Dodaj do ulubionych

Opera bez Kunca. Co marszałek zarzuca dyrektoro...

04.04.11, 22:15
W ogóle nie jestem w temacie ale znając życie zgaduję że pan Kunc nie dawał zarobić tym co "trzeba" i nie dał im się dopchać do tradycyjnego koryta.
Obserwuj wątek
    • swarozyc Opera bez Kunca. Co marszałek zarzuca dyrektoro... 04.04.11, 22:17
      Na zachodzie od remontow i zarzadzania budynkami w ktorych urzeduja instytucje komunalne, jest powolana na stale specjalna komorka gminna zwana, np. Zarzad Nieruchomosci Gminnych, i to ona dba i zarzadza owymi nieruchomosciami, a nie np dyrygent czy kierownik gminnego cyrku czy burdelu..
      Tak trzymac katofunfle; zdziczale i zbolszewizowane.
      • andreas.007 Re: Opera bez Kunca. Co marszałek zarzuca dyrekto 04.04.11, 22:29
        Dziwnym dla mnie jest, że artysta zarzadza jako manager...
        Ale u nas managerami sa politolodzy, to czemu nie artysci?
        • Gość: portal Re: Opera bez Kunca. Co marszałek zarzuca dyrekto IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.11, 23:06
          Nie "dziwnym dla mnie jest", tylko "dziwne dla mnie jest".
          • andreas.007 Re: Opera bez Kunca. Co marszałek zarzuca dyrekto 05.04.11, 00:13
            www.miejski.pl/slowo-dziwnym+nie+jest
    • Gość: . Re: Opera bez Kunca. Co marszałek zarzuca dyrekto IP: *.szczecin.mm.pl 04.04.11, 22:42
      Wszystko zrzuca sie na Kunca, srednio mnie to przekonuje, szanowni marszalkowie wczesniej sie nie zorientowali, ze cos jest nie tak? Projekt tez byl realizowany w prozni, czy jednak ktos z Urzedu Marszalkowskiego mial wglad w papiery? Zaliczka wzieta w listopadzie (gs24), a czekali na jej rozliczenie do kwietania? Kto w urzedzie sprawdzal realizacje tego "precyzyjnego harmonogramu"? Dwa uwalone przetargi tez nie wzbudzily zainteresowania? :-)
    • Gość: pokrótce Re: Opera bez Kunca. Co marszałek zarzuca dyrekto IP: *.pz1-nat.espol.com.pl 04.04.11, 23:00
      oj Panie ohimmel, i po co polityczny komentarz do czegoś o czym Waćpan bladego pojęcia nie masz, polecam lekturę zaniedbań proceduralnych związanych z instytucją Opery i choćby ilości pytań do przetargu.
      łączę wyrazy współczucia do Waszmości obeznania w temacie
      • Gość: Oliver Re: jeszcze jeden raz- do 3 razy sztuka IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.11, 23:34
        Czyli zostanie mu jeszcze jedno dyrktorowanie w Operecie. Dwa ma ju za sobą.
        Tylko ciekawe jest jedno- w sumie za trei formalne i postepowanie w przetargach odpowiada jego zastepca - Mocny musi by skoro zostaje .
        • Gość: TresTeres Re: jeszcze jeden raz- do 3 razy sztuka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.11, 00:20
          POdstawili mu nogę za to, że się z Golemą nie chciał dogadać.
          Dyrektor nie sporządza dokumentacji konkursowej. Działania Urzędu Marszałkowskiego prowadziły do tego, by pozbyć się go "z jego winy".
        • Gość: j.k Re: jeszcze jeden raz- do 3 razy sztuka IP: *.dynamic.chello.pl 05.04.11, 00:23
          Ale problem? Sprawdzić tego pana tak ok. 11-tej w dniu kiedy ma pracowa, a nie bedzie problemu na jakiej podstawie go zwolnić. A jak się mylę to szacunek dla tgo pana! I wtedy może sprawdzić tych co go sprawdzali. I będzie obraz całości naszego polskiego systemu!
    • Gość: hk Re: Opera bez Kunca. Co marszałek zarzuca dyrekto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.11, 00:50
      zgadzam się, PO kompromituje się w regionie odwołując ludzi którzy znają się na sztuce... czuję że szykuja sie do wyborów, potrzebują kasy.... ale ta sprawa śmiedzi na odległość
      • Gość: WVR Re: Opera bez Kunca. Co marszałek zarzuca dyrekto IP: *.206.112.73.static.telsat.wroc.pl 05.04.11, 10:32
        Na sztuce to się może i znają (o ile dyrygowanie to sztuka), ale na architekturze i budownictwie nie bardzo - windy w zabytkowym budynku? A po co? Co przy okazji się zniszczy? A Jak się już zniszczy to może jeszcze kawałek zamku przejąć i przebudować. Ten pan ma swoją wizję i jak widać wizją innych się nie przejmuje...
      • Gość: jegomość Re: Opera bez Kunca. Co marszałek zarzuca dyrekto IP: *.play-internet.pl 06.04.11, 00:04
        Dyrektor Opery kieruje instytucją tak jak firmą i ponosi konsekwencje swoich działań lub zaniechań. Prawdą jest, że w Operze nie tylko Kunc się projektem zajmował pewnie kilka osób nie mogę zrozumieć jak można robić takie błędy które media opisują. Przepraszam ale od kiedy to urząd marszałkowski ma sprawdzać prawidłowość dokumentów i przetargu Opera ma osobowość prawną zatrudnia pewnie prawników i co nic nie znaleźli, dopiero kontrola urzędasów błędy wykrywa. Dobrze, że teraz a nie po zakończeniu budowy. Kunc musiał ponieść konsekwencje swoich lekkomyślnych decyzji oraz braku kontroli nad pracownikami. Uważam, że za lekko się z min rozstali, - prokurator, zamówienia publiczne i pewnie koszty z sufitu – każdy inny by dyscyplinarkę dostała, jak nic a tu za porozumieniem stron. Co robi ta duża liczba pracowników odpowiedzialnych za RPO nikt szkoleń nie robi dla zainteresowanych i nie udziela wskazówek, jak dokumenty złożyć.
        Kto po nim
    • Gość: gość robią miejsce dla Sztarka? IP: *.dynamic.chello.pl 05.04.11, 10:44
      jakieś to wszystko dziwne i smutne ...
    • guseppe Opera bez Kunca. Co marszałek zarzuca dyrektoro... 05.04.11, 12:24
      A może tak zarząd województwa spojrzy na siebie, dlaczego tak ważna inwestycja została powierzona osobie mało kompetentnej w tej sprawie ( nie ujmując dyrektorowi jego zasług), ale myślę, że powinna zostać wyłoniona osoba odpowiedzialna za taką sprawę ( menager, ekonomista, budowlaniec itp. itd.). Osoba która ma doświadczenie, wiedzę i kompetencje w tej dziedzinie. Niestety Dyrektor Opery nie posiadał i nie posiada wiedzy, doświadczenia, jest świetnym muzykiem, drygentem, artystą, człowiekiem kultury. A takimi sprawami jak rozbudowa, przebudowa i inne inwestycje powinny zajmować się osoby do tego przygotowane, np. zarządca budynku itp itd. Wydaje mi się, że wina jaką obarcza się dyrektora Kunca nie leży po jego stronie. A więc przeciwnie po stronie obwiniającego. Takie jest moje zdanie.
      • swarozyc Re: Opera bez Kunca. Co marszałek zarzuca dyrekto 05.04.11, 12:27
        musiales to napisac, czy nie czytales co ja napisalem?
        • andreas.007 Kto jest winny pan Kunc czy zarząd województwa? 05.04.11, 12:59
          Swar, przyjacielu Guseppe sformułowal i podał, to co Ty zasugerowales, a ja podchwycilem.
          Ma racje pytając komu zarząd województwa powierza pieniądze i managerowanie?
          Czym sie kierowali przekazując to osobie, jak podkreśla, artyście ...
          a teraz są zdziwieni, ze nie trzymał pewnych urzędniczych standardów.

          To jakby dyrektor firmy wyznaczył panią Krysie, piękna kobietę,
          lecz z wykształcenia i zamiłowania humanistke,
          by przeprowadziła rozruch nowej linii technologicznej...
          kogo winić za fiasko - panią Krysie czy dyrektora?
    • guseppe Opera bez Kunca. Co marszałek zarzuca dyrektoro... 05.04.11, 12:36
      trochę kultury w doborze słownictwa by się przydało?
      • guseppe Re: Opera bez Kunca. Co marszałek zarzuca dyrekto 05.04.11, 12:39
        A tak na marginesie jaki zarząd takie województwo.
      • swarozyc Re: Opera bez Kunca. Co marszałek zarzuca dyrekto 05.04.11, 12:51
        Jakiej kultury?!
        Slownictwo jest adektwatne do panujacej tu "kultury"..
        • Gość: gość aż się boję, bo IP: *.dynamic.chello.pl 05.04.11, 15:46
          budowę filharmonii będzie prowadził aktor...
          • Gość: cwz Re: aż się boję, bo IP: *.bielskpodlaski.mm.pl 05.04.11, 20:48
            No wreszcie jakieś mądre zdanie.Tak masz rację ! To dyrektor filharmonii spieprzył przetarg na operę.
            • Gość: Anatol Re: aż się boję, bo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.11, 22:18
              Filharmonia jest miejska a Opera wojewódzka.
              Urząd Marszałkowski pokpił na niwie kultury wszystko co mógł, mając przy tym największe środki i najbardziej realny wpływ na ich przyznanie.
              Gdzie jest Muzeum na Łasztowni?
              Też już nie powstanie.
              To, że nie doszło do przebudowy Opery to wina Zarządu Województwa.

              Teraz będą wszystkich tak upieprzać - tych niepokornych co do wyborów nie będą chcieli przyłożyć ręki i tych co w wyborach kogoś z innej opcji poprzeć chcieli.
              • Gość: gość Re: aż się boję, bo IP: *.dynamic.chello.pl 05.04.11, 22:30
                poprzedni post był do cwz oczywiście. A do Anatola : wiem że opera jest " wojewódzka" a filharmonia " miejska", ale za nieudany remont zwolnili Kunca a nie wojewodę, to nie chcę żeby za ewentualne kłopoty z filharmonią utrącili Aktora.
                • Gość: Anatol Re: aż się boję, bo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.11, 07:44
                  A co ma wojewoda do Zarządu Województwa i marszałkowskich instytucji kultury?
                  • Gość: gość Re: aż się boję, bo IP: *.dynamic.chello.pl 06.04.11, 08:31
                    Gość portalu: Anatol napisał(a):

                    > A co ma wojewoda do Zarządu Województwa i marszałkowskich instytucji kultury?


                    nie, no nic, absolutnie, kompletnie nic nie ma - wojewoda sobie a zarząd województwa sobie, tak to właśnie u nas jest ......
                    • Gość: ul Re: aż się boję, bo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.11, 08:48
                      Jednym slowem, od lat nie mozna zmienić nic w żałosnej ignorancji forumowiczow, którzy ni w ząb nie rozumieją struktury władzy w Polsce. Dzieli się ona na
                      - rządową (wojewoda, starosta - to przedstawiciele rządu)
                      - oraz samorządową (gminnej - burmistrz, wójt, prezydent, oraz wojewódzkiej - marszałek).

                      W zachodniopomorskim nie ma rządowych instytucji kultury.

                      Odpowiedzialnośc za intytucje kultury ponoszą te samorządy, ktore dla danej instytucji kultury pełnią rolę organizatora:

                      Wojewódzkie (marszałkowskie) są: Muzeum Narodowe, Teatr Polski, Zamek, Ksiąznica

                      Miejskie (prezydenckie): Teatr Wspołczesny, Filharmonia, Pleciuga, Muzeum Techniki, XIII Muz, Slowianin, Biblioteka Miejska i jeszcze jakieś miejskie osrodki i domy kultury

                      Inwestycje w miejskich instytucjach prowadzi Urząd Miejski (czyli prezydent), a konkretnie Wydzial Inwestycji.
                      Inwestycje w wojewodzkich instytucjach prowadzą same instytucje (czyli dyrektorzy).

                      Nauczcie sie tego jak tabliczki mnozenia, jak ktory bardziej kumaty niech spojrzy na ustawy kompetencyjne;
                      Dopiero potem pouczać innych.
                      • Gość: gość Re: aż się boję, bo IP: *.dynamic.chello.pl 06.04.11, 09:59
                        bardzo dziękuję za wyjaśnienie, faktycznie jest konkretne, ale ja nikogo nie pouczałem, wyraziłem tylko troskę, bo fakt jest taki że ( co napisałem poprzednio) "każdy sobie panem, wójtem i plebanem". Po co takie podziały ( te wojewódzkie , te miejskie), pieniądza jedne z naszych podatków "państwo" daje , cośmy je wpłacili "państwu" , a wiem że instytucje marszałkowskie z prezydenckimi bardzo rywalizują- słowo rywalizuję jest bardzo delikatne i kulturalne bo nie chcę się wyrazić dosadnie - o kasę .
                        • Gość: ul Re: aż się boję, bo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.11, 18:43
                          Ja nie konkretnie do ciebie, ale są tu tacy co pouczają, a pojęcie o sprawie, jak u dzieciaka w piaskownicy.
                          Moim zdaniem nikt nie rywalizuje. A na pewno nie marszalkowskie z prezydenckimi, bo kazdy ma kase od kogo innego, a frekwencja to osobny temat. Trudno powiedziec, ze ten lepszy co ma wiecej publiki bo to moze znaczyć, ze mniej ambitny; bo tym wiecej widzow im bardziej popularna dzilalanośc. A przeciez po to utrzymuje z się podatków instytucjie kultury, zeby chronic to, co na rynku nie utrzyma sie samo. Bo jesli może samo, to po co pieniądze publiczne? To byloby jak dofinansowywanie przedsiębiorstw prowadzących dzialalnośc gospodarczą, co jest nielegalne (dlatego stocznia skończyła jak skończyla).
                          Rywalizowc mozna o kasę tego samego założyciela, czyli np instytucje marszałkowskie między sobą o budzet. Ale tu tez trudno mowic o ryalizacji, bo przeciez nie rywalizują programy. Zresztą jak ma rywalizowac program Opery z programem Książnicy? Czyli w sumie nie wiadomo, dlaczgeo jakas instytucja ile ma z budzetu założyciela.

                          Ludzi oczywiscie nie obchodzi skad kasa, czy od Marszałka, czy od Prezydenta. Ale oni nie mają kasy wspolnej, i nie mogą przekazywac pieniędzy z jednego samorządu do instytucji drugiego samorzadu. Bo to też nielegalne. Trzeba do tego specjalnych umów. Tak np prowadzona jest Kana. Ale tez moze być wpisana do rejestru instytucji kultury jednego samorządu a nie dwóch.
                          Bp porzadek musi być. Takie jest prawo.

                          Uzupelnienie mojego poprzedniego postu - Opera na Zamku jest marszałkowska.
                      • Gość: gosc Re: aż się boję, bo IP: *.adsl.inetia.pl 08.04.11, 21:37
                        Pouczyłeś niedouczonych.
                        "wojewoda, starosta - to przedstawiciele rządu" - gratulacje.
                        Nieśmiało zwracam uwagę, iż starosta wybierany jest przez radę powiatu, z administracją rzadową ma tyle samo wspólnego co chęć pouczania innych z rzeczywistą wiedzą.
                        • Gość: gość sprostowanie : ten " gość" to nie ja IP: *.dynamic.chello.pl 09.04.11, 10:01
                          wyżej rozmawiałem jako " gość" ale ten post
                          (
                          > Pouczyłeś niedouczonych.
                          > "wojewoda, starosta - to przedstawiciele rządu" - gratulacje.
                          > Nieśmiało zwracam uwagę, iż starosta wybierany jest przez radę powiatu, z admin
                          > istracją rzadową ma tyle samo wspólnego co chęć pouczania innych z rzeczywistą
                          > wiedzą.)
                          nie ja napisałem ! pozdrawiam wszystkich z którymi rozmawiałem.
            • Gość: gość Re: aż się boję, bo IP: *.dynamic.chello.pl 05.04.11, 22:24
              nie podzielam Twojego poczucia humoru :-/ - skoro muzyk nie potrafił poprowadzić remontu zamku- opery, to aktor będzie potrafił poprowadzić budowę filharmonii ? Trzeba uczyć się na błędach innych, opera mniej mnie obchodzi a filharmonia bardzo, więc wolę żeby Aktor wyciągnął z tej sytuacji wnioski i zatrudnił odpowiednich fachowców zamiast sam się w to pakować.
              • Gość: googler Re: aż się boję, bo IP: *.szczecin.mm.pl 05.04.11, 22:49
                ale ale...
                projekt filharmonii to projekt Urzędu Miasta bezpośrednio.
                Projekt |Opery jest Opery nie Urzędu Marszałkowskiego.
                Za projekt filharmonii odpowiada krzystek
                za projekt Opery Kunc i jego świta.
                Prawie robi wielką różnicę

                Oryl za NIC nie odpowiada poza świeżymi drożdżówkami w sekretariacie o 8.45 codziennie...
                • Gość: gość Re: aż się boję, bo IP: *.dynamic.chello.pl 05.04.11, 23:02
                  aaa, to faktycznie różnica, to ok :-)


                  .... to On przynosi drożdżówki a nie jemu przynoszą ? :-)))))))
                  • Gość: janko muzy-kant Re: aż się boję, bo IP: *.szczecin.mm.pl 06.04.11, 05:49
                    nienienie!
                    on odpowiada, czyli kontroluje:)))

                    przynosi Ula z sekretariatu
                • cool_turalny Re: aż się boję, bo 06.04.11, 03:54
                  Czyli co Panie googler? Urzędnicy budują filharmonię a dyrektor orkiestry ma w doopie to czy to będzie miało jakąś jakość, dobrą akustykę, właściwe rozmiary estrady, wygodne garderoby dla muzyków, magazyny na instrumenty etc.? I to jest ok? Czy jak np. orkiestra kupuje muzykom instrumenty to jest tak, że kupuje coś co na oko dobrze wygląda w katalogu nie pytając się muzyków o zdanie?

                  Oryl porusza się w tematach muzycznych jak dziecko we mgle. Wie Pan bardzo dobrze o tym. I dlatego nie stroni od odpowiedzialności za budowę filharmonii. Tyle, że ten budynek jest budowany dla jego instytucji i to on powinien dokładnie określać wymagania jakie ma spełniać nowa inwestycja.

                  We Wrocławiu to Kosendiak a nie Dutkiewicz jeździł po świecie, żeby szukać pomysłów na Narodowe Forum Muzyki. Oryl nawet nie kojarzy jakiej wielkości estrada jest mu potrzebna w nowym budynku.

                  Kunc swoje za uszami ma. W tej chwili ani to dyrygent ani to menedżer. Takie nie wiadomo co. Wiele razy o tym pisałem. Ale to nie od niego powinno się zacząć porządkowanie naszego kulturalnego grajdoła.
                  • Gość: misiek 2 Re: aż się boję, bo IP: *.dynamic.chello.pl 06.04.11, 08:19
                    Pamiętacie aferę przy powoływaniu Kunca w 2007 roku, gdzie jego wielbiciele i obrońcy? Dyrektorem powinien być człowiek z dobrym wykształceniem ekonomicznym i zatrudniać kilku dyrygentów na zasadzie stałej współpracy, kilka spektakli lub koncertów w roku, a nie robić z opery dojną krowę z publicznych pieniędzy. Skończy się mobbing, chamstwo i wykańcznie ludzi. Najgorsze jest to, że zarządzanie powierza się ludziom zakompleksionym i małym....
                    • Gość: axlar Re: aż się boję, bo IP: *.dynamic.chello.pl 06.04.11, 10:49
                      Ludzie, ten człowiek POŚWIADCZYŁ NIEPRAWDĘ! Koniec, kropka. To jest przestępstwo.

                      Najwyraźniej myślał, że wszystko mu wolno. Romans z władzą tylko go w tym upewnił. Nikt nie przeszkadzał mu latami uprawiać mobbing w czystej postaci, traktować operę jak własne poletko, dobierać sobie do współpracy miernych, ale wiernych. Aż stracił instynkt samozachowawczy. Co myślał składając podpis tam, gdzie nie powinien go składać? Że mu wolno? Że co tam, nikt się nie dopatrzy?

                      Biadolicie tu, że artysta nie musi się znać, że to wina władz itp. A kto artystę zmuszał?! Pchał się na stołek metodami poniżej godności, chciał kierować dużą instytucją jednoosobowo, nie chciał menadżerów, ludzi od zarządzania. Przecież mógł być dyrektorem artystycznym i mieć kogoś KTO SIĘ ZNA. Ale nie - on nie chciał się dzielić władzą. Zaczął się remont, przebudowa, wiedział za co się bierze. Pozuje na nastolatka, dziecko szczęścia i Piotrusia Pana, ale jest dorosły, a nawet niezbyt młody.

                      Szukanie winnych poza operą jest śmieszne. To jak tłumaczenie przestępcy, że miał trudne dzieciństwo. Facet wiedział co robi i za co się bierze. A jak nie wiedział to tym gorzej dla niego.

                      • Gość: misiek 2 Re: aż się boję, bo IP: *.dynamic.chello.pl 06.04.11, 11:11
                        bingo! Jest czas siania i zbioru, Wartek:)
                      • Gość: bolek Re: aż się boję, bo IP: *.dynamic.chello.pl 06.04.11, 14:10
                        Gość portalu: axlar napisał(a):
                        A kto artyst
                        > ę zmuszał?! Pchał się na stołek metodami poniżej godności, chciał kierować dużą
                        > instytucją jednoosobowo, nie chciał menadżerów, ludzi od zarządzania. Przecież
                        > mógł być dyrektorem artystycznym i mieć kogoś KTO SIĘ ZNA. Ale nie - on nie c
                        > hciał się dzielić władzą.
                        ....
                        nie tylko wladza, ale i pieniedzmi, zostal wczesniej odsuniety za zle rozliczenia finansowe i nadal to robi. co mozna o takim czlowieku powiedziec, takie fakty sa, a inni co bronia go z PSL-u za zle rozliczenia finansowe. Sam sie podal do dymisji, tzn, ze sprawa jest przegrana, bo tak jest gdyby nie byla to by sam walczyl do ostatniej kropli krwi za taka pensje, ktora dostawal co miesiac.
                        • Gość: taktoja a ja idę o zakład, że zaraz się okaże IP: *.dynamic.chello.pl 06.04.11, 17:36
                          iż pan Kunc jest cacy, to pomyłka zwykła była, wszystko jest ok, pana Kunca przeproszą i wróci :-))))
                  • Gość: parlare Re: aż się boję, bo IP: 62.69.212.* 06.04.11, 10:43
                    jednym słowem KUNC DO WROCŁAWIA !!! , COOL_TURALNY NA MINISTRA !!!, ORYL DO ZABICIA !!,fajnie na tym forum się popyla po klawiaturze byle co, prawda?
                    • Gość: Writing Re: aż się boję, bo IP: *.dynamic.chello.pl 06.04.11, 12:10
                      nie, nikt tu nie " popyla byle co", nie zrozumiałeś po prostu co ludzi martwi,( tych nieobojętnych i tych skrzywdzonych), a Kunca we Wrocławiu nie zechcą, więc - Kunc do Afryki, Cool_turalny do biura a Oryl do teatru ?

                      czemu do "zabicia" ? Oryl jeszcze nic złego nie zrobił, fakt że trudno się z Nim rozmawia i każdy wie że najpierw trzeba Go uspokoić i opanować nerwowość zanim się przejdzie do konkretów :-))))
    • Gość: XX4Ever Re: Opera bez Kunca. Co marszałek zarzuca dyrekto IP: *.globalconnect.pl 06.04.11, 13:02
      Pycha podąża tylko o krok przed upadkiem. Szkoda teatru, ktory z takim entuzjazmem zakładano na Potulickiej. Ile ludzi poświeciło tam najlepsze lata zycia? Bilety trudno było dostać, zeby posłuchac Brodzińskiej czy Karczykowskiego.
      Ale synus partyjnego czynownika musial dostac ten teatr. Bo dzicko musi miec zabawkę za pieniadze podatnika. Teatr szybko zrównano z Pasewalkiem i Schwedt (świetna scena amatorska przy kultur-klubie).
      Ileż ten bobasek zgnoił talentów? Ile zrównał z ziemią.
      Może czas podać rachunek na srebrnej kelnerskiej tacy?
      Ale czy teatr muzyczny, szczecinska operetka (przerobiobna na brykiety) kiedys zdoła sie podnieść?
      • Gość: X Re: Opera bez Kunca. Co marszałek zarzuca dyrekto IP: *.dynamic.chello.pl 06.04.11, 18:22
        Stanie się to, czego można się było spodziewać od dawna - opera idzie do likwidacji (remont był niezbędnym wstępem, żeby usunąć towarzycho z budynku). Regionu nie stać w tej chwili na utrzymywanie tak drogiej fanaberii (i tak był to najbiedniejszy teatr operowy w Polsce). Pod bokiem mamy Berlin, a w nim trzy opery. Zamiast opery będzie do zamku przeniesiony Teatr Współczesny, a w miejsce Teatru Współczesnego muzeum nareszcie rozszerzy swoje pomieszczenia, aby mogło eksponować zbiory (największe zbiory archeologiczne w Polsce). I wszyscy będą zadowoleni. Jak będą pieniądze, to w przyszłości wybuduje się osobny gmach dla opery. I tyle. A na razie mówimy szczecińskim wyjcom i grajkom z bożej łaski - bye bye!
        • Gość: obeznany Re: Opera bez Kunca. Co marszałek zarzuca dyrekto IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.11, 18:35
          Gość portalu: X napisał(a):
          > Jak będą pieniądze, to w przyszłości wybuduje się osobny gmach dla opery. I tyle.

          Ależ gmach już się buduje - namiot za 7 baniek na Łasztowni


          > Stanie się to, czego można się było spodziewać od dawna - opera idzie do likwid
          > acji (remont był niezbędnym wstępem, żeby usunąć towarzycho z budynku). Regionu
          > nie stać w tej chwili na utrzymywanie tak drogiej fanaberii (i tak był to najb
          > iedniejszy teatr operowy w Polsce). Pod bokiem mamy Berlin, a w nim trzy opery.
          > Zamiast opery będzie do zamku przeniesiony Teatr Współczesny, a w miejsce Teat
          > ru Współczesnego muzeum nareszcie rozszerzy swoje pomieszczenia, aby mogło eksp
          > onować zbiory (największe zbiory archeologiczne w Polsce). I wszyscy będą zadow
          > oleni.

          Prawie dobrze, ale gmach teatru zostaje przejęty nie przez muzeum ale przez gastronomika.

          • Gość: X A Słowo ciałem się stało IP: *.dynamic.chello.pl 06.04.11, 18:49
            i mieszkało między nami:

            Re: Podpisanie umowy na remont Opery wstrzymane

            Autor: Gość: . IP: *.dynamic.chello.pl 25.03.11, 01:13

            Podejrzewam, że się dyrektoru Kuncu zaczął palić grunt pod nogami - trzeba będzie przeprowadzić bolesną operację odcięcia od stołka, a może nawet zreformować całą placówkę pod nowym kierownictwem. Przewiduję likwidację zespołu stałego, system krótkoterminowych angaży, koprodukcje z innymi teatrami, organizację chóru tylko na potrzeby danej produkcji (nie zawsze będzie potrzebny, bo się będzie wystawiało tańsze spektakle, małoobsadowe), likwidację baletu, połączenie orkiestry z fisharmonią im. TW "Konsultanta", powrót do formuły teatru muzycznego z zespołem śpiewających aktorów (znajdą się tacy w Polskim i Współczesnym, bez obaw). Oj, będzie się działo, będzie - redukcje nieuniknione, kilkadziesiąt osób już może zacząć się pakować (na pierwszy ogień balet, potem chór, wreszcie orkiestra).

            forum.gazeta.pl/forum/w,70,123529420,123596089,Re_Podpisanie_umowy_na_remont_Opery_wstrzymane.html
            • Gość: gość Re: A Słowo ciałem się stało IP: *.dynamic.chello.pl 06.04.11, 19:24
              Gość:ul napisał - <Ludzi oczywiscie nie obchodzi skad kasa, czy od Marszałka, czy od Prezydenta. Ale oni nie mają kasy wspolnej, i nie mogą przekazywac pieniędzy z jednego samorządu do instytucji drugiego samorzadu. Bo to też nielegalne. Trzeba do tego specjalnych umów. Tak np prowadzona jest Kana. Ale tez moze być wpisana do rejestru instytucji kultury jednego samorządu a nie dwóch.
              Bp porzadek musi być. Takie jest prawo. >

              Gościu:X przeczytaj to jeszcze raz pomału to może zrozumiesz że nie można połączyć operetki z filharmonią ( a nie fisharmonią), a poza tym to szkoda no Ciebie słów ....
              • Gość: . Re: A Słowo ciałem się stało IP: *.dynamic.chello.pl 06.04.11, 20:12
                może zrozumiesz że nie można połąc
                > zyć operetki z filharmonią ( a nie fisharmonią), a poza tym to szkoda no Ciebie
                > słów ....

                Żal mi ciebie, bo nie znasz pojęcia ironii ("fisharmonia im. TW "Konsultanta"").
                Żal mi ciebie, bo jesteś naiwny, wierząc, że w Ciecinie czegoś nie można - można wszystko. Można wyrzucić za burtę 1,5 mln. dotacji na renowację placu i odbudowę fontanny Manzla, opowiadając duby smalone o dofinansowaniu wzamian za to szkół w wysokości paczki papieru toaletowego na szkołę. Można wyrzucić za burtę dotację na remont opery, można mydlić oczy przez 6 lat budową nowej fiLharmonii, można otwierać fontannę w grudniu, można zniszczyć zabytkowy budynek w centrum miasta w majestacie prawa (baszta, Wały Chrobrego), można wbić łopatę na Łasztowni przed wyborami i zrobić sobie fotę na rzekomym placu budowy, można przez 20 lat opowiadać banialuki o niemożności rozebrania Baru Extra, można pleść o budowie w tymże miejscu wieżowców, można dać 1 mln zł zabawnym kolesiom z Klubu 13 Muz na zatkanie dziury budżetowej w preliminarzu trzydniowej imprezy i nie zażądać od nich dyscypliny finansowej na przyszłość - można wszystko. Bez ograniczeń. To je Ciecin, drogie dzieci...
                Żal mi ciebie, szkoda na ciebie słów, naiwna, nieszczęsna istoto...
                • Gość: gość Re: A Słowo ciałem się stało IP: *.dynamic.chello.pl 06.04.11, 21:20
                  Gość portalu: . napisał(a): ...Żal mi ciebie, szkoda na ciebie słów, naiwna, nieszczęsna istoto...

                  dziękuję za komplement, bo to znaczy że jestem jeszcze czysty ( nie ubabrany w tym ......), skoro nawet nie zdaję sobie sprawy co w "ciecinie" można - wbrew prawu.


                  <...Żal mi ciebie, bo nie znasz pojęcia ironii ("fisharmonia im. TW "Konsultanta"")....

                  aaaa, to była ironia ? , ach to przepraszam , bo dla mnie to insynuacje i popis braku wiedzy muzycznej a także lekceważący stosunek do wykształconych artystów pracujących w filharmonii.
                  • Gość: . Re: A Słowo ciałem się stało IP: *.dynamic.chello.pl 06.04.11, 22:36
                    > dziękuję za komplement, bo to znaczy że jestem jeszcze czysty ( nie ubabrany w
                    > tym ......), skoro nawet nie zdaję sobie sprawy co w "ciecinie" można - wbrew p
                    > rawu.

                    Jesteś czysty - mniej więcej w takim samym sensie, jak nieużywany mózg. Nie widzisz, co się dzieje w tym mieście? Nie czytasz gazet? Nie chodzisz ulicami? Nie bywasz na wernisażach, koncertach, spektaklach, otwartych debatach? To nigdy się nie dowiesz, że królowa Bona umarła...

                    dla mnie to insynuacje i popis
                    > braku wiedzy muzycznej a także lekceważący stosunek do wykształconych artystów
                    > pracujących w filharmonii.

                    Bez żartów - TW "Konsultant" jest znany w Szczecinie każdemu, kto choć trochę interesuje się życiem Filharmonii Szczecińskiej. A co do wykształconych artystów pracujących w tym miejscu - nie rozśmieszaj ludzi, bo mają zajady... Wykształceni artyści, którzy nie mają czasu na próby przed JEDNYM JEDYNYM koncertem na tydzień, bo muszą chałturzyć po szkółkach i grając do kotleta... Bez żartów... Jak chcesz usłyszeć naprawdę wykształconą polską orkiestrę filharmoniczną, to zapraszam do Katowic, Warszawy albo do Trójmiasta. Litościwie nie wspominam o Berlinie, bo to nie ta liga, choć publiczność ze względów geograficznych będzie odpływać (i już to robi) właśnie tam. A ty słuchaj sobie dalej Mozarta prowadzonego "cantabile, cantabile" a la Czajkowski i beczących solistów z Doniecka albo Semipałatyńska.
                    • Gość: janko muzy-kant Re: A Słowo ciałem się stało IP: *.szczecin.mm.pl 07.04.11, 06:27
                      nooo.. do warszawy może tak, ale pozostałe to nie taki świetny przykład:)
                      Mówimy oczywiście o filharmoniach.

                      Cieszę się, że jestem tylko obserwatorem i nie ode mnie zależy.
                      Z drugiej strony smutno mi, że za mało mam władzy i możliwości, bo bym może coś zmienił.
                      Myślę (czasem owszem, a jak!), że gdybym miał PIENIĄDZE mógłbym mieć jedno i drugie - obserwację i władzę...
                      Ale, jak to w nicku, jestem tylko janko, co gra...
                      I tak koło 100 innych muzyków, podobnie do mnie,będzie się przyglądać, kiedy rozwiąże się to i owo, a potem połączy, Mykoła wróci do domu, a Oryl zatrudni Kunca...
                    • Gość: gość Re: A Słowo ciałem się stało IP: *.dynamic.chello.pl 07.04.11, 10:55
                      Gość portalu: . napisał(a):
                      ostatni raz Ci odpowiadam, bo nie mam czasu tu tak często bywać, ale piszesz sensownie i widzę że jesteś zorientowany dobrze, tylko bez potrzeby tak jakoś lekceważysz przeciwnika:

                      >A ty słuchaj sobie dalej Mozarta prowadzone
                      > go "cantabile, cantabile" a la Czajkowski i beczących solistów z Doniecka albo
                      > Semipałatyńska.
                      to fakt, a la Czajkowski wszystko prawie teraz jest, ale od każdego coś można się nauczyć, a co do kiksujących dętych to z jednego śmiejemy się , że on to na pewno agent jest, bo grać nie umie a ciągle się zwalnia i do Niemiec jeżdzi :-))),

                      co do "konsultanta" to domyślam się że nie masz dowodów, plotka to nie dowód, więc nie ma się co ekscytować ...

                      to smutne jest, że magister sztuki zarabia około 20 tysięcy i żeby utrzymać rodzinę musi na dwa lub trzy etaty pracować, nawet i czasami " do kotleta"....

                      przesada z tą Warszawą lub Trójmiastem, u nas są naprawdę niezwykli, wartościowi i wykształceni muzycy, tylko chyba nie są tu potrzebni, takie mam wrażenie...

                      gazet raczej nie czytam ( chyba że " Nie z tego świata" albo "Wróżkę", i to raczej w sklepie, bo są drogie) telewizji też staram się nie włączać, chyba że jest " Kocham cię Polsko"- Kasia mi się ogromnie podoba :-D. Generalnie staram się nie wiedzieć i nie widzieć, bo jestem bezradny ...bywam na koncertach :-), wernisażach i odczytach , czytam książki ( taki staroświecki jestem ) i uprawiam sport... to mało ? ( pytanie retoryczne, bo nie będę juz odpowiadać )

                      o Berlinie nie wspominaj, bo faktycznie to nie ta liga - pod żadnym względem( dobre instrumenty ,intensywne próby, godne płace, "ludzki" poziom życia i odpoczynku itd...)ach, niemiecki porządek i jasne zasady ....pomarzyć ...

                      serdecznie Cię pozdrawiam i życzę Ci normalności we wszystkim ( chyba sam w to nie wierzę :-D), żeby już wreszcie przestali się " przetasowywać"( np Sztark do opery a Kunc do filharmonii a Oryl do PZU itd ) i zmiana żeby oznaczała lepsze, mądrzejsze, normalniejsze.
                      • Gość: gość Re: A Słowo ciałem się stało IP: *.dynamic.chello.pl 07.04.11, 15:28
                        ups ....<to smutne jest, że magister sztuki zarabia około 20 tysięcy i żeby utrzymać>

                        oczywiście miałem na myśli że rocznie, tak, tak, u mnie w PIT cie stoi 24 tysiące dochodu rocznego i wiem, że tak jest u ponad połowy muzyków. U reszty jest inaczej, bo mają biznesy albo funkcje ....
                      • Gość: . Re: A Słowo ciałem się stało IP: *.dynamic.chello.pl 07.04.11, 20:08
                        Pozdrawiam.
                        A tu masz co nieco o swoim pieszczochu:

                        "Andrzej Oryl, dyrektor Filharmonii Szczecińskiej, były aktor Teatru Polskiego i dziennikarz TVP, przez pięć lat był konsultantem Służby Bezpieczeństwa - tak wynika z dokumentów szczecińskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej.
                        Andrzej Oryl miał informować o nastrojach w środowisku szczecińskich aktorów oraz o przejawach tzw. wrogiej działalności. Utrzymuje, że nigdy nie współpracował z SB, a teczkę założono mu bez jego wiedzy.
                        Marcin Stefaniak, naczelnik Oddziałowego Biura Edukacji Publicznej Instytutu Pamięci Narodowej potwierdza, że Służba Bezpieczeństwa zarejestrowała Andrzeja Oryla jako swojego konsultanta. - Miał tajny kontakt ze Służbą Bezpieczeństwa od 1985 do 1990 roku - dodał.
                        Andrzej Oryl tłumaczy, że jako prezes ZASP-u był wzywany przez SB i spotykał się z oficerem, który sprawował nadzór nad szczecińskimi teatrami, "bo nie miał wyjścia".
                        - Wypytywał o różne rzeczy, czy 3 maja aktorzy szli, czy nie szli, czy ulotki były w teatrze, czy nie było. Nie było tych ulotek, no to mówiłem "nie było", "nie szli". Potem kolejny raz za jakieś kilka miesięcy dzwonił "no to zapraszam" i ja musiałem na Małopolską lecieć - dodaje.
                        W teczce Andrzeja Oryla dokładnie wyszczególniono zadania jakie miał wykonywać. - Najważniejsze to przekazywanie informacji o wszelkiej wrogiej działalności skierowanej przeciwko bezpieczeństwu oraz ustrojowi PRL - mówi Stefaniak.
                        W archiwach instytutu nie znaleziono jednak żadnych innych śladów współpracy. Nie ma też dokumentów podpisanych przez Andrzeja Oryla. - Ktoś mi nadał pseudonim za moimi plecami, o którym nic nie wiedziałem, nigdy nic nie podpisywałem i pewnie tam nic takiego nie ma. Zdziwiłbym się gdyby tam coś takiego było, bo byłoby fałszywe - mówi Oryl.
                        W 1985 roku Andrzej Oryl odebrał medal z okazji 40-lecia MO i SB"

                        www.radio.szczecin.pl/index.php?idp=1&idx=32549

                        A poza tym nic na działkach się nie dzieje...
    • Gość: . Re: Opera bez Kunca. Co marszałek zarzuca dyrekto IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.11, 13:16
      I wy koorva chcieliśta stolyce cooltoory robić? :-))))))))))))
      • Gość: gość Re: Opera bez Kunca. Co marszałek zarzuca dyrekto IP: *.dynamic.chello.pl 06.04.11, 13:41
        pragnę tylko zauważyć że to nie ja , bo ja jestem małą literą pisany i bez kropki :-))))
        • Gość: Co zalatuje lisem Re: Opera bez Kunca. Co marszałek zarzuca dyrekto IP: *.dynamic.chello.pl 06.04.11, 20:26
          Oglądałem właśnie dzisiaj rozmowę redaktora Ostrowskiego z marszałkiem Geblewiczem.
          myślałem ,że Husejko to wyjątkowa niemota , ale konia z rzędem temu kto zrozumiał o co chodzi temu geblowi, nie ma o niczym pojęcia. Ostrowskiemu też opadły ręce.
          Tu widać wyraźnie skutki mocnego wciągania nosem w młodości .
          Sprawa nie jest taka oczywista jak na siłę chce nam wcisnąć marszałkowski
          • Gość: olosz Re: Opera bez Kunca. Co marszałek zarzuca dyrekto IP: *.g4-net.com 07.04.11, 01:23
            i wszystko jasne
            namiot kupiony za 7 baniek podobno to przenośna konstrukcja za następną bankę za każdym razem
            oni liczą nasze pieniądze zamiast dogadać się z golma i mieć to z głowy to teraz zdziwieni ze im się koszta rozjechały
            golema widocznie nie chciał dać i dlatego go odrzucili a teraz buu
            Każdy kto pracuje na własny rachunek to wie jak wydać kasę a artysta skad ma to wiedzieć
            A teraz w gmach filharmonii działa siłownia każdy niech sobie zobaczy jaka sale stracił szczecin ( za 9 milionów miasto mogło kupić gmach na własność i po występach opery wyremontowany obiekt został by dla miasta !!!!!!!!!!!!!!!!! )
            WYCIĄGAJMY WNIOSKI to co PAŃSTWOWE TO DLA NICH NICZYJE
    • ladyjm Re: Opera bez Kunca. Co marszałek zarzuca dyrekto 07.04.11, 16:09
      Kunc ma/mial wielu wrogów i generalnie nie slynie z latwosci w pozyciu wiec w koncu ktos go wykosil
      • Gość: jawo...r Re: Opera bez Kunca. Co marszałek zarzuca dyrekto IP: *.dynamic.chello.pl 07.04.11, 23:01
        Chyba nie chodzi o łatwość w pożyciu? Nierozliczona kasa, nieuprawnione podpisy, fałszywe zeznania itp. Prokuratora nie interesuje łatwość czy niełatwość w pożyciu, a tu się zaczyna interesować.

        A że Kunc ma wrogów,cóż przyjaciół też podobno ma. Teraz te wazeliny i rozmaite karzełki nie tylko go nie poprą , ale popchną w przepaść.
        • Gość: Offley Bumerang IP: *.dynamic.chello.pl 08.04.11, 18:00
          Gościu jest jak bumerang- portier mówił że jak wychodził mamrotał pod nosem-"zaczekajcie, ja tu jeszcze k...a wrócę" czy coś podobnie .
          • Gość: Archibald detronizacja ? , zamach stanu ? IP: *.dynamic.chello.pl 08.04.11, 18:21
            Przecież "JEGO" nie da się tak po prostu odwołać - Jaśnie Warcisław w Operze panował , a nie był zatrudniony jako jakiś tam pożal się Boże - dyrektor . Nie rozumiem tego , albo urzędnicy nie wiedzą co czynią , czy jak .Niech mi ktoś to wyjaśni , może urzędnicy po prostu nie wiedzą co im wolno,a co nie ??? Zdecydowanie przekroczyli swoje kompetencje- prawda ?
            • Gość: :)) Re: detronizacja ? , zamach stanu ? IP: *.dynamic.chello.pl 09.04.11, 10:40
              Karwasz, a może kunc jest królem, tylko my o tym nie wiemy? Panuje se na zamku, a tu jakaś urzędniczyna czepia się. Króla!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka