10.09.04, 15:13
Oddział ratunkowy w choszczeńskim szpital wraz z doktorem Maślanym - niech
żyje nam! W czasie wakacji wylądowałam tam nocą z okropnymi bólami -zaradzili.
Kilka dni później uratowali życie mojemu szwagrowi użądlonemu przez szerszenia
(40km do letniska pokonali w 18 minut). Niesamowice miła i przyjazna załoga.
Mieliśmy szczęście. Szpital w Leśnej Górze nie ma do nich startu. Dzięki. Yolac
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka