Dodaj do ulubionych

Pytanie o kolizję rowerową

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.04, 18:39
"Rowerzystów na terenach zielonych obowiązują przepisy ruchu drogowego tak
samo jak na jezdni i w każdym innym miejscu."

Co za bzdury. Nie wszędzie obowiązują przepisy ruchu drogowego. Poza drogami
publicznymi _można_ się nimi posłużyć.

Prawo o ruchu drogowym:

Art. 1. 1. Ustawa reguluje zasady ruchu na drogach publicznych oraz w
strefach zamieszkania, warunki dopuszczenia pojazdów do tego ruchu, wymagania
w stosunku do osób kierujących pojazdami i innych uczestników ruchu oraz
zasady kontroli ruchu drogowego.

2. Przepisy ustawy stosuje się również do ruchu odbywającego się poza drogami
publicznymi, _JEŻELI JEST TO KONIECZNE_ dla uniknięcia zagrożenia
bezpieczeństwa uczestników tego ruchu.

> "Jeżeli nie ma znaków drogowych, obowiązuje zasada prawej ręki."

Na drogach publicznych, owszem. Na pozostałych niekoniecznie.

> "Nie ma niestety obowiązku ubezpieczania się właścicieli jednośladów."

I prawidłowo. Jeszcze doszłoby do tego, że kierowcy zaczęliby przy pomocy
rowerzystów, doprowadzać do kolizji i zgarniać kasę z ubezpieczalni. ;-)

Obowiązkowemu ubezpieczeniu, wyrabianiu kart rowerowych, noszeniu kasków
mówię stanowcze NIE :-D

Pozdro
Tomek
Obserwuj wątek
    • Gość: terrowerzysta Re: Pytanie o kolizję rowerową IP: 213.155.167.* 17.07.04, 12:17
      > 2. Przepisy ustawy stosuje się również do ruchu odbywającego się poza drogami
      > publicznymi, _JEŻELI JEST TO KONIECZNE_ dla uniknięcia zagrożenia
      > bezpieczeństwa uczestników tego ruchu.

      Jak więc wynika z opisanej sytuacji taka konieczność nastąpiła.

      > Obowiązkowemu ubezpieczeniu, wyrabianiu kart rowerowych, noszeniu kasków
      > mówię stanowcze NIE :-D
      >

      Ja natomiast mówię stanowcze TAK. ;)
      • Gość: SHP Re: Pytanie o kolizję rowerową IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.04, 23:57
        > Ja natomiast mówię stanowcze TAK. ;)

        Ja mówię NIE, ponieważ:

        - Obowiązkowe ubezpieczenie.
        Powinno być sprawą dobrowolną. Mówię to o ubezpieczeniu OC.

        - Obowiązek jazdy w kasku.
        Powinien być sprawą dobrowolną. Ja zazwyczaj jeżdżę w kasku. W Australii
        obowiązek jazdy w kasku spowodował, że znacznie spadła liczba rowerzystów,
        jednocześnie nie poprawiło to zbytnio bezpieczeństwa rowerzystów.

        - Karty rowerowe.
        Mówię NIE, bo ja stawiam na inny rodzaj "kursu": edukacja w pełnym wymiarze
        (której obecnie nie ma) w szkołach podstawowych. Ogólnych przepisów musieliby
        wówczas uczyć się wszyscy małoletni, a nie tylko ci, którzy chcą jeździć
        rowerami. Dzięki temu mógłbyś być pewien, że każdy na drodze, czy to pieszy,
        czy rowerzysta, z przepisami miał styczność. Obecne zachowania ludzi są często
        dowodem na to, ze brakuje tych wiadomości. Ja rowerem zacząłem jeździć aktywnie
        dopiero w wieku 17 lat. Karty rowerowej nigdy nie miałem. W wieku 20 lat
        zrobiłem prawko.
        Podsumowując: nie karta rowerowa jest tutaj potrzebna...
        Bo tym tokiem myślenia powinna być jeszcze karta pieszego, jakby nie patrzeć,
        również uczestnika ruchu korzystającego z dróg publicznych...

        Pozdro
        Tomek
        • Gość: terrowerzysta Re: Pytanie o kolizję rowerową IP: 213.155.167.* 18.07.04, 02:10
          Dlaczego jestem za?

          Bez odpowiednich regulacji ciągle nie mogę się wewnętrznie przymusić do
          wykupienia OC ani kasku rowerowego ;) Oczywiście OC musiałoby być ważne również
          za granicą, do tego należałoby dodać jeszcze jakieś dobre ubezpieczenie od
          nieszczęśliwych wypadków, itp itd. W sumie wychodzi to jednorazowo kilkaset zł -
          za taką cenę można już kupić całkiem przyzwoity rower.

          Prawo jazdy mam , lecz edukacji w zakresie przepisów rd nigdy za wiele. Od
          czasów kursu nauki jazdy minęło już kilka lat i mimo, iż regularnie jeżdżę
          samochodem, często łapię się na nieznajomości kodeksu (patrząc na innych
          współużytkowników dróg muszę przyznać, że nie jest ze mną tak źle).
          pozdrawiam
          • Gość: SHP Re: Pytanie o kolizję rowerową IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.04, 20:06
            W niektórych państwach (zdaje się w Niemczech też) masz tak, że OC rowerzysty
            zawarte jest w OC kierowcy. Czyli ci ostatni mają dodatkową motywację, by
            baczniej uważać na rowerzystów ;-) Nic dziwnego, że po przekroczeniu zachodniej
            granicy, odczuwa się wyraźną ulgę w poruszaniu się bikiem po tamtejszych
            drogach ;-)

            Pozdro
            Tomek
            • zetkaf Re: Pytanie o kolizję rowerową 19.07.04, 18:43
              A u nas mozesz stracic prawo jazdy za jazde po pijaku rowerem ;)
              Tylko kto cie sprawdzi :<<<<<<<<<<<<<<<<<<<

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka