androsak
18.04.12, 23:22
w momencie gdy wsiadłem do tramwaju jadącego z Pomorzan ogarnął mnie fetor. w tylnej części tramwaju siedział, straszliwie zaniedbany, chyba stary człowiek. wokół niego było pusto, pasażerowie tłoczyli się w przedniej części. była godzina szczytu, tuż po piętnastej. pasażerowie dosiadali i natychmiast uciekali do drugiego wozu lub tłoczyli się w przedniej części. na Placu Żołnierza wysiadł. wygramolił się z wielkim trudem, podpierając się laską. za oknem miałem widok na "osławioną" Aleję Kwiatów. takich ludzi jak opisany pasażer widuje się w Szczecinie często, czy samorząd miasta wydający olbrzymie pieniądze na kontrowersyjne inwestycje, podkreślający swoje katolickie credo, nie ma litości dla nich?