Gość: effga
IP: *.iscnet.pl
23.02.05, 18:22
spacerowaliśmy dziś z mała córeczką w woźku po Gubałówce. Mała otulona w
kocyk i wozek zawinięty w specjalną folię przeciw śniegowo-deszczową. I szła
obok nas gruba baba w kożuchu i letnich butach na obcasach w dodatku.
Zobaczyła wózek spojrzała z potępieniem i skomentowała - biedny maluszek. Za
chwile widzialam ją jak pchała escorta na letnich oponach a mąż siedział za
kierownicą. Wniosek - nie wie jak się ubrać na śnieg, jest gruba więc nie
uprawia żadnego sportu i nie potrafi o siebie zadbac, nie ma prawa jazdy. Ale
rady musi udzielić. Dlaczego ludzie są tacy beznadziejni?