Dodaj do ulubionych

Wiec przeciwko homofobii i Elżbiecie Radziszews...

03.10.10, 20:12
Będą walczyć długo.
Razem odliczamy czas tej "walki".
Wszyscy członkowie wymienionych środowisk to razem 30 osób?????????
Obserwuj wątek
    • Gość: mruk Re: Wiec przeciwko homofobii i Elżbiecie Radzisze IP: *.szczecin.mm.pl 03.10.10, 20:37
      w Szczecinie strach nawet manifestować
      • beatrix13 faktycznie, najważniejszy problem państwa 03.10.10, 20:43
        śmiech na sali
        • Gość: sotej Re: faktycznie, najważniejszy problem państwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.10, 20:59
          Na szczęście w demokracji rację ma większość...
    • Gość: rech Re: Wiec przeciwko homofobii i Elżbiecie Radzisze IP: *.chello.pl 03.10.10, 20:59
      Nie chwytam, to były tam te mniejszości czy tylko paru czerwonych?
    • Gość: Vlad.H. dlaczego rozne srodowiska naduzywaja okreslenia IP: *.cable.quicknet.nl 03.10.10, 21:03
      fobia - oznacza strach a raczej nie chodzi tu o strach tylko niechec lub odraze...
      niechec do homoseksualistow to nie jest tozsamy ze strachem

      a podobno homoseksualisci i ich zwolennicy to intelektualisci...
      • Gość: analoralipastorał Re: dlaczego rozne srodowiska naduzywaja okreslen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.10, 21:10
        Gość portalu: Vlad.H. napisał(a):

        > a podobno homoseksualisci i ich zwolennicy to intelektualisci...

        homosie to jeszcze gorsi faszyści niż prawdziwi faszyści, na szczęście nie mają karabinów tylko sobie krzyczą
      • krzysztofsf Bo sa heterofobami 04.10.10, 17:19
        Gość portalu: Vlad.H. napisał(a):

        > fobia - oznacza strach a raczej nie chodzi tu o strach tylko niechec lub odraze
        > ...
        > niechec do homoseksualistow to nie jest tozsamy ze strachem
        >
        > a podobno homoseksualisci i ich zwolennicy to intelektualisci...

        Sa heterofobami i tak manifestuja wlasny lek i niechec.
        • Gość: mm5 Re: Bo sa heterofobami IP: *.chello.pl 04.10.10, 19:51
          Nie spotkałam się z żadną niechęcią ze strony zdeklarowanych osób o orientacji homoseksualnej obojga płci, wręcz przeciwnie.
        • Gość: Vlad.H. Re: Bo sa heterofobami IP: *.cable.quicknet.nl 04.10.10, 20:24
          ?? mysle ze swiadomie manipulujesz pojeciem fobi.
          • krzysztofsf Re: Bo sa heterofobami 05.10.10, 11:37
            Gość portalu: Vlad.H. napisał(a):

            > ?? mysle ze swiadomie manipulujesz pojeciem fobi.

            A ja sadze, ze manipuluja homoseksualisci.
            Ktos kiedys ladnie skomentowal, ze zamiast walki o tolerancje jest promocja tego zjawiska.
            Sadze, ze homoseksualista z gory zaklada, ze bedzie przesladowany i w ten sposob traktuje otocznie - jako potencjalnych agresorow.
            Czyli - obawia sie heteroseksualnych.
            Akcje homoseksualistow sa agresywne i nastawione na robienie szumu medialnego, prowokowanie srodowisk tradycjonalistycznych.
            W moim przypadku, przez te lata aktywnosci homoseksualistow zaowocowalo to przejsciem od postawy tolerancyjnej, z lekkim przymrozeniem oka, do wyraznej niecheci.
            • Gość: Vlad.H. Re: Bo sa heterofobami IP: *.cable.quicknet.nl 05.10.10, 21:05
              czyli zgadzasz sie z tym co pisze - wiekszosc ludzi nie boi sie w zaden sposob homoseksualistow - jesli juz to raczej niechec wobec nich nie wynika z leku ale z obrzydzenia - to takie samo tabu jak np koprofagia - w przypadku przecietnie zsocjalizowanej osoby wyobrazenie aktu konsumpcji kalu wywoluje takie same obrzydzenie jak wyobrazenie aktu seksualnego dwoch homoseksualistow.
              • krzysztofsf Re: Bo sa heterofobami 06.10.10, 09:20
                Nie mam nic przeciwko estetyce w przypadku mlodych i zgrabnych biseksualistek, czy nawet pelnych lesbijek, zabawiajacych sie ze soba.
                Akty meskie sa dla mnie raczej odrazajace, bez wzgledu na wiek bioracych w nich udzial.
                Z kolei nawet niektore akty heteroseksualne, powinny odbywac sie po ciemku, a czasem po pijanemu - wiek, wyglad, tusza.
                Oczekuje marszow rownosci otylych heteroseksualistow w wieku 60+ zmuszajacych wszystkich do aprobaty i podziwu, a nawet udzialu. orac przymusu dla uczestnikow obecnych parad aby brali udzial w tych mqarszach i przylaczyli sie do wymuszenia na opinii publicznej jak najszerszej akceptacji i propagowania takich zwiqzkow.
                • xyz-xyz Re: Bo sa heterofobami 06.10.10, 10:46
                  Masz tu marsz równości powszechnie akceptowany.


                  img.interia.pl/wiadomosci/nimg/Jasnej_Gorze_rozpoczela_2682423.jpg
                  • krzysztofsf Re: Bo sa heterofobami 06.10.10, 11:01
                    Popros np. taka senyszyn o komentarz :)
              • xyz-xyz Re: Bo sa heterofobami 06.10.10, 10:45
                w przypadku przecietni
                > e zsocjalizowanej osoby wyobrazenie aktu konsumpcji kalu wywoluje takie same ob
                > rzydzenie jak wyobrazenie aktu seksualnego dwoch homoseksualistow.

                Obrzydza cię to?
                t1.gstatic.com/images?q=tbn:8r6NaEoaON4MEM:http://thenewgay.net/wp-content/uploads/2009/04/beautiful_gay_kiss.jpg&t=1
                albo to?

                i281.photobucket.com/albums/kk217/milf105/girls.jpg
                A może to?

                www.spieprzajdziadu.com/muzeum/images/thumb/b/b0/Tusk_Kaczy%C5%84ski_kiss.jpg/220px-Tusk_Kaczy%C5%84ski_kiss.jpg
                • Gość: Vlad.H. Re: Bo sa heterofobami IP: *.cable.quicknet.nl 06.10.10, 21:23
                  nie znajduje meskiego ciala atrakcyjnym w wymiarze seksualnym wiec i pocalunek dwoch mezczyzn raczej mnie zniesmacza - co innego pocalunek dwoch lesbijek - pocalunek dwoch kobiet zwlaszcza atrakcyjnych uwazam za bardzo zmyslowy i niewatpliwe atrakcyjny.

                  Ty masz prawdopodobnie wypaczone pojecie atrakcyjnosci dwoch calujacych sie mezczyzn przez tego typu obrazy:

                  i36.tinypic.com/10r798y.jpg
                  bilder.bild.de/BILD/politik/fotos/2009/oktober/18/honecker/1KISS_20BREZHNEV_2CHONECKER__13632679__MBQF-1254910074,templateId=renderScaled,property=Bild,height=349.jpg
                  mnie to nie kreci.
                  • xyz-xyz Re: Bo sa heterofobami 07.10.10, 09:38
                    > mnie to nie kreci.

                    Mnie to tez nie kręci, ale nie podchodzę do tego w ataki sposób:

                    nicalbonic.blox.pl/resource/ksiadz_i_tolerancja.jpg
                  • xyz-xyz Vlad H:))))))))))))))) 07.10.10, 09:47
                    lh4.ggpht.com/_Upy7GATDQGs/SdyRAdISltI/AAAAAAAAA3A/MDG69FpsTII/OBgayM.jpg
    • niewiecki to chyba były czerwone pedały 03.10.10, 21:13
      śmiechu nawet nie warte fuj !!!
    • didimos68 Wiec przeciwko homofobii i Elżbiecie Radziszews... 03.10.10, 21:50
      Dlaczego tylko wybiórcza podaje wiadomość o tym tzw ,,wiecu" Co oni nam chcą wcisnąć ?
      • Gość: maxim Re: Wiec przeciwko homofobii i Elżbiecie Radzisze IP: *.adsl.inetia.pl 04.10.10, 07:39
        nie tylko wyborcza, nie tylko

        a protestować ma prawo każdy. to akurat gwarantuje nam konstytucja, a Radziszewska jest niekompetentna, a jej tak zwane gafy powtarzają się zbyt często i moim zdaniem albo nie myśli o tym co mówi, albo nie wie co mówi.
        • Gość: Sz. Re: Wiec przeciwko homofobii i Elżbiecie Radzisze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.10, 10:35
          "albo nie myśli o tym co mówi, albo nie wie co mówi"-czyli zachowuje się tak,jak znakomita większość kobiet...
    • Gość: vvvvvvv Re: Wiec przeciwko homofobii i Elżbiecie Radzisze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.10, 23:35
      To jakas paranoja. Zadna z wypowiedzi, jak jej tam - Radziszewskiej? - nie swiadczy o homofobii. Pierwsza wypowiedz miala czytso polityczny harakter i była po prostu słuszna.
      Druga wypowiedz była co najwyzej nietaktem, i to wątpliwym, jesli wezmiemy pod uwagę, że własnie homoseksi domagają się prawa do publicznego obnoszenia się ze swymi sklonnościami
      • Gość: mm5 Re: Wiec przeciwko homofobii i Elżbiecie Radzisze IP: *.chello.pl 04.10.10, 00:04
        Jeśli taki jest twój polityczny "harakter", to dziękuję bardzo. Ta wypowiedź była błędną wykladnią prawa unijnego, które ten urząd ma zgodnie z tym właśnie prawem popularyzować i wdrażać. A nie prawda, że tylko Wyborcza, bo i MMSzczecin, i PSR i Fakty TVN relacjonowały protest.
        • Gość: vvvvvvv Re: Wiec przeciwko homofobii i Elżbiecie Radzisze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.10, 00:49
          Pleciesz od rzeczy. Radziszewska nie wykladala prawa unijnego tylko intencje polskiego prawdodawcy. Nie wszystko co unijne ma sens, tak jak krzywizna ogórka i banana, czy slimak jako ryba. Związki wyznaniowe maja prawo oczekiwac ze nauczyciele zatrudniani w ich szkolach beda dawac przyklad obyczajow i morlanosci zgodnej z ich wyznaniem. Raczej nikogo nie dziwiloby, ze szkola muzulmanska nie chce miec nauczyciela ktory publicznie demonstruje upodobanie do wieprzowiny czy alkocholu, choc zadna z tych rzeczy nie jest nielegalna.
          Unia nie działa tu wcale jako zwolennik rownosci, ale przeciwnie: utrudnia ludziom zycie zgodne z przekonanimi.
          • Gość: maxim Re: Wiec przeciwko homofobii i Elżbiecie Radzisze IP: *.adsl.inetia.pl 04.10.10, 07:43
            tylko czemu szkoła publiczna nie może zgodnie z twoim rozumowaniem nauczyciela głośno manifestującego swój katolicyzm?
            czemu mamy żyć według wzorca moralności Radziszewskiej?
            • Gość: Co zalatuje lisem Elka Śmiszka Radziszewska IP: *.chello.pl 04.10.10, 08:33
              Awantura jest o to ,że Ela w ferworze spokojnej rozmowy niechcący dała do zrozumienia , że w Biedroń posuwa Śmiszka, lub odwrotnie . Proponowałbym, żeby te stowarzyszenia gejowskie wydały okólnik- informator, o których można mówić, że są w związkach partnerskich, a którzy nie.
              Te ekspansywne organizacje bardzo nie lubią kiedy część homoseksualistów chciałaby pozostać anonimowa. Sami miedzy sobą doprowadzają do szantaży ,żeby na siłę się ktoś ujawnił.
              Tak załatwili Piaska Piasecznego jak na ich stronach opublikowano zdjęcia jak Piasek szuka męskiego towarzystwa na plażach południowych kurortów, zdjęcia nie pozostawały złudzeń.
              • Gość: vvvvvvvvvv Re: Elka Śmiszka Radziszewska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.10, 09:32
                Wspominałem o tym - jest rzecza naganna miec pretensja do Radziszewskiej o to, że traktuje bezproblemowo to, o czego bezproblemowe publiczne ujawnaniaie związki homoseksualne walczą. Wyglada na to że Radziszewska jest osoba dalko bardziej tolerncyjną, otwarta i akceprujaca niz sami homosekuliści.
                Moge jedynie przypomniec że terenem wali homoseksualistow w Europie jest sfera pzekonan, ktore kaza przyjac ze jesli ktos nie ujawnił aewj oriantcji, to nalezy przyjac ze jest heteroseksualna. Zdaniem srodowsik gejowskich takie pzekonanie jest dyskryminujace. Więc o co chodzi? O to ze tylko oosb homoseksualne moga swobodnie mowic o cudzych orintacjach? To dopiero bylaby dyskrymincja.
                Z przytoczonje rozmowy zreszta cale nie wynika, ze radziszewska ojwnia czyjes prefernncje, bo nalezenie do jakies spolecznoci implikuje co najwyzej przekonania a nie czyny. z tego ze jestem Polakiem nie wynika ze mam zwyczaj maszrowania z bialoczerwona flaga po ulicy.
            • Gość: vvvvvvvvvv Re: Wiec przeciwko homofobii i Elżbiecie Radzisze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.10, 09:24
              Wypowiadałem sie na temat prywatnych. Szkoła publiczna to co innego. W Unii za przykladem Francjii preferuje sie zakaz jakichkolwiek oznak manifestujacych przekonania co jest i bzdurne i niepotrzebne, a nawet szkodliwe poniewaz manifestacja przekonań w sferze publicznej nalezy do istotnych praw jednostki. Dyskusyjne sa granice tej manifestacji, zwłaszcza ich wyrazanie przez szkołe jako instytcje. Np spraw krzyży. Ja oosbiscie uwazam ze sprawa symboli religijnych powinna byc rozsrzygana loklanie.
              Brak symboli jest bowiem kreowaniem przestrzeni, ktora zadowala ludzi o przekonaniach antyreligijnych, czyli wbrew pozorom tworzy sie przestrzen zyzliwą dla okreslonego przekonania i okreslonej ideologii. Jest to moim zdaniem sprawa, ktora nie moze znależć zadowalajacego rowiazania na poziomie prawdodawstwa powszechnego.
              Czy innym jest natomiast realizacja programu, gdzie powinny po porstu oboiwazywac stanardy nauk objetych nauczaniem.
              • Gość: maxim Re: Wiec przeciwko homofobii i Elżbiecie Radzisze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.10, 09:46
                nauczyciel jest urzędnikiem państwowym dlatego też szkoła jako miejsce jego pracy nie jest miejscem do manifestowania swoich przekonani.
                sędzie, policjant, strażak, minister też są urzędnikami państwowymi
                • Gość: vvvvvvvvvv Re: Wiec przeciwko homofobii i Elżbiecie Radzisze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.10, 09:59
                  Pytanie o jaka manifestacje chodzi. W Unii zabraniaja juz noszenia krzyzy i chust co jest bzdurne, bo kazdy ma prawo do manifestowania swej samoidenytyfikacji. Podobnie naganne jest zwlanianie ludzi z pracy za to ze proponuja modlitwę, czy dyskryminowanie kandydatow na stanowiska unijne. Jak pamietamy, byla sprawa kandydata ktory przynal ze uwaza homseksualizm za grzech. A przeciez "grzech" to kategoria religijna, nie prawna - a urzednik ma obowiazek postepowac zgodnie z prawem, nie ma wiec takiego znaczenia ze uwaza jakis rodzaj zachowan erotyczych za oddalajce od Boga. Prawo nie naklada obowiazku zbawienia. Czy na tej samej zasadzie muzulmanin albo zyd nie moze byc ministrem rolnictwa w kraju unijnym? bo przestrzega zasad koszernosci albo uwaza jedzenie wiepzowiny za grzech? To jego sprawa jak sie upora z sumieniem, ale nie wolno mu ograniczac chodowli zywca. I tylko o to chodzi. Ale chrzescijanie sa w Europie dyskryminowani.
                  • Gość: e.beata Re: Wiec przeciwko homofobii i Elżbiecie Radzisze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.10, 12:52
                    v ileś tam, homoseksualizm nie jest grzechem. Tak nawet kościół nie twierdzi ;-) Homosaeksualista moż enawet iść do komunii, o ile żyje w czystości. Grzechem w interpretacji kościoła katolickiego jest wyłącznie wspólżycie homoseksualistów.
                    Odniosę się teraz do twoich ostatnich zdań, w których sam sobie przeczysz.
                    Otóż zgadzam się z tobą, Żyd - praktykujący oczywiście, może być ministrem rolnictwa. Koszerność powinien zachować w sferze prywatnej, podczas 8 godz. pracy nie powinno mieć to wpływu na jego decyzje. Nie moz eograniczać chodowli trzody, tylko ze względu na swoje poglądy a nie ekonomię.
                    Z tym sie zgadzasz?
                    Dlaczego więc uwazasz, ze homoseksualista nie moze uczyć w szkole katolickiej??? dlaczego sądzisz, że Żyd moze być dobrym ministrem, a homoseksualista nie moze być dobrym nauczycielem, fachowcem? Czego się boisz??? Osobiscie uważam, ze w każdej katolickiej szkole powinien nauczac homoseksualista, ateista, człowiek o innym kolorze skóry itp. Tak aby dzieciaki nauczyły się tolerancji. Żeby same na sobie sprawdziły, ze inni nie są wrogami, że niczym specjalnym się od nich nie róznia. Bo w szkołach katolickich tego najbardziej brakuje. Dużo jest o miłosci bliżnich lecz tylko teoretycznie. Najbardziej umiłowani są czyści, zdrowi, bogaci o określonych pogladach. Nad innymi się pochylimy, pogłaszczemy bogobojnie po główce, damy 2 zł lub święty obrazek ale za sąsiadów, przyjaciół ich nie chcemy.

                    "I tylko o to chodzi."
                    • Gość: vvvvvvvvvv Re: Wiec przeciwko homofobii i Elżbiecie Radzisze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.10, 23:30
                      Ty nie bardzo rozumiesz o co chodzi. Nie twierdze ze homoseksualista nie moze byc dobrym nauczycielem, ale są w zyciu wybory i preferencje ktore zamykają nam pewne drogi.
                      Nie w tym rzecz, ze szkoły katolickie nie moga zatrudniac homoseksualistow, tylko że decyzja powinna należeć od nich. Homoseksualisci sa rózni. Dla jednych to sprawa prywatna, i nie odroznisz go od singla, a drugi pragnie zyc w "legalnym zwiazku" i pcha sie na billbord. Wtedy ze sprawy prywatnej jego orientacja staje sie politycznym symbolem walki o zmianę prawnego i spolecznego statusu rodziny, co jest sprzeczne z pogladem wspolnoty katolickiej na ten temat. Szkola, ktora powstala dla celu ksztalcenia dzieci w chrzescijasnkim etosie, powinna miec prawo odmowic zatrudnienia kogos takiego. I nie ma to nic wspolnego z dyskryminacją. Nie wszyscy sa wyposazeni we wszyskie cechy pozwalajace im zrobic wszystko. Nie pchamy na estrade i do orkiestry ludzi bez słuchu w imie rownych praw, a ostentacyjny wielbiciel wieprzowiny upierajacy sie zajadac ja w lokalach publicznych w ramadan nie musi byc przyjmowany do szkoly ksztalcacej muzulmanskie dzieci. Rozumiem tez ze szkola hinduistyczna moze nie chciec przyjac mnie na nauczyciela historii, szczegolnie jesli jest w Indiach. Sa tez rozne szkoly katolickie. Jedne katolicy po prostu prowadzą, przyjmując wszyskich, inne powstaja dla celu ksztalcenia grupy uczniow z katolickich rodzin. Sami beda wiedzieli lepiej od panstwa, czy mają przyjac matematyka homosekualistę czy nie.
                      Tolerancja to nie jest bezkrytyczna akceptacja. To jest umiejętnosc pogodzenia sie z odmiennoscia innego, a nie z wmowieniem sobie że sie ode mnie niczym nie rożni. Nie dojrzewa sie do niej bedac zmuszanym do wyprzedawania wlasnych przekonan, czy nawet negatywnych odczuc. Obawiam sie też ze troche malo wiesz o szkolach katolickich.
                      Nie wiem co tu ma strach do rzeczy. Jesli lekarstwem na strach ma byc przekonanie ze nie ma róznic, to to jest wyparcie a nie brak lęku. I wtedy dopiero mamay problem.
          • Gość: ketzalkoatl Re: Wiec przeciwko homofobii i Elżbiecie Radzisze IP: *.static.espol.com.pl 04.10.10, 09:38
            Pleciesz od rzeczy to ty.Jaką funkcję pełni ta baba?Strażnika pracodawcy?Ministra od spraw pracy?Czy też funkcję pełnomocnika rządu do spraw równego traktowania.Jak nie jesteś w temacie to nie pisz głupot.Lada moment ma być dopiero dyskutowana ustawa antydyskryminacyjna gdzie ta baba powinna współpracować z środowiskami zainteresowanymi tą ustawą .Tej współpracy brak.Mało tego zaczęła się zachowywać jak jakaś eleperowska menda.Z tego co wiem to gó... miało tylko 1% i do sejmu nie weszło.Ale swojego rzecznika ma w rządzie i to tuskowym co tak obiecał że po prześladowaniach nazioli nareszcie jesteśmy we własnym domu.A tu proszę taki kwiatek.Ta baba jest jak dupa od srania żeby dbać o interesy mniejszości.Jeśli tego nie robi nie rozumie po co jest jej urząd.A jak nie wie po co tam jest ,to niech odejdzie.Można nie lubić homoseksualistów itd.Ale to można manifestować sobie prywatnie a nie z urzędu.Jak w kiedyś będziesz dyskryminowany albo twoje dzieci to, to zrozumiesz że taka baba to jest często ostatnią instancja do jakiej się odwołałeś.A jak ona się zachowała?Jak ci....Jestem niewierzący i nie chcę aby maje dzieci uczyli katolicy ,zwłaszcza j.polskiego i historii gdzie katoliccy nauczyciele kłamią najbardziej i dokonują indoktrynacji(w programie nauczania tych przedmiotów są lekcje na temat pielgrzymek zmarłego najwyższego kapłana KK,to mojemu dziecku nie jest potrzebne).Mogę iść do szkoły i poprosić żeby zwolnić kogoś takiego.Myślisz że ktoś mnie wysłucha? Radziszewska jest dyspozycyjna wobec KK i nieobiektywna.Nie wiem czy ta nauczycielka tak ostentacyjnie pokazywała swoją orientację seksualną?Ale jeśli ta szkoła była jedyna w jakieś małej miejscowości albo w dużym mieście obok jej miejsca zamieszkania to logiczne że starała się tam o pracę.Jak idziesz na studia pedagogiczne to nikt Ciebie nie pyta o preferencje seksualne.Bo one nie mają tu żadnego znaczenia,tak jak wyznawana przez ciebie wiara.Dlaczego jakiś katolicki lunapark zwany przez pomyłkę szkołą ma decydować o tym kto ma uczyć a kto nie?Czy ona starała się w tej szkole uczyć homoseksualizmu czy wykładać przedmiot,który jej dał uprawnienia pedagogiczne?W takim razie na podstawie czego można dyskryminować ludzi i czy w ogóle się powinno?Bo moim zdaniem orientacja seksualna nie ma tu nic do rzeczy.To nie agencja towarzyska tylko szkoła miała tam zarabiać swoją wiedzą a nie dupą.Radziszewska niech się zatrudni w kurii a nie na takim dość wrażliwym urzędzie.Krowy doić a nie do ministerstwa.
            • Gość: vvvvvvvvvv Re: Wiec przeciwko homofobii i Elżbiecie Radzisze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.10, 10:04
              No coz, zasady wolnosci slowa dozwalaja publiczne zabranie glosy przez chama i bydlaka, ktory choc pozbawiony elementarnego szacunku dla ludzi, moze bredzic cos o rownouprawnieniu i tolerancji. A przeciez chmastwa, braku szacunku i wulgarnosci nie uwazamy za zjawiska, ktorych "wolności" sie domagamy. No wiec skoro znosimy juz podobnego bydlaka w towarzystwie, bo jest to cena wolnosci slowa, to nie widze powodu by nie mozna bylo nie zniesc wywazonej w slowach i elegnckiej damy ktora mowie rzeczy nie wiedzec czemu nimile chamom. Jak rownosc to rownosc.
              • Gość: e.beata Re: Wiec przeciwko homofobii i Elżbiecie Radzisze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.10, 13:01
                fakt, poprzednia wypowiedź nie była elegancka. Szkoda tylko, że skupileś się wylącznie na indektywach a nie jej sensie. Więc moze zmuś się do ponownego przeczytania i zrozumienia co autor chciał w złosci powiedzieć. Bo twoje ostatnie zdanie świadczy o totalnym niezrozumieniu wypowiedzi. Jest też cholernie nielogiczne. Brzydkimi wyrazami można powiedzieć cos z sensem i madrego, a gładką, elegancką gadką najgorsze głupoty i niedorzeczności.
                Poza tym ja za chamkę się nie uważam, a jestem za tym aby Radziszewska odeszła i przestała przynoscić wstyd swojemu urzędowi i krajowi. Jestem też hetero jakby co ;-) i chrzczona ;-)
                • Gość: kmicic Re: Wiec przeciwko homofobii i Elżbiecie Radzisze IP: *.chello.pl 04.10.10, 17:27
                  Radziszewska musi odejść, ale tego nie zrobi - murem stoi za nią Platforma Oszustów, która jest partią katolickich oszołomów, o czym akurat mieszkańców SZCZECINA przekonywać nie trzeba...
                • Gość: vvvvvvvvvv Re: Wiec przeciwko homofobii i Elżbiecie Radzisze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.10, 17:44
                  Nazwac kloaczy doł "nieeleganckim" jest rekordem eufemizmu. Wcale nie mam nic przeciwko inwektywom. Jednak tu spierają sie idee, to nie jest turniej glośmnego p.......nia. Więc zrozumiem, ze ktos poniewiera czyjś umysł, ale obrzucanie g.....em mi nie pasuje. Pamiętajac przstrogę Herberta, dajmy sie czasem prowadzic potędze smaku.
                  Twoje wyznanie i orienatacja seksualna nie ma nic do rzeczy. Nawet mowiac niedelikatnie - nic mnie nie obchodza. Spor jest polityczny i nie dotyczy osobistych fobii czy upodobań, tylko urzadzenia spoleczenstwa. Niestety nikt ze zwolennikow dekapitacji Radziszewskiej nie powiedzial nic co mogłoby uzasadnic wmawainie jej uprzedzen, i nic co przekonaloby kogokolwiek myslacego, ze poglady Radziszewskiej kogos dyskryminują. Ja stawiam nawet znacznie mocniejsza tezę: to przeciwnicy Radziszewskiej żadaja dyskryminacji ze wzgledu na poglady polityczno-etyczne. Uzywaja mowy wykluczenia w stosunku do osob przeciwnych przywilejom homoseksualistów, wyzywajac ich od homofobów, ciemnogrodu i imputując przynaleznosc do sekty radiomaryjnej. Niech nikomu sie nie wydaje ze żądania homoxów sa słuszne same przez się i ze argumnet "bo w Unii tak jest" (typowy argument z autorytetu) jest przekonywujacym uzasadniniem. W mojej ocenie zadania homoseksualistow są żądaniem przywilejów, a w tym wypadku (kwestia szkol wyznaniowych) probą zmuszania ludzi do wyrzekania sie swego etosu. Musisz zrozumiec, ze panstwo neutralne swiatopogladowo to nie jest panstwo wylacznie zabraniajce dyskryminacji ale panstwo zapewniające swobodna ekspresję wlasnych wartości. A państwo nie ma prawa zmuszac ludzi do akceptcji czyjegos trybu zycia. Ma jedynie za zadanie ochronic wszytskich przed wzajemną dyskryminacja. Na tym polega tolerancja. Gdzie lezy granica miedzy brakiem dyskryminacji a przywilejem - nie jest oczywiste. TO JEST DYSKUSYJNE. I takiego trzeźwego spojrzenia na rzeczywistosc mozna domagac sie od ludzi mysłących. Oczywiscie nie wymagamy, aby parobek od gnoju mial w tym rozenanie.
                  Jesli uwazasz ze gdzies jestem nielogiczny, to pokaz to, zamiast namawaic mnie do grzebania sie w nawozie.
          • Gość: mm5 Re: Wiec przeciwko homofobii i Elżbiecie Radzisze IP: *.chello.pl 04.10.10, 10:04
            To ty pleciesz od rzeczy, bo w tym wypadku ustawodawca polski ma wdrożyć dyrektywy unijne i zagwartantować przynajmniej taki jak tam poziom ochrony przed dyskryminacją m.in. ze względu na orientację seksualną. A przepis art. 4 dyrektywy 78/00 stanowi, że związki wyznaniowe, kościoły i i ch organizacje mają prawo odmiennie traktować osoby ze względu na RELIGIĘ I PRZEKONANIA a nie orientację. A to, i to o czym piszesz "wzorce zachowań" jest wieloznaczne.
            • Gość: as Ta manifa pokazała o znaczeniu problemu IP: *.globalconnect.pl 04.10.10, 11:12
              Znowu nagonka mediów nie odnosi się do rzeczywistości.Wiekszośc mediów jest lewicowych jakiś sztuczny problem nie może przekonać społeczeństwa.
            • Gość: vvvvvvvvvv Re: Wiec przeciwko homofobii i Elżbiecie Radzisze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.10, 17:54
              Pedagogika i edukacja to nie tylko nauka matematyki. To wychowywanie ludzi w pewnym etosie. W wypadku szkoly katolickiej ( o ile ma za zadania wychowywac po katolicku, a nie byc po prostu wlasnocia katolikow, gdzie uczęszczają wszyscy) nie chodzi o to by eliminowac grzesznikow, ale by teoretycznie i przez przyklad pokazywac pozytywna wartosc jaką jest odpowiedzialna milosc rodzinna, ktorej celem jest zrodzenie i wychowanie potomstwa. Z katolickiego punktu widzenia zwiazki homoseksualne nie sa rowne heteroseksualnym. Podzielam ten poglad z racji politycznych (nie religijnych - uwazam ze panstwo nie powinno nikogo zmuszac do swietośc). I trudno odmowic temu pogladowi racji, nawet przez homoseksualistę. Bowiem zaden homoseksualista nie urodzil sie jeszcze z zwiazku homoseksualnym.
              • Gość: kmicic Osiołkowi na dobranocc IP: *.chello.pl 04.10.10, 23:13
                Z katolickiego punktu widzenia zwiazki bezpłodne nie sa rowne płodnym. Podzielam ten poglad z racji politycznych (nie religijnych - uwazam ze panstwo nie powinno nikogo zmuszac do swietośc). I trudno odmowic temu pogladowi racji, nawet przez bezpłodnego. Bowiem zaden bezpłodny nie urodzil sie jeszcze z zwiazku bezpłodnym.
                • Gość: vvvvvvvvvv Re: Osiołkowi na dobranocc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.10, 23:33
                  Ddalbym tylko ze nie jest to punkt widzenia katolicki (oznaczloby ze ten poglad jest implikowany przez przekonania religine, co jest bzdurą) ale zdroworozsadkowy, i wrecz liberalny. Zgadzam sie natomiast ze katolicy podzielaja wiele zdroworozsadkowych pogladów.
                • Gość: vvvvvvvvvv Re: Osiołkowi na dobranocc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.10, 23:35
                  PS. A odnoszac sie do tego co w swej osiolkowej naiwnosci uwazasz za gleboka ironię - wszystko sie zgadza - zwiazki bezplodne nie są rowne płodnym.
                  • Gość: kmicic Re: Osiołkowi na dobranocc IP: *.chello.pl 04.10.10, 23:38
                    Gość portalu: vvvvvvvvvv napisał(a):

                    > PS. A odnoszac sie do tego co w swej osiolkowej naiwnosci uwazasz za gleboka ir
                    > onię - wszystko sie zgadza - zwiazki bezplodne nie są rowne płodnym.

                    I dlatego nie wolno zatrudnić osoby bezplodnej na posadzie nauczyciela w szkole (a zwłaszcza w szkole katolickiej)...
                    • Gość: vvvvvvvvvv Re: Osiołkowi na dobranocc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.10, 23:41
                      Glupi wniosek. Osoba bezplodna moze w pelni podzielac przekoania że rodziną jest zwiazek heteroseksualny.
                      • Gość: kmicic Re: Osiołkowi na dobranocc IP: *.chello.pl 05.10.10, 00:18
                        Ale będzie przekazywać "niewłaściwe wzorce" w ramach związku heteroseksualnego...
                        • Gość: vvvvvvvvvv Re: Osiołkowi na dobranocc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.10, 00:24
                          Bredzisz. Nie ma nic niewlasciwego w bezdzietnym zwiazku.
                          • Gość: kmicic Re: Osiołkowi na dobranocc IP: *.chello.pl 05.10.10, 00:41
                            1. Mogą propagować in vitro (jak powiedził dziś Rev. Artur Filipowicz SJ w TOK FM - "kobieta po skorzystaniu z in vitro zaczyna mieć fantazje o zdradzaniu małżonka").
                            2. Mogą propagować seks bez ograniczeń - żaden stosunek seksualny nie grozi zapłodnieniem, więc hulaj dusza, piekła nie ma.
                            • Gość: vvvvvvvvvv Re: Osiołkowi na dobranocc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.10, 07:30
                              W co ty własciwie grasz?
                              Nie chodzi o to co można ale o to czego nie można. Jesli pijesz do szkoly katolickiej, to chrzescijanstwo w przeciwienstwie do lewactwa wszelkiej masci posiada bardzo realną antropologię uznająca czlowieka do zdolnego do zła (czy grzechu) z wlasnego wyboru, a nie jedynie pod wpywem "złego społeczenstwa". Nauczyciel jest grzesznikiem jak wszyscy.
                              Bredzenie o propagowaniu seksu bez ograniczen jest zapewne efektem wypelnienia twej glowy workiem stereotypow na temat chrzescijanstwa. Zdradzę ci, ze chrzesciianskie plodne malzenstwo powinno "propagowac" seks bez ograniczen, bo może sie to skończyć wielodzietnoscią. I to jest dopiero propaganda seksu niczym nie ograniczonego...
                              • Gość: kmicic Re: Osiołkowi na dobranocc IP: *.chello.pl 05.10.10, 09:09
                                Nic nie poradzę na to, że księża rzymskokatoliccy opowiadają bzdury, ogłupiają ludzi swoimi księżycowymi teoriami, a ty im wierzysz i jeszcze ich bronisz... Dałem ci konkretny przykład - ojczulka jezuity, tokującego w TOK FM.

                                > Nie chodzi o to co można ale o to czego nie można.

                                Otóż chodzi o to, że nie można zatrudnić matematyka-homoseksualisty, bo jakiś księżulo ma w głowie księżycowe teorie (albo jest tak opętany seksem, że co spojrzy na tego matematyka, to zamiast o macierzach i liczbach zespolonych będzie myślał o wibratorach analnych)... Ale wtedy to trzeba leczyć księdza dobrodzieja, a nie matematyka...
                                • Gość: vvvvvvvvvv Re: Osiołkowi na dobranocc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.10, 23:26
                                  Niestety nie wiem jakie bzdury masz na mysli. Jesli chodzi o wiare, to nie moge wyjść ze zdziwienia, że można bezmyślenie wierzyć politykom filogejom że walczą z dyskryminacją, że jak cos wymyślono w Unii to jest dobre, że związek homseksualny jest rodzajem małżeństwa, że ludzie mają obowiązek witać z otwartymi ramionami każdego zadeklarowanego homoseksualistę bez wzgledu na emocje, jakie w nich budzą.
                                  Programu z jezuitą nie ogladam więc nie wiem o co ci chodzi (jak chcesz o tym pogadac to proszę o konkrety), natomiast twój protekcjnalny i pogardliwy stosunek do ludzi z tego powodu że są duchownymi, mówi więcej o tobie i twej "tolerancji" niż o nich.
                                  W kwestii opętania seksem przyjrzałbym sie raczej producentom kultury masowej, bo tylko slepy i głuchy nie wiedzi ze poza seksem świata juz nie widzą.
                                  Wyżej tlumaczyłem, że nie chodzi o to iż nie można zatrudnić matematyka homoxa, tylko o to ze decyzja powinna pozostwać w gestii prywatnego właściciela szkoły, bo homoseksualizm może być dla niego kwestią etyczną i ma prawo o tego aby pedagodzy jego szkoły reprezentowali swym życiem wartości, w ktorych chca wychować uczniów. Żyj i pozwol życ innym. To dziala w dwie strony. Jesli czynni homoseksualisci założą sobie szkołę, też powinni mieć prawo nie zatrudniać księdza. A chwiliowo jest tak ze choc panuje swoboda kultu religijnego, to homoxi mają pawo przerwac obscenicznymi manifestacjami msze i nikt im za to nic nie robi, choc to przestępstwo. Tyle w kwestii dyskryminacji.
                                  W kwestii myslenia o seksie z pewnoscia więcej mają z tym wspolnego parady milości i tęczowe flagi syganlizujace, że ich nosiciele uwielbiaja sytucję, że tłok chodzi w rurze wydechowej a nie w cylindrze. Bo przeciez homosexy podkreslaja ze nic ich poza tym od heteryków nie różni, prawda? Ponoć ich uczucia są takie same?
                                  Wszystkie twoje zarzuty są odwracalne. Więc lepiej pomysl zanim sie odezwiesz ponownie. Z myślacym nie żal i uznać swój błąd, na wiatrak mielący poprawne politycznie slogany to szkoda czasu.
                                  • Gość: kmicic Re: Osiołkowi na dobranocc IP: *.chello.pl 06.10.10, 01:23
                                    1. Ojczulek Filipowicz powiedział, że in vitro jest złe, ponieważ kobieta zapłodniona w ten sposób nasieniem obcego mężczyzny (tj. nie męża, w sytuacji gdy mąż jest bezpłodny), zaczyna mieć fantazje dotyczące owego anonimowego dawcy nasienia, zaczyna marzyć o zdradzeniu męża itp. bzdury.

                                    > W kwestii opętania seksem przyjrzałbym sie raczej producentom kultury masowej,
                                    > bo tylko slepy i głuchy nie wiedzi ze poza seksem świata juz nie widzą.

                                    2. Proponuję pierwsze lepsze kazanie (może być też wielkopiątkowe) - w 80% w ostatnich 20 latach księża rzymskokatoliccy poświęcają je tematyce seksu. Jakoś ta fiksacja nie dotyka duchownych innych Kościołów chrześcijańskich (podobnie jak liczba pedofilów w sutannach).

                                    > Wyżej tlumaczyłem, że nie chodzi o to iż nie można zatrudnić matematyka homoxa,
                                    > tylko o to ze decyzja powinna pozostwać w gestii prywatnego właściciela szkoły

                                    3. Prywatny właściciel szkoły może też nie zatrudnić - z prywatnych przekonań - rudego, dziecka z próbówki, wegetarianina itd. Polecam tekst: wyborcza.pl/1,76842,8467546,Rozwodnik_lepszy_niz_gej_.html


                                    > W kwestii myslenia o seksie z pewnoscia więcej mają z tym wspolnego parady milo
                                    > ści i tęczowe flagi syganlizujace, że ich nosiciele uwielbiaja sytucję, że tłok
                                    > chodzi w rurze wydechowej a nie w cylindrze.

                                    4. Możesz wyjaśnić, co wspólnego ma tęczowa flaga z seksem analnym? Bo nie łapię tego związku. Chyba że tobie się wszystko kojarzy z jednym - ale w takim razie polecam pomoc psychiatry. Podobnie nie rozumiem, co mają wspólnego z analnym seksem gejowskim heteroseksualne Love Parade, o których piszesz... Co więcej - to będzie dla ciebie odkrycie, ale są geje nieuprawiający seksu analnego, podobnie jak są heteroseksualiści uprawiający seks analny. Co więcej- niektórzy przedstawiciele ludzkości tłok wkładają pod maskę, czyli mówiąc bez twoich górnolotnych metafor z poziomu ucznia Technikum Samochodowego, uprawiają seks oralny. W dodatku - są to często heteroseksualiści.

                                    5. Wyłączam się, bo gdybym napisał jeszcze kilka oczywistości tego typu, mógłbyś doznać szoku i ciężkiego urazu psychicznego, bowiem w twoim zaklętym świecie nie obowiązują powszechnie znane fakty. Miłego snu! Niech ci się przyśni siostra przytulanka (ale bez seksu!)!
                                    • Gość: vvvvvvvvvv Re: Osiołkowi na dobranocc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.10, 22:53
                                      Nie mowilem ze monopol na glupote maja wyłącznie tzw. tolerasci, ale poniewaz to ty referujesz czyjes poglady, to mozesz powiedziec tylko tyle ile zrozmiałes, a za to co jestes w stanie zrozumiec nie dam złamanego szelaga. Watpię czy ksiadz opowiadal takie bzdury, poniewaz bardzo dokladnie wiadomo dlaczego teolodzy uwazaja in vitrio za złe (z tego podowu ze zabija sie zarodki), a sytuacja o ktorej cos tam paplesz jest tak głupio wydumana (facet bezplodny ktory chce miec dziecko inngeo faceta z własną zona), ze chyba mamy do czynienia z proba prowokacji, bo co tu mozna mądrego powiedzic. A poza tym skąd wiesz jakie ma fantazje kobieta, ktora w ten sposob zaszla w ciąże? Jestes znawca tego subtelnego tematu? Generalnie z tego co wiem, o seksie z roznymi meżczyznami fantazjuje wiele kobiet, i nie ma przeszkod, aby po zapodłonieniu in vitrio nadal takie fantazje miewały. Jesli ktos tu wygaduje glupoty, to niekoniecznie ten ksiądz.
                                      Nie słucham kazan, bo do kosciolka chadzam nader rzadko, wiec nie mam opini na temat statystyki tematyki kazalniczej. Jesli zdarzy mi sie kazania słuchac, to zwykle jest po prostu nudne, niedporacowane, z niejasna mysla przewodnia, nieudolnej retoryce i dotyczy jakis poboznosciowych problemow w nawiazaniu do czytania ewangelii. Ty do kosciola chodzisz regularnie?
                                      Liczba pedofilow w sutannach statystycznie jest marginesem, i dotyka wszytkich struktur pedagogicznych a wiec szkolnictwa, domow dziecka, rodzin, a ponadto lekarzy, policjantow, prawnikow i wszedzie tam gdzie ktos ma wladze nad cialem drugiego czlowieka. Pedofile (rowniez wsrod duchownych) byli, są i będą, a halas wokol kosciola wynika z podejrzenia, ze zorganizowal system chowania problemu po dywan, a nie dlatego ze w nim celuje. Nawiasem mówiąc, moralnosc korporacyjna nie jest specjalnoscia kleru. I tak potwierdza sie wczesniejsa konkulzja - jestes wiatrakiem do mielenia sloganów.
                                      W przeciwienstwie do ciebie nie jestem pruderyjny i nie widze powodu do zaciętej obrony gejow przed podejrzeniem ze uprawiaja seks analny (co jest u nich normą a gdzie indziej wyjatkiem), nawet jesli zdarzaja sie tacy ktorzy go nie uprawiają. A ze seks homoseksualny wg hasel gejow jest jedynym co ich wyroznia (bo uczucia podobno takie same), nie widzę powody by udawc, ze ich symbol wlasnie ze sposobem uprawianie seksu powinien sie kojarzyć. Jak masz z tym problem, to am idz do psychiatry, czego mnie tam posylasz? Zgadza sie ze heterosexy tez uprawiaja sex analny, oralny i nawet jeszcze kilka odmian, przed ktorymi bedzie sie wzdragal twoj pruderyjny mozdzek; tylko ze od homoxów roznia sie tym że nie wymachuja sztandarmi demonstrujac swoje upodobania i nie domagaja sie z tego tytułu przywilejów.
                                      W kazdym bądz razie nie powiedziales do tej pory nic, co pozwalaloby uzasadnic oskarżenia Radziszewską o homofobie. Oraz nic zaprzeczającego opinii, ze to ona broni wolnosci jednostki, a nie te obrzydliwe typy, ktore maja czelnosc domagac sie wyrzucenia kogos z pracy bo powiedział cos, co im sie nie podoba; co wiele mowi o ich poziomie etycznym.

                                      • Gość: kmicic Re: Osiołkowi na dobranocc IP: *.chello.pl 07.10.10, 01:33
                                        Masz tu audycję z księżulem od fantazji seksualnych:
                                        www.tok.fm/TOKFM/0,104178.html
                                        A poza tym skąd wiesz jakie ma fantaz
                                        > je kobieta, ktora w ten sposob zaszla w ciąże? Jestes znawca tego subtelnego te
                                        > matu?

                                        A ksiądz jest znawcą? Skąd takie wiadomości? Lata praktyki (w zapładnianiu)?

                                        > Liczba pedofilow w sutannach statystycznie jest marginesem,

                                        Jakoś w przypadkach innych zawodów jest jeszcze większym marginesem...

                                        A ze seks homoseksualny wg hasel gejow jest jedynym co ich wyroznia (bo u
                                        > czucia podobno takie same), nie widzę powody by udawc, ze ich symbol wlasnie ze
                                        > sposobem uprawianie seksu powinien sie kojarzyć.

                                        Na jakiej podstawie utożsamiasz jako synonimy seks homoseksualny i seks analny? Bo chyba nie na podstawie częstotliwości (są też liczni heteroseksualiści, uprawiający seks analny) - wtedy trzeba by uznać, że ponieważ wielu Polaków pije piwo, to bycie Polakiem jest tożsame z piciem piwa... Poza tym nadal nie wytłumaczyłeś związku tęczowej flagi z seksem - masz obsesje seksualne i wszystko ci się kojarzy z jednym?

                                        tylko ze od homoxów roznia sie tym że nie wym
                                        > achuja sztandarmi demonstrujac swoje upodobania i nie domagaja sie z tego tytuł
                                        > u przywilejów.

                                        Homoseksualiści nie domagają się dla siebie przywilejów ze względu na rodzaj uprawianego seksu. Jak widać, nie masz zielonego pojęcia o postulatach homoseksualistów, za to jesteś ewidentnie zafiksowany na seksie - widzisz go wszędzie, czyli również tam, gdzie go nie ma...

                                        > W kazdym bądz razie nie powiedziales do tej pory nic, co pozwalaloby uzasadnic
                                        > oskarżenia Radziszewską o homofobie.

                                        I ty, i ona nie macie zielonego pojęcia o sprawach, o których się wypowiadacie - tyle że ona bierze za to pieniądze, także z moich podatków. A tego sobie nie życzę.
                                        • Gość: vvvvvvvvvv Re: Osiołkowi na dobranocc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.10, 10:16
                                          Wysłuchałem sobie tej audycji nie znalałem nic co by usprawiedliwiało twoj pogardliwy ton wobec księdza, doktora etyki. Etyka jest dzialem filozofii, a rozwazania o tym co godziwe i dobre , nie są wyłacznie domeną bezpośredio zaangazowanych. Równie dobrze mogłbyś powiedziec, że ten kto nie zamrodwal nie może wypowiadc sie w kwestii moralnosci tego czynu.
                                          Co do przebiegu aduycji, slusznie zwrocono uwage na poczatku, ze noblista wcale nie opracowal metody leczenia bezplodnosci; czyli pierwsze glupstwo popelnia najzupelniej swiecki komitet noblowski. A moze to nie głupstwo, tylko umyslna manipulacja propagandowa, ktora pozorem przywrocenia zdrowia ma zdusic rodzące sie watpliwoci etyczne? Szkoda z dyskusja nie poza w tym kierunku.
                                          Co do ksiedza, glowny zarzut jaki mozna mu postawic, ze uniknal dyskusji na temat moralnosci czynu wywodzonej od przeslanek filozoficznych i teologicznych, tylko zabełtal sprawę, niepotrzebnie kanalizujac temat w strone ewentualnych negatywnych konsekwencji spolecznych (gwoli sprawiedliowsci nalezy zauwazyc ze nie on zaczał, tylko ci ktorzy usiłowali go wciagnac w pulapkę dyskusji o niepełnosci czlowieczenstwa o genezie in vitrio - glupie to bylo i zlośliwe); ksiadz wybral przyklad konsekwencji spolecznych nienajszczesliwszy: własnie owych fantazji; ALE: powolal się na badania (czyli CYTOWAŁ). Dyskusja radiowa nie pozwala na przypisy, więc zanim zaczniesz ksiedza bezmyślnie wysmiewac, lepiej bys sie zorientowal co to za badania; nie ma powodu ich kwestionowac, jeśli nawet wsrod kobiet calkowicie zdrowych takie fanatzje nierzadko się zdarzają; pscyhologia różnic płciowych to fascynujaca dziedzina, i jest na ten temat dosc obfita literatura; rozumiem że sie tym nie interesujesz, bo wiesz wszystko z gory; ja zadalem sobie niegdyś trud by troche poczytac. I zapewne ów ksiadz rowniez. Bledem metodologicznym jaki mozna mu zarzucic jest to, ze nie wspomnial o statystycznym obrazie sytuacji: czy fantazje seksualne kobiet na temat innych meżczyzn są znacząco częstsze wsrod kobiet ktore przeszły in vitrio i czy te fantazje maja jakieś konsekwencje dla trwalosci związku. Ja uwazam problem za dość wydumany, poniewaz watpię czy ze in vitrio z anonimowym dawcą nasienia wsrod malzenstw stanowi jakis powazny odsetek tych zabiegow. Jezeli taka sytuacja istnieje, ze para nie moze miec w zaden sposob wlasnego dziecka, to etycznie lepszym jest adopcja jakiegoś rodzicow pozbawionego.
                                          Konczac ten watek - słabo rozumiałes problmy i przebieg tej dyskusji - po prostu wyzlosliwaisz sie na temat calkiem nieglupiego ksiedza, stosujac zabiegi retoryczne charakterystyczne dla ludzi nietolerancyjnych, gotowych dyskryminowac ludzi o innych pogladach. Zarzuty jakie ksiedzu umozna postawic nie maja nic wspolnego z warunkowaną wyznaniowo słabościa umysłu. Podejrzwam ze nic chcial dyskutowac o niuansach teologii moralnej opierajacej wartościowanie na rozróznieniu naturalnych i nienaturalnych poczęc, co wsrod samych teologow tez budzi watpliwości.
                                          Czyli jak przypuszczalem - zrozumiałes z tego niewiele.

                                          Co do marginalnosci pedofilii, to wypadkiem najczęstszym jest pedofilia w rozinie. Nie ma natomiast danych, ktore dowodziłyby znaczaco wiekszego odsetka pedofili wsrod duchownych na tle ogolnie zawodu nauczycielskiego; tylko ze wlasciciel systemow edukacji, ktory jednoczesnie snakcjonuje prawnie instytucje małzeńską (czyli panstwo) nie wyplaca odszkodowań z tytułu zaniedban w sprawie ochrony przd pedofilą; i masz cała tajemnice popularnosci tematu księzej pedofilii. Jest jeszcze kilka innych, ale to juz nie miejsce na to.

                                          Nie utozsamiam seksu homoseksualnego z seksem analnym, nie mam natomiast zadnych oporów przed twierdzeniem ze jest to najpopularnieksza technika seksualna wsrod gejow. Nie sadze by ich to dyskredytowało. Sami geje publicznie pchają przed oczy swoj seksualizm, czego nie rozbia zadni inni zwolennicy perwersji wszelakich. W zwaizku z czym ich symbole kojarzy sie wlasnie z odmiennoscia ich seksualizmu. Juz kolejny raz udajesz (albo istotnie nie rozumeisz) że nie widzsz istotnego argumnetu: sami homoseksualisci podkreslają, ze nic ich od heteroseksualistów nie odroznia (co jest wysoce problematyczne) poza odmiennoscią preferencji seksualnych. Seks to nie jest teoretyczna abstrakcja - to calkiem realna sfera zachowan, i jesli ktos udaje ze w strumieniu swiadomosci nie ma obrazow seksualnych zachowan, to jest po prostu pruderyjny. To wlasnie twoj przypadek.

                                          Co do postulatów homoxow, znam je doskonale, nie rozumiem tylko dlaczego tak pruderyjnie wzragasz sie przed przyznaniem, ze wyroznikiem tej grupy jest kryterium seksualne - jestes tutaj bardziej katolicki niz najbardziej puderyjny z księży). Ale nie rozmawiamy o tych postulatach tylko o nagonce politycznej podlych i glupich ludzi przeciwko urzednikowi, ktory po prostu ma racje.
                                          Rzecza cenną byloby, gdybys zamiast glupawych zloscliowsci skierowal dysusje wlasnie w tą stronę: podstaw na ktorych opierają się roszczenia gejow i lesbijek. Ale wymaga to czegoś co jest o wiele trudniejsze niz prymitywny rechot: trzeba sformułować i uzasadnic jakies pozytywne twierdzenie poparte dobrą argumnetacją. Np dlaczego homoxy powinni mieć taką sama sytuację jak malzenstwa i dalczego partykularne wspolnoty nie akcpetujace sexu homoseksualnego maja obowiazek zatrudniania ich w dziele wychowana swych dzieci? Ale podejrzewam ze to cię przerasta.

                                          Mozna dodac jeszcze jeden praktyczny problem: dlaczego kompromituje urzednika ujawnienie informacji o homoseksualnej orientacji rozmowcy, skoro nie kompromituje go np oswaidczenia ze wie, iz jego rozmowca plci męskiej ma zone? Przeciez tym samym tez ujawnia jego preferencje seksualne. Jesli mozna ujawniac orientacje hetero to mozna i homo; bo gdyby tak nie bylo, oznaczaloby to przeciez dyskryminajcę, prawda? Radziszewska po prostu w dziecinie rownego traktowania obywateli na glowe pobila postulantow rownosci, bo przeciez chodzi wlasnie o taką równosc: aby mozna bylo bezproblemowo ujawniac swoja tozsamosc seksualną. Ale tutaj wychodzi szydło z worka: to srodowiska homoseksualne chca miec monopol na decydowanie o tym co jest dyskryminacją a co nie; I taka jest istota sprawy - dazenie do przywilejow spolecznych na niespotykaną skalę.
                                          Ta ich dzialalnosc doprowadzila juz od faktycznej tolerancji do jawnej niecheci ze strony srodowisk zasdniczo im przychylnych. Czego swiadectwa sa i w tym watku, wyzej.
                                          • Gość: kmicic Re: Osiołkowi na dobranocc IP: *.chello.pl 07.10.10, 11:44
                                            Księżulo sam powiedział, że to nieliczne badania - na świecie są ludzie badający, czy mozna porozmawiać z pomidorami - i to też są badania naukowe, i to też badania nielicczne. Problem rozstrzygnięcia, jak mają się te "badania" do badań rzeczywiście rzetelnych pozostawiam twoim słodkim domysłom...

                                            Homoseksualiści twierdzą, że odróżniają ich od heteroseksualistów preferencje seksualne - nie rozumiesz różnicy pomiędzy określeniem 'preferencje seksualne' a 'sposób uprawiania seksu'? Homoseksualistów nie różni od heteroseksualistów skłonność do seksu analnego (wykazują ją obie społeczności), tylko pociąg do ludzi własnej płci. A ten pociąg manifestuje się nie tylko przez seks, ale i wspólne bycie ze sobą, wspólne przeżywanie, wspólne mieszkanie, wspólne robienie zakupów itd. Postulaty środowisk homoseksualnych nie dotyczą więc ich intymnoiści, tylko umożliwienia im prowadzenia gospodarstwa domowego na tych samych zasadach, co heteroseksualistom (np. w kwestii dziedziczenia, odwiedzin w szpitalu itd.).
                                            • Gość: vvvvvvvvvv Re: Osiołkowi na dobranocc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.10, 00:10
                                              Księzulo... czy zdajesz sobie sprawę ze zachowujesz sie jak heteryk, ktory mowi na geja "pedał"? Jestes doktorem filozofii? Nie ma badan naukowych na temat rozmow z pomidorami, tylo co najwyzej badania na temat komunikatow i reakcji roslin na bodźce. Takie masz pojecie o nauce? Zakladanie z góry ze jakies badania sa nierzetelne, bo ich informacje sprawiaja dysonas poznawczy, jest zachowaniem chlopa, ktory widząc żyrafę powiada że takiego zwierzęcia nie ma. Moze bysmy sie dowiedzieli cos na temat tych badan i zapewne innych, ale księdzu przerwano, ba najwyrażniej prowadzacy nie chcial rozmowy rozwijanej w tym kierunku.
                                              Tlumaczylem też jak krowie na pastwisku, ze badania na temat fantazji seskualnych kobiet są prowadzone i potwierdzają ich sklonnśc do imagnacji kontaktow seksualnych z innymi mężczyznami. Nie wierzysz? To też nierzetelne?

                                              Oczywiscie ze odrozniam preferencje seksualne od technik seksualnych, ale udawnie że nie ma zwiazku między jednym a drugim, to juz zbyt daleko posunięta naiwnośc. Co do sklonnosci do seksu analnego, dla hetexa to perwersja lub urozmaicenie, dla homoxa to substytut stosunku heteroseksualnego (nie z wyboru, tylko z koniecznosci) - różnica jest więc wyraźna. Az dziwne ze trzeba tluamczyc rzeczy tak proste. Co do preferncji do sexu analnego w zaleznosci od orientacji - masz na mysli jakies badania?
                                              "Wspolne przezzyanie, wspolne bycie, wspolne mieszkanie, wspolne zakupy..." Przy zakupach nie zdzierzyłem, łzy pociekly mi z oczu... rozrzewnily mnie ta wzruszająca empatia... (nb jako heteroseksulany mąz nienawidzę wspolnych zakupów). Wstrzasany łkaniem, przez potoki łez z trudnoscią przyowlalem resztki zdrowego rozsadku, zanim moj cynizm zwycieżīl i udalo mi się wyartykułowac:
                                              primo: takie wspolne bycie nie jest to zaden wyroznik homoseksualizmu, ba, nawet heteroseksualizmu, bo sa to doznania niezywkle częste w przyjażni, i koleżenstwie
                                              secundo: nic nie przeszkadza homxom, by kultywowali te wszytskie przyjemnosci. A juz szczegolnie Radziszewska.
                                              W tym sentymantalnym obrazku nie ma więc niz co byloby punktem zaczepienia dla walki o prawa homoxów i nic co by się nadawało na ich wyróznik ( to raczje ich ze wszytskimi łączy). Odrózniają ich jedynie preferencje seksulane (związane z nimi sposoby seksu uprawiania) Jakbys od tego nie uciekal, zawsze pozostanie tylko to.
                                              Co do wspomnianych przez ciebie żądan przywilejow (wymieniles odwiedziny w szpitalu i dziedzicznie); nie są to pojedyncze ządanie ale caly pakiet zmierząjcy do utrwalenia nazwy malżeństwa homoseksualnego rzekomo niczym nie rozniacego sie do małeżnstwa hetexów, i na tej podstawi ządajacy ich uprawnien. To sie zaczyna dopiero prawdziwa dyskujsa; moze byc dluga i obszerna, więc ogranicze sie tutaj do dwu uwag: zalatwienie formalnosci rejestrujących może byc nawet bardziej klopotliwe od wzajemnych oswiadczen o prawie do informacji o stanie zdrowia partnera; ustanowien jakiegosc specjalnego zwiazku z tego powodu jest zbedne, bo istniejace regulacje prawne wystraczają; Nie chce się homxom zalatwic prostej zyciowej sprawy i dlatego wymagaja aby zajmowal sie tym kolejny urzędnik za kasę podatnikow?
                                              Dziedziczenie jest elementem polityki spolecznej w systemie zachet do zakladania rodzin; preferyncyjne warunki (dla krewnych I stopnia) jak niższe podatki, czy dziedzicznie ustawowe nie nalezy się więc tym związkom ktorych celem jest wyłącznie samorealizacja ale tylko tym ktorych celem jest reprodukcja; To ostatanie lezy w interesie wszystkich, to pierwsze jest sprawa prywatną i taką powinno zostać; Niech wiec homoksy piszą po prostu testamenty, jesli są na tyle egoistyczni, że nie chca aby wypracowane przez nich dobra wracały do rodzin, gdzie zostali spodzeni, zrodzeni i wychowani (mowiąc handlowo - zainwestowano w nich,) ale pragną je przekazac rodzinie swych partnerow, jesli ich przeżyją.
                                              Jak widzisz w tej argumnetacji nie ma sladu religijnej motywacji tylko czysty liberalizm i odwolanie sie do funkcji spolecznej ktora pelnia zwiazki; gdyby zwiazki hetexow mialy na celu tylko te drobnomieszczanskie przyjemnosci, ktore opisales, nie byloby powodu by je rejestrowac. I dokladnie to dotyczy par homoseksualnych.
                                              Jakos w sprawei Radziszewszkiej zamilkles...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka