Dodaj do ulubionych

Tramwaj potrącił dziecko

09.11.10, 02:58
Proszę uprzejmie Państwa Dziennikarzy napisać jak to było! Tramwaj? Powiesić motorniczego? Tak to odbieram! Jak było! Żetelnie, a nie pół słówka! Czy wy wiecie że ten motorniczy, czy ona ,to też człowiek jest? Że też ma dzieci i bynajmniej jakieś ludzkie odczucia? Czy może jakieś bydle przyuczone do znaków tramwajowych, które skręca jak mu szyny każą! Nie ładnie! Przejechał dziecko i tyle? Gratuluję żetelności.
Obserwuj wątek
    • Gość: mn Re: Tramwaj potrącił dziecko IP: 80.94.16.* 09.11.10, 04:06
      maxymus1 napisał:
      Żetelnie, a nie pół słówka!

      Jak widzimy, pół słówka dla pół główka to stanowczo za mało, rzeby go zaspokojić.
      • Gość: kasiek Re: Tramwaj potrącił dziecko IP: *.chello.pl 09.11.10, 05:44
        nawet nie napisali, w jakim miejscu, gdzie trzeba uważać, to w sumie po co ta informacja, bo trzeba było szpaltówkę zrobić?
      • ajpitoajpi12 Re: Tramwaj potrącił dziecko 09.11.10, 07:19
        Maksymus pisze jak potrafi, ale sensownie.
        W którym roku był ten wypadek i dlaczego ratownicy przetrzymują nieletniego?
        To problem redaktora naczelnego, nie nas - TA I INNE INFORMACJE.

        Teraz serio bohaterstwo dziecka to przebiegnięcie przed samochodem, czy tramwajem -a póżniej to dorośli brudzą gacie przed prokuratorem.
        • Gość: mn Re: Tramwaj potrącił dziecko IP: 80.94.16.* 09.11.10, 07:55
          Ajpi, wybacz, ale sensu to w tym bełkocie maksymusa nie ma ani grama. Nie czepiałbym się tego jak pisze, gdyby ten sens był.
          • ajpitoajpi12 Re: Tramwaj potrącił dziecko 09.11.10, 13:48
            Może mam większe doświadczenie w wysłuchiwaniu ludzi niż Ty. Zacznijmy:"Proszę uprzejmie Państwa Dziennikarzy napisać jak to było!" Rozumiemy. "Tramwaj? Powiesić motorniczego?"Maksymus poleciał dalej, broniąc swych kolegów/koleżanki. I wysnuł wniosek, ze skoro dziecko i tramwaj, to na pewno winny jest motorniczy, i być może w rozumieniu szeroko społecznym za tę winę należałoby powiesić właśnie motorniczego. "Tak to odbieram! Jak było! Żetelnie, a nie pół słówka!" Maksymus tak to interpretuje i prosi dziennikarzy o opisywanie zdarzeń, relacjonowanie ich tak jak one występowały, a nie powodowanie sytuacji i domyślnych interpretacji zdarzenia."Czy wy wiecie że ten motorniczy, czy ona ,to też człowiek jest? Że też ma dzieci i bynajmniej jakieś ludzkie odczucia?" To jest zrozumiałe i czytelnie sformułowane.
            "Czy może jakieś bydle przyuczone do znaków tramwajowych"/wieczna zgryżliwość wobec samych siebie sformułowana przez pracowników produkcyjnych/," które skręca jak mu szyny każą! Nie ładnie!Nieładnie," odnosi się do czytelników, świadków, którzy mogą oskarżać motorniczego o zamierzone spowodowanie zdarzenia wypadkowego.Ale spójrz jaki barwny język i narracja. "Przejechał dziecko i tyle?"To jest odwoływanie się do wyższych uczuć dziennikarzy." Gratuluję żetelności." Ocena rzetelności redaktora.

            Mn bardzo Ciebie przepraszam za tę moją pracę wykonaną tutaj. Czasem lubię się bawić zdaniami. Lubię też Maksymusa, któremu już kiedyś zwracałam uwagę, aby więcej wagi przykładał do tworzenia czytelnych zdań.Pozdrawiam, wszystkich ktorzy się nie obrazili i ZROZUMIELI.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka