Gość: bury
IP: 64.124.150.*
29.08.01, 11:05
LUDZIE ZNALAZŁEM COŚ EXTRA - co prawda poza Szczecińskin forum ale z uwagi na
autora - myślę że powinna się znaleźć i u nas !!!
RIFUN - jeśli tu jesteś to pozdrawiam
Wszystkich którzy nie wiedzą o co chodzi zachęcam do odwiedzenia
wątku "Przypadki Dyrektora Buraka" na forum ogólnpolskim "Tropimy Dilberta w
naszych biurach"
DLA ZACHĘTY PRZYTACZAM KAWAŁEK
"Część 1
Początek kariery Dyrektora Buraka
Dyrektor Burak pochodzi z małej pegeerowskiej miejscowości gdzieś w Polsce, w
latach osiemdziesiątych doszedł do wniosku, że nasz kraj nie oferuje takim
obiecującym młodym ludziom (wykształcenie średnie, podobno rozpoczął studia,
ale ma problemy ze sprecyzowaniem nazwy uczelni i kierunku) jak on możliwości
zrobienia kariery i postanowił wyemigrować do „NRF-u” (cytat). Trudno się z nim
nie zgodzić, bo okres komuny to nie były raczej lata prosperity. Więc wyruszył
wraz z całym majątkiem (żona i dziecko) do niemieckojęzycznego eldorado. Po
dotarciu na miejsce przeszedł standardową procedurę – obóz uchodźców,
zrzeczenie się obywatelstwa, wniosek o przyznanie obywatelstwa niemieckiego,
wreszcie samo obywatelstwo. Lata te niestety osnute są mgłą tajemnicy, ponieważ
sam bohater niechętnie wspomina, że jego Vaterland wymagał od swojego syna
takich poświęceń (jak obóz przesiedleńców) i nie do końca dawał wiarę jego
zapewnieniom o czysto niemieckich korzeniach. Wreszcie jednak nastąpił
upragniony dzień i Dyrektor Burak otrzymał swój pierwszy i prawdziwie niemiecki
Ausweis (czy jak oni nazywają Dowód Osobisty) z jego świeżo zdeformowanym
(zniemczonym) imieniem i nazwiskiem. Obecnie Dyrektor Burak i jego rodzina ma
ogromny problem, ponieważ okazało się że jego tłumaczenia na pytanie dlaczego
zmienił imię i nazwisko to kłamstwo. Zawsze twierdził, że Niemcy go do tego
zmusili, teraz rząd federalny postanowił że wszystkie imiona i nazwiska
krzyżaków mają być pisane w oryginale, przy okazji okazało się że wszyscy o
zmienionych nazwiskach specjalnie sobie tego życzyli."
CHODZI O JAKĄŚ SZCZECIŃSKĄ FIRMĘ ??? ALE JAKĄ ???
PRACOWAŁEM W PODOBNEJ 15 km od Szczecina - ale już upadła (niedawno bo 2 tyg
temu) i pewne znaczące fakty się nie zgadzają...
POMÓŻCIE a tu dodatkowe dane:
"Firma powstała 10 lat temu jest polskim oddziałem niemieckiego
przedsiębiorstwa, zatrudnia ok. 300 osób – w większości są to niewykształceni
pracownicy fizyczni, blisko 90 % załogi to kobiety pochodzące z małych
miejscowości i wiosek. Charakter produkcji wymaga od pracownika jedynie
cierpliwości i po przeszkoleniu trwającym około tygodnia mamy gotowego
pracownika, który może obsługiwać maszynę. W okolicy miejscowości, w której
jest siedziba firmy panuje bezrobocie na poziomie 20-30 % i w dziale kadr
przedsiębiorstwa co miesiąc składane jest około 30 podań o pracę."