Dodaj do ulubionych

Kibol to kibol. Jak ktoś się w tym papla, to niech

IP: 212.14.63.* 28.08.04, 13:50
ma pretensje do siebie. Trzeba ponosić odpowiedzialnosć za swoje
przyjemności. Obserwuje od lat próby uświecania kibolstwa, poprzez pisanie o
rodzinnej atmosferze na stadionach i takich innych pierdołach. Fakt jest
faktem kibolstwo zrzesza najgorszy element w każdym mieście. Bez względu na
sytuację materialna i zawodową. Kibolami zawsze są ludzie o zachwianej
osobowości, którzy potrzebują jak tlenu poczucia współprzynależności do
większej grupy. Jest to typowa rozrywka marginesu, obok walki psów i tym
podobnych zabaw. Jak się wdeptuje w ten temacik, to trzeba być konsekwentnym:
znaleźć autora zastraszeń i dac mu po mordzie, a nie dziwić się, że ktoś chce
mi zrobić krzywde i prosić o pomoc kolegów popiórze. Z kibolem jest tak jak z
dziewicą, albo się nią jest, albo nie. Nie można być tylko w części...
Obserwuj wątek
    • Gość: iza Re: Kibol to kibol. Jak ktoś się w tym papla, to IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 28.08.04, 21:16
      a myślałam, że tylko ja mam taki punkt widzenia na pogoniowe towarzystwo.
      tafiłeś w 10!
    • Gość: Śmierć pedałom Re: Kibol to kibol. Jak ktoś się w tym papla, to IP: *.espol.com.pl 29.08.04, 09:43
      Gość portalu: WOY napisał(a):
      > ma pretensje do siebie

      Tak, tak, wiemy, wiemy, nie lubisz kiboli wolisz pieścić dzieci 10-cio letnie.
      • pia.ed Re: Kibol to kibol. Jak ktoś się w tym papla, to 29.08.04, 09:58
        Nie oceniaj wszystkich WLASNA MIARKA!
        Poza tym, czas nauczyc sie czytac i zaczac odrozniac pedala od pedofila.
        Dwie literki, a jaka roznica.
        No ale jak sie chodzilo na mecze zamiast do szkoly to ...
        • Gość: WOY Re: Kibol to kibol. Jak ktoś się w tym papla, to IP: 212.14.63.* 29.08.04, 18:14
          Kliniczny przypadek :)

          "Twardziel", "Prawdziwy maczo"... Nienawidzacy takich samych jak on na prawdę
          jest... :)))))
          Niech zgadnę: lubuje się w skórzanej kurtce, do dżinsów koniecznie wielka
          sprzączka paska (taka namiastka dużego penisa) i tak dalej można by jeszcze
          długo. Ale po co? Gdyby lubił grać w nogę, to przynajmniej miałby dotleniony
          mózg i by to zrozumiał, ale kibol z natury nie lubi biegać - on dumnym krokiem,
          przystrojony w kolorowe fatałaszki (czapeczki, szaliczki itp) maszeruje
          środkiem drogi...
          Nie mam nic do kochających inaczej, ale jak patrzę na te parady wokół ul.
          Twardowskiego to nie mogę powstrzymać się od śmiechu. Mam wrażenie że oglądam
          wielki zlot poprzebieranych transeksualistów...
          • absztyfikant WOY 29.08.04, 21:13
            Wypowiedz WOY'a niewatpliwie byla ostra, ale czy nieprawdziwa? Moim zdaniem
            nawet jesli odbiega od prawdy, to minimalnie.
            • Gość: Gregor Re: WOY IP: *.utp.pl 29.08.04, 22:51
              No proszę sami inteligenci i znawcy tematyki kibicowskiej, szkoda czasu na
              polemikę z państwem.
              • Gość: WOY Re: WOY IP: 212.14.63.* 30.08.04, 08:25
                no tak, rozumiem. Gdybym stał w realu na przeciw grupy kiboli to mozna by mnie
                skopać i wyzwac od cweli, a tak, to żadna zabawa...

                Nie zgadzam się polaryzacją inteligenci - kibole. Tu chodzi różnicę etyczną i
                estetyczną pomiedzy indywidualnym myślącym człowiekiem a otumanioną pijaną
                tłuszczą, z której przykład ochoczo biorą małolaty.

                Ale masz rację głupio, że próbuje dyskutować. Tu potrzeba długich policyjnych
                pał i braku tolerancji na najmniejsze nawet przewinienie, co niestety nie ma
                miejsca, gdyż POLICJA PRZYMYKA OCZY na kibolowe zachowanie, tłumacząc się w ten
                sposób, że niech sie wyszaleja na stadionach, to będzie spokój gdzie indziej.
                Naiwność? Objaw bezsiły policji?
                • Gość: real Re: WOY IP: 61.19.243.* 30.08.04, 09:29
                  Gość portalu: WOY napisał(a):

                  > no tak, rozumiem. Gdybym stał w realu na przeciw grupy kiboli to mozna by
                  > mnie skopać i wyzwac od cweli, a tak, to żadna zabawa...

                  Sam widzisz, że w realu nie cweliłbyś tak jek tutaj na tym forum, ukrywając się
                  jak wsza za parawanem anonimowości
                • Gość: Bartosan Re: WOY IP: *.ee.titech.ac.jp 30.08.04, 09:50
                  Jest w twoim rozumowaniu jakis dysonans. Piszesz, ze nie zgadzasz sie z
                  polaryzacja inteligenci - kibole. Wczesniej jednak wrzucasz do jednego
                  "kibolskiego" worka wszystkich "przystrojonych w kolorowe fatalaszki". To znaczy
                  wrzucasz do tego worka rowniez mnie i mi podobnych ludzi, ktorzy z pewnoscia
                  kibolami nazwani byc nie moga. Jezeli chcesz pietnowac chuliganstwo i chamstwo
                  to zgoda - dolaczam sie i podpisuje cala klawiatura. Kiedy jednak dokonujesz
                  daleko idacych uproszczen to stajesz mi na odcisk.

                  Pozdrawiam
                  B.
                  • Gość: Gryf WOY niedorozwiniety emocjonalnie ??? IP: *.nitka.net.pl 30.08.04, 10:43
                    Kibice sportowi (pilki noznej) to miedzy innymi:

                    Jan Pawel II
                    Gustaw Holoubek
                    Norman Davies
                    Cezary Pazura
                    Olaf Lubaszenko
                    Zaorscy (bracia)
                    Jan Nowicki
                    Florian Krygier
                    .................................................. oraz tysiace innych,
                    podziwiajacych piekno tej wlasnie zespolowej dyscypliny sportowej.





                    Sumienie i slowo czynia czlowieka krolem ziemi.
                    • Gość: WOY Re: WOY niedorozwiniety emocjonalnie ??? IP: 212.14.63.* 30.08.04, 10:53
                      W każdej regule są jakieś wyjątki. Z drugiej strony trudno mi uznać wymienione
                      przez ciebie postaci, za przykłady wzorców osobowościowych (księża, aktorzy -
                      to raczej ludzie o trochę "poszukujących" osobowościach...)
                      Tu nawet nie chodzi o osoby, ale o to co z nich czyni TŁUM.
                      Tłum rządzi się swoimi prawami, których prywatnie nie akceptuję. Bez względu
                      jaki tłum, i z kogo złożony. Kibolstwo jest dla mnie esencją zachowań w tłumie.
                      Sorry taka prawda.
                      • Gość: XYZ Re: WOY niedorozwiniety emocjonalnie ??? IP: 213.155.191.* 30.08.04, 12:14
                        Ktoś na tym forum ostatnio obsobaczył mnie za określenie "banda fanatyków
                        sunąca za narzedziem tortur":) To była figura stylistyczna. Ty zaś kolego
                        metodycznie objaśniasz (ku memu poparci), iż owa banda fanatykóe (procesja) to
                        nieakceptowalny tłum rządzący się swoimi prawami. Uważaj zatem na reakcje
                        preferujących "miłość bliźniego"...
                  • Gość: WOY Re: WOY IP: 212.14.63.* 30.08.04, 10:56
                    Sorry, to nie ja dokonuje takich uogólnień, ale to tłum kiboli wciąga ludzi.
                    Różnych ludzi. A wypluwa najczęściej jedno: kibola który czuje się silny siłą
                    tłumu i ma gdzieś poszanowanie prawa, porządku i policji. A przede wszytskim
                    tych którzy myślą inaczej lub lubią innym klub
                    • Gość: Bartosan Re: WOY IP: *.ee.titech.ac.jp 30.08.04, 11:30
                      Dokonujesz uogolnien z kazdym postem w tym watku. Tlum kiboli ciebie nie
                      wciagnal ale przemodelowal twoje myslenie i wytworzyl u ciebie poglad iz "oni
                      wszyscy tacy sami". A takie potraktowanie problemu bodzie mnie w czule miejsca.
                      Glownie, przez okropne wrecz uproszczenie na zasadzie ja (my) - oni. W tym tonie
                      dodajesz, ze tlum kiboli wciaga roznych ludzi (w tym mnie) i wypluwa kiboli (czy
                      mam rozumiec, ze jestem wyplutym kibolem?). Otoz, tutaj sie calkowicie nie
                      zgadzam. Uwazam bowiem, ze taka jednowymiarowa dychotomiczna projekcja
                      przyczynia sie wlasnie do kreowania kibolstwa. W miejscu, w ktorym obecnie
                      mieszkam, pilka nozna jest jednym z wielu sposobow spedzenia czasu w weekend. Co
                      tydzien wybiera ten sposob tysiace ludzi. Sa posrod nich agresywni osobnicy ale
                      wiekszosc stanowia spokojni _kibice_. Ubieraja sie w "kolorowe fatalaszki",
                      maluja sobie twarze, krzycza, skacza, zachowuja sie "niepowaznie" i "glupio". I
                      sa w wielkim tlumie. I ten tlum nie wypluwa kiboli. To oczywiscie, mozesz mi
                      zarzucic, inny swiat. Owszem, ale przyjmujac twoje jednowymiarowe rozumowanie,
                      to co opisuje nie powinno miec miejsca. Moze zatem warto sie pokusic o
                      pelniejsza diagnoze sytuacji "kibolstwa"?
                      • Gość: WOY Re: WOY IP: 212.14.63.* 30.08.04, 12:26
                        Jednowymiarowe spojrzenie? Tak. Nie ukrywam, ale jak pisze dalej "kibole" nie
                        objawiaja mi się inaczej, jak w taki sposób. Może mam pecha?

                        Chciałbym wierzyć w coś co dalej pisze piotr o kibicach, a nie kibolach. Jednak
                        jak dla mnie te kategorie sa zbytnio przechodzące jedna w drugą (raczej nie
                        odwrotnie)
                    • Gość: XYZ Taka sobie manipulacyjka:) IP: 213.155.191.* 30.08.04, 12:17
                      Sorry, to nie ja dokonuje takich uogólnień, ale to tłum kiboli wciąga ludzi.
                      > Różnych ludzi. A wypluwa najczęściej jedno: kibola który czuje się silny siłą
                      > tłumu i ma gdzieś poszanowanie prawa, porządku i policji. A przede wszytskim
                      > tych którzy myślą inaczej lub lubią innym klub

                      Wersja alternatywna:

                      Sorry, to nie ja dokonuje takich uogólnień, ale to tłum katolików wciąga
                      ludzi. Różnych ludzi. A wypluwa najczęściej jedno: katolika który czuje się
                      silny siłą tłumu i ma gdzieś poszanowanie prawa, porządku i policji. A przede
                      wszytskim tych którzy myślą inaczej lub są wyznawcami innej religii

            • Gość: XYZ Re: WOY IP: 213.155.191.* 30.08.04, 12:08
              Mam szalik Pogoni, na mecze chodzę w koszulce Pogoni z nr 12, nie mam duzej
              sprzączki przy pasku (ostatnio preferuje płucienne spodnie ze sznurkiem miast
              paska), sam gram w piłkę gdy tylko jest okazja. Nie traktuje meczu jako parady
              transseksualnej. Ot lubię piłkę nozną. Ot lubię Pogoń Szczecin. I nie dorabiam
              do tego ideologi. Acha i zawsze przed meczemi czy po, mozna napić się z
              kolegami piwa.
              • Gość: WOY Re: WOY IP: 212.14.63.* 30.08.04, 12:20
                Czytając takie opinie jak twoja i bartosana, chciałbym wierzyć, że się myle i
                zbytnio uogólniam. Jednak przejeżdzając w srodę Witkiewicza widzę jednak tłum
                prowokujący stojących po drodze gliniarzy i przeskajujący bezkarnie miedzy
                samochodami. I może przez te szaliki lub pomalowane twarze, ale jednak częściej
                widzę pełne zawzietości i upojenia twarze niż ludzi traktujących rzecz w
                kategorii dobrej zabawy. Sorry takie mam doświadczenia. I na podstawie takich
                doświadczeń feruję sądy.Pomijam w tym miejscu sprawe agresji i bójek. To jedna
                z pochodnych zabawy w tłumie i budowania własnej tożsamości na nienawiści do
                innych. Żeby była jasność: lubię sobie pograć w nogę.
    • piotr33k2 Re: Kibol to kibol. Jak ktoś się w tym papla, to 30.08.04, 12:18
      to jest prawda co napisał woy ale tylko częściowa prawda lub półprawda co mozna
      skrótowo wyrazic porónaniem słowa "kibol" i "kibic" piłki noznej i tylko do
      kiboli odnoszą się prawdy woy-a ,dodam tylko ze z powodów które wymienił woy
      (odnośnie kiboli oczywiście )duża cześć z nich tak naprawdę g.. zna sie za
      przeproszeniem na piłce w przeciwięństwie do kibiców .
      • absztyfikant Re: Kibol to kibol. Jak ktoś się w tym papla, to 30.08.04, 12:55
        WOY pisal wyraznie, ze nie podoba mu sie apoteoza rozpitych wrzeszczacych
        KIBOLI, a nie mowil nic o kibicach.
        Czasem warto prowokowac w dyskusji, bo mozna dojsc do szalenie ciekawych
        wnioskow.

        I wybacz Gryfie, ale Lubaszenko czy Jan Pawel II za cholere nie mieszcza sie w
        paradygmacie kibola. Kibol to jedno, a czlowiek lubiacy futbol to drugie.

        Zgadzam sie, ze lepiej kibolom by zrobilo potrenowanie i dotlenienie mozgu.
        Warto tez zwrocic uwage, gdzie konczy sie szlachetne kibicowanie sportowcom, a
        zaczyna zwykla zulia.
        • piotr33k2 Re: Kibol to kibol. Jak ktoś się w tym papla, to 30.08.04, 12:58
          właśnie nie mówił nic o kibicach jak by ich nie było a byli tylko kibole .
        • Gość: XYZ Re: Kibol to kibol. Jak ktoś się w tym papla, to IP: 213.155.191.* 30.08.04, 13:02
          Absztyf. Grywasz w piłke nozną?
          • absztyfikant Re: Kibol to kibol. Jak ktoś się w tym papla, to 30.08.04, 13:07
            XYZ: Marnie. Kiedys w koszykowke, teraz ograniczam sie do malo zespolowych
            sportow - z braku czasu. Pozostaje mi katowanie roweru lub zwykly basen. No i
            obiecuje sobie, ze naucze sie jezdzic konno:))

            Piotr33k2: czy ja wiem? czy zwykly czlowiek ogladajacy mecz jest tym samym, co
            wrzeszczacy rozpity mlodzian recytujacy jak mantre liczne przeklenstwa ?
            • piotr33k2 Re: Kibol to kibol. Jak ktoś się w tym papla, to 30.08.04, 14:39
              widać absztyfie że nie jesteś prawdziwym kibicem piłki noznej ja jestem i
              zapewniam cię że się podniecam na meczach nie znaczy to jednak że nie szanuję i
              nie doceniam przeciwnika ,nie krzycze np. wraz z tłumem cyt. dobij go! gdy
              zawodnik przeciwnej drużny leży kontuzjowany na murawie lub nie skanduje widzew
              łódzki widzew! ja tej zydowskiej ku.. nienawidze !to są właśnie tak
              zwani "kibole" nie mający pojecia o piłce a raczej o robieniu zadym ,ot
              prostactwo i całkowita degrengolada umysłowa .
              • Gość: WOY Re: Kibol to kibol. Jak ktoś się w tym papla, to IP: 212.14.63.* 30.08.04, 15:59
                Kibiców prywatnie nie znam a trudno mi ich odróżnić od chmary wokół
                Twardowskiego którą zwię kibolami.

                A tak prywatnie nawet jeśli "kibicujesz" swoim w sposób kulturalny, czy nie
                przeszkadza ci, że razem z tobą "kibicują" kibole?

                Mi by ta świadomość cholernie przeszkadzała.
                • hans_kloss_szczecin Re: Kibol to kibol. Jak ktoś się w tym papla, to 30.08.04, 16:16
                  WOY - tak naprawdę nie wiesz o czym piszesz ... :( Prawdopodobnie nigdy nie
                  byłeś na meczu. Moja propozyja - kup sobie bilecik na Pogoń - Wisła - juz 11
                  września - popatrz, pooglądaj to wszystko, jako zjawisko socjologiczne - tak z
                  boku i wtedy pogadamy.

                  A przy okazji:
                  XYZ - chodzisz na mecze :), grasz w piłkę :), hmmm ciekawe - 'komuch' a ma
                  podobne zainteresowania do moich :D

                • piotr33k2 Re: Kibol to kibol. Jak ktoś się w tym papla, to 30.08.04, 18:24
                  w pewnym sensie przeszkadza ,w pewnym sensie odczuwam coś w rodzaju zażenowania
                  ale i wyzszości nad tą bandą głupków szczególnie gdy widze jednak wokoło wielu
                  podobnych do mnie prawdziwych kibiców dobrej piłki (nie tylko pogoni).
                  • Gość: WOY Re: Kibol to kibol. Jak ktoś się w tym papla, to IP: 212.14.63.* 30.08.04, 19:23
                    To pocieszające, ze wśród nich sa i tacy jak ty. Jednak smutne jest to że na
                    tym forum wypowiada się garstka czytelników gazety - pisma bardzo
                    niskonakładowego w porównaniu z innymi tytułami w regionie, które z założenia
                    adresowane jest do ludzi raczej inteligentnych. mam świadomość, ze tych
                    sympatycznych i normalnych kibiców jest nawet nie procent, ale chyba promil z
                    całej masy wrzeszczącej atawistycznej tłuszczy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka