Dodaj do ulubionych

Uczeń zapalił marihuanę na lekcji

IP: *.fnet.pl / *.fnet.pl 21.12.04, 22:30
Nauczyciel jest wyjątkowo nietolerancyjny. Uczeń był zestresowny, jak to na
matematyce, i musiał się wyluzować. Kurator powinien dorastającym uczniom tej
szkoły zafundować abonament do agencji towarzyskiej, bo jeszcze nabawią się
kompleksów i zaczną myśleć.
Jezdem obóżony, że nałuczyciele nie rozumnią, na czym plegajom nowoczesne
metody wychowawcze!
Obserwuj wątek
    • Gość: gre Re: Uczeń zapalił marihuanę na lekcji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.04, 08:35
      mam nadzieje ze ten inteligencik uczeń wyleci ze szkoły na zbitą morde z
      wilczym biletem
      moim zdaniem gośćnie zasługuje na to żeby sie uczyć w publicznej szkole za moje
      podatki
      jeżeli nie dorósł nawet do roli ucznia, a przecież nie wymaga to wielkiego
      poświęcenia to lepiej niech sobie rowy kopie
      a na powietrzu pewnie fajniej sie pali maryche
      • Gość: sosenka! wilczy bilet? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.04, 09:53
        wilczy bilet? to dobre było za komunistów np. dyrektora III LO (notabene
        pozniej przefarbowanego na Unię Demokratyczną, przez moment był też wg plotek
        widziany w pierwszych ławkach kościoła).karać owszem, niech nawet usuną takiego
        delikwenta z klasy! ale czy nie jest już łamaniem prawa pobieranie od gó..arza
        krwi i wymuszanie zeznań w postaci "że kogoś jeszcze częstował na lekcji". moim
        zdaniem dowodzi to tylko, że szanowne grono pedagogiczne to jakaś banda jełopów
        i mineła się trochę z powołaniem...
      • Gość: sosenka! i nie byłbym jeszcze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.04, 09:57
        i nie byłbym jeszcze taki pewien, że jeśli masz drogi(a) gre dziecko to ono nie
        pali trawy ani nie wciagą jakiejś amfy nosem. może czas zajrzeć w oczy swojemu
        dziecku i odejść od monitora?
        • Gość: gre Re: i nie byłbym jeszcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.04, 12:16
          nie mam zmartwienia w temacie ćpania przez moje dziecko bo takiego nie mam i
          tyle
          ale sam dobrze pamietam ze niedawno byłem w szkole
          i pewne zachowania mi sie zwyczajnie nie mieszczą w moim katalogu zachowań i
          postaw
          szkoła nie jest świetlicą albo klubem młodzieżowym
          świadczy usługi edukacyjne i tyle
          wiem ze zaden uczeń szkoły nie lubi bo uznaje ze nauka to podstępny pomysł
          dorosłych
          ale za te szkołę płacę ja
          i jezeli ma być miejscem dla gości którzy przedkładają jaranie trawy ponad
          naukę to szkoda na nich czasu i kasy
          są ośrodki prowadzone przez NGOsy dla takich ludków

          i słuszna uwaga
          trzeba oderwać nosy od monitorów, maszyn, kierownic czy czegoś tam jeszcze i
          popatrzeć na swoje dzieci
          bo szkoła jest od uczenia a nie od wychowania
          jestem zwolennikiem bezwzględnej walki z ludźmi którzy za nic mają sobie szkołę
          i ją kontestują
          niech sobie w niej poprostu nie będą
          • Gość: gre i na marginesie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.04, 12:19
            posiadanie narkotyków póki co w naszym prawie jest zabronione
            więc nie cudujmy w obronie młodego człowieka tylko stwierdźmy
            on złamał prawo i tyle
            • Gość: Fugazi Re: i na marginesie... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 22.12.04, 13:19
              Nie dajcie się zwariować.
              Młodziak głupi jest - OK ale wilcze bilety?
              Czy wam nie zdarzyło się zapalić? Tak samo łamaliście prawo. Jak nie jaraliści
              to popijaliście winko będąc nieletnimi.
              Trochę samokrytyki a nie wszystkich na szubienicę.
              Jakaś gradacja karania powinna być. Może da się z chłopaka zrobić "normalnego"
              człowieka a nie skazywać go na banicję.

              Pozdrawiam
              Fugazi
              • pejsik Re: i na marginesie... 22.12.04, 13:54
                Nie przecze ze uzywki sa dla ludzi, ale sa pewne granice. Tak jak nie uprawia
                sie seksu na ulicy i nie rzuca miesiem w Kosciele tak nie pali sie na lekcjach.
                Nie wiem czy slyszales, Fugazi, ze na wszystko jest odpowiednie miejsce i pora.
                • Gość: Fugazi Re: i na marginesie... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 22.12.04, 13:57
                  Wszystko się zagdza.
                  Ale "kto bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem".
                  Apeluję o umiar w osądach i karach tym bardziej, że to prawie dziecko.
                  Apeluję też o traktowanie tego rodzaju wybryków z należną powagą i wyciąganiu
                  trafnych wniosków.
                  Pomysł banicji w tym przypadku do takich nie należy.

                  Pozdrawiam
                  Fugazi
                  • Gość: pejsik Re: i na marginesie... IP: 62.69.200.* 22.12.04, 14:33
                    a ja uwazam ze owsze. bo bez porzadnych kar nigdy sie niec w tym swiecie nie
                    poprawi. bedzie coraz gorzej. co, powiesz mu fe dziecko, tak nie wolno. "prawie
                    dziecko" nie pali marihuany. a skoro pali i jest taki sprytny - to niech ponosi
                    konsekwencje. poszedl do zawodowki, jego sprawa. obowiazku nie mial, mogl
                    skonczyc inaczej. ja tez nie chce takiego kolesia utrzymywac.

                    akurat w tym sensie nie czuje sie winna - jak sie mialo ochote na piwo w czasie
                    zajec to sie do parku szlo, a nie otwieralo puszki na lekcji. potrzeba odrobine
                    dobrego wychowania, ot co. i wyobrazni. szkoda ze jeszcze nauczycielowi nie
                    zaproponowal ze sie podzieli.
                    • Gość: Fugazi Re: i na marginesie... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 22.12.04, 14:46
                      Różnimy się w ocenie sprawy i konsekwencjach jakie powinien ponieść dzieciak.
                      Banicja - relegowanie ze szkoły niczego nie załatwi.
                      Będziesz miała kolejnego bezrobotnego, na którego zapłacisz znacznie więcej.

                      Problem jednak nie w tym chłopaczku tylko w tym, że tak jak Ty myśli większość
                      w tym sądy, kuratoria, policja.
                      Karać, karać i to jak najdotkliwiej. A najlepiej eliminować ze zdrowego
                      organizmu społeczeństwa. Wtedy będzie idealnie.

                      A więc moje NIE dla tego toku rozumowania.
                      Moja propozycja: uczyć, uczyć i jeszcze raz uczyć , i karać sensownie.

                      Czemu nikt z forumowiczów nie proponuje sensownej kary ?
                      Np. ferie w zakładzie Monaru na koszt rodziców. Niech młodzian popatrzy i
                      popracuje społecznie nad uzależnionymi. Pewnie mu przejdzie pociąg do marychy.

                      Ale pomyśleć się nie chce. Lepiej karać i karać najdotkliwiej. I relegować na
                      ulicę.

                      Pozdrawiam
                      Fugazi
                      • Gość: pejsik Re: i na marginesie... IP: 62.69.200.* 22.12.04, 15:03
                        To fakt ze sie roznimy. Masz prawo litowac sie nad takim elementem. Ja mialam
                        przyjemnosc chodzic do szkoly podstawowej z takim elementem. Bylo to
                        kilkanascie lat temu, kiedy jeszzce nikt nie podejrzewal dzieci o pewne
                        zachowania, a jednak tam juz wtedy nie bylo dobrze (mowie o "Maciusiu" czyli
                        SP54 na Obr. Stalingradu, do ktorej uczeszcza przekleta Slaska). Wizytowalam ta
                        szkole kilka lat temu i bylam przerazona. Nauczycielom powinni dawac dodatki za
                        prace w ciezkich warunkach. I z doswiadczenia wiem i pamietam, ze te "ludzkie",
                        madre kary po prostu na pewien typ ludzi nie skutkuja. Oni sie smieja w zywa
                        twarz. Sama bym z checia przeprowadzila jakas "selekcje" niestety tego uczynic
                        sie nie da. Dlatego karac trzeba jak najsurowiej zeby jeden z drugim sie
                        zastanowil. Do nich trzeba jak krowie na rowie bo oni nie rozumuja jak normalni
                        ludzie. Wiem ze to strasznie brzmi, to co pisze, ale niestety taka
                        rzeczywistosc. I sprobuj poprzebywac i "uleczyc" takiego typa - zaufaj mi ze to
                        tak jak krowe nauczyc latac.
                        A on bedzie i tak bezrobotny. Takie typy do pracy sie nie rwa.
                        • Gość: Fugazi Re: i na marginesie... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 22.12.04, 15:27
                          Jeżeli jesteś wizytatorem, kuratorem czy urzędnikiem takiego fachu to przykro
                          mi to mówić ale moim zdaniem nie nadajesz się do tej pracy.
                          Jeżeli twoja wizyta była przypadkowa a nie zawodowa to masz prawo do swojego
                          zdania a ja do swojego.
                          Karaniem młodego człowieka nie osiągniesz wiele może poza buntem i wzmocnieniem
                          agresji. Na zło chcesz złem odpłacać. Moje NIE n/t.

                          Nie skreślałbym takich uczniów. Ze stada wilków możesz skrzywdzić rokującego
                          nadzieję, może kilku albo większość. O taki przykład chodzi?
                          Pomyśl lepiej jak ich wyrwać, pokazać prawdziwe życie i jego nauczyć.
                          Spirala represji do niczego nie prowadzi. W końcu i więzienia będą pełne a tam
                          już na naukę jest za późno.
                          Nie wiem tak naprawdę co chcesz osiągnąć wyrzucając chłopaka na ulicę?
                          Pokazać innym że też zaraz wylądują w rynsztoku? I będą w prostej drodze do
                          kryminału? Pomyśl.
                          Moja mam uczyła w szkole. Podobne sytuacje zdarzały się i kiedyś. Zawód
                          nauczyciela powinien mieć wkalkulowaną utratę zdrowia w cenę jego uprawiania.
                          Dlatego należy się nauczycielom szacunek i godziwe wynagrodzenie a nie relaks i
                          spokój na lekcji. Na to trzeba zapracować samemu.

                          Pozdrawiam
                          Fugazi
                          • Gość: pejsik Re: i na marginesie... IP: 62.69.200.* 22.12.04, 20:43
                            Nie, no nie jestem wizytatorem. Nawet bym nie brala sie za taki zawod bo wiem
                            ze sie nie nadaje. Z tymze fakt, nie dojdziemy do konsensusu, bo swoje
                            widzialam, a skoro Twoja mama byla nauczycielka to tez swoje wiesz.

                            Ale nie ejst dobrze jesli do takich sytuacji dochodzi i mysle ze warto sie
                            zastanowic nad jakims dobrym systemem kar i nagrod.
                          • Gość: pejsik Re: i na marginesie... IP: 62.69.200.* 22.12.04, 20:43
                            Nie, no nie jestem wizytatorem. Nawet bym nie brala sie za taki zawod bo wiem
                            ze sie nie nadaje. Z tymze fakt, nie dojdziemy do konsensusu, bo swoje
                            widzialam, a skoro Twoja mama byla nauczycielka to tez swoje wiesz.

                            Ale nie ejst dobrze jesli do takich sytuacji dochodzi i mysle ze warto sie
                            zastanowic nad jakims dobrym systemem kar i nagrod.
                            • Gość: Fugazi Re: i na marginesie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.04, 20:54
                              Gość portalu: pejsik napisał(a):

                              > Nie, no nie jestem wizytatorem. Nawet bym nie brala sie za taki zawod bo wiem
                              > ze sie nie nadaje. Z tymze fakt, nie dojdziemy do konsensusu, bo swoje
                              > widzialam, a skoro Twoja mama byla nauczycielka to tez swoje wiesz.
                              >
                              Już doszliśmy (do konsensusu).
                              O taki system kar i nagród chodzi aby efektem nie był bezrobotny lub
                              kryminalista.
                              Co sądzisz o "feriach" w Monarze?

                              Pozdrawiam
                              Fugazi
                              • Gość: pejsik Re: i na marginesie... IP: 62.69.200.* 22.12.04, 21:39
                                Mysle ze to jest jakas opcja. Tylko on musi chyba sciec taki wypoczynek tam
                                odbyc. Pytanie, czy mozna go do tego zmusic i jakimi sposobami. Bo jest jeszzce
                                jeden aspekt tej sprawy - nie wiadomo kto jest jego rodzicami i czy ich to
                                chociaz troche grzeje czy ziebi. Bo od nich tez duzo zalezy jaka mlodzieniec
                                decyzje "podejmie".
                                • Gość: Fugazi Re: i na marginesie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.04, 21:44
                                  Decyzję winien podjąć sąd i to szybko.
                                  Pajac nie ma nic do gadania. Nie wykona to pójdzie siedzieć za posiadanie
                                  marychy. Taka lekcja wyjdzie na dobre. Starych też bym wysłał może do innego
                                  aby mieli czas na refleksję nad sobą i synem.

                                  Pozdrawiam
                                  Fugazi
                      • Gość: bucz Re: i na marginesie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.04, 12:53
                        Ty Fugazi musiałeś mieć ciężkie dzieciństwo - współczuję :-(
                        • Gość: Fugazi Re: i na marginesie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.04, 13:06
                          ???
                          a Ty Bucz?
                  • Gość: Kaganiec oświaty Re: i na marginesie... IP: *.fnet.pl / *.fnet.pl 22.12.04, 16:46
                    Wyciek spermy nie tworzy jeszcze człowieka. Filozofowie uważali kiedyś, że
                    mężczyzna trzydziestoletni jest dopiero człowiekiem (patrz wiek Chrystusa 33
                    lata). Dzisiaj schlebia się gó..arzerii, która sama powinna zabiegać o to, by
                    stać się ludźmi. Wciska się na siłę maturę, uszczęśliwia nadopiekuńczością
                    społeczną. Niech sami powalczą. Wystarczy im stworzyć potencjalną szansę,
                    powinni mieć świadomość, że jeśli jej nie wykorzystają, to zginą. Tak, do
                    kopania rowów, i mniej egzaltowanych, głupich, a może tylko obłudnych,
                    nauczycielek w szkołach. Ich politowania godne metody wychowawcze na pewno nie
                    budzą szacunku, co najwyżej agresję.
                    • krzysiurazydwa Re: i na marginesie... 22.12.04, 17:00
                      Kaganiec Oświaty postanowiło stać się Pochodnią Rewanżu.

                      Fugazi ma rację pisząc, że wykluczenie niczego nie załatwia. Kaganku masz
                      PiSuarowe zacięcie do stosowania względem substancji społecznej leczenia
                      objawowego.

                      Gó..arz faktycznie zachował się głupio, nieodpowiedzialnie i przede wszyskim
                      chamsko. Tu się zgadzamy. Ale to nie jest tak, że tego typu zachowania biorą się
                      z kosmosu. Gdzie pedagog szkolny sprawnie i dzielnie diagnozujący patologie w
                      zachowaniach dzieciaków, gdzie autorytet wykładowcy, gdzie szkoła, która potrafi
                      nie wymusić a zainspirować? A co z rosnącym ubozeniem społeczeństwa i rodzącą
                      się z niego patologią? Dzieciak jest zły? A ty jesteś dobry i ułożony jak Husky
                      w zaprzęgu.

                      Z zapalonego jointa zrobiłeś więc skandal na miarę zdrady stanu i co? Zamiast
                      zadzialać tak by szczeniak zrozumiał swój błąd chciałbyś zachować się tak, aby
                      jeszcze bardziej wsiąkł środowisko, które popiera takie zachowania.

                      Pamiętaj - nie ma ludzi niepotrzebnych, gdyż kiedyś ktoś Ci może powiedzieć, że
                      w jego opinii jesteś tylko produktem jak to sam ładnie ujęło ci się "wyciekiem
                      spermy", który troszkę za bardzo podrósł i jest już "demode" i stetryczały z lekka.

                      • Gość: Fugazi Re: i na marginesie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.04, 17:17
                        Tu nawet nie chodzi o pracę pedagoga szkolnego bo to postać fikcyjna jak i jego
                        praca w szkole (stanowisko do likwidacji).
                        Tu idzie o gradację zła i gradację kary. Tekst o tym że dzieciak jest zły,
                        niczego nie wyjaśnia (czy trochę zły, czy zły, czy zdeprawowanie zły).
                        Metod na wyprowadzenie 15, 16 latka z drogi na którą zapewne wszedł jest bez
                        liku a większość (oprócz nas dwóch) już skazuje młodego na kryminał i kładzie
                        krzyżyk mu na drogę.
                        To smutne.

                        Pozdrawiam i Wesołych (a jednak) Świąt
                        Fugazi
                        • Gość: Fugazi Re: i na marginesie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.04, 17:29
                          Korekta:
                          Metod ..... 17, 18 latka...
      • Gość: NIEDZWIEDZIOPIES Re: Uczeń zapalił marihuanę na lekcji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.12.04, 20:03
        moim zdaniem gośćnie zasługuje na to żeby sie uczyć w publicznej szkole za moje
        >
        > podatki

        GŁUPIE



        jeżeli nie dorósł nawet do roli ucznia, a przecież nie wymaga to wielkiego
        > poświęcenia

        POWINNO BYĆ: ...a przecież wymaga to wielkiego poświęcenia

        WTEDY JEST NIE GŁUPIE
    • Gość: andreas skąd IP: 62.233.223.* 22.12.04, 12:24
      skąd nauczyciel wiedział, że to zapach marihuany?
      Ucza ich na szkoleniach, czy z zycia?
      Prezydenci mocarstw sie przyznaja do palenia ...
      moze to przyszły prezydent, co najmniej Szczecina?
      Ostroznie wiec!
      • Gość: grz Re: skąd IP: *.eu.org / *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.04, 17:51
        niestety - uczą,uczą...
    • krzysztofsf Re: Uczeń zapalił marihuanę na lekcji 22.12.04, 12:56
      Mam nadzieje, ze rodzice nie stosowali kar cielesnych w procesie wychowawczym tego nieszczesika.
      • Gość: gre Re: Uczeń zapalił marihuanę na lekcji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.04, 13:06
        nauczyciele są szkoleni przez policję w zakresie rozpoznawania zachowań po
        zażyciu narkotyków
        wynika z tego że nauczyciel w tej sytuacji na szkoleniu słuchał uważnie za co
        mu chwała
        wiem ze głoszę tu poglądy jak terrorysta ale mam do czynienia z uczniami szkół
        ponadgimnazjalnych i wiem ze czasem naprawde zdarzają się sytuacje dalece
        wykraczające poza normalność
        bronić wiec należy młodych ludzi przed złymi i nieuczciwymi nauczycielami
        ale też bronić należy szkoły przed złymi i nieuczciwymi uczniami

        • krzysiurazydwa Re: Uczeń zapalił marihuanę na lekcji 22.12.04, 17:03
          amen. a ucznia jak sądzę oddałbyś do gazu bojowniku o wolność i demokrację?

          z lekka mało danych wejściowych by od razu komuś wrzucać na wyjściu - nie znasz
          dokładnie sytuacji ale stereotypizujesz zawzięcie klasyfikując od razu bachora
          jako kogoś przed kim należy bronić system.

          nieźle.
          • Gość: grz Re: Uczeń zapalił marihuanę na lekcji IP: *.eu.org / *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.04, 19:25
            ja kiedys sprawdziłem zrenice-wygrałem 5-0 z uczniami- rodzice na uwagę czy
            dzieci nie pogorszyły sie w nauce stwierdzili, ze to szkola jest stresujaca a
            dzieci sie uczą-jedna pani zazadala dowodow o czym ja mowie i co sugeruje-w
            ogole zagrozila sadem bo zostala jej latorosl pomowiona-co sie dziwic ze nieraz
            jestesmy slepi...juz nie wiem czy dobrze czy zle-nikt nie lubi jak jego
            latorosl jest na cenzurowanym...
            • krzysiurazydwa Re: Uczeń zapalił marihuanę na lekcji 23.12.04, 09:57
              no tak, ale co głupota rodziców ma wspólnego z tym, że szkoła nie jest
              posterunkiem policji a placówką wychowawczą? autorytet, profesjonalizm - takie
              tam... to nie jest tak, że dzieciaki mają iść do szkoły i wpatrywać się w
              nauczyciela jak w obraz, ale byłoby dobrze gdyby szły do szkoły a nauczyciel
              potrafił je tak zauroczyć i zachęcić (sic!), że same starałyby się jakoś
              rozwijać. to, że "the wall" pink floydów jest w dalszym ciągu aktualny w
              stosunku do większości zakurzonych i nieżyciowych belfrów to już inna sprawa. w
              • ja_aska Re: Uczeń zapalił marihuanę na lekcji 23.12.04, 10:25
                zaczynam z przerażeniem wnioskować z wypowiedzi, że to szkoła jest winna
                demoralizacji ucznia? owszem gó..arz popełnił błąd, czy mały? dla mnie nie.
                dla mnie poważny. zostawienie go w tej klasie może (wdg mnie) zrobić z niego
                bohatera. nie wiem jak należałoby ukarac adekwatnie: może przeniesienie do
                innej, równoległej klasy? może zawieszenie (może być zrozumiane jako nagroda).
                może zmiana szkoły? "małe" błędy bez kary powodują popełnianie poważniejszych
                (autopsja). na pewno bym tego nie zlekceważyła.
            • niedzwiedziopies Re: Uczeń zapalił marihuanę na lekcji 23.12.04, 20:11
              latorosl

              tO JEST JESZCZE GŁUPSZE
          • niedzwiedziopies Re: Uczeń zapalił marihuanę na lekcji 23.12.04, 20:10
            z lekka mało danych wejściowych

            HM TO GŁUPIE
          • Gość: gre Re: Uczeń zapalił marihuanę na lekcji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.04, 09:29
            to zestaw sobie dwa wydarzenia
            pare dni temu w kronice pokazywali Śmietnik Artystyczny w Policach który
            powstał wokół naucyciela a zrobiony przez uczniów
            i to jest przykład gdy osobowość nauczyciela i warunki jakie stwarza szkoła
            przynoszą pozytywny efekt

            rok z okładem temu paru uczniów tak zdominowało nauczyciela że nagrali sobie
            filmik z wkładania mu na głowękosza na smieci i jakiś innych zabaw

            specjalnie zestawiam skrajne przykłady zeby pokazać że cały środek to tak
            naprawdę nizdecydowana masa
            byćtakim śmietnikowcem czy pojść w stronę terroryzowania nauczyciela
            szkoła musi mieć instrumenty do reagowania w sytuacjach zagrożenia(vide-uczeń
            jarający trawe na lekcji) i takie, które beda wspierać ciekawe idee, pasje,
            nowe projekty
            poki co ich nie ma bo z jednej strony jest za biedna a z drugiej jest nacisk ze
            strony kuratorium by postępować liberalnie, łagodnie
            krótko mówiąc - uczeń ci narobi na głowę a ty mu za to jeszcze podziękuj

            podstawowym zadaniem szkoły jest swiadczyć usługi edukacyjne, stwarzać młodym
            ludziom warunki do rozwoju, robienia w przyszłości kariery
            powinna też uczyć rozróżniać co jest dobre a co złe
            dlatego mówie - karać surowo za przewinienia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka