Gość: Leszek
IP: *.bazapartner.pl
08.06.04, 18:44
Poniższe uzmysłąwia, a\w jaki sposób tzw. niezależne media:) redukują sposób
myślenia o Jurczyku i referendum.... Inne spojrzenia precz, no nie?
Taka filozofia Reduktora Naczelnego G. Wybiórczej
Mamy już za sobą emocje związane z referendum w sprawie odwołania Mariana
Jurczyka z funkcji Prezydenta Miasta. Frekwencja w niedzielnym głosowaniu nie
przekroczyła 20 %. I jedynym co nie budzi wątpliwości z obu stron próbujących
interpretować na własną korzyść wynik referendum jest fakt, że Marian Jurczyk
z funkcji prezydenta odwołany nie jest i prawdopodobnie do końca swojej
kadencji nie będzie.
O ile prezydent z tego starcia wyszedł obronną ręką i wyraźnie umocniony to
nie można tego powiedzieć o inspiratorach referendum, którzy wyraźnie
stracili rezon i rozpaczliwie próbują przekuć haniebną porażkę na choćby
znamiona swojego sukcesu. Ten ton oczywiście pobrzmiewa bardzo
nieprzekonywująco. Oto przykładowe „sukcesy” komitetu:
„większość głosujących opowiedziała się za odwołaniem z funkcji a jedynie
nieliczni zagłosowali przeciw”
ale przecież to znakomita większość mieszkańców w ogóle nie posłuchała apeli
komitetu i nie poszła na referendum więc równie dobrze można też
wywnioskować, że poparła prezydenta.
„wydane pieniądze na referendum stały się inwestycją w procedury
demokratyczne”
Skarbnik miasta i Prezydent mieli poważny kłopot skąd urwać te 400 000
złotych aby pokryć koszty referendum – ostatecznie zmniejszona została kwota
na inwestycje w uzbrajanie nowych działek pod budownictwo.
„Prezydent nie namawiał swoich zwolenników do referendum, a wręcz utrudniał
nie drukując wystarczającej ilości obwieszczeń”
Jurczyk musiałby być chory, żeby uwiarygodniać to referendum i namawiać do
udziału swoich zwolenników, to komitet miał obowiązek udowodnić, że
mieszkańcy nie chcą Jurczyka. Bzdurą totalną jest też, że brakowało
informacji o referendum, były one dostępne w prasie, radiu, telewizji oraz
Internecie wręcz odliczano dni i godziny do jego rozpoczęcia!
„Prezydent dostał nauczkę, że można zorganizować referendum przeciwko niemu i
musi się liczyć z opinią polityków”
Politycy dostali nauczkę, że w takim mieście jak Szczecin referendum udać się
nie może zaś ich oferta nie wzbudziła entuzjazmu wśród mieszkańców.
Jedno jest pewne referendum sukcesem nie było dla nikogo. Dwie partie
polityczne, zaangażowane w referendum zostały wręcz rzucone na kolana i w tej
niewygodnej pozycji będą wyczekiwać następnej okazji do weryfikacji swych
pomysłów na elektorat. Dwoje kandydatów do sukcesji po Jurczyku niewątpliwie
straciło szansę na wcześniejsze wybory do magistratu i ich sytuacja- tak
jakby się skomplikowała. Nie wspominając o sporych funduszach jakie
zainwestowali w Pocztę Polską, śląc rozczulające apele do społeczeństwa.
Głupio też wygląda sytuacja szczecińskich mediów, które zaangażowały się
emocjonalnie w referendum po stronie komitetu – konkluzja nasuwa mi się
jedna: szczecińskie media są wyalienowane ze społeczności lokalnej bo nikt
ich nie słucha, nie czyta i nie ogląda bo nie skorzystał z dobrych rad
pójścia do urn celem spełnienia obywatelskiego obowiązku – wręcz „zdania
egzaminu z dojrzałości politycznej” jak to określał red. Soska. Niczego
dobrego nie wróżę na przyszłość naszym mediom w szczególności szczecińskiemu
oddziałowi Gazety, nie sądzę aby centrala długo tolerowała ich wybryki.
Przewodniczący Nitras emocjonalnie związany z referendum – z nastawieniem
promowania swojego wizerunku – musiał podać się do dymisji, ponieważ był
bezpośrednio kojarzony z tą porażką. Szef PiS u zaś przyjął inną taktykę –
głowy w piasek – a nuż sprawa ucichnie?
Niestety Panowie politycy tak jak przewidywałem skończyło się to marnie i
uważam, że to jeszcze nie koniec. To referendum będzie miało swoje
konsekwencje w postaci frekwencji na wyborach do Parlamentu Europejskiego.
Niska frekwencja (ludziom znudzi się chodzenie do urn co dwa tygodnie)
spowoduje, że zachodniopomorskie nie będzie wcale reprezentowane w
Parlamencie Europejskim a w wyniku skomplikowanego systemu obliczania
mandatów skorzysta na tym inne województwo. Tak w czarnym scenariuszu
spuentuję zabawę naszych polityków w testowanie demokracji w Szczecinie!
Szczecin 24. 05. 2004 Juliusz Słowacki
www.pomorzezachodnie.pl/?News=1315&Klient=290