Dodaj do ulubionych

Jak szybko i bez nakładów posprzątać miasto...

13.03.02, 08:04
Jottka zmusiła mnie do myślenia sugerując że dobrze jest zbierać papierki po
innych. Po dłuższym namyśle stwierdziłem jednak iż takie działania nie są
sensowne. Wprawdzie przez chwilę będzie czyściej ale ludzie się przyzwyczają że
to nie oni mają dbać o czystość ale to ktoś inny ma OBOWIĄZEK sprzątać za nich.
Jak ktoś rzuca papiery na chodnik, wypuszcza "pieska" żeby srał na chodniki lub
wystawia śmieci na ulicę - nie sądzę aby ruszyło go czyjeś zaangażowanie. To po
prostu cham a na chama działa tylko sankcja / represja.

Dość jednak czarnowidzenia - jest proste rozwiązanie jak z tym walczyć. Z
kilku - kilkunastu - kilkudziesięciu (?) osób (np. bezrobotnych) stworzyć lotną
brygadę do walki z brudem.
Na schwytanego zanieczyszczającego proponują nałożyć karę wg cennika:
1. rzucanie śmieci i niedopałków na ulicę 100 zł
2. za srającego psa po którym nie uprzątnięto 500 zł
3. za wywalanie gruzu i innych śmieci na ulicę 1000 zł
itd.
Zatrudnionym ludziom płacić od złapanego "łebka" (np. połowę kary) żeby mieli
motywację. Pozostałą kasę przeznaczyć na zapłacenie firmom zajmującym się
oczyszczaniem miasta za jego gruntowne sprzątanie.

Aby to zrobić wystarczy uchwała RM.
Skutek ? W ciągu 2-3 miesięcy w Szczecinie będzie tak czysto jak w Bielefeld (o
ile pamiętam mój kolega rzucił tam papier na ziemię ale dookoła było tak czysto
że go ruszyło sumienie i sam go podniósł).

PS Mike jak nie wierzysz - to sprawdź, masz chyba po drodze :)
Obserwuj wątek
    • Gość: Tomek Re: Jak szybko i bez nakładów posprzątać miasto... IP: *.ncr.com 13.03.02, 08:16
      Bbury, pomysł prosty i w założeniu skuteczny! Ale jak widzisz kilka istotnych
      szczegółów:

      - na jakiej podstawie będą nakładane mandaty? czy np uchwała rady miasta
      wystarczy? czy kwoty nie są przypadkiem jakoś ograniczane?
      - na jakiej podstawie taka lotna brygada będzie np legitymować przestępcę,
      który odmówi przyjęcia mandatu? albo wręcz powie żeby... spadali na drzewo?
      - kto będzie ściągał należności (ludzie nie płacą nawet mandatów nakładanych
      przez policję)
      - kto ma przyjmować te mandaty? wszelkie płatności gotówką do ręki takiego
      brygadzisty tworzą idealne warunki do lewizny??

      Co Waćpan na takie dictum?? :)))))
    • Gość: Erazm Re: Jak szybko i bez nakładów posprzątać miasto... IP: 111.111.26.* 13.03.02, 08:20
      Swoja złota mysl powinienes zgłosic Janowi Durzynskiemu,
      który w Szczecinie juz od czterech lat odpowiada za czystośc, ład i porzadek.
      • bbury Re: Jak szybko i bez nakładów posprzątać miasto... 13.03.02, 08:29
        Gość portalu: Erazm napisał(a):

        > Swoja złota mysl powinienes zgłosic Janowi Durzynskiemu,
        > który w Szczecinie juz od czterech lat odpowiada za czystośc, ład i porzadek.

        Na razie chcę to z Wami przedyskutować - bo może koncepcja ma swoje słabości.

        1. co do tego czy Rada Miasta może nakładać takie kary - nie jestem pewnien w
        100% ale kto powiedziła że to musi być kara. Może wystarczy że będzie to opłata
        za posprzątanie. Ty nabrudziłeś - ja posprzątałem. Więc ty płącisz za usługę.
        Chyba tu wszystko gra.

        2.co do niepłacenia mandatów - ostatnio zapukał do mych drzwi koleś z Urzędu
        Skarbowego (o dziwo !)... i zapłaciłem za madat, za przekroczenie szybkości.
        Zresztą są firmy które się chętnie tym zajmą za "drobną" opłatą. SOP nie jest
        dobrym przykładem bo najpierw przez długi czas dziłali nielegalnie a po drugie za
        bardzo im na tym nie zależy.

        3. Rzeczywiście ewentualna korupcja jest słabym punktem... trzeba nad tym
        pomyśleć. A może ktoś zna jakieś sprawdzone sposoby ???
    • Gość: pakuz Re: Jak szybko i bez nakładów posprzątać miasto... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 13.03.02, 08:28
      bbury napisał(a):


      > kilku - kilkunastu - kilkudziesięciu (?) osób (np. bezrobotnych) stworzyć lotną
      > brygadę do walki z brudem.
      > Na schwytanego zanieczyszczającego proponują nałożyć karę wg cennika:
      > 1. rzucanie śmieci i niedopałków na ulicę 100 zł
      > 2. za srającego psa po którym nie uprzątnięto 500 zł
      > 3. za wywalanie gruzu i innych śmieci na ulicę 1000 zł
      > itd.
      > Zatrudnionym ludziom płacić od złapanego "łebka" (np. połowę kary) żeby mieli
      > motywację. Pozostałą kasę przeznaczyć na zapłacenie firmom zajmującym się
      > oczyszczaniem miasta za jego gruntowne sprzątanie.
      >
      a za odlanie sie pod pomnikiem czynu polakow - kara smierci ! :))
      a za glowe kazdego ubitego dla brygady w nagrode to co mial w portfelu

      a tak powaznie , to jedyna sensowna akcja jest "sprzatanie swiata" czyli
      wychowanie najmlodszych w duchu czystosci - szkoda ze tak slabo rozpropagowana
      • bbury Re: Jak szybko i bez nakładów posprzątać miasto... 13.03.02, 08:38
        A propos legitymowania, ściągania itp... mam pewien pomysł.
        Takie uprawnienia ma Straż Miejska. Wciągamy "brygadę" do Straży albo nawet
        straż już istniejącą na taką brygadę przerabiamy i problem z głowy.
        Tylko ni mówcie że straż już jest i że nic nie robi. A jaką oni mają
        motywację ? Dać im dodatkową kasę do zaraz wszystkich wyłapią.
        Pamiętajcie poza tym o efekcie psychologicznym. Większość po prostu by się
        przestraszyła kar / opłat.
    • Gość: Koala Re: JEDYNY SPOSÓB NA BRUDASÓW (w tym palaczy) IP: 157.25.198.* 13.03.02, 08:46
      Jedynym sposobem na globalne załatwienie tego problemu jest edukowanie dzieci i
      młodych ludzi, aby umieli uszanować porzędek, czyjąś pracę i własność
      społeczną! Inaczej mandaty nic nie poskutkują.
      Kary będą niesprawiedliwe, bo jak komuś z kieszeni wypadnie jakiś papierek i
      obok będzie policjant to mu wlepi karę, a notoryczni śmieciarze robić będą
      swoje. I w ogóle co tu mówić o problemie śmieci, jak co krok psie gówna leżą i
      wszechobecne pety!

      Podobnie będzie jak w przypadku piwa, kiedy człowiek w gorący dzień nie może
      sobie zimnego piwa na mieście kupić (dla orzeźwienia oczywiście), a zasikane
      lumpy krążą od bramy do bramy i sieją ferment!

      I jeszcze jedna sprawa, też dotycząca śmieci na ulicach - palacze!

      Przecież to są syfiarze na maksa! Nie dość, ża wsiadając do autobusu czy
      tramwaju zaciągają się ostatnim machem swojego wspaniałego peta i wyrzucając go
      przez ramię wprost na chodnik, to jeszcze cały smród z gęby wydalają do środka
      pojazdu!- nic tylko w gębę lać!!!
      Nie mówiąc już, że taki troll stoi pod wiatą bo mu deszcz pada na głowę i w
      najlepsze jara sobie swojego wspaniałego jedynego peta, a wszystkimi wyziewami
      z ryja raczy ludzi tam stojących!!!

      Generalnie nie ma dla mnie znaczenia czy on ten syfiasty dym wypuszcza z gęby
      czy z dupy!
      I tym i tym pokazuje, że liczy się tylko on, jego przyjemność i wara od niego.
      I wlepienie takiemu mandatu nic nie da, on po prostu nie nadaje się do życia w
      społeczeństwie ceniącym kulturę osobistą, dobro społeczne i cudze prawa!!!
      • Gość: Erazm Re: JEDYNY SPOSÓB NA BRUDASÓW (w tym palaczy) IP: 111.111.26.* 13.03.02, 08:54
        Gość portalu: Koala napisał(a):

        > Jedynym sposobem na globalne załatwienie tego problemu jest edukowanie dzieci i
        > młodych ludzi, aby umieli uszanować porzędek, czyjąś pracę i własność
        > społeczną! Inaczej mandaty nic nie poskutkują.

        Właśnie dlatego 30% budżetu Szczecina służy edukacji!
        Może w edukację nalezy wpompowac wiecej srodków bo efekty pracy pedagogicznej
        w naszym nmiescie kazdy widzi gołym okiem :(
        • Gość: anula Re: JEDYNY SPOSÓB NA BRUDASÓW (w tym palaczy) IP: 158.2.8.* 13.03.02, 09:20
          Sama edukacja nie wystarczy. Natomiast presja kontrolerów i publiczne
          potępienie delikwenta powinna wspomóc edukację.
          Poza tym może warto by uświadomić drobnym kupcom, że brud przed ich sklepami
          lub nieumyte szyby odstraszają klientów.
          • jottka Re: Edukacja! 13.03.02, 10:26
            Tak jest, wydaję ten anachronicznie pozytywistyczny okrzyk! Nadeszła pora pracy
            u podstaw. Ja się zgadzam z tym, co wyżej pakuz napisał - zacząć od dziatek w
            szkole, robić im dni sprzątania Ziemi, czystości okolicy itp. A przy okazji do
            znudzenia prowadzić akcję uświadamiającą w telewizji, radiu, prasie itp.,
            pokazywać śliczne uliczki, nieobgryzione drzewka i nie... trawniki.

            Ty, bbury, zanadto wierzysz w moc sprawczą Kar Okrutnych - zgadzam się, że w
            rozmarzeniu miło pomyśleć o draniach i brudasach na szubienicy ;)), ale jednak -
            jak śpiewa Muniek Staszczyk - "wszystkich nie zabijesz, uwierz mi". Na dłuższą
            metę skutkuje wychowanie oraz świecenie przykładem. Chłostę i gilotynę należy
            zostawić tylko dla wyjątkowo opornych na edukację bestii.

            I stanowczo protestuję przeciwko twierdzeniu, że zostawmy papierki, bo to
            drobiazg, zajmijmy się Czymś Naprawdę Wielkim. Typowe samousprawiedliwienie i
            demagogia. Już nic nie musisz robić, bo przecież - jak sam słusznie napisałeś -
            nie polecisz ludziom malować kamienic. A po brudasie nie będziesz sprzątał, bo
            przecież w ten sposób tylko poprzesz jego niechlujstwo. Lenistwo, kochany, i to
            rozpanoszone. Znałam człowieka, który oświadczył zdumionej rodzinie, że nie
            będzie ścierał kurzy, bo to nie on je uprzednio na szafkach nagromadził. Ta
            sama logika.

            Poza tym nie musisz sam tych papierków zbierać - możesz zorganizować Dzień
            Sprzątania Osiedla. Czyszczenia Dróżki nad Strumykiem. Doprowadzenia do
            Porządku Lasku Arkońskiego. Wybieraj :)))
    • Gość: Tanto Re: Jak szybko i bez nakładów posprzątać miasto... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 13.03.02, 18:29
      Bbury poruszyles temat ktory gnebi mnie od jakiegos czasu - bezrobotni i czystosc w miescie. Pomysl z brygada lapaczy jest odrobine nie na miejscu, od tego jest straz miejska i za to dostaja kase, jak sie nie wywiazuja to wylac. Jest wielu ludzi ktorzy chetnie by sie wywiazywali, a moze byc ich o 6 tys wiecej :-(
      Ale wracajac do tematu, proponuje stworzyc brygade sprzataczy z bezrobotnych otrzymujacych zasilek. Kazdy otrzymujacy zasilek powinien miec obowiazek przepracowania jednego dnia w tygodniu na rzecz miasta. Jak sie nie zglosi do pracy, to pieniazki z zasilku pa pa, jesli pokaze zwolnienie lekarskie, to do trzech razy i pa pa. Organizacyjnie tez nie powinno byc problemu, miasto organizuje sprzet (miotly, worki itp.) i wskazuje miejsce np. odcinek od Mostu Dlugiego do Dworcowej (przy torach tramwajowych, piekna wizytowka Szczecina), po kilku godzinach pan ze strazy miejskiej sprawdza wykonanie zadania, a Rethman wywozi zebrane smieci. A nasze miasto zaczyna wygladac normalnie :-)
      Nie macie wrazenia, ze zasilek dla bezrobotnych jest pensja za nierobienie niczego? To my placimy tym ludziom za to ze nic nie robia, w zamian za to moga rowniez dac cos od siebie i zapracowac na te pieniadze.

      A teraz cos z innej beczki, choc w temacie...
      Samochod "smieciarka" firmy Rethman obok trzy pelne kontenery na smieci. Panowie oprozniaja pierwszy, drogi ...a prz trzecim pada tekst "Tergo nie bierzemy, to nie nasz". Na kontenerze widac naklejke "MPO". Smieciarka odjezdza, smieci zostaja.... Na dobitke dodam ze kontener mieli prawie podczepiony do samochodu i odstawili go tam gdzie stal.
      • Gość: elaf Re: A propos ... IP: *.adsl.hansenet.de 13.03.02, 19:57
        Pomyslcie tez panowie o panach lejacych w bramach i nie tylko ... za kare
        obciac...
        • Gość: Jurek Ch Bielefeld IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.03.02, 03:30
          >Skutek ? W ciągu 2-3 miesięcy w Szczecinie będzie tak
          czysto jak w Bielefeld >(o ile pamiętam mój kolega
          rzucił tam papier na ziemię ale dookoła było tak
          >czysto że go ruszyło sumienie i sam go podniósł).

          A moj kolega rzucil peta na peronie dworca. Zaplacil
          100 marek. Nazajutrz rzucil i zaplacil ponownie. Od tej
          chwili juz nie rzuca. Niczego, nawet zony, chociaz
          przestal kochac.
          Trudno uwierzyc, wiem. Pozdr Jurek
          • Gość: anula Re: Bielefeld IP: 158.2.8.* 14.03.02, 11:37
            Kara powinna być nieuchronna. Nawet niekoniecznie duża. Pewnie i 30-50 złociszy
            by starczyło, gdyby każdy lub prawie każdy ze śmiecących musiał ją zapłacić i
            przy okazji podać swoje dane osobowe.A na koniec m-ca można by publikowac ze 3
            recydywistów rekordzistów. Choc w dobie ochrony danych osobowych pewnie nie
            byloby to mozliwe.
            A przydałby się im także zarządzić kilka godzin w m-cu sprzątania miasta.
            Obowiązkowego.
            Podobnie powinna być karana chuliganeria niszcząca wiaty na przystankach, co
            jest plagą. Gdyby tak przyłapani musieli posprzątać i umyć ze 2 razy w m-cu
            kilka wiat, to pewnie przeszłaby im ochota na wybryki. Wandale nie powinni mieć
            prawa do uchylania się od odpowiedzialności, bo samo moralizowanie i
            przemawianie do rozumu w takich przypadkach nie wystarczy.
            • jottka Re: Dopaść brudasa 14.03.02, 11:46
              Wszyscy się tymi karami przejęliście. Ogólnie idea słuszna, by brudas płacił
              albo naprawiał, co zniszczył, tyle że w takim wypadku trzeba nie tylko sankcji,
              ale i tych, co je będą egzekwować. Wracamy zatem do problemu leniwych lub
              ubogich władz miasta - w pierwszym przypadku jedyną metodą jest presja
              społeczna i wycofanie poparcia w wyborach. A jak są ubogie, a do tego się nie
              boją, to o karach można tylko marzyć ;)) Że znów się powołam na Muńka
              Staszczyka - "wszystkich nie zabijesz, uwierz mi"...

              W związku z tym stawiałabym na edukację - przy czym podkreślam, że nie chodzi
              mi o pedagogikę pod adresem pijaczka na przystanku. Dzieci i młodzież szkolna -
              to raz. Dobrze pojęta presja osiedlowa, "blokowa" - to dwa.

              A po trzecie - przypomniało mi się, jak to poszczególne kościoły swego czasu
              wzywały parafian z kolejnych ulic czy bloków "do sprzątania kościoła". To co,
              proboszczowie nie mogą rozpocząć słusznej akcji sprzątania okolicy? Może by im
              trzeba podpowiedzieć? Czasem i w tej grupie zawodowej trafiają się jednostki
              aktywne społecznie i na problem śmiecia wokół czułe ;)))
              • Gość: Mike Pijacy i monopole IP: *.rz.bauboden.com 14.03.02, 12:23
                jottka napisał(a):

                > W związku z tym stawiałabym na edukację - przy czym podkreślam, że nie chodzi
                > mi o pedagogikę pod adresem pijaczka na przystanku.

                Dopoki w kazdej kamienicy w centum bedzie melina z menelami a co 100 metrow
                monolol z tanim winem - zapomnij o czystosci.
                Tu potrzeba zmian systemowych. W RFN nie ma ani melin ani monopoli w centrum
                (wlasciwie tu wogole nie ma sklepow typu liquer store) za to jest czasto.
                A decyduje o tym rynek (tak, tak w socjalnym RFN) - po prostu biedoty nie stac na
                mieszaknie w 120-metrowych apartamentach i musza sie wynosic do biednych
                dzielnic.
        • Gość: pakuz Re: A propos ... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 14.03.02, 11:46
          Gość portalu: elaf napisał(a):

          > Pomyslcie tez panowie o panach lejacych w bramach i nie tylko ... za kare
          > obciac...
          ostatnio widzialem taka "pania" lejaca w parku (glownie sobie po butach)
          to paniom co ??? zaszyc ???

          • jottka Re: A propos ... 14.03.02, 11:50
            Podglądacz ;)))

            A nękacza antyśmieciowego wysłałeś? Sam się przyznajesz, żeś leniwy, u dzieci
            autorytetu nie masz ;), to chociaż władze miasta pomolestuj. Wzorek masz na
            wątku "nękacz antyśmieciowy".
            • Gość: Tomik Re: A propos ... IP: *.ncr.com 14.03.02, 13:15
              Właśnie zostałem szczęśliwym posiadaczem nowego nicka, to mogę przez chwilę nie
              być sobą...:))) A jakby tak tych panów i panią bez zabiegów krawieckich wysłać
              pod Urząd Miasta?? I niech tam sobie...nękają na murki do woli? :)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka