Gość: mini
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
27.11.04, 16:20
Dziś rano o godzinie 9.50 wsrząsnął mną widok potrąconego na przejściu dla
pieszych psa (istoty fakt: był w jednym kawałku). Nim zdąrzyłam się z tego
otrząsnąć, kolejny szok! Wszystkie samochody wymijały leżące - nieżywe już
zwierzę, aż tu kierowca autobusu pośpiesznego A "precyzyjnie" a raczej
bardzo "fachowo" zlikwidował przeszkodę. Widok makabryczny!!!