga się od rodziców wspólpracy, czyli trzeba dzieci douczać w domu. Dyrektorka ma manierę nauczycielki swojego wyuczonego fachu z czasów komuny - jest rusycystką. Moja kuzynka po jej nauczaniu do dziś w wieku czterdziestu paru lat ma traumę! Reputacja tej szkoły jest zwodnicza. A wczoraj szczytem okazało się pani od muzyki. Dzieci miały zrobić album Chopin. Oczywiście kolejna praca domowa dla rodziców. Dzieci mają 10 lat i nie wysmarują albumu o kimś i czymś, czego nie sa w stanie pojąć samodzielnie na minimum 10 stron! Ewentualnie rodzic intelektualista albo zapalony meloman może w czasie wolnym wciągać dziecko w swoje hobby. Efekt: pani ogląła te albumy, które jej zdaniem miały ciekawą okładkę! Na resztę nawet nie zerknęła! Afera tornistrowa doprowadziła tylko do kolejnej gry pozorów. Nauczyciele masowo nakazują nam, rodzicom, podpisywać się pod informacją, że dziecko taką czy inną książkę może zostawić w domu. Mają glejt na swoje 4 litery, a dyrektorka "dowód", że się wykazała. Marność efektów widać jednka wtedy, gdy dziecko zachoruje - rodzić musi oblecieć wszystkie klasy i zebrać podręczniki. Gdy nauczyciele zadadzą coś z podręcznika, nie myśląc o tym, że przecież dziecko ma go zostawić w domu. W wielu podręcznikach się wręcz wpisuje jakieś ćwiczenia, np. angielski. Itd. Zmienić musi się generalnie myslenie i w tej szkole i w systemie oświaty w tym państwie. Dla dziecka, to nie znaczy małpie rozwiązywanie testów. Kolorowy podręcznik z masą dodatkowych ćwiczeń nie zastapi kompetencji dydaktycznych nauczyciela. Kółka zainteresowań mają rozwijać w dzieciach ich zainteresowania a nie przygotowywać je do kolejnych konkursów na chwałę szkoły! I jeżeli juz kółko, to prowadzący je musi mieć jakąś koncepcję jego prowadzenia. A tak na kółku historycznym mamy luźne gadki bez związku, a na informatycznym pan pół roku "ćwiczy" dzieciom rękę w paint'cie a sam robi coś w kompie!
        • Gość: nika Re: Tornistry na kółkach: groźne czy zbawienne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.10, 22:42
          Jestem absolwentką tej szkoły. To co tu jest wypisywane to się w głowie po prostu nie mieści. Dyrektorka szkoły, pedagog z ogromnym doświadczeniem, wydała zakaz używania teczek na kółkach, podała racjonalne argumenty przeciwko tym wynalazkom i rodzice bez dyskusji powinni tę decyzję przyjąć do wiadomości i uszanować. Przecież chodzi o dobro ich dzieci. W szkole są szafki dla uczniów od klasy drugiej, maluchy połowę książek zostawiają w klasach, więc w czym rzecz? Sprawa obiadów, to też nie problem. Są zawsze trzy dni na załatwienie tej sprawy.
          Jako absolwentka tej szkoły mam poczucie, że niektórzy rodzice obecnych uczniów to zwykłe lenie i nieudacznicy życiowi i tak wychowują swoje dzieci - na wiecznych, beznadziejnych malkontentów. Od pierwszej klasy sama jeździłam do szkoły autobusem, sama wracałam do domu, odrabiałam lekcje, dbałam o swoje sprawy m.in. o płacenie za obiady, pamiętałam o pracach dodatkowych, kółkach zainteresowań itp. Wszyscy tacy byliśmy, ceniliśmy swoich nauczycieli, szanowaliśmy rodziców. A teraz gdzie człowiek nie spojrzy - miernota. Marudzenie i stękanie. Od takich istot nie można niczego wymagać, nie można oczekiwać, że zrozumiane zostaną starania dyrekcji, po prostu ich inteligencja na to nie pozwala. Ale SP 10 jest dla ludzi ambitnych, uczciwych i mądrych. I takich dzieci i rodziców Pani Dyrektor z całego serca życzę :)
    • pomoc10 Tornistry na kółkach: groźne czy zbawienne? 10.11.10, 01:12
      Bzdury !!! Jak nareszcie pojawiło się udogodnienie dla dzieci to jakaś stara baba,która wozi swój tyłek samochodem i już dawno zapomniała jak to jest byc dzieckiem próbuje dyrygowac! Ludzie,nie dajcie się zwariowac! Skoro są takie możliwości,że nasze dzieci nie muszą - jak my! - dźwigac przerażająco ciężkich plecaków do szkoły załatwiając sobie choroby kręgosłupa to korzystajmy z tego !!! W Polsce panuje paranoja! Naliczyłam nawet 7 rzeczy do jednego przedmiotu !!! (atlas+książka+2 podręczniki+2 zeszyty cwiczen+zeszyt zwykły!!!) Na Zachodzie wszystko jest jasno określone, są szafki w szkołach i dziecko pracuje w szkole a w domu pisze prace pisemne a nie,że jak głupie nosi w tę i z powrotem sterty rzeczy! Sama nosiłam bardzo ciężkie plecaki do szkoły-moja mama załamywała ręce-i nie chciałabym powtórki z historii...
      Poza tym pamiętajmy-tornistry na kółkach nie są groźne dla dzieci! Wszystko zależy,co z nim dziecko wyczynia! Przedmiot jak przedmiot...pytanie jak się go używa :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka