witomir
09.11.04, 14:02
Jak donosi portal Interia, ostatnio w mięsie w szczecińskim hipermarkecie
Carrefour wykryto groźne bakterie salmonelli.
Zarażone było mięso wołowo-wieprzowe, sprzedawane w paczkach jako mielone.
Robiono z niego również białą kiełbasę. Drobnoustroje zostały wykryte przez
powiatowego lekarza weterynarii podczas rutynowej kontroli. Natychmiast
wysłał on lekarkę na wizję lokalną. Obawy potwierdziły się - spowodowało to
natychmiastowe wstrzymanie produkcji mięsa.
Mieszkańcy Szczecina są oburzeni. Obwiniają hipermarket o to, iż zatruciu
mogło ulec pół miasta. Twierdzą, iż rozumieją, jeżeli bakterie odkryto by w
jakiejś budce z hamburgerami. Ale skąd salmonella w szanującym się
Carrefourze?
Rzeczniczka sieci tłumaczyła najpierw, iż nie może skontaktować się z
kierownictwem hipermarketu w Szczecinie. Później oznajmiła, iż wkrótce
zostanie przygotowany komunikat. Wkrótce w ogóle przestała odbierać
telefony....
Mamy kolejny przykład na to, iż większość takich placówek jest nastawiona
tylko na zyski, bez jakiejkolwiek troski o dobro klientów. Ci ostatni, jak
widać, mogli tanio zarazić się salmonellą – ale chyba nie o to im chodziło.