enancjo
10.05.04, 10:09
.. tak go nazwalem, a juz trzeci rok siedzi cala wiosne
i lato i jesien na tych samych czterech lawkach w parku ..
.. przechodze tedy wlasciwie codziennie i jak tylko slonko
zaswieci ww. siedzi na laweczce przenoszac sie wraz z sloncem
i tak wlasciwie 3 wiosna mu leci ..
.. nie wazne czy jest blisko 40 stopni czy tylko 10 .. wazne
ze slonce swieci .. rozebrany, walowka, zupki w sloiczkach,
radio .. itd, przez jakis czas myslalem ze to po prostu taka
forma spedzania czasu wolnego, ale skoro zaczal sie kolejny
rok .. to zaczynam miec obawy ze poki co jest to lagodna forma,
ale czegos bardziej powaznego, no bo ile lat mozna siedziec bez
wyroku na tej samej twardej lawce w parku ???
.. czy takiemu czlowiekowi mozna jakos pomoc czy lepiej zostawic
go samemu sobie .. sam nie wiem .. jednak ten jego dosyc mocny
ekshibicjonizm zaczynajacy sie codziennie w pogodne dni o 0800
rano i trwajacy ciurkiem do 1600 lub 1700 i to przy glownych
przejsciach dla ludzi, dzieci spieszacych sie do/z pracy lub
spacerujacych zaczyna mnie ciut draznic ..
Enancjo
.. czy tolerancja ma swoje granice ??