sheki
06.01.05, 20:07
Przed świętami tankowałem w stacji koło Netto.Trochę zdziwiłem się,kiedy gaz do auta zatankował dziewczyna.:)Szok dopiero przeżyłem p[o wejściu do wntętrza;pusto,głucho,za jedyne wyjaśnienie tłumaczyły identyfikatory na kurtkach obsługi:Lotos.Otwarta z wiekim hukiem przez DUO stacja działała tylko ze trzy lata i...padła.generalnie nie mam nic przeciw różnej maści zmianom,jednak ta nie wyszła na dobre kierowcom,przynajmniej tym tankującym gaz.Po wyjeździe ze stacji strzały,gaśnięcie silnika,trudności z odpaleniem to norma!Poprzednio tankując w DUO nie miałem żadnych sensacji,obecnie horror.Po rozmowach ze znajomymi,okazało się,że nie tylko ja zatankowałem zły gaz.:-( Zniechęciłem się do nowego właściciela już na samym początku.