zed.1
25.03.13, 10:38
Prezydent traktuje swoją pracę jak każdą inną pracę w każdej innej firmie. Jako coś osobistego z czego musi się tłumaczyć jedynie przed szefem, a jak nie ma szefa to nie musi wcale.
Stąd może jego mówienie, że miasto to firma - firma dla niego. Bo nie wierzę, że dla niego to firma rynkowa, gdzie projekty trzeba kończyć na czas i dobrze i gdzie wyniki decydują o postępach. Gdzie źli pracownicy są usuwani a nie awansowani.
Bo w "firmie" prezydenta tego nie widzę.
Nie jest w tym sam. To podejście całej lokalnej klasy politycznej.