Dodaj do ulubionych

De Republica emendanda - do radnych i dziennikarzy

14.10.04, 15:37
CZEŚĆ PIERWSZA
______________________________________________________________________________

i oczywiscie do wszystkich zainteresowanych losami naszej malej ojczyzny:)

Szanowni Państwo,

Zwracam się do Was, bo jesteście w stanie sprawić, by pomysł o którym za
chwile będę dość rozlegle opowiadał się ziścił. Nie ukrywam, ze szczególnie
liczę na przedstawicieli PO, bo to właśnie ta poważna partia przoduje w
sondażach, wiec powinna posiadać moc sprawcza, a np. radny Arkadiusz
Litwiński jest częstym gościem tego forum. To przecież dzięki postulatom PO
wybieramy wójtów, burmistrzów i prezydentów w bezpośrednich wyborach.

Wszyscy wiemy, ze samorząd funkcjonuje źle. Mam jednak pewien prosty pomysł,
by dokonać jego sanacji. Zresztą jest to efekt moich wielodniowych rozmów z
Anglikami, Francuzami czy Amerykanami z którymi teraz pracuje. Praca
zbiorowa. Dodam, ze jestem jedynym Polakiem, a ich wiedza o Polsce jest
marna, a Szczecin nie kojarzy im się po prostu z niczym. Opowiadałem im o
naszych szczecińskich problemach, które oni dość precyzyjnie zdefiniowali:
miasto robotnicze o dość niskim odsetku ludzi z wyższym wykształceniem, z
upadającym ciężkim przemysłem i rachitycznym sektorem usług. Miasto, którego
obywatele są sfrustrowani bezrobociem, biedą, wykazują dość dużą nostalgię do
PRL. Moi rozmówcy mentalność homo sovieticusa trochę znają. Wskazywali na
niski poziom akceptacji dla klasy (?) politycznej. I tutaj dochodzimy do
clue. Istnieje bowiem dość prosty sposób, by zwiększyć zaufanie do elit
korzystając z dobroci demokracji. Trzeba ją po prostu oddać ludziom. Ale o
tym za moment.

Przenieśmy się na chwile do kolebki demokracji parlamentarnej czyli do Wlk.
Brytanii.

29 września nowym merem (już 667 z kolei!!!) Londynu został niejaki Michale
Savory. Przypomnijmy, ze Londyn liczy sobie 7 milionów mieszkańców z lekka
górką. Z turystami, nielegalnymi emigrantami i wszystkimi innymi myślę, ze
może tego być jeszcze nawet 2 miliony więcej. I teraz mały quiz.

Ilu radnych ma stolica Albionu? 500, 400, 1000 ?


LONDYN POSIADA DOKLADNIE 25 RADNYCH. Szok ? Klikając na poniższy link Moza
ich sobie obejrzeć:
www.london.gov.uk/images/assembly/jun_04_table_wide.jpg
Nie chce się zanadto rozwodzić, wiec przejdę do meritum. Ujmę to hasłowo:
Szczecinowi wystarczyłoby 11 radnych. Więc mamy, póki co wirtualnie, złotą
jedenastkę , która razem z prezydentem będzie tworzyć ‘team’ zwany dalej
parszywa dwunastka. Po drugie radni powinni być wybierani w jednym centralnym
okręgu wyborczym obejmującym cały Szczecin. Jako, ze prezydenta wybieramy
bezpośrednio, to rada powinna być wybierana w ordynacji promującej małe
ugrupowania. Po trzecie radni powinni otrzymywać wysokie uposażenie,
dokładnie takie samo jak posłowie czy senatorowie. Powinien ich dotyczyć
bezwzględny zakaz łączenia mandatu radnego z zasiadaniem w radach
nadzorczych, miejskich spółkach czy wreszcie nie powinni prowadzić
jakiejkolwiek działalności gospodarczej. Pozwoliłbym im jedynie wykładać na
uczelniach.

Powinni posiadać swoje biura radnych na wzór biur poselskich i mieć pieniądze
od miasta na asystentów i swoje zaplecze eksperckie. Mówiąc explicite maja
być tak dobrze wynagradzani, by zajmowali się tylko i wyłącznie Szczecinem, a
stołek radnego ma oznaczać zaszczyt, wyróżnienie, godność, splendor, a nie
kolejną fuchę. Tak jak w Starożytnym Rzymie.
Obserwuj wątek
    • absztyfikant Re: De Republica emendanda - do radnych i dzienni 14.10.04, 15:40
      CZEŚĆ DRUGA

      Tam wprawdzie urzędy były bezpłatne, ale wtedy polityka zajmowali się wyłącznie
      ludzie bardzo zamożni.

      Bardzo ważne jest wprowadzenie jednego okręgu wyborczego. To sprawi, ze wybory
      będą bardziej czytelne dla ludzi. Obecny sposób wybierania radnych jest
      mafijny, sprzyjający korupcji i mataczeniu przy wynikach wyborów. Ileż to już
      razy zmieniano okręgi przez polityczne koterie, które kroiły je tak, by
      wyszarpać dla swojego ugrupowania jak najwięcej stołków. Wiem, ze to wywoła
      protesty, larum i jazgot partyjnych kacapów, ale myślę, ze gra jest warta
      świeczki. Może wtedy politycy zaczęliby wreszcie walczyć ze sobą na programy i
      wizje Szczecina, a nie na to kto będzie miał więcej ulotek i wirtualnych
      procentów poparcia. Może w ten sposóbograniczymy kapitalizm polityczny, który
      toczy nasze miasto i nasz kraj niczym gangrena.

      Wtedy na pewno skoczy w górę frekwencja i polityczna samoświadomość
      szczecinian. Tak jak nie wierzę w zbiorową mądrość szczecińskiego gminu, tak
      chciałbym wierzyć w jego instynkt samozachowczy. Zbigniew Pluta i Wojciech
      Lizak pisali niedawno, ze „7 lutego 1973 r.
      ________________________________________________________________________________
      ________________
      Stefan Kisielewski napisał w swoich "Dziennikach": (...) wyjechałem do
      Szczecina (samolotem) na odczyt i spotkanie. Szczecin prześliczny. Widok Wałów
      Chrobrego na port - nieporównywalny. Samo miasto jakby przedwojenne, francusko-
      niemieckie, podobno budował je Hausmann, ten, co w Paryżu. My w Warszawie
      zapomnieliśmy już o takiej "mieszczańskiej" zabudowie, o świetnie
      rozplanowanych "gwieździstych" placach, efektownych perspektywach, prywatnych
      (dziś już oczywiście nie) pałacach. W takiej scenerii gdzieś się tam uciera
      nowa polskość zbieranina ze wszystkich kątów świata - coś nader osobliwego,
      choć nie nazbyt podnoszącego na duchu (...)".
      Kisiela zachwyt nad architekturą i "mieszczańskim" wyglądem miasta został
      natychmiast zepsuty łyżką dziegciu, stwierdzeniem, że owa ucierająca się nowa
      polskość absolutnie nie podnosi na duchu. O "nowej polskości" pisał również
      w "Dziennikach": "Na tych awansujących ze społecznego dołu nie czekała w Polsce
      żadna elita, która by ich przepoiła swoją kulturą, atmosferą, tradycją. Wojna
      rozpędziła u nas i polikwidowała wszelkie elity. Ci nowi weszli w próżnię.
      (...) Stąd widoczny dla mnie brak ciągłości, stąd taka dziwna ta nowa Polska -
      dziwna i obca." Tak zanotował pod datą 21 lipca 1971 r.
      ________________________________________________________________________________
      _________________

      Zmiany o których mowie mogą to choćby częściowo zmienić. Wtedy rada miasta być
      może przestanie być przechowalnia dla skorumpowanych idiotów, aferzystów,
      kreatur, cwaniaków i intelektualnych miernot i innych gagatków. Nie będę
      przytaczał konkretnych przykładów, posłużę się cytatem. Jeden ze szczecińskich
      radnych obecnej kadencji powiedział publicznie, ze „w Szczecinie teatrów,
      podobnie jak hipermarketow jest za dużo.” Myślę, ze mój komentarz jest
      całkowicie zbyteczny. Jeśli radnych będzie mniej, wtedy spora część szczecinian
      będzie mogła ich zapamiętać i będą oni pod nieustannym ostrzałem opinii
      publicznej, i wtedy jest mniejsza szansa na to, ze w radzie będzie zasiadał
      Nikodem Dyzma Trzeciego Tysiąclecia.

      Tlko takie radykalne dzialania mogą odbudowac zaufanie do elit i po jakims
      czasi doczekamy się ELIT politycznych z prawdziwego zdarzenia. Bo malo kto
      sobie z tego zdaje sprawe, ale to radni maja wiekszy wpływ na nasze zycie niż
      powszechnie krytykowani – i słusznie – posłowie obecego sejmu. Wreszcie te
      zmiany ukroca partyjnictwo, a stworza podwaliny dla zdrowego systemu
      partyjnego, bo żeby się przebic przez konkurencje trzeba będzie wystawic ludzi
      na poziomie, a nie pania Zenka, którego najwieksza, a najczesciej i jedyna
      zaleta jest to, ze jest oddanym przydupasem waznego partyjnego kacapa. No i
      kosmetycznie rada powinna zasiadac przy Okrągłym Stole, bo przenoszenie
      sejmowego ułożenia Sali jest demoralizujące, bo w skali nowego taboru dla MZK
      czy sciezek rowerowych podzialy lewice i prawice nie maja znaczenia.
      • absztyfikant Re: De Republica emendanda - do radnych i dzienni 14.10.04, 15:42
        CZEŚĆ TRZECIA

        No a teraz załóżmy, ze ja zdecyduje się wystartować w wyborach na prezydenta
        miasta Szczecina, tak czysto hipotetycznie. Przede mną staje wyzwanie ułożenia
        list wyborczych do rady miasta. Przedstawię taka listę z konkretnymi
        nazwiskami, z gory informuje, ze nie pytałem tych osób czy mogę je wykorzystać
        do mojego tekstu, ale mam nadzieje, ze mi wybacza. To pomoże mi pokazac sens
        mojego dowodzenia.

        Moja listę otworzyłby rektor Zachodniopomorskiej Szkoły Biznesu Wojciech
        Olejniczak, na kolenych miejscach znaleźliby się kolejno: Ryszard Kotla, Artur
        Daniel Liskowacki, forumowicz mike 102, Longina Karczmarek czy nasz mlody
        Gniewny Krystian Stypula z Home.pl. Z taka lista można przenosic gory. Z
        obecnej rady miasta w nowej radzie chciałbym widziec tylko trzech radnych.
        Dwóch z nazwijmy to ugrupowania ABC, a ten trzeci z DEF. Dla forumowiczow z
        dłuższym stazem będzie to łatwe do odgadnięcia o kogo mi chodzii. Troche się
        rozpisałem, już konczę. Wiem, ze ten pomysl jest jeszcze surowy i nadaje się do
        obrobki. Jedyne o co proszę to komentarze. Nawet najbardziej druzgocące i
        krytyczne. Najgorsza jest cisza, bo ona oznacza tumiwisizm.

        "Od swych ojców dojrzalsi, kiedy byli w tym wieku
        Beznadziejną ich drogą podążamy - na przekór
        Czasem słabsi od kurzu wstrzymujemy wichury
        I stawiamy pomniki zapomnianej kultury
        Czasem twardsi od skały i jak skała nieczuli
        Omijamy spojrzeniem wyrywany bruk ulic

        Wszechstronniejsi od mędrców myśl chowamy na potem
        Nazywamy mus - łaska i światłością - ciemnotę
        Bardziej godni od królów z ziemi grząskiej od potu
        Ślepym siłom historii wciąż skaczemy do oczu
        Lecz mądrzejsi od wodzów, z twarzą nisko spuszczoną
        Podajemy im codzień przerdzewiałe strzemiona

        Śmiertelniejsi od kwiatów podnosimy się łanem
        Kiedy kosa już w ruchu, a pokosy sprzedane
        Sprawiedliwsi od sędziów w trybunale wysokim
        Z wyuczonym spokojem przyjmujemy wyroki
        Bezwzględniejsi od katów, wreszcie wielcy i sami
        Na szafotach gadamy odciętymi głowami."
      • arkadiusz_litwinski Re: De Republica emendanda - do radnych i dzienni 16.10.04, 16:05
        absztyfikant napisał:

        > CZEŚĆ DRUGA
        >
        > Tam wprawdzie urzędy były bezpłatne, ale wtedy polityka zajmowali się
        wyłącznie
        >
        > ludzie bardzo zamożni.
        >
        > Bardzo ważne jest wprowadzenie jednego okręgu wyborczego. To sprawi, ze
        wybory
        > będą bardziej czytelne dla ludzi.


        Czyżby chodziło o jeden okręg o granicach tożsamych z granicami miasta? Moim
        zdaniem warto poważnie zastanowić sie nad 11 okręgami jednomandatowymi.Jedno i
        drugie rozwiązanie ma swoje plusy i minusy, jednak ja skłaniałbym sie ku 11
        okręgom.



        Obecny sposób wybierania radnych jest
        > mafijny, sprzyjający korupcji i mataczeniu przy wynikach wyborów.

        Właśnie...potrzebna jest radykalna zmiana, pomimo takich "przypadków" jak wybór
        Mariana Jurczyka.



        Ileż to już
        > razy zmieniano okręgi przez polityczne koterie, które kroiły je tak, by
        > wyszarpać dla swojego ugrupowania jak najwięcej stołków. Wiem, ze to wywoła
        > protesty, larum i jazgot partyjnych kacapów, ale myślę, ze gra jest warta
        > świeczki. Może wtedy politycy zaczęliby wreszcie walczyć ze sobą na programy
        i
        > wizje Szczecina, a nie na to kto będzie miał więcej ulotek i wirtualnych
        > procentów poparcia. Może w ten sposóbograniczymy kapitalizm polityczny, który
        > toczy nasze miasto i nasz kraj niczym gangrena.


        Kapitalizm polityczny to poważna i przewlekła choroba o bardzo wrednym
        charakterze.Leczenie musi być skojarzone. Kształt okręgów nie powinien być
        ustalany przez organ którego dotyczą wybory. Granice okręgów w wyborach
        samorządowych powinna ustalać Wojewódzka Komisja Wyborcza lub na wniosek WKW
        Wojewódzki Sąd Administracyjny.Okręgi "parlamentarne" powinien wytyczać Sąd
        Najwyższy.




        >
        > Wtedy na pewno skoczy w górę frekwencja i polityczna samoświadomość
        > szczecinian. Tak jak nie wierzę w zbiorową mądrość szczecińskiego gminu, tak
        > chciałbym wierzyć w jego instynkt samozachowczy. Zbigniew Pluta i Wojciech
        > Lizak pisali niedawno, ze „7 lutego 1973 r.
        >


        I ja tak sądzę.Ludzie dość szybko odczytują prawdziwe intencje populistów.Wielu
        się na tym "przejedzie".
        _______________________________________________________________________________
        > _
































        > ________________
        > Stefan Kisielewski napisał w swoich "Dziennikach": (...) wyjechałem do
        > Szczecina (samolotem) na odczyt i spotkanie. Szczecin prześliczny. Widok
        Wałów
        > Chrobrego na port - nieporównywalny. Samo miasto jakby przedwojenne,
        francusko-
        > niemieckie, podobno budował je Hausmann, ten, co w Paryżu. My w Warszawie
        > zapomnieliśmy już o takiej "mieszczańskiej" zabudowie, o świetnie
        > rozplanowanych "gwieździstych" placach, efektownych perspektywach, prywatnych
        > (dziś już oczywiście nie) pałacach. W takiej scenerii gdzieś się tam uciera
        > nowa polskość zbieranina ze wszystkich kątów świata - coś nader osobliwego,
        > choć nie nazbyt podnoszącego na duchu (...)".
        > Kisiela zachwyt nad architekturą i "mieszczańskim" wyglądem miasta został
        > natychmiast zepsuty łyżką dziegciu, stwierdzeniem, że owa ucierająca się nowa
        > polskość absolutnie nie podnosi na duchu. O "nowej polskości" pisał również
        > w "Dziennikach": "Na tych awansujących ze społecznego dołu nie czekała w
        Polsce
        >
        > żadna elita, która by ich przepoiła swoją kulturą, atmosferą, tradycją. Wojna
        > rozpędziła u nas i polikwidowała wszelkie elity. Ci nowi weszli w próżnię.
        > (...) Stąd widoczny dla mnie brak ciągłości, stąd taka dziwna ta nowa Polska -

        > dziwna i obca." Tak zanotował pod datą 21 lipca 1971 r.
        >
        _______________________________________________________________________________
        > _
        > _________________
        >
        > Zmiany o których mowie mogą to choćby częściowo zmienić. Wtedy rada miasta
        być
        > może przestanie być przechowalnia dla skorumpowanych idiotów, aferzystów,
        > kreatur, cwaniaków i intelektualnych miernot i innych gagatków. Nie będę
        > przytaczał konkretnych przykładów, posłużę się cytatem. Jeden ze
        szczecińskich
        > radnych obecnej kadencji powiedział publicznie, ze „w Szczecinie teatrów,
        >
        > podobnie jak hipermarketow jest za dużo.” Myślę, ze mój komentarz jest
        > całkowicie zbyteczny. Jeśli radnych będzie mniej, wtedy spora część
        szczecinian
        >
        > będzie mogła ich zapamiętać i będą oni pod nieustannym ostrzałem opinii
        > publicznej, i wtedy jest mniejsza szansa na to, ze w radzie będzie zasiadał
        > Nikodem Dyzma Trzeciego Tysiąclecia.
        >
        > Tlko takie radykalne dzialania mogą odbudowac zaufanie do elit i po jakims
        > czasi doczekamy się ELIT politycznych z prawdziwego zdarzenia. Bo malo kto
        > sobie z tego zdaje sprawe, ale to radni maja wiekszy wpływ na nasze zycie niż
        > powszechnie krytykowani – i słusznie – posłowie obecego sejmu. Wres
        > zcie te
        > zmiany ukroca partyjnictwo, a stworza podwaliny dla zdrowego systemu
        > partyjnego, bo żeby się przebic przez konkurencje trzeba będzie wystawic
        ludzi
        > na poziomie, a nie pania Zenka, którego najwieksza, a najczesciej i jedyna
        > zaleta jest to, ze jest oddanym przydupasem waznego partyjnego kacapa. No i
        > kosmetycznie rada powinna zasiadac przy Okrągłym Stole, bo przenoszenie
        > sejmowego ułożenia Sali jest demoralizujące, bo w skali nowego taboru dla MZK
        > czy sciezek rowerowych podzialy lewice i prawice nie maja znaczenia.
        >
        >
        >
        • absztyfikant Re: De Republica emendanda - do radnych i dzienni 17.10.04, 16:04
          jestem przeciwny JOW.Ten system sie sprawdza w dwupartyjnych systemach
          politycznych i krajach, ktre maja setki lat tradycji demokratycznych. Niech Pan
          pomysli. Takiemu Luszczewskiemu bedzie latwiej zbajerowac wyborcow, jesli
          bedziemy mieli 11 malych JOW. Poza tym, to juz tak na marginesie, ja uwazam, ze
          wybieranie radnych w dzielnicach to kpina. Zwlaszcza w malym miescie jak
          Szczecin. Londyn ma kilka okregow, a przeciez to gigantyczna metropolia. Pora
          najzyzsza ta skonczenie z oszukiwaniem ludzi. do radyu idzie sie dbac o caly
          Szczecin, a nie o swoje dzielnice. Sluze przykladami. Pod koniec poprzedniej
          kadencji radni z okolicy Glebokiego mamili wyborcow rozbudoa plazy nad
          jeziorem, a radny Mickiewicz pompowal kase w prawobrzeze. Chyba nie do konca o
          to chodzi.
          Czas skonczyc ze zludzeniami i postawic na rozum, a nie tylko na emocje.

          To co pan prponuje bedzie OK jak bedziemy mieli system dwupartyjny. Bo na dzien
          dzisiejszy oznaczaloby to, ze miasto podzielilyby miedzy siebie PO i... LPR,
          ktora ma najbardziej zdyscyplinowany tzw.kosciolkowy elektorat, ktory glosuje
          tuz po zakonczeniu Mszy Swietej. A uchowaj nas Boze od rzadow Ligi Pozbawionych
          Rozumu...
          • arkadiusz_litwinski Re: De Republica emendanda - do radnych i dzienni 17.10.04, 16:47
            absztyfikant napisał:

            > jestem przeciwny JOW.Ten system sie sprawdza w dwupartyjnych systemach
            > politycznych i krajach, ktre maja setki lat tradycji demokratycznych.

            Rozumiem, ale czyż taki system - być moze poprzedzony systemem niemieckim - nie
            motwywowałby do konsolidacji ugrupowań partyjnych w dwa silne bloki ( w
            brytyjskich partiach są również frakcje na skrzydałach ). W krajach gdzie
            funkcjonuje sysyem dupartyjny istnieja przecież marginalne partie, nie zawsze
            zasługujace na marginalizacje.


            Niech Pan
            >
            > pomysli. Takiemu Luszczewskiemu bedzie latwiej zbajerowac wyborcow, jesli
            > bedziemy mieli 11 malych JOW.

            Tak Pan jak i ja życzylibyśmy sobie wyborców, których w większości nie da sie
            zbajerować;), ale nasze polskie doświadczenia bywają do tej pory nieco inne. A
            zatem nie przesadzajmy z demokracją ...?



            Poza tym, to juz tak na marginesie, ja uwazam, ze
            >
            > wybieranie radnych w dzielnicach to kpina. Zwlaszcza w malym miescie jak
            > Szczecin. Londyn ma kilka okregow, a przeciez to gigantyczna metropolia. Pora
            > najzyzsza ta skonczenie z oszukiwaniem ludzi. do radyu idzie sie dbac o caly
            > Szczecin, a nie o swoje dzielnice.

            Tak, ale nie należy przesadzać z tego typu rozwiązaniami. Pamiętajmy, że
            Prezydent jest/ powinien być "strażnikiem" globalnego patrzenia na problemy
            miasta.


            Sluze przykladami. Pod koniec poprzedniej
            > kadencji radni z okolicy Glebokiego mamili wyborcow rozbudoa plazy nad
            > jeziorem, a radny Mickiewicz pompowal kase w prawobrzeze. Chyba nie do konca
            o
            > to chodzi.



            Nie o to.Co do przykładów mógłbym służyć kolejnymi, zazwyczaj nic z
            tych "separatystycznych" działań nie wynika.

            > Czas skonczyc ze zludzeniami i postawic na rozum, a nie tylko na emocje.
            >
            > To co pan prponuje bedzie OK jak bedziemy mieli system dwupartyjny. Bo na
            dzien
            >
            > dzisiejszy oznaczaloby to, ze miasto podzielilyby miedzy siebie PO i... LPR,
            > ktora ma najbardziej zdyscyplinowany tzw.kosciolkowy elektorat, ktory glosuje
            > tuz po zakonczeniu Mszy Swietej.


            Obawiam się, że to będzie ewoluować w stronę środka.

            A uchowaj nas Boze od rzadow Ligi Pozbawionych
            >
            > Rozumu...
            >
            To zależy od tego jakie będzie faktyczne przywództwo i kierunki działań LPR-
            u.Nie wykluczam konstruktywnej współpracy w efekcie potencajlnych zmian w tym
            środowisku.
            • absztyfikant Re: De Republica emendanda - do radnych i dzienni 20.10.04, 13:25
              arkadiusz_litwinski napisał:

              > Rozumiem, ale czyż taki system - być moze poprzedzony systemem niemieckim -
              nie
              > motwywowałby do konsolidacji ugrupowań partyjnych w dwa silne bloki ( w
              > brytyjskich partiach są również frakcje na skrzydałach ). W krajach gdzie
              > funkcjonuje sysyem dupartyjny istnieja przecież marginalne partie, nie zawsze
              > zasługujace na marginalizacje.

              Mowimy o skali regionalnej, przeobrazenia systemu partyjnego dzieja sie w skali
              ogolnopolskiej. Zreszta ja nie jestem zwolennikiem silnych dwoch blokow w
              regionach, bo to odbiera szanse lokalnym stowarzyszeniom. Na marginesie w
              Polsce nigdy nie powsatnie systenm dwupartyjny, podobnie jak w Niemczech,
              Francji czy innych europejskich krajach. System dwupartyjny to domena krajow
              anglosaskich, a JOW to element tamtego politycznego krajobrazu. Oczywiscie
              sprawe upraszczam.


              > Tak Pan jak i ja życzylibyśmy sobie wyborców, których w większości nie da sie
              > zbajerować;), ale nasze polskie doświadczenia bywają do tej pory nieco inne.
              A
              > zatem nie przesadzajmy z demokracją ...?

              Wrecz przeciwnie, nie ma nic lepszego od demokracji, o ile jest to rzeczywiscie
              demokracja, a nie skrzeczaca fasada. Zeby powstala dojrzala demokracja potrzeba
              czasu, a i zmiany pokolen niekiedy. Jednak drogi na skroty nie istnieja.


              > Tak, ale nie należy przesadzać z tego typu rozwiązaniami. Pamiętajmy, że
              > Prezydent jest/ powinien być "strażnikiem" globalnego patrzenia na problemy
              > miasta.

              Prezydent to wladza wykonawcza, wzmocniona bezposrednimi wyborami. Natomiast
              rada to izba refleksji, organ kontrolny, lacznik miedzy wyborcami(obywatelami),
              a rzadzacymi. Polityka jako taka w skali dzielnicy nie istnieje, doskonale Pan
              o tym wie.


              > Nie o to.Co do przykładów mógłbym służyć kolejnymi, zazwyczaj nic z
              > tych "separatystycznych" działań nie wynika.

              Owszem wynika, szum medialny i populizm.

              > To zależy od tego jakie będzie faktyczne przywództwo i kierunki działań LPR-
              > u.Nie wykluczam konstruktywnej współpracy w efekcie potencajlnych zmian w tym
              > środowisku.

              A ja nie wierze w cudowne przemiany. To partia reakcyjna w nadudowie i
              socjalistyczna w bazie uzywajac marksistowskiej frazeologii. To chwast, ktory
              powinien byc wyrwany przez madra prawice. Do dziela !
    • blackexit Re: De Republica emendanda - do radnych i dzienni 14.10.04, 16:52
      absztyfikant napisał:

      > Szczecin nie kojarzy im się po prostu z niczym.

      jak to zniczym a pogon szczecim?????
      co do meritum mto sprawa nie ejst glupia ale obecnie niemozliwa do
      zprzeprowadzenia. trzeba by zmienic cala ustawe. lokalnie nie ma sznas na takie
      rewolucje. przypomina ze w tym naszym wesolym miasteczku nie ma sily zeby
      wprowadzic uczciowe zasady rekrutacji pracownikow um i spoleczek zaleznych.
      pozdrawiam black
      • absztyfikant Re: De Respublica emendanda - do radnych i dzienni 14.10.04, 16:56
        Ja mowie wlasnie o zmianie ustawy. Ale do wprowadzenie jednego okregu zmiana
        ustawy nie jest konieczna. Miasto Chicago, USA - prawie 3 miliony mieszkancow -
        50 radnych, kanadyjskie Edmonton - blisko milion ludzi - 12 radnych...
        • blackexit Re: De Respublica emendanda - do radnych i dzienn 14.10.04, 17:03
          absztyfikant napisał:

          > Ja mowie wlasnie o zmianie ustawy.

          a no to ok. naszych i tak przycieto bo miaetam jak bylo u nas 60 a w warszawce
          ponad 700 radnych. ale tu pojawia sie pewien problem powiedzialbym spoleczny i
          moja obawa ze w miastach takich jak szcecin czy okolice opgr bieda itd.
          wygrywaja ludzie pokroju jurczyka i samoobrony. gneralnie pomysl dobry podbnie
          jak z bezposrednimi wyborami wojta burmistrza i prezydenta, ale pamietajjmy ze
          wlansie ta metoda wprowadzila to nasze miasteczko w lapska niedouczonych
          geriatrycznych skrzatow i ich cwanych kumpli z rudymi ogonami. pozdrawiam black
          • absztyfikant Re: De Respublica emendanda - do radnych i dzienn 14.10.04, 17:07
            Po pierwsze moze np. Litwinski podniesc sprawe na radzie krajowej PO, mysle, ze
            ta akurat partia odwolujaca sie do wzorow amerykanskiej polityki pomysl moze
            kupic.

            Po drugie wyborca dostanie do lapki rozne listy z kandydatami i mysle, ze
            wybierze nieglupio. Przynajmniej je ogarnie, bo w metliku obecnym jest to
            niemozliwe, nawet dla osob sledzacych lokalna polityke jak ja czy Ty.
            • Gość: MLKing Re: De Respublica emendanda - do radnych i dzienn IP: 83.168.75.* 14.10.04, 21:32
              A w Ameryce biją murzynów
            • blackexit Re: De Respublica emendanda - do radnych i dzienn 14.10.04, 22:28
              absztyfikant napisał:

              > Po pierwsze moze np. Litwinski podniesc sprawe na radzie krajowej PO, mysle,
              ze
              >
              > ta akurat partia odwolujaca sie do wzorow amerykanskiej polityki pomysl moze
              > kupic.

              ano moze, ale chyba im juz to nie w glowie. maja tyle pomyslow jesli uda sie z
              tego zrobic polowe to i tak polska bedzie duzo do przodu. oby tyylko nie
              musieli rzadzic z jakims psl albo lpr.

              >
              > Po drugie wyborca dostanie do lapki rozne listy z kandydatami i mysle, ze
              > wybierze nieglupio. Przynajmniej je ogarnie, bo w metliku obecnym jest to
              > niemozliwe, nawet dla osob sledzacych lokalna polityke jak ja czy Ty.

              no ok ale z wyborami prezydenckim w takim miescie jak szcecin nie wypalil.o.
              mieli liste a wybrali najgorzej. pozdrawiam black
              • absztyfikant Re: De Respublica emendanda - do radnych i dzienn 15.10.04, 15:40
                Partie powinny wreszcie pojąć, że dalsze psucie państwa, kompromitowanie
                parlamentu, zajadła walka partyjna - osłabiają i tak już wątłą chęć
                uczestnictwa obywateli w życiu politycznym. Przypominam Ci drogo blackexicie
                słowa Bendiga-Wielowieyskiego z Unizeto: "odejść powinni też ci, którzy
                Jurczyka wybrali...". Bezpośrednie wybory prezydentów to dobre rozwiązanie, ale
                zanim zacznie pięknie funkcjonować musi trochę wody Odrze upłynąć.

                Niska frekwencja to oczywiste wotum nieufności wobec partyjnictwa, wszechwładzy
                układów i koterii. To też przejaw ogólnego kryzysu partii politycznych,
                fundamentalnej instytucji życia publicznego. Powinno to skłonić do refleksji
                nad zmianami prawa wyborczego, tak by ludzie głosowali na ludzi, których
                identyfikują - a potem mogą ich rozliczać - a nie na formacje, które są
                oderwane od rzeczywistości...
          • Gość: miłośnik Re: De Respublica emendanda - do radnych i dzienn IP: *.idea.pl 20.10.04, 23:49
            niestety to jest demokracja? ponoć jest to[jak kali''']
    • student1 Re: De Republica emendanda - do radnych i dzienni 14.10.04, 21:41
      ty się podniecasz jakimiś utopijnymi propozycjami wyborczymi
      a rzeczywistość skrzeczy
      Czesny razem z Hiszpanem przy czynnym udziale radnych
      chce odebrać prawo do kupienia mieszkania komunalnego ludziom którzy w nich
      mieszkają od kilkudziesięciu lat
      pomógł im w tym przede wszystkim wywołany w tym wątku twój ulubieniec
      radny Litwiński
      ciekaw jestem czy to wypadek przy pracy czy umyślne działanie
      stawiam na to drugie
      • absztyfikant Re: De Republica emendanda - do radnych i dzienni 15.10.04, 15:47
        Szanowna osobo występująca pod nickiem student1!

        ja się zasadniczo niczym na tym forum nie podniecam. Ten stan rezerwuję sobie
        na inne okazje co i Tobie radzę. Moje propozycję rzeczywiście moga się wydawać
        utopijnymi, oczywiście zakładając( pozwól, że użyję gwary młodzieżowej) zostaną
        olane ciepłym moczem.

        Radny Litwiński nie jest moim ulubieńcem, bo tak mogę powiedzieć o swojej
        papudze. Radnego Litwińskiego szanuję i cenię. Za instyknt propaństwowy,
        którego wybacz u Ciebie ze świecą szukać. To wszystko. Także dlatego, że ma
        odwagę występować pod swoim nazwiskiem, której to umięjętności Ci życzę.

        A na koniec refleksja. Naucz się wreszcie mówić na temat. Ten wątek jest
        poświecony wielu zagadnieniom, ale nie kamienicom i Hiszpanom. Nie mogę Ci
        rzecz jasna zabronić w nuim pisać, ale pamietaj, że argumenty z cyklu, bo w
        Afryce Murzynów bija są zwykle traktowanie niepoważnie.
        • absztyfikant z dedykacją dla studenta1 15.10.04, 16:24
          "Człowiek odróżnia dobro od zła, lecz pokusy bywają silniejsze. W takim
          przypadku pomocna okazuje się opinia publiczna, która określa, kto jest
          przyzwoity, a kto nie.

          Przed wojną w środowisku akademickim chodził kawał o studencie prawa, któremu
          profesor zadał do rozstrzygnięcia konkretny przypadek wykroczenia. Student
          biedził się i biedził, aż profesor powiedział: to nie jest przestępstwo, ale
          świństwo. Kiedyś w pewnych sferach nie istniał problem wysokości kary.
          Wiedziano, że jest kara - i to wystarczyło. Samo zagrożenie karą stanowiło
          barierę, której się nie przekraczało. Liczyły się bowiem honor i godność.
          Oszustwo nie popłacało nie tylko ze względu na groźbę więzienia, lecz także
          anatemy społecznej. Dziś natomiast kara w zawieszeniu nie ma żadnego znaczenia."
        • student1 Re: De Republica emendanda - do radnych i dzienni 15.10.04, 19:33
          > Także dlatego, że ma
          odwagę występować pod swoim nazwiskiem, której to umięjętności Ci życzę.

          i vice versa

    • arkadiusz_litwinski Re: De Republica emendanda - do radnych i dzienni 15.10.04, 11:59
      Proste bywa piękne.I funkcjonalne. W naszym kraju długo jeszcze będziemy
      dojrzewać do takich rozwiązań. Wystarczy posłuchać przedstawicieli różnych
      ugrupowań odnoszących się do naszej propozycji by zmniejszyć o połowę liczbę
      posłów.Wrócimy do tego.
      • absztyfikant Re: De Republica emendanda - do radnych i dzienni 15.10.04, 15:49
        Czesław Miłosz pisał, że "lawina bieg od tego zmienia po jakich toczy się
        kamieniach..."
    • penderecky partyjniacka mentalnosc 15.10.04, 19:26
      Walczyl z nia nawet sam marszalek Pilsudski i tez nie do konca mu sie udalo.
      Pomysl jest wart powaznego przemyslenia, warto go skonsultowac z ekspertami od
      samorzadu. Warto walczyc z zawlaszczaniem panstwa przez grupy interesu. Ale w
      Polsce malo kto wierzy w realna mozliwosc sanacji. Odbiciem tego stanu jest
      nasz hymn narodowy. Anglicy maja w hymnie "Rzadz Brytanio!". Francuzi
      spiewaja: "Idzmy dzieci ojczyzny oto nadszedl dzien chwaly". Nasi zachodni
      sasiedzi maja w hymnie: "Niemcy, Niemcy ponad wszystko". My zas Polacy
      spiewamy: "Jeszcze Polska nie zginela". Jeszcze nie... Mobilizowac to my sie
      potrafimy i jednoczyc tylko z pistoletem przy glowie. A tak mamy liberum veto i
      polnische Wirtschaft.
      • blackexit Re: partyjniacka mentalnosc 15.10.04, 20:11
        penderecky napisała:

        Nasi zachodni
        > sasiedzi maja w hymnie: "Niemcy, Niemcy ponad wszystko".

        :) ten fragment jest akurat zakazany. z cala reszta postu sie zgadzam.
        pozdrawiam black
        • erich_honecker Re: partyjniacka mentalnosc 16.10.04, 00:13
          Herr Schwarzausgang ma racje! Ale hymn DDR i tak byl ladniejszy! Sam pomysl
          ograniczenia partyjniactwa jest zbiezny z moimi pogladami.

          www.hymne.net/bundesre.htm
    • piotr33k2 Re: De Republica emendanda - do radnych i dzienni 15.10.04, 19:37
      najpierw trzeba zrobic pierwszy krok -głosowac na po. lub uw. w wyborach do
      parlamentu.
      • mlody.patriota Re: De Republica emendanda - do radnych i dzienni 15.10.04, 19:43
        albo LPR. Generalnie to dobry pomysl. Mamy za duzo radnych na wszystkich
        szczeblach. Im mniej bedzie radnych, tym bardziej bedzie widac tych, ktorzy nic
        nie robia. Przynajmniej polowa z nich w ogole nie zabiera glosu podczas sesji.
        Zmniejszenie liczby radnych nie wplynie negatywnie na prace rady, bo ciezar
        obowiazkow i tak spoczywa glownie na prezydencie i zastepcach i urzednikach.
        Mysle, ze kazda partia ma w swoich szeregach ludzi godnych. Jako sympatyk ruchu
        narodowego chcialbym, zeby ludzie o nastawieniu propolskim mieli wiecej do
        powiedzenia, bo ordynacja byla ulozona pod eseldowcow.
        • albert_c Re: De Republica emendanda - do radnych i dzienni 20.10.04, 16:39
          Absztyf napisal m.in.: "Może wtedy politycy zaczęliby wreszcie walczyć ze sobą
          na programy i wizje Szczecina, a nie na to kto będzie miał więcej ulotek i
          wirtualnych procentów poparcia. Może w ten sposób ograniczymy kapitalizm
          polityczny, który toczy nasze miasto i nasz kraj niczym gangrena."

          * wiesz gdyzby to kto inny napisal nawet bym sie nad tym fragmentem nie
          pochylil (co do reszty jest bardzo bardzo po drodze z moja wizja rozwoju naszej
          ojczyzny malej i duzej). Prosze Cie Abszyf pokaz mi choc jednego takiego w
          naszym kraju, w naszym miescie, ktory chocby chcial zawalczyc na wizje na
          programy, pokaz mi to swiatelko w tunelu (moze lepiej by to nazwac bagnem).
          Owszem mozna sie pokusic o to aby wskazac propanstwowcow, ale to sa jak dla
          mnie raczej swietni rzemieslnicy niz wizjonerzy (i tak sobie mysle ze Arka L.
          bym zaliczyl do tego grona bardzo dobrych rzemieslnikow)...

          ...i czy naprawde ufny jestes w to, ze w Polsce sie ograniczy kapitalizm
          polityczny bez ograniczenia wladzy - bo to czego mi zabraklo najbardziej w
          Twoim poscie to tego aby przy okazji odchudzania wladzy przede wszytskim
          odchudzic maksymalnie jej kompetencje, utracac sztuczne regulacje, koncesje
          etc. likwidowac i prywatyzowac spolki panstowe i komunalne, wszytsko jak leci
          aby taki radny czy posel nie zajmowal swego czasu ukladaniem swoich ludzi w
          urzedach (zeby daleko nie szukac w dzisiejszej Rzepie art o Ciesielskim)...

          ...i dalej: jakis czas temu...nie wiem moze nawet na privie Ci o tym
          wspominalem: w Rezpie ukazal sie felieton Smecza (to bylo tak z rok temu), a
          dotyczyl on analizy porownawczej modelu demokracji jaki panuje w Polsce i
          Francji...generalna konkluzja byla taka ze sa one bardzo do siebie zbiezne...a
          umowmy sie tak, ze akurat model francuski nie jest modelem idealnym i jakos tak
          sie dzieje ze ilekroc nasi decydenci moga wybrac inny model decyduja sie na
          francuski...w ten sposob nigdy nie skaujemy patologii zwiazanych z nadmiernym
          upolitycznianem zbyt wielu sfer zycia jak i z masakrycznie rozbudowana
          administarcja (z tym ze Francuzi ta administarcje maja na poziomie nie
          osiagalnym dla nas pod wzgledem merytorycznym - a u ans ministerstwo finansow
          obsadza sie bylymi ubekami - 'bo cos z kolegami trzeba zrobic' - i pozniej Ci
          ubecy wsadzaja za kratki Kluske - bo tylko takiego dialogu spolecznego ich
          nauczono)...

          ...wspomnailem juz wyzej o administarcji: tak wiec nie ma szans obecnie na jej
          odchudzenie...znaczy sie zapewne mozna by, z tym ze zadna opcja i partia sobie
          na to nie pozwoli...dlaczego tak sie dziej, akurat Tobie chyba tlumaczyc nie
          musze...i takze pewnie nie musze tlumaczyc o tym jakze sprawna jest ta
          administarcja i jakze bardzo ugina sie pod ciezarem politykierstwa (vide: nasz
          urzad marszalkowski)...

          ...i dalej: wspomnailes aby radni mieli swoje biura: czy ma rozwinac mysl i
          wymieniac kogo by zatrudniali w tych biuarach za nasze pieniadze, jakie
          miernoty i kolegow?...w tej tematyce polecam ostatni art zdaje sie z Polityki
          sprzed tygodnia na temat tego kogo pozatrudniali nasi parlamentarzysci
          europejscy...a i w tym samym art o tym jakze co swiatli oszukuja przy
          rozliczeniach (nasi zreszta tez)...a juz o naszych radnych miejskich, ktorzy za
          komisje kasuja 160 PLN a komisja trwala 20 min. - tyle czasu czekali zapewne az
          sie wszyscy zbiora tak aby jak najwieksza ilosc kolegow mogla zainkasowac
          kaske...

          ...i aby juz nie przynudzac, ale niezwykle mnie rozbudzil Twoj post,a i dawno
          zesmy nie pogadali sobie i w ogole tak sobie stwierdze ze pobyt poza ojczyzna
          sprzyja temu ze sie merytorycznie rozpisujesz...a jak ksiazka...pracujesz nad
          tym?

          pozdrawiam, albert
          • Gość: leon Re: De Republica emendanda - do radnych i dzienni IP: 62.233.217.* 20.10.04, 19:33
            absztyf to ewidentnie fan kierunku wytyczonego przez U W i jego popłuczyny
            czyli obecną PO. Cholernie się napiął na zmniejszanie Rady Miasta a przecież im
            Rada mniejsza tym gorsza i bardziej skłócona. ale zgodnie z teorią sprawowania
            tzw władzy przez ludzi "godnych" którzy notabene mieli już wpływ na politykę
            szczecina ( prokuratura nie ma pojęcia od której strony zacząć łapanki ), to w
            takiej radzie "klienci" typu Łuszczewski mieliby mniejszy kłopot z załatwianiem
            swoich interesów - a może właśnie o to chodzi?
            • piotr33k2 Re: De Republica emendanda - do radnych i dzienni 20.10.04, 22:44
              rada czym mniejsza tym gorsza i bardziej skłócona? dokładnie odwrotnie
              kolego ,odwrotnie ,dotyczy to również radnych posłów ,senatorów (tych zbednych
              darmozjadów wogóle nie powino być).
              • piotr33k2 Re: De Republica emend - odnośnie senatu jeszczcze 20.10.04, 22:58
                uważam nie tylko ja zresztą że z taką pozycją ,uprawnienami i mozliwościami
                prezydenta rzeczypospolitej senat jest calkowicie zbędny i niepotrzebny a w
                każdym razie nie w takiej formie ,jeżeli juz to powinien byc bardziej
                reprezentantem regionów z innymi zadaniami ,co innego gdyby w polsce prezydent
                miał tylko funkcje reprezentatycjne podobnie jak w niemczech wtedy senat mialby
                merytoryczne uzasadnienie a tak jest to tylko niepotrzebne potrójne wydłuzanie
                drogi legislacyjnej ,zupełny bezsens i marnowanie niemałych pieniedzy
                podatników.
                • albert_c Re: De Republica emend - odnośnie senatu jeszczcz 21.10.04, 08:09
                  Absztyf i jeszcze jedna sprawa o ktora jako spoleczenstwo powinnismy toczyc
                  boj: maksymalna transparentnosc w urzedach publicznych. wszytsko przy
                  odslonietej kurtynie, maksymalne minimum dowolnosci interpretacyjnej
                  urzedasow...pozwoli nam to wykluczyc chocby takie patologie ze dyrektor
                  wydzialu urbanistyki wymusza zlecenia na klientach w swojej firmie, geolog z
                  urzedu wymusza zlecenia w swojej firmie etc. pieje zarowno do konretnej osoby w
                  tym przypadku jak i setek przykladow z calej Polski, o ktorych roizpisywala sie
                  prasa.

                  Co do powyzszego: w urzedzie miejskim w Szczecinie wlasciwie wszyscy juz chyba
                  wiedza ze Paszkowski kreci cos mocno na lewo a nikt, doslownie nikt nic nie
                  chce zrobic w tej sparwie, chocby publicznie postawic pytania skieorwnego do
                  Paszkowskiego jak to jest. Ja sadze ze za takim zachowaniem stoi
                  koniukturalizm. Nikogo w urzedzie nie obuzalo to ze radny (wtedy) Napieralski
                  doradzal wojewodzie w taki spsob ze nikt go w urzedzie nie widywal, a sladu po
                  jego doradztwach nie ma i nie bylo. Sciema za nasza kaske. Bez odrobiny
                  przyzwoitosci ktora moim zdaniem moze wymusic transparetnosc i przejrzystosc
                  decyzji urzedasow nie damy rady zmienic zycia urzedow - w tym tych cial ktore
                  sami wybieramy...
                  • absztyfikant Re: De Republica emend - odnośnie senatu jeszczcz 22.10.04, 12:37
                    Leon, nie przypominam sobie, by UW czy PO miala te postulaty w swoich
                    programach. Moze niedokladnie czytales. Zmniejszenie liczby radnych to tylko
                    element calej koncepcji.

                    Albercie... Pytasz o sprawiedliwego? Wez lusterko do reki. Czas najwyzszy robic
                    swoje nie ogladajac sie na innych, zycze owocnych przemyslen.

                    Mowisz o utracaniu koncesji etc. jasne. Przeciez to jest wlasnie ten kierunek.
                    Nie moglem pisac o wszystkim, bo to bylaby ksiazka, a ja rzucilm nieco swiatla
                    tylko na pewien segment "kuchni" wladzy.

                    Akurat system francuski jest niezgorszy. Tylko, ze oni maja Ecole National
                    d'Administration, ktora ksztalci im elity z prawdzwego zdarzenia. Przesledz
                    ileu czolowych politykow Francji ma dyplom sygnowany przez ENA.

                    Co do biur. No bez przesady. Uwazam, ze kazdemu radnemu sie nalezy sekretarka
                    jak psu kosc. Nie mowie o kilkudzisieciu "ekpertach"... A kogo oni sobie tam
                    zatrudnia, to ich sprawa. Generalnie trzeba wierzyc w ludzi. Ciesielski to
                    przyboczny Martensa, nie jest w kazdym badz razie na szczescie reprezentatywny.
                    Poza tym powtarzam po raz ktorys z kolei: demokracja musi dojrzeci okrzepnac, a
                    na to trzeba czasu.

                    Ciesze sie, ze moj post Cie rozochocil. Ja uwazam, ze warto rozmawiac o takich
                    sprawach. To wcale nie jest powiedziane, ze to musi sie ziscic. jednak mysl
                    jest bronia i mysle, ze predzej czy pozniej ludzie dojrzeja do takich czy
                    podobnych rozwiazan, bo to co proponuje jest zwyczajnie uczciwe. Proste i
                    przejrzyste. I dlatego dla wielu niebezpieczne i niewygodne.
                    • swarozyc Re: De Republica emend - odnośnie senatu jeszczcz 22.10.04, 12:39
                      absztyfikancie, podobno miales w dzicz jechac, ja nawet lze uronilem za Toba,
                      myslac jak ty tam dasz sobie rade, a tu taki zawod....
                    • albert_c Re: De Republica emend - odnośnie senatu jeszczcz 22.10.04, 13:12
                      absztyfikant napisał:

                      > Albercie... Pytasz o sprawiedliwego? Wez lusterko do reki. Czas najwyzszy
                      robic swoje nie ogladajac sie na innych, zycze owocnych przemyslen.

                      * to mnie teraz zagiales:)
                      zapewniam Cie ze jest to element staly moich decyzji i przemyslen...

                      >
                      > Mowisz o utracaniu koncesji etc. jasne. Przeciez to jest wlasnie ten
                      kierunek.
                      > Nie moglem pisac o wszystkim,

                      * to wiem, ja tylko zapisalem od siebie to czego mi przede wszytskim zabraklo w
                      Twoim poscie. Ciesze sie nasze przemyslenia ida ta sama droga.

                      > Akurat system francuski jest niezgorszy. Tylko, ze oni maja Ecole National
                      > d'Administration, ktora ksztalci im elity z prawdzwego zdarzenia.

                      * my tez stworzylismy podobna uczelnie na wzor francuskiej. z tym ze my akurat
                      okazalismy sie glupsi od Franzcuzow w tej materii. Licze jednak ze to sie
                      zmieni. Szkody poczynione przez obecnie rzadzacych sa juz nie do naprawienia,
                      ale jeszcze cale lata przed nami aby tych szkod nie kopiowac.

                      Przesledz
                      > ileu czolowych politykow Francji ma dyplom sygnowany przez ENA.

                      * temat znam. wlasciwie wszyscy.

                      > Poza tym powtarzam po raz ktorys z kolei: demokracja musi dojrzeci okrzepnac,
                      a na to trzeba czasu.

                      * caly czas o tym pamietam. anegdotka o krolewskim trawniku:) jednak tzreba
                      zachowac krytycyzm, abysmy nie stowrzyli 'poludniowej demokracji'

                      > Ciesze sie, ze moj post Cie rozochocil. Ja uwazam, ze warto rozmawiac o
                      takich sprawach.

                      * j/w. ta sama droga, podobne mysli.

                      a jak sie ma konspekt?


                      • absztyfikant Re: De Republica emend - odnośnie senatu jeszczcz 22.10.04, 17:20
                        A ja Ci obiecuje, ze niedlugo podgrzeje atmosfere:))) Szczegoly wkrotce, za
                        kilka-kilkanascie dni dostaniesz cos na priv.


                        albert_c napisał:
                        >
                        > > Albercie... Pytasz o sprawiedliwego? Wez lusterko do reki. Czas najwyzszy
                        >
                        > robic swoje nie ogladajac sie na innych, zycze owocnych przemyslen.
                        >
                        > * to mnie teraz zagiales:)
                        > zapewniam Cie ze jest to element staly moich decyzji i przemyslen...
                        • albert_c Re: De Republica emend - odnośnie senatu jeszczcz 25.10.04, 09:47
                          absztyfikant napisał:

                          > A ja Ci obiecuje, ze niedlugo podgrzeje atmosfere:))) Szczegoly wkrotce, za
                          > kilka-kilkanascie dni dostaniesz cos na priv.
                          >

                          * nie zaprzecze ze czekam z niecierpliwoscia.

                          w ostatniej Polityce raport na temat tego co m.in. poruszylem w moim poscie,a
                          bez czego nie ruszymy z miejsca jako spoleczenstwo do przodu, z energia, a nie
                          tak jak teraz pelznac.

                          jak Cie znam to zapewne siegnales po raport lub czytales jego omowienie (ale
                          teraz juz inny raport) - raport przygotowant przez Davos dotyczacy
                          konkurencyjnosci poszczegolnych gospodarek - ja zapoznalem sie z nim tylko
                          poprzez lekture Gazety i Polityki i w tejze Polityce bardzo ciekawy komentarz
                          Zakowskiego. Tym co anjbardziej krepuuje naszych przedsbiebiorcow nie sa juz
                          koszty pracy, a niewydolnosc i brak wspolpracy urzedasow (no ale jezeli jako
                          urzedasow zatrudnia sie trzeci garnitur partyjny to nie ma sie co dziwic).

                          a dzisiejsza Gazeta doniso o tym ze czlonkowie sld, ktorych partia-matka
                          posadzila na stolkach musza odpalac 7% na sld (czyli juz wiemy w jaki sposob
                          sld zbiera kaske na kampanie) - no i doly sie burza w pomorskim czemu tylko 7% -
                          paranoja, absurd i obrzydzenie mnie ogarnia jak czytam takie newsy.

                          powyzsze info uklada sie w taka mozaike ze powod dla ktorego albert_c to
                          albert_c jest niestety wciaz aktualny. no ale jak sobie przypominasz z naszej
                          rozmowy nie poddaje sie:)

                          i licze na to ze tym razem jako spoleczenstwo odwrocimy nieco prawa fizyki i
                          gowno zamiast wyplywac utonie...
    • Gość: jp Tak,tak a wołowina znowu podrożała! IP: 83.144.120.* 22.10.04, 14:03
      i to o całe 20%, Boże drogi co to będzie, co to będzie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka