xyz-xyz
06.05.05, 08:11
"Gilowska: syn albo nikt
Lidera lubelskiej listy musi jeszcze zatwierdzić przewodniczący partii Donald
Tusk. Ma to zrobić dzisiaj. Wczoraj, po tekście "Gazety", w programie Moniki
Olejnik w Radiu ZET mówił: - Paweł Gilowski nie powinien kandydować(...).
Platforma nie będzie się wstydziła swoich list (...), a przypadków, które
mogą być posądzone o nepotyzm, nie będzie.
Zdaniem przewodniczącego PO, Gilowski sam powinien wycofać się z
kandydowania.
- To chyba jakieś nieporozumienie. Zarząd dokonał demokratycznego wyboru.
Przewodniczący niepotrzebnie poddał się presji dziennikarzy - komentował
Gilowski.
Jego mama posunęła się prawdopodobnie jeszcze dalej. Jak powiedział jeden z
lubelskich działaczy PO, prof. Zyta Gilowska oznajmiła lubelskim członkom
partii, że jeżeli jej syn nie będzie liderem listy, to jej liderem nie będzie
też nikt z Lublina. - Nie potwierdzam i nie zaprzeczam. Pragnąłbym, żeby
przewodnicząca regionu porozumiała się z przewodniczącym partii - powiedział
Dariusz Jedlina, przewodniczący PO w Lublinie i drugi na liście do Sejmu."
GW
A i u nas Michałki już pokazują na przykładzie US, jak rządzić będą:))))) A
tacy krytyczni byli:))))))))