niezly_cwaniak
21.10.10, 13:41
www.radio.szczecin.pl/index.php?idp=0&idx=64899
Po naszej publikacji Krzystek tłumaczy się z afery w lokalówce
Afera w szczecińskiej lokalówce będzie kosztowała miasto kilka milionów złotych.
Sprawa zaczęła się w marcu tego roku, kiedy Wojewódzki Sąd Administracyjny orzekł, że uchwała Rady Miasta z 2006 roku - na podstawie której Zarząd Budynków i Lokali Komunalnych podniósł opłaty o średnio 16 procent - była nieważna.
Piotr Krzystek stwierdził dzisiaj, że nie zamierza ukarać nikogo z urzędników, którzy przygotowywali ten akt prawny, znalazł za to osoby, które ponoszą odpowiedzialność polityczną: to radni poprzedniej Rady Miasta.
WSA uchwałę unieważnił, bo nie została wpisana do Dziennika Urzędowego Województwa. Jak się dzisiaj okazało, decyzję, żeby tego nie robić, podjęli wspólnie prawnicy miasta i wojewody.
- Nie poniosą konsekwencji - mówi Piotr Krzystek. - Od czasu podjęcia uchwały minął okres trzech lat, więc nawet, gdybym chciał, w sensie pracowniczym takiej możliwości nie ma.
Winni jednak się znaleźli, to między innymi konkurenci Piotra Krzystka w wyborczym wyścigu, wtedy radni, którzy zagłosowali za uchwałą: - Małgorzata Jacyna-Witt i Jędrzej Wijas. Odmawiam tym osobom prawa do tego, aby dzisiaj kwestionowali i mówili o gospodarce mieszkaniowej - mówi prezydent Krzystek.
Dlaczego jednak równolegle nie poinformowano mieszkańców lokali komunalnych o tym, że od trzech lat płacą nielegalnie zawyżony czynsz?
- Prace nad trybem wypłaty pieniędzy trwają: od kilku miesięcy ciężko pracujemy - twierdzi prezydent.
To, co mówi Piotr Krzystek, nie zgadza się z tym, co magistrat we wrześniu tego roku odpowiedział na pismo wysłane przez mieszkankę miasta, Elżbietę Klich, która domagała się zwrotu nadpłaconego czynszu.
- Pisałam do ZBiLK-u w tej sprawie, przez dwa miesiące nie było żadnej odpowiedzi - opowiada Elżbieta Klich. - Złożyłam skargę do prezydenta, otrzymałam odpowiedź: "Gmina Miasto Szczecin może zwrócić nienależnie pobrany czynsz tylko na podstawie indywidualnych wyroków sądu".
"Tonący brzydko się chwyta" jak to kiedyś powiedział Kwaśniewski.