Dodaj do ulubionych

Szczecin oczami studenta z Zielonej Gory

IP: *.usal.es 10.04.01, 11:55
Trzeci rok studiuje w Szczecinie i moja glowna motywacja do podjecia tu studiow
byla ucieczka od Rodzicow. Jestem z Zielonej Gory i musze przyznac, ze az dziw
bierze jak niporownywalnie sprawniej rozwija sie 120 tysieczna Zielona Gora w
porownaniu z 420 tysiecznym Szczecinem. Kto jest temu winien? Wy, drodzy
Sczecinianie, gdyz wybierajac takie, a nie inne wladze miejskie (np. swego
czasu homofoba Jurczyka) sami przybijacie gwozdz do wlasnej trumny. Z mojego
punktu widzenia w Szczecinie zupelnie nic sie nie dzieje. I to nie dlatego, ze
przez Szczecin nie przebiega powazny szlak komunikacyjny (bo to bylby
mikroproblem), tylko ze jest tu bardzo nieprzychylne srodowisko do inwestycji.
Wezmy przyklad tej nieszczesnej Pogonii. Pojawia sie facet, ktory za
przekazanie terenow pod budowe najwiekszego centrum sporto - uslugowego w
zachodniej Polsce, obiecuje jeszcze utrzymaywac klub pilkarski! I co?
Protestuja dzialkowcy, miasto chyba trzyma ich strone i to wszystko jest po
prostu zalosne... Gdyby Bekdas pojawil sie w Poznaniu, czy we Wroclawiu, to
budowa bylaby juz mocno zaawansowana, a Lech (po powrocie rzecz jasna do
ekstrklasy) albo Slask przygotowywalyby sie do gry w Lidze Mistrzow. No ale
sport to akurat najmniej istotny problem. Od ilu lat w miescie buduje sie
wirtualne aquaparki, multikina i Bog wie co jeszcze? Rece opadaja.

Zapraszam do Zielonej Gory pod koniec roku na otwarcie Plaza Center -
najnowoczesniejszego centrum rozrywki w zachodniej Polski! A we wrzesniu na
tradycyjne Winobranie, czyli dni Zielonej Gory, ktore bija na glowe Dni Morza.
To smutne, ale po rozpoczeciu studiow w Szczecinie liczylem na pewien "awans
spoleczny" z racji tego, ze wyjechalem do wielkiego osrodka. Niestety, srodze
sie zawiodlem, bo nawet oferta kulturalna jak na takie miasto jest dosc
mizerna, nie mowiac juz o braku fajnych pubow.

Ale dziewczyny macie za to niezwykle urodziwe! Moze nosza ciut za wysokie buty,
ale i tak sa super! Tylko dzieki jednej z nich wciaz studiuje w Waszym
miescie...
Obserwuj wątek
    • Gość: Koala Re: Szczecin oczami studenta z Zielonej Gory IP: 157.25.198.* 17.04.01, 14:25
      Nie do końca masz rację, chociaż w wielu miejscach się z tobą zgodzę. Nie mogę
      się zgodzić jeśli chodzi o mikroekonomiczny problem braku szlaków
      transportowych. Nie trzeba nikomu mówić ( a może trzeba?), że szlaki
      transportowe dla państwa, miast przy nich położonych to tak jak dla człowieka
      krwioobieg. Bez niego ani rusz. Bo kto tu będzie inwestował jak nie będzie mógł
      sprawnie wywozić stąd towarów i dowozić surowców do ich produkcji. No powiedz
      kto. NIKT. Bo każdy liczy teraz pieniądze. Kto będzie tu kierował statki jeśli
      co jakiś czas dochodzi do łamania prawa poprzez blokady toru wodnego w
      Świnoujściu. Ja tych ludzi rozumiem, ale oni nie krzywdzą w ten sposób państwa
      (jako władzy) ale wykańczają prywatne przedsiębiorstwa, które z tych statków
      żyją. A tak apropo to miasto to tylko wtedy odżyje jak zostaną do niego
      doprowadzone dobre drogi (taka droga to autostrada, ew. dwujezdniowa droga
      ekspresowa, łącząca port w Świnoujściu poprzez port w Szczecinie z południową
      granicą Polski, także przez Zieloną Górę). Oczywiście w gruzy legnie także, a
      pewnie już legł korytarz paneuropejski pomiędzy północą a południem kontynentu
      łączący w sobie szlak kolejowy, drogowy i śródlądowy. I dalej uważasz że
      inwestorzy tu przychodzą a tylko my ich nie chcemy???
      • Gość: Miguel Re: Szczecin oczami studenta z Zielonej Gory IP: *.usal.es 18.04.01, 12:38
        A co? Uwazasz, ze Twoje argumenty powinny powalic mnie na kolana? Uwazam, ze do rozwoju miasta nie potrzeba super szlakow komunikacyjnych -
        oczywiscie, dobra infrastruktura pomaga, ale nie przesadzajmy. Za przyklad sluzy wlasnie ZG - tez nie mamy autostrady, ale jakos obcy kapital
        inwestuje w miescie naprawde sporo pieniedzy. Fakt, ze mamy dobre obwodnice, no ale to tylko odciaza ruch w miescie. I wcale nie uwaza, ze
        inwestorzy wala do Szczecina drzwiami i oknami. Tak moze bylo kilka lat temu, a teraz ciut sie zniechecili i ciezko bedzie zmienic ten nieprzyjazny
        obraz Szczecina w oczach inwestorow.

        A to ze autostrady Szczecin - Zielona Gora - Jakuszyce nie bedzie, to jest juz pewne. Kiedy kilka lat temu byl czas na powolanie wspolnego lobby
        wszystkich zainteresowanych regionow, jakos Szczecin nie kwapil sie za bardzo do wspolpracy, myslac, ze sam fakt iz jest "duzym" miastem
        spowoduje entuzjastyczna reakcje rzadu na pomysl wybudowania tej autostrady. Tymczasem - co bylo do przewidzenia - argumentacja silniejszego
        gospodarczo Poznania okazala sie skuteczniejsza i w ten sposob ta istotna inwestycja - ku najwiekszej radosci Niemcow - nigdy nie zostanie
        zrealizowana wzdluz ich granicy, tylko na trasie Wroclaw - Poznan - G
    • Gość: calvo Re: Szczecin oczami studenta z Zielonej Gory IP: 195.205.248.* 18.04.01, 14:34
      niestety, Miguel ma racje.
      Jakos nie mamy szczescia do Wlodarzy miasta, ktorzy albo sa skorumpowani
      (Wieczorek) albo po prostu głupi (Jurczyk).
      Decyzja o autostradzie zapadła w centrum, ktore nigdy do Szczecina przychylne
      nie było. A słabutkie lobby szczecińskie od początku nie miało szans.
      Historia z Bektasem - to juz komedia (czarna).
      Pamietacie jak Gdynia zegnala Piasecka (p.Prezydent, ś.p.)- ona zrobila bardzo
      duzo dla miasta (to nie jest cytat z mediow - bylem w tem czasie w 3mieście i
      tak mowili zwykli ludzie)

      Konkludując - winny jest Zarząd Miasta (przykład idzie z góry)

      W jednym nie masz racji - puby są całkiem niezłe.

      Pozdrowiam i życzę sukcesów i w SZ i w ZG
      • Gość: Miguel Re: Szczecin oczami studenta z Zielonej Gory IP: *.usal.es 19.04.01, 11:34
        Wlasciwie to lubie tylko Piano. 2/3 ujda w tlumie, ale ta kaucja szkalanke - parodia.

        Moze byscie przestali mowic, jaka to zla wladza los Was obdarzyl i zrobili cos, zeby w nastepnych wyborach wybrac kogos rozsadnego? No tak, tylko
        w sumie to nie widze odpowiednich kandytatow... Bo nawet jesli "Platforma" cos ciekawego zaproponuje, to i tak beda to przeciez wciaz ci sami
        ludzie, tylko w "innym ubranku
        • Gość: calvo Re: Szczecin oczami studenta z Zielonej Gory IP: 195.205.248.* 19.04.01, 13:09
          rzygam polityką i może i nie mam prawa narzekać skoro
          ich nie wybieram - ale takie gadanie to banał.
          Oni i tak sie wybierają (mieszają) między sobą a ja
          jakoś nie zauważyłem postaci z "jajami"

          I jesli ja sie wezme (szary czlowieczek) to naprawde
          nic nie da.Za krótki jestem a i szkoda nerwów.

          • Gość: Miguel Re: Szczecin oczami studenta z Zielonej Gory IP: *.usal.es 19.04.01, 13:20
            No wlasnie dlatego tak jest i bedzie! Tobie wydaje sie, ze Twoj jeden glos nie jest w stanie niczego zmienic. A jesli tak jak Ty pomysli kilka tysiecy
            innych szczecinian, to faktycznie nic sie nie zmieni! I nie jest to banal, tylko nauka wyniesiona w Uniwersytetu Szczecinskiego. ;-))
            • Gość: calvo Re: Szczecin oczami studenta z Zielonej Gory IP: 195.205.248.* 19.04.01, 13:53
              gadanie . To jest teoria.
              Ale dobra ,byc moze tak jest (co ty studjujesz - Socjologie pewnikiem)
              To moze podpowiesz mi z czego mam wybierac.......
              Szczecin zaniedbywany byl od 50 lat i na rzie jest wielką prowincją.
              niestety.
              • Gość: Miguel Re: Szczecin oczami studenta z Zielonej Gory IP: *.usal.es 20.04.01, 10:16
                Studiuje politologie i socjologie. Ale to w sumie nieistotne.

                Jest prosta recepta na zmianyw naszych "malych ojczyznach". Po prostu w wyborach samorzadowych
                nie powinno glosowac sie na partie polityczne (od tego sa wybory parlamentarne), ale na lokalne
                komitety wyborcze, zlozone z ludzi ktorym zalezy na losie ich najblizszego otoczenia. Nie sa to
                karierowicze liczacy na to, ze poprzez stolek radnego w duzym miescie wojewodzkim moga szybko
                wyplynac na szerokie wody polityki. Ale do tego faktycznie nie wystarcza checi, bo obecna ordynacja
                wyborcza faworyzuje w wyborach samorzadowych partie, co jest kompletnym absurdem. Rzecz jasna
                nie postuluje, by oddac wladze ludziom z ulicy, ale przeciez sa osoby, ktore od wielu lat pracuja np.
                spolecznie i robia to dla Szczecina, a nie dla siebie. Lecz nie maja one sznsy zaistnienia w obecnych
                warunkach, bo "elokwentni" politykierzy zawsze ich przekrzycza...

                Kurcze, przyznaje, ze to wszystko jest duzo bardziej skomplikowane, niz na poczatku myslalem.
                Odidealizowalem rowniez swoj obraz Zielonej Gory, bo w ostatnich tygodniach wyszlo kilka sporych
                przekretow wladz, min. dotyczacych przetargu na budowe Centrum Akrobatyki Sportowej. P
      • Gość: beast Re: Szczecin oczami studenta z Zielonej Gory IP: *.nsm.pl 10.05.01, 23:45
        Gość portalu: calvo napisał(a):
        &#62 Pamietacie jak Gdynia zegnala Piasecka (p.Prezydent, ś.p.)- ona zrobila bardzo
        &#62 duzo dla miasta (to nie jest cytat z mediow - bylem w tem czasie w 3mieście i
        &#62 tak mowili zwykli ludzie)


        Zmarła prezydent Gdyni nazywała sie Franciszka Cegielska,urodziła się zresztą w
        Szczecinie.To prawda zrobiła dużo dla swego miasta ,zazdrościliśmy zresztą w
        Gdańsku naszej "mlodszej siostrze" szczęścia do znakomitych polityków samorządu.
        Pozdr
    • Gość: Fisch Re: Szczecin oczami studenta z Zielonej Gory IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 20.04.01, 01:15
      Szczecin, a właściwie gross Stettin istniał 50 lat temu. "Szczecinek" to miano
      właściwe dla tego miasteczka. Zrobiło mi się przykro a później śmieszno, gdy
      oprowadzając gości z Pragi ( babiczka pohazi z Chrzanova ) mówiłem im coś
      o "złotym szlaku"... a koleżanka mało nóg nie połamała na koszmarnych płytach
      chodnikowych (.)szlaku tegoż. Podziwiając panoramę Jasnych Błoni znajomy Pepik
      obrócił się z nienacka w stronę przeciwpołożną ( ach ta czeska fantazja )i
      rzucił od niechcenia -"u nas gmina ma lepszy dach niż wasz urząd miejski".
      Złoty szlak kojarzył się moim gościom bynajmniej nie ze złotem bursztynu
      kupieckiego miasta, lecz ze złotem uryny obficie zdobiącej jego bramy. Prawdę
      mówiąc mógłby się równie dobrze nazywać brązowy od ilości psich gówien na nim
      zalegających.
      Byłem w Pradze, jestem często w Berlinie. I za każdym razem przekraczając
      granicę odczuwam żal, że w ciągu ostanich 15 lat sąsiedzi potrafili dużo u
      siebie zmienić. My zaś ... cóż ładny mamy pomnik papierza.
    • Gość: Miguel Teren przy Placu Rodla IP: *.usal.es 20.04.01, 12:09
      W Szczecinie to sie chyba naprawde nic nie zmieni... Wszedlem dzis na strony szczecinskiej Wyborczej i oniemialem widzac zdjecie Lunaparku przy
      Pazimie! Ludzie!!! To parodia! Kiedy cos tam sie zacznie budowac? To wstyd, zeby w takim miejscu straszyl Lunapark albo li tylko pusty teren... No
      chyba, ze to ma byc to Centrum Rozrywki, ktore palnowano tu zbudowac - przynajmniej tak mowila wialka tablica stojaca tam od ladnych kilku
      miesiecy...
      • Gość: Koala Re: Odpowiedź do Miguela IP: 157.25.198.* 10.05.01, 10:05
        Zadziwiasz mnie Miguel. Nie trafiają do Ciebie żadne argumenty. Ciekawe co
        studiujesz: biologię? socjologię? marketing?, bo nie zabardzo się orientujesz w
        sprawach rozwojowych. Ja pracuję w transporcie i studiuję transport i w tej
        branży jest jasne co hamuje rozwój gospodarczy. Sam jestem świadkiem tego, iż
        wielu naszych kontrahentów rezygnuje ze Szczecina jako miasta z portem morskim,
        z tego względu, że głębokości tranzytowe na rzece Odrze są bardzo niskie,
        często w skutek wypadków blokowana jest bardzo wąska droga na południe ze
        Szczecina w stronę Gorzowa, oraz na wschów na Bydgoszcz, a to są Miguel drogi
        prowadzące bezpośrednio do zaplecza portów Szczecina i Świnoujścia. Chyba nie
        muszę Ci mówić, że specyfika miast nadmorskich (patrz portowych) jest inna niż
        wewnątrzlądowych. Miasta takie determinują swój rozwój od rozwoju portów i
        połączeń komunikacyjnych. Patrz konkurencyjny Rostock, który staje się wielki
        portem i prężnym miastem od chwili kiedy została do niego doprowadzona
        nadmorska autostrada Zachód-Wschód, która jest budowana także w kierunku
        Polski, lecz celowym zabiegiem Niemców jest ominięcie Szczecina-konkurenta dla
        Rostocku. Także wielkie inwestycje infrastrukturalne zmierzające do wybudowania
        w pobliskim Schwedt dużego portu (to właśnie tam trafi ww. autostrada)oraz port
        (już prawie morski) w Uckermunde powyżej Szczecina. Inny przykład: Strefa
        wolnocłowa portu szczecińskiego - słaby rozwój ze względu na zły dojazd (na
        szczęście już nie długo). Zauważ także, że większość dużych zakładów
        przemysłowych jest zlokalizowanych przy Odrze i torze wodnym, a do ich
        utrzymania wciąż brakuje pieniądze (dokładnie z budżetu), i nie myśl, że nikt o
        nie nie walczy. Ale też jedno Ci powiem, Jeśli chodzi o Twoje miasto to
        pamiętaj, że jest to miasto wewnętrzlądowe i nie przygraniczne, gdzie zawsząd
        jest dojazd, nie ogranicza was jeszcze nie do końca "otwarta granica" oraz
        zalew i duże jezioro wchodzące do miasta. Jeśli będziesz miał jakieś uwagi to z
        chęcią z Tobą jeszcze pokoresponduję. A co do wesołego miasteczka, to też mi
        się to nie podoba, ale teren ten został już dawno sprzedany i do końca dobiega
        już projekt oraz procedury z nim związane, więc już na początku 2002 roku
        rozpocznie się tam budowa. Pozdrowienia.
    • Gość: kasek Re: Szczecin oczami studenta z Zielonej Gory IP: 212.14.9.* 27.06.01, 15:41
      Masz rację. czy rządzi lewica czy prawica wciąż mamy "rzeczpospolitą
      kopertową". Zgodzę się też co do dziewczyn. Na Pomorzu są najpiękniejsze. Zaś
      co do butów to po tym można poznac "wioskę Szczecin". Chyba nigdzie w Polsce te
      buty nie są tak popularne. Jeszcze tylko w Berlinie prostytutki w nich
      chadzają, przez co obyczajówka zgarnęła moje znajome które Bogu ducha winne
      pojechały na zakupy. Pozdrawiam
      • Gość: pokost Re: Szczecin oczami studenta z Zielonej Gory IP: *.eki.mdh.se 27.06.01, 18:29
        buty na platformach domena Szczecina- pojedz do Kopenhagi.
    • Gość: STOCK Re: DUPY Z ZIELONEJ GORY TEZ NIE NAJGORSZE IP: *.telia.com 21.07.01, 09:56
      • Gość: koko Re: DUPY Z ZIELONEJ GORY TEZ NIE NAJGORSZE IP: 10.32.0.* / 217.97.234.* 04.08.01, 19:05
        Miguel to pedał

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka