Dodaj do ulubionych

GAZETA - moraliści z eSBeckim stemplem

21.10.04, 14:46
Redakcja dba nie tylko o poprawność polityczną wpisów ale i zapewne o dobre
samopoczucie stukających - nie tylko na tym Forum.

Moralizatorstwo – piękna rzecz!!!
Tylko brak wam i konsekwencji, i determinacji no i przede wszystkim
WIARYGODNOŚCI!

POzdrawiam NESP

PS. Włączam stoper i sprawdzam kiedy zostanę zbanowany.

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=61&w=16665844&v=2&s=0
Obserwuj wątek
    • albert_c Re: GAZETA - moraliści z eSBeckim stemplem 21.10.04, 14:57
      stoper dziala?

      coz taki sfrustrowany jestes, co?
      • ciotka_matylda Re: GAZETA - moraliści z eSBeckim stemplem 21.10.04, 15:01
        Szanowny kolego z PO, przestan szkodzic swojej partii takimi idiotycznymi
        tekstami.
      • ja_aska Re: GAZETA - moraliści z eSBeckim stemplem 21.10.04, 15:02
        mnie wyskrobali po 4 ha. jestem ciekawa po ilu i na ile banują
      • nesp1 Re: GAZETA - moraliści z eSBeckim stemplem 21.10.04, 15:25
        Z frustracją nie ma to nic wspólnego.

        Lubię czyste sytuacje.

        Nie chciałbym aby moje dzieci uczył pedofil czy inny Petz lub Krollop. Tak samo
        nie chciałbym aby o moralności i przyzwoitości w życiu publicznym mówili ludzie
        NIEWIARYGODNI.

        Maleszka – Ketman, Karkosza czy inny „gentelman” – wczytajcie się dokładnie w
        dyskusję na Crac Forum. Jakoś mam dziwne przeczucie, ze to nie ostatni
        moraliści i piewcy prawdy w Polsce.

        POzdrawiam
        nesp
        • blackexit Re: GAZETA - moraliści z eSBeckim stemplem 21.10.04, 15:29
          nesp1 napisał:


          >
          > Maleszka – Ketman, Karkosza czy inny „gentelman” – wczy
          > tajcie się dokładnie w
          > dyskusję na Crac Forum.

          co do maleszki to rzeczywiscie pracuje on dla wyborczej i osobiscie uwazam ze
          to wstyd. a karkosza wydaje mi sie ze nie ma nic wspolnego z gw. poza tym
          gdzies zniknal i wogole sie nie odzywa. pozdrawiam black
          • piotr33k2 Re: GAZETA - moraliści z eSBeckim stemplem 21.10.04, 15:58
            czy to wiarygodne że po ujawnieniu i wyznaniu win ten cały maleszka pracuje
            ponownie w gazecie? miał zakaz publikacji ,jeżeli pracuje to na jakim
            stanowisku ,co robi i pod jakim ewentualnie pseudonimem pisze jezeli coś
            publicznie pisze .gdybanie (krakowskim) na forum jest zupełnie
            niewiarygodne ,pełne pomówień osób trzecich ,pełne półprawd , osobistych
            animozji i interesów.bleki jak coś wiesz to mów ty jesteś wiarygodny do bólu.
            • albert_c Re: GAZETA - moraliści z eSBeckim stemplem 21.10.04, 16:16
              piotr33k2 napisał:

              > czy to wiarygodne że po ujawnieniu i wyznaniu win ten cały maleszka pracuje
              > ponownie w gazecie?

              * Pracuje. zdaje sie ze czytalem o tym niedawno albo w samej Gazeice, albo w
              Rzepie. ale co robi nie wiem.

              mi tam wszytsko jedno czy on pracuje w Gazecie czy nie. na mnie nie donosil.
              zreszta pamietam ten art BW w Rzepie odkrywajacy Ketmana.

              O Maleszce zdaje sie art popelnila Polityka. ale co sie z nim dzieje malo kto
              chyba wie.

              • piotr33k2 Re: GAZETA - moraliści z eSBeckim stemplem 21.10.04, 16:24
                zaraz po ujawnieniu złożył w artykule w gazecie samokrytyke przeprosiny i
                wyjaśnienia potem miał zakaz publikacji w gazecie ,teraz temat powraca nie
                wiedzieć czemu a to było przecież trzy lata temu bodajże .
                • albert_c Re: GAZETA - moraliści z eSBeckim stemplem 21.10.04, 16:26
                  piotr33k2 napisał:

                  > zaraz po ujawnieniu złożył w artykule w gazecie samokrytyke przeprosiny i
                  > wyjaśnienia potem miał zakaz publikacji w gazecie ,teraz temat powraca nie
                  > wiedzieć czemu a to było przecież trzy lata temu bodajże .

                  * ciekawe dlaczego temat powrocil akurat teraz kiedy Gazeta rozpoczela serie
                  debaty o IPN?

                  oczywiscie zbieg okolicznosci zapewne...ale jak dla mnie to ktos im wyciagnal
                  przyslowiowego trupa z szafy aby skieorwac dyskusje na tory ad personam...
                  • piotr33k2 Re: GAZETA - moraliści z eSBeckim stemplem 21.10.04, 16:38
                    chyba masz racje choc nie ukrywam że jeżeli maleszka pracuje znowy w gazecie na
                    jakims opiniotwórczym dziennikarskim etacie to mi to by przeszkadzało i czułbym
                    pewien dyskomfort czytając go.
            • blackexit Re: GAZETA - moraliści z eSBeckim stemplem 21.10.04, 16:46
              piotr33k2 napisał:

              > bleki jak coś wiesz to mów ty jesteś wiarygodny do bólu.

              moja wiedza pochodzi od pana wildsteina tez moim zdanime wiarygodnego. maleszk
              apisze pod pseudo ale jakim to nie wiem. pozdrawiam black
              • blackexit Re: GAZETA - moraliści z eSBeckim stemplem 21.10.04, 16:52
                artykulik:

                www.rzeczpospolita.pl/Print/gazeta/wydanie_040930/publicystyka/publicystyka_a_8.html

                nie spotkalem sie z niczym nowym dotyczacy maleszki poza tym ze byl bliskim
                kolega zamordowanego pyjasa. pozdawiam black
              • piotr33k2 Re: GAZETA - moraliści z eSBeckim stemplem 21.10.04, 16:52
                tak on jest wiarygodny ale czemu nie ujawnił pseudonimu aby uwiarygodnic swoją
                wiarygodność?
                • Gość: H56 Re: GAZETA - moraliści z eSBeckim stemplem IP: *.comnet.krakow.pl 21.10.04, 18:04
                  wszyscy Sb-ecy i ich informatorzy powinni popełnić zbiorowe samobójstwo. Przez
                  nich utrzymywana jest banda darmozjadów która szuka czarownic po prawie
                  dwudziestu latach od zmiany ustrojowej.Wątek na krakforum napisał jakiś
                  małolat, a jedyną znana mi tam osobą z nicka jest Zielonki. Peteen, którego
                  podejrzewają o współpracę z SB to taki krakowski blecki, w gorszym wydaniu, ale
                  żeby go oskarżać ? zresztą ,szlag wie kto jest kto. Poj..any kraj.
                  • absztyfikant Re: GAZETA - moraliści z eSBeckim stemplem 22.10.04, 12:23
                    Maleszka NIE PRACUJE w "Gazecie". I nie powtarzajcie plotek z magla...

                    Co do Karkoszy. Sprawa jest nader niejasna. Karkosze oskarza niejaki Wildstein
                    na podstawie ubeckiej notatki. Bronek W. to czlowiek o moralnosci bulteriera,
                    ktorego fanatyzm - o ironio!- moze sie chyba rownac tylko z Dzihadem. Dlatego
                    nalezy uwazac na jego tromtadracje, bo to czlowiek ktory gryzie wszystkich i
                    wszystko, co mu sie podwinie, chocby to byli onkopsycholodzy. Tak juz ma.
                    Karkoszy bronia np. felietonista Newsweeka Antoni Pawlak czy prof. Romanowski z
                    UJ. To wpisuje sie w znacznie szrsza dyskusje o obecnej formule funkcjonowania
                    IPN, ktora sie wlasnie intesywnie toczy w wielu srodowiskach. Kadencja Kieresa
                    sie niedlugo konczy, o jego stolcu marzy Kazimierz M. Ujazdowski etc. etc....
                    Temat rzeka.

                    No i drogo platformiany NESP. Wiesz co, powinienem wzruszyc ramionami, ale Ci
                    cos powiem. Po pierwsze przynosisz wstyd swojej partii powtarzajac takie
                    wyssane z palca idiotyzmy, a po drugie porownujac ludzi "Gazety", ludzi ktorzy
                    siedzieli w wiezieniach i walczyli o wolna Polske do SB, ktora ich
                    przesladowala wystawiles sobie swiadectwo. Jesli potrafisz przeprosic, to
                    jestes ktos malolacie, bo oznacza, ze masz honor. A jesli nie, to jestes
                    zwyklym szczekajacym pieseczkiem...
                    • Gość: Antyknajak Re: GAZETA - moraliści z eSBeckim stemplem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.04, 12:28
                      Nie wnikam w meritum bananowej dyskusji o personaliach ale zayroczyl mnie ten
                      fragment wypowiedzi absztyfikanta :
                      >a po drugie porownujac ludzi "Gazety", ludzi ktorzy
                      >siedzieli w wiezieniach i walczyli o wolna Polske do SB, ktora ich
                      >przesladowala wystawiles sobie swiadectwo.
                      Przypomina on (ten tekst) jak nic oswiadczenia komunistow po II wojnie
                      swiatowej , ktorzy rowniez opozycjonistow pytali czy wiedza, ze oni siedzieli w
                      wiezieniach za II Rzeczpospolitej lub , ze walczyli pod Lenino.
                      Na co to jest argument ? Dlaczego robicie fanatycy swietosc i religie z GW.
                      Mysle, ze samej gazecie to rowniez psuje PR.
                    • blackexit Re: GAZETA - moraliści z eSBeckim stemplem 22.10.04, 12:29
                      absztyfikant napisał:

                      > Maleszka NIE PRACUJE w "Gazecie". I nie powtarzajcie plotek z magla...
                      >
                      > Co do Karkoszy. Sprawa jest nader niejasna. Karkosze oskarza niejaki
                      Wildstein
                      > na podstawie ubeckiej notatki.

                      nio nie tak drogi absztyfie. bronek jak wiesz dzialal mocno wopozycji on i
                      koledzy wystapilo do ipn o swoje teczki i je porownali wyszlo na to ze mieli
                      blisko agenta wiedzieli juz z porownia i faktow kto to jest ale siedzieli
                      cicho. jako poskzodowani moga sie zwrocic do ipn z prosba o odtajnienie
                      nazwiska agenta no i ci przyslali czarno na bailym ze to karkosza. dopiero
                      wtedy oglosili to publicznie cala grupa. a sam karkosza zamilkl zupelnie.
                      moglby przeciez w prosty sposob wystapic do sadu o znieslawienie. czy mze byc
                      cos dla czlowieka opozycji gorszego od nzawania go agentem bezpieki? dlaczego
                      nie walczy o swoj honor>?


                      > Karkoszy bronia np. felietonista Newsweeka Antoni Pawlak czy prof. Romanowski
                      z UJ.

                      romanowski nie broni karkoszy on tylko wmoi ze to niesprawieliiwe z ta
                      lustaracja ze oleksy moze byc lustrowany przez sad a karkosza przez urzad ipn.

                      najwazniszja wiadomoscia dla mnie jest ze maleszka nie pracuje w gazecie.
                      pozdrawiam black
                      • absztyfikant Re: GAZETA - moraliści z eSBeckim stemplem 22.10.04, 12:47
                        Owszem Romanowski broni, bo obecna ustawa odbiera Karkoszy prawo do obrony.
                        Drugim problemem jest to czy wierzyc ubeckim notatkom. Sprawa jest cholernie
                        pogmatwana. Wiem kim jest Wildstein i co dawniej robil. Zreszta opiwiem
                        anegdote. Moj przyjaciel namowil mnie, by poszedl z nim na taki panel
                        organizowany przez pewna marginalna i zalosna partyjke, ktorej gosciem byl
                        Wildstein wlasnie. A bylo to w goracym okresie afery Rywina. Gawiedz partyjna
                        siedziala oniemiala, a Wildstein co chcile kogos ganil, lub chwalil. Padaly
                        pytania co mysli o Rokicie, Michniku, Blochowiak, braciach Kaczynskich etc. A
                        Wildstein z trudno skrywana satysfakcja schlebial swojej proznosci. Opowiadal
                        jak zly Walter wyrzucuil go z Lozy Prasowej na TVN24, bo byl niewygodny etc. Az
                        W pewnym momencie wstal mlodzian i ryknal: - no tak Walter Zyd, Michnik Zyd,
                        Rywin Zyd - same zydowskie spiski. Co Pan panie redaktorze powie, nie boi sie
                        Pan tych starych Zydow? I chyba wtedy widzialem pierwszy raz Wildsteina
                        skonfundowanego. Bo on sam ma nazwisko nie takie, a i wyglad nie najlepszy.
                        Wyszedl obronna reka mowiac, ze Zyd Zydowi nierowny. To pokazuje jakich on ma
                        wielbicieli.
                        • Gość: WzK Antysemityzm IP: *.MAN.atcom.net.pl 26.10.04, 15:13
                          Że niby skoro Wildstein jest zły - to zaraz musi być Żydem, tak?

                          Ech, Absztyfikancie, antysemityzm z Ciebie wyłazi!
                    • nesp1 ad personam 22.10.04, 13:48
                      Ad.1

                      ’’Maleszka NIE PRACUJE w "Gazecie". I nie powtarzajcie plotek z magla..’’

                      Niczym nie zachwiana pewność Twego sądu rozmija się z wypowiedziami pracowników
                      pośredniego szczebla GW – i nie tylko (na wprost zadane pytanie w TVN24 w
                      programie „Loża Prasowa” Mikołaj Lizut nie zaprzeczył informacji o pracy
                      Maleszki w GW). Nadto nikt nie zdementował informacji, iż Maleszka posiada
                      pewien pakiet akcji AGORY.

                      Być może jesteś lepiej poinformowany, być może wiesz więcej, być może znasz nie
                      tylko samego Adama M. czy innego Pana M. .... więc napisz:
                      - kiedy AGORA rozwiązała umowę o pracę z Maleszką,
                      - czy ww. świadczy jakieś usługi dla GW (umowa o dzieło czy inne małe
                      zlecenie)?

                      PODKREŚLAM - jedyną powszechnie znana informacją - po ujawnieniu jego
                      przeszłości - była wiadomość, iż Maleszka został wysłany na przymusowy
                      bezpłatny urlop.

                      Ad.2

                      „Co do Karkoszy. Sprawa jest nader niejasna. Karkosze oskarza niejaki Wildstein
                      na podstawie ubeckiej notatki. Bronek W. to czlowiek o moralnosci bulteriera,
                      ktorego fanatyzm - o ironio!- moze sie chyba rownac tylko z Dzihadem. Dlatego
                      nalezy uwazac na jego tromtadracje, bo to czlowiek ktory gryzie wszystkich i
                      wszystko, co mu sie podwinie, chocby to byli onkopsycholodzy. Tak juz ma.
                      Karkoszy bronia np. felietonista Newsweeka Antoni Pawlak czy prof. Romanowski z
                      UJ. To wpisuje sie w znacznie szrsza dyskusje o obecnej formule funkcjonowania
                      IPN, ktora sie wlasnie intesywnie toczy w wielu srodowiskach. Kadencja Kieresa
                      sie niedlugo konczy, o jego stolcu marzy Kazimierz M. Ujazdowski etc. etc....
                      Temat rzeka”.

                      To nie Wildstein lecz Instytut Pamięci Narodowej ocenił, iż Karkosza jest TW.
                      Wildstein i jego koledzy okazali się posłańcami złej informacji. Tyle. Tak tak –
                      wie IPN nie prowadzi lustracji lecz RIP + Sąd Lustracyjny.

                      Niestety masz rację. Tak naprawdę chodzi o przyszłość IPN-u, którego
                      działalność bez wątpienia nie jest na rękę ani postkomunistycznej lewicy, ani
                      też środowisku Wyborczej (vide ostania antyIPeNowska krucjata na łamach GW).

                      Ad. 3

                      ’’ No i drogo platformiany NESP. Wiesz co, powinienem wzruszyc ramionami, ale
                      Ci
                      cos powiem. Po pierwsze przynosisz wstyd swojej partii powtarzajac takie
                      wyssane z palca idiotyzmy, a po drugie porownujac ludzi "Gazety", ludzi ktorzy
                      siedzieli w wiezieniach i walczyli o wolna Polske do SB, ktora ich
                      przesladowala wystawiles sobie swiadectwo. Jesli potrafisz przeprosic, to
                      jestes ktos malolacie, bo oznacza, ze masz honor. A jesli nie, to jestes
                      zwyklym szczekajacym pieseczkiem...”

                      Nie sądzę abym przynosił wstyd komukolwiek formułując własne opinie. Nie mam
                      takikego poczucia – wręcz przeciwnie.

                      Nie można obrażać się na rzeczywistość – a ta nie jest wolna ani od ocen ani od
                      interpretacji.

                      Dla mnie rola Gazety Wyborczej - jej redaktora naczelnego oraz politycznej
                      emanacji tego środowiska tj. ROAD-UD-UW – w procesie petryfikacji starego
                      perelowskiego układu i zapewnienia im miękkiego lądowania w nowej
                      demokratycznej rzeczywistości jest jednoznaczna.

                      To nie tylko zablokowana dekomunizacja i lustracja, to nie tylko peany Adama M.
                      na cześć Kiszczaka i Jaruzelskiego, to nie tylko wspólne bachanalia z Jerzym
                      U. – to po prostu wspólnota interesów zgodnie z hasłem NIE MA WROGA NA
                      LEWICY!!!

                      Do części epitetów typu „szczekający piesek’ ze względów estetycznych nie będę
                      się odnosił.

                      POzdrawiam. Wszystkiego najlepszego na weekend i nie tylko.
                      Nesp
                      • Gość: Antyknajak Re: Tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.04, 14:05
                        >Dla mnie rola Gazety Wyborczej - jej redaktora naczelnego oraz politycznej
                        >emanacji tego środowiska tj. ROAD-UD-UW – w procesie petryfikacji starego
                        >perelowskiego układu i zapewnienia im miękkiego lądowania w nowej
                        >demokratycznej rzeczywistości jest jednoznaczna.

                        >To nie tylko zablokowana dekomunizacja i lustracja, to nie tylko peany Adama
                        >M.
                        >na cześć Kiszczaka i Jaruzelskiego, to nie tylko wspólne bachanalia z Jerzym
                        >U. – to po prostu wspólnota interesów zgodnie z hasłem NIE MA WROGA NA
                        >LEWICY!!!
                        Zachowanie absztyfa i kilku innych zakochanych w srodowisku ROAD-UW jest w
                        stulu : "Kto podnosi reke na GW temu te reke odetniemy " . Cytat wiadomo skad i
                        od kogo. To tylko nowi nawiedzeni.

                      • absztyfikant ad rem 22.10.04, 14:07
                        Maleszka zapewne posiada pakiet akcji, bo posiadaja je wszyscy ludzie, ktorzy
                        tworzyli "Gazete", przyjecia akcji odmowil jedynie Michnik. Czy Maleszka jest
                        jakos zwiazany z 'GW'? Nie wiem. Nie sadze. Dziennikarzem z pewnoscia nie jest
                        juz od 2001 r. I mowie to z cala stanowczoscia. To wiem na pewno.

                        Niewiele wiesz na temat IPN. Instytut najbardziej jest atakowany przez SLD i
                        LPR, a akurat srodowisko UW, PO, d. AWS czy o dziwo PSL wspolnie z paroma co
                        bardziej normalnymi ludzmi (np. prezydent Kwasniewski) Instytutu bronia.
                        Uprzedzam, ze jestem biegly w temacie. Publiczna debata rozpoczeta przez
                        Romanowskiego nie jest atakowaniem ani Instytutu, ani Leona Kieresa, ale
                        ustawy, ktora pozbawia np. Karkoszy mozliwosci obrony.

                        Co do oceny "GW" musze stwierdzic, ze pasujesz bardziej do LPR, niz do PO.
                        Pachnie mi to MK, ale moge sie mylic. Jaka zablokowana dekomunizacja i
                        lustracja? Czlowieku czy ty w ogole wiesz o czym mowisz ?
                        __________________
                        Ujawniony niedawno fakt wieloletniej współpracy naszego kolegi, redaktora i
                        publicysty Leszka Maleszki z peerelowską Służbą Bezpieczeństwa był ciosem dla
                        całego zespołu i środowiska "Gazety Wyborczej". Opublikowaliśmy już krótkie
                        oświadczenie Maleszki, w którym przyznał się do tej współpracy. Dzisiaj
                        drukujemy - jako dokument, bez korekt redakcyjnych - zapowiedziane przez niego
                        obszerne wyjaśnienia, jak do tej współpracy doszło i jak przebiegała. Mimo że
                        te wyjaśnienia wielu z nas odbiera jako po ludzku niewystarczające.


                        Wyjaśnienia te spisał dzisiaj człowiek, który jako student, 25 lat temu, został
                        złamany przez SB i potem przez lata - także w czasie, gdy SB zamordowała jego
                        przyjaciela Staszka Pyjasa - był tajnym współpracownikiem komunistycznej
                        policji politycznej. Pisał donosy na kolegów, brał od SB pieniądze, analizował
                        na jej potrzeby działalność opozycji demokratycznej.

                        Przez 25 lat nikomu nigdy nie powiedział, co robił. I żył z tym przez 25 lat.
                        Jest to świadectwo człowieka złamanego i zakłamanego, ze wszystkimi
                        straszliwymi tego konsekwencjami. I, niestety, jest to świadectwo wymuszone -
                        gdyby fakt współpracy z SB nie wyszedł na jaw, Leszek Maleszka prawdopodobnie
                        sam by się nie przyznał. Pogrzebałby w sobie tę prawdę.

                        Środowisko opozycji lat 70. zawsze uważało współpracę z SB za czyn niegodny i
                        dyskwalifikujący. Mimo że znaliśmy z historii i własnych doświadczeń cały
                        repertuar środków, jakimi posługują się tajne policje, by człowieka zastraszyć
                        i zaszantażować, złamać i zeszmacić. Uczyliśmy się jednak, jak się bronić przed
                        SB. Działanie i pisanie pod nazwiskiem, żelazna reguła odmowy odpowiedzi na
                        przesłuchaniach, a jeśli już ktoś dał się zastraszyć - ujawnienie tego jak
                        najszybciej kolegom... Podobne reguły - na ile to było możliwe w zmienionych
                        warunkach - przyjęliśmy w solidarnościowym podziemiu lat 80. Okazały się w
                        większości przypadków skuteczne. Tylko nielicznych SB zdołała złamać.

                        Zawsze uważaliśmy i nadal uważamy, że w wolnej Polsce więcej złego niż dobrego
                        przynosi sądzenie i skazywanie takich ludzi, publiczne roztrząsanie jako
                        dowodów w ich sprawie raportów, zeznań, SB-ckich fałszerstw - świadectw
                        ludzkiej słabości, strachu i upodlenia. Ale o winie takich ludzi pamiętamy i
                        będziemy pamiętać; o tym trzeba wiedzieć, to budzi moralne obrzydzenie.

                        Nikt ze środowiska "Gazety" nie znał prawdziwej przeszłości Leszka Maleszki.
                        Znaliśmy kogo innego. Dzisiaj musimy się zmierzyć z faktem, że przez wiele lat
                        cieszył się w zespole autorytetem znakomitego redaktora i autora, ogłaszał na
                        naszych łamach teksty, do których publikowania - dzisiaj już to wiemy - nie
                        miał tytułu moralnego. Leszek Maleszka stracił w naszych oczach wiarygodność i
                        szacunek. Jego nazwisko musi na długie lata zniknąć z łamów "Gazety", bo to
                        nazwisko wprowadzało nas i Czytelników w błąd.

                        Czy można się podnieść z moralnego upadku? Czy człowiek może wrócić z tak
                        dalekiej podróży? Czy możemy i powinniśmy mu w tym pomóc?

                        Nie wiemy. Ale byłoby okrutną pychą z naszej strony wykluczyć pozytywne
                        odpowiedzi na te pytania.
                        • absztyfikant Re: ad rem 22.10.04, 14:09
                          Tekst powzyje pod kreska to oswiadczenie redakcji GW z 2001 r.
                          • piotr33k2 Re: ad rem 22.10.04, 14:26
                            czytałem ten tekst wcześniej absztyfikancie i sie z nim zgadzam dlatego
                            zaciekawiło i zdziwiło mnie obecne wracanie do tej sprawy oraz róznego rodzaju
                            insynuacje i pomówienia władz gazety bez wyraznych , potwierdzonych i
                            wiarygodnych faktów nt. pod jakim pseudonimem pisze teraz
                            maleszka ,podejrzewałem że to blef i część gry mającej na celu kompromitacje
                            michnika i gazety.
                          • nesp1 Prawda Prawdziwa 22.10.04, 15:05
                            Znam ten tekst i przyznaję iż w 2001 roku przyjmowałem go ze zrozumieniem i w
                            przytłaczającej części.

                            Z perspektywy 2004 roku jakoś Wam nie wierze i nie ufam - nie tylko za rolę
                            wiceprezydenta Redkatora M. i całego teamu AGORY w RywinGate.

                            Myślę, że czas skończyć historyczne podziały na na beton i styropian -
                            większość z nas zna swoje miejsce.

                            Twórzcie nowy soclaldemokratyczny label - w Polsce jest dla Was miejsce. Dużo
                            miejsca.

                            PS. Nie uciekniecie jednak od personaliów i wiarygodności tych ludzi - ten
                            problem (bez jego rozwiązania) będzie powracał.
                            • piotr33k2 Re: Prawda Prawdziwa 22.10.04, 15:26
                              odnośnie udziału michnika i calej gazety w aferze rywina to ich udział (czy też
                              wina twoim zdaniem ) był taki że ośmielili się ujawnic całą prawde i tylko tyle
                              i aż tyle.
                              • Gość: Antyknajak Re: Prawda Prawdziwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.04, 15:33
                                To podobnie jak w wywiadzie i w kontrwywiadzie czyli tzw sluzbach.
                                Jezeli ktos juz jest zbedny do wspolpracy to sie go kompromituje.
                                Czy moze wypowiedzialbys sie na temat wspolpracy tych osob w ramach duzej
                                Spolki zagranicznej gdzie nalezala TVP, Agora i Rywin ?
                            • absztyfikant Re: Prawda Prawdziwa 22.10.04, 17:13
                              Chyba Ci juz kiedys zwracalem nespie uwage, ze nadmierne uzywanie anglicyzmow
                              juz od dawna, mowiac Twoja gwara, nie jest 'trendy'. A jesli juz to robisz to
                              wypadaloby ten jezyk znac. Zle uzyles slowa 'label', ktore oznacza etykietke.
                              Duzo odpowiedniejsze wydaje sie uzycie slowa 'brand'.

                              Z reszta nie warto polemizowac, bo jest to nienawistny stek pomowien, polprawd
                              i poboznych zyczen malolata z PO, ktory za duzo naczytal sie WPROST i Naszego
                              Dziennika.
                    • Gość: XYZ Re: GAZETA - moraliści z eSBeckim stemplem IP: 213.155.191.* 22.10.04, 14:28
                      heheh owego bulteriera dzisiaj rano w TVP widziałem. I co ty na to absztyf? To
                      ci dopiero odpolitycznienie TV publicznej. Ech gdzie ten Kwiatkowski...
                • blackexit Re: GAZETA - moraliści z eSBeckim stemplem 22.10.04, 12:24
                  piotr33k2 napisał:

                  > tak on jest wiarygodny ale czemu nie ujawnił pseudonimu aby uwiarygodnic
                  swoją
                  > wiarygodność?

                  ktorych? karkosza to monika a maleszka to ketman. pozdrawiam black
                  • piotr33k2 Re: GAZETA - moraliści z eSBeckim stemplem 22.10.04, 13:56
                    chodzi mi o rzekomy obecny pseudonim maleszki jeżeli go wogóle ma i wogole
                    pisze w wyborczej ,wildstein jezeli tak jest to napewno wie jezeli nie wie to
                    niech nic nie mówi albo mówi całą prawde .
                    • Gość: CZERWONA ŚWINIA Re: GAZETA - moraliści z eSBeckim stemplem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.04, 17:58
                      A bylo czerwonych zlustrowac,osadzic i odsunac?-Bylo!Bylby teraz spokoj i
                      porzadek.To czerwonym inaczej,zachcialo sie grubej kreski.Ze nie wolno tak
                      robic,bo jakis maz sie dowie,ze zona na niego donosila,albo wujek na ciocie
                      (autentyczne argumenty przeciwnikow lustracji!)Michnik swoje pogrzebal w UB-
                      ckich aktach,wiec powinien wiedziec co jest pięć i kogo przyjmuje do
                      roboty.Stajac w obronie Jaruzelskiego (slynne o-o-odpierd..od na-na-szego
                      generala),Kiszczaka i innych czerwonych swin,do tego chlejac wóde z Urbanem-
                      (dobrze,ze o tym powiedzial),pokazal jakim jest czlowiekiem ze spirzu.
                      A tak,bez lustracji,wciaz sprzeczamy sie,czy ktos byl kapusiem czy tez nie.Ale
                      wierze,ze nadejdzie sądny dzien dla czerwonych sukinkotow i ich szlag trafi za
                      swoje plugawe zycie.M.in.za bratanie sie z Alganowem.
                      • piotr33k2 Re: GAZETA - moraliści z eSBeckim stemplem 22.10.04, 18:12
                        uff!myśłałem że na koniec powiesz że to michnik się z nim bratał!,co za
                        ulga!,mazowiecki sto tysiecy razy tłumaczył juz co miał na mysli mówiąc
                        o "odkreśleniu wszystkiego grubą kreską" nie oznaczało to wcale zaprzestania
                        ścigania ,przestepstw ,nadużyć itp. tylko nowego spojrzenia bez obciążeń
                        mentalnych z poprzedniego systemu ,pozatym trzeba wziać pod uwagę jakie były
                        wtedy uwarunkowania geopolityczne .kto chciał i mógł to to zrozumiał ,kto nie
                        chciał i nie mógł nie zrozumie tego nigdy.
                        • Gość: Antyknajak Re: GAZETA - moraliści z eSBeckim stemplem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.04, 18:16
                          Co Mazowiecki mowil to mowil. Wazne jest co zrobil. A zrobil to co zrobil. Dal
                          szanse rozwijac sie komunistyczno-ubeckiem powiazaniom i biznesom.
                          Niektorzy twierdza, ze nieswiadomie, ze z glupoty. Byc moze ale jaka to roznica
                          jezeli taki jest efekt jaki jest
                          • piotr33k2 Re: GAZETA - moraliści z eSBeckim stemplem 22.10.04, 18:29
                            one same sie już powiązały i zabezpieczyły wcześniej a mazowiecki co zrobił ?
                            zrobił co mógł zrobić w danej chwili i sytuacji ,zerwać z tym mozna by było
                            przez wprowadzenie nowego rezimu i nowej rewolucji która zapewniam cie nie
                            byłaby aksamitna ,pozatym cały czas działy i działają powołane do
                            przestrzegania prawa legalne instytucje państwa ,cąły problem jest w wyborze
                            ludzi ,a ile działał rząd mazowieckiego? niecałe dwa lata? czy nawet półtora? a
                            powinien co najmniej sześć lub wiecej.
                            • Gość: Antyknajak Oczywiscie, ze Mazowiecki mogl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.04, 18:39
                              Jakos w Czechach nie bylo dyktatury, w dawnym NRD rowniez dali sobie rade z tym
                              problemem. Zdekomunizowali kraj i uniemozliwili powstanie tak silnych powiazan
                              biznesowo-politycznych dawnych agentow i komunistow.
                              Zrobic mozna bylo wiele. Zacznijmy od malych rzeczy a nie duzej polityki.
                              Mazowiecki (jego rzad) mial rozwiazac problem spoldzielczosci mieszkaniowej a
                              tymczasem ja umocnil w powiazaniach PZPRowskich. Praktycznie bolszewia tam
                              m.in. sie ukryla. Jak wyglada spoldzielczosc mieszkaniowa i jej Prezesi-
                              wiekszosc wie. Kasa , korupcja, fikcyjna demokracja, wysokie koszty i brak
                              mozliwosci rozliczenia z uwagi na gaszcz przepisow i procedur. Kto nia
                              zarzadza ? W znakomitej wiekszosci czerwoni i aktywisci PZPR i SB.
                              Wystarczylaby jedna sensowna ustawa o zmianach w spoldzielczosci ze strony
                              rzadu Mazowieckiego a tymczasem pamietam pierwszy projekt tej ustawy i
                              nastepnie jej ostateczny projekt skorygowany przez sily , z ktorymi pija Adam
                              Michnik, czyli dawne PZPR
                              Starych bolszewikow, komunistow i agentow do bankowosci wpuscil wlasnie rzad
                              Tadeusza Mazowieckiego.
                              • piotr33k2 Re: Oczywiscie, ze Mazowiecki mogl 22.10.04, 18:48
                                nie rzad mazowieckiego tylko czynni politycy z poprzedniego systemu ,to samo ze
                                spółdzielczością mieszkaniową ,spadkobiercy pzpr mieli i mają cały czas
                                znaczacą siłę w parlamencie wspomagną od czasu do czasu konkretnym
                                merytorycznym poparciem nad blokowaniem lub uchwalaniem konkretnych
                                ustaw ,chodzi o populistów ze skrajnej nieodpowiedzialnej prawicy ,psl i
                                obecnie samoobrony.
                                • Gość: Antyknajak Re: Oczywiscie, ze Mazowiecki mogl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.04, 18:52
                                  Zrozum , ze w czasie o ktorym napisalem , czasie nie wykorzystanej szansy dla
                                  Polski, czasie gdy byla szansa dla Polski , rzad Mazowieckiego mial wiekszosc w
                                  Sejmie i mogl przeglosowac co tylko Mazowiecki chcial. Zaden byly Ubek czy
                                  komunistyczny aparatczyk nie bylby w stanie sie przeciwstawic.
                                  To sztuka spieprzyc taka szanse jaka spieprzyl Mazowiecki.
                                  • piotr33k2 Re: Oczywiscie, ze Mazowiecki mogl 22.10.04, 19:07
                                    mazowiecki nic nie spieprzył a dużo zrobił ,całą podwalinę pod gospodarke
                                    wolnorynkową ,cała podwaline pod reforme finansów i zabicie niewyobrażalnej
                                    inflacji,całą podwalinę pod reformę wolnych mediów ,policji i wojska . a co
                                    miał zaczać od zamykania w wiezieniach i wieszania na latarniach w czasie gdy
                                    jaruzelski był prezydentem a sowieckie wojska na karku ? przez tak mały czas
                                    zrobił bardzo dużo dobrze i odpowiedzailnie jak nikt przed nim i nikt po
                                    nim ,teraz to sie wszystko wydaje takie łatwe i proste, dlatego mówię że dobrze
                                    by było gdyby taki rząd mazowieckiego działał dużu dłużej niż rok czy półtora
                                    wtedy mozna zrobic dużo wiecej ,lepiej i dokładniej co napewno nie przełozyłoby
                                    się na częściowy brak dzisiejszych patologi polityczo-społeczno-biznesowych.
                                    • piotr33k2 Re: Oczywiscie, ze Mazowiecki mogl 22.10.04, 19:13
                                      błąd! ma byc- przełożyłoby się na częściowy....
                                    • Gość: Antyknajak Re: Oczywiscie, ze Mazowiecki mogl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.04, 19:42
                                      >a co
                                      > miał zaczać od zamykania w wiezieniach i wieszania na latarniach w czasie gdy
                                      > jaruzelski był prezydentem a sowieckie wojska na karku ?
                                      Tego mi nie wmawiaj.
                                      Najwybitniejsze sa sukcesu Mazowieckiego, ktore okresliles jako "podwaliny
                                      wolnych mediow" :-)) Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, polityczne Rady
                                      Nadzorcze TV i PR sa zapewne dzieckiem tych "podwalin". Jakie to dziecko jest
                                      kazdy widzi.
                                      • student1 Re: Oczywiscie, ze Mazowiecki mogl 22.10.04, 20:20
                                        nikt nie odmawia Mazowieckiemu olbrzymich osiągnięć
                                        tym bardziej że nie miał żadnych wzorców i działał w absolutnej dziczy
                                        natomiast nie ma ludzi i programów idealnych
                                        olbrzymią winą Mazowieckiego jest gruba kreska i brak odkomunizowania kraju
                                        uwłaszczenie nomenklatury komunistycznej na gospodarce spowodowało że
                                        zmarnotrawili wszystko co ukradli
                                        jedynym pozytywem jest to że wzmocnili w ten sposób ludzi którzy musieli do
                                        wszystkiego dochodzić od zera
                                        teraz ci ludzie po latach harówy zaczynają osiągać sukcesy i stabilizację
                                        oni będą siłą gospodarczą naszego kraju
                                        ale na to potrzeba czasu
                                        • piotr33k2 Re: Oczywiscie, ze Mazowiecki niemógł! 22.10.04, 22:50
                                          student powiedział co wiedział a że wie same banały i nieprawdziwe stereotypy
                                          to jego sprawa ,studencie poczytaj najpierw posty i sie ewentualnie do nich
                                          ustosunkuj konkretnie, a nie wyjeżdzaj z grubą kreską bo to był tylko symbol i
                                          nic więcej ,mazowiecki w jeden czy półtora roku mógł odkomunizować kraj?,mógł
                                          gdyby zrobił jeden wielki obóz koncentracyjny a nawet gdyby chciał to by tego
                                          nie mógł zrobić ,to samo z ustawą która by zakazywała każdemu kto był członkiem
                                          pzpr pełnienia jakichkolwiek funkcji publicznych nawet gdyby została wtedy
                                          uchwalona to by był za duży oprór ,prezydenta ,służb mundurowych ,wojsk
                                          sowieckich i całej politycznej warstwy postkomunistycznej która była i w sejmie
                                          i w senacie i wszedzie.to było bardziej mozliwe pózniej w następnych rozdaniach
                                          parlamentarnych gdzie strona postsolidarnościowa miałą wiekszosć a prezydentem
                                          był wałesa ,ale tylko teoretycznie mozliwe.
                                          • Gość: Antyknajak Racja Mazowiecki niemógł! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.04, 22:56
                                            Nie mogl gdyz byl powolny jak zolw i jemu byloby na to potrzebne nie 1.5 roku
                                            ale 100 lat. Ponadto jest wyznawca znanej w pewnych kregach zasady (to tylko
                                            teoria w tym kregach) "uderzyli Cie w policzek ? Nadstaw im drugi". Nie mial
                                            koncepcji panstwa a poniewaz byl poslem na SEjm ale PRL-u , zbyt dobrze
                                            rozumial problemy komuny.
                                          • student1 Re: Oczywiscie, ze Mazowiecki niemógł! 22.10.04, 22:58
                                            a tak było miło na forum i znowu kogoś poniosło
                                            ja nie jestem od wymyślania prawa
                                            od tego byli i są fachowcy
                                            ale wiem jedno
                                            gdyby zakazać byłym funkcjonariuszom partyjnym działąlności politycznej na
                                            długie lata to nie zagarnęliby dla siebie całej gospodarki
                                            szlaban na
                                            rząd
                                            sejm
                                            senat
                                            samorząd
                                            odcięcie od koryta czyli kasy publicznej osłabiłoby znacznie tę skorumpowaną
                                            bandę nieudaczników
                                            a tak to tacy ludzie jak wychwalany przez ciebie Puzyna wchodzili z nimi w
                                            układy i sprzedawali nas za judaszowe srebrniki
                                            tfu
                                            zepsułeś mi humor na wieczór
                                            a zapowiadał się tak pięknie z obiecaną przez mamoniową pielęgniarką
                                            • piotr33k2 Re: Oczywiscie, ze Mazowiecki niemógł! 22.10.04, 23:06
                                              gdyby ,gdyby!,gdyby babka miała wąsy to by dziadkiem była ,ja też bym chciał
                                              żeby mozna to było w tamtym czasie w tamtych warunkach realnie i bezkrwawo
                                              zrobic ale to nie było mozliwe co tłumacze jak budowe cepa ale wszystko na
                                              nic ,głową w mur,dobranoc!
                                              • student1 Re: Oczywiscie, ze Mazowiecki niemógł! 22.10.04, 23:14
                                                gdyby to poukładane i wzajemnie się wspierające sukinsyństwo zostało zerwane i
                                                potępione w czambuł to może nic nie mówiłbym
                                                ale jak widzę jak wszyscy ze wszystkimi dookoła układają się i do wszystkiego
                                                podchodzą tylko z perspektywy rozdzielanych stanowisk to mnie tak wściekłość
                                                bierze
                                                że eeeeeeeech
                                                dlatego namawiam młodych z PiS do bezkompromisowości
                                                może z tego zrodzi się uczciwość
                                                • piotr33k2 Re: Oczywiscie, ze Mazowiecki niemógł! 22.10.04, 23:26
                                                  zgoda dzisiaj mozna byc bezkompromisowym dla wyższych celów ,zresztą dzisiaj
                                                  kazdy to robi nie tylko pis ,wtedy bez pewnych racjonalnych kompromisów nie
                                                  mozna by było dzisiaj byc bezkompromisowym.
                                                  • student1 Re: Oczywiscie, ze Mazowiecki niemógł! 22.10.04, 23:30
                                                    każdy to robi
                                                    to znaczy kto
                                                    konkretnie
                                                    bo bardzo mnie tym zainteresowałeś
                                                    może masz jakieś ciekawe info na ten temat
                                                    oczywiście pytam o partie krajowe
                                                    uważam że dzisiejsza bezkompromisowośc niektórych osób publicznych wynika
                                                    raczej z buntu przeciwko skutkom tych kompromisów
                                                  • piotr33k2 Re: Oczywiscie, ze Mazowiecki niemógł! 22.10.04, 23:38
                                                    a jan maria rokita jest kompromisowy czy bezkompromisowy? nie myl tylko
                                                    bezkompromisowosci z radykalną demagogią i głupotą .dzisiaj na
                                                    bezkompromisowość może sobie pozwolić nawet unia wolności z frasyniukiem na
                                                    czele ,zreszta kazda opozycja parlamentarna czy poza parlamentarna może dzisiaj
                                                    byc bezkopmromisowa .
                                                  • babciny_bambosz Re: Oczywiscie, ze Mazowiecki niemógł! 25.10.04, 16:27
                                                    Niestety bardzo czesto bezkompromisowsc jest zwykla glupota. I jest zle
                                                    pojmowana. A radykalizm to metoda na przykrycie wlasnych slabosci.
                                      • piotr33k2 Re: Oczywiscie, ze Mazowiecki nie mógł 22.10.04, 23:00
                                        tak klucz partyjny w radzie to wymysł mazowieckiego ,gratuluję wiedzy ,po co
                                        wogóle dyskutujesz ?trzeba tak było od razu, szkoda czasu na takie bzdury.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka