Dodaj do ulubionych

biedna gruba baba na Gubałówce

IP: *.iscnet.pl 23.02.05, 18:22
spacerowaliśmy dziś z mała córeczką w woźku po Gubałówce. Mała otulona w
kocyk i wozek zawinięty w specjalną folię przeciw śniegowo-deszczową. I szła
obok nas gruba baba w kożuchu i letnich butach na obcasach w dodatku.
Zobaczyła wózek spojrzała z potępieniem i skomentowała - biedny maluszek. Za
chwile widzialam ją jak pchała escorta na letnich oponach a mąż siedział za
kierownicą. Wniosek - nie wie jak się ubrać na śnieg, jest gruba więc nie
uprawia żadnego sportu i nie potrafi o siebie zadbac, nie ma prawa jazdy. Ale
rady musi udzielić. Dlaczego ludzie są tacy beznadziejni?
Obserwuj wątek
    • Gość: świstak Re: biedna gruba baba na Gubałówce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.05, 19:10
      Kochanie, zapomnialaś jej o to zapytać? pamiętaj, kto pyta - nie błądzi po
      gubałówce i nie zaprząta sobie swojej ślicznej główki filozoficznymi
      problemami.
    • Gość: Amal Re: biedna gruba baba na Gubałówce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.05, 21:10
      NIEWIEM
    • Gość: e.beata Re: biedna gruba baba na Gubałówce IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 23.02.05, 22:21
      Najprawdopodobniej baba wracała z imprezy.
      Za kierownicą siedział kochanek, mężowi tak by się nie dała.
      Dlaczego powiedziała biedny maluszek?
      Chyba nie ze względu na wózek?
      Może małej spadła czapeczka na oczy, może nie miała rękawiczek?

      Poza tym nie przejmuj się tak ludzmi.
      Jeszcze niejeden komentarz cię w życiu czeka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka