xyz-xyz
03.06.05, 08:48
Spieramy się, a raczej nawalmy, w kwestiach kaczych. Ja ich oczywiście nie
lubię, ba nie znoszę. A nie znoszę ich za pomysły w sferze, nazwijmy ją,
moralno-instytucjonalnej. Jednakże możliwe jest, iż kacze intelekty
opracowały spójny program gospodarczy, który spowoduje, iż IV Rzeczpospolita
osiągnie wyniki gospodarcze na poziomie minimum pierwszego Kołotki, kiedy to
bezrobocie spadło do 9,8 %. Nie chodzi mi tu o dyskusje na temat tego, czy
kołotkowe osiągnięcia było, czy ich nie było. Załóżmy a priori, że były (tak
by połechtać moją skołataną, czerwona duszę). Chodzi mi o to, byście
przekonali mnie, że Kaczory mają plan wprowadzenia takich instrumentów
finansowych, że wyciągną nasze Państwo z tej degrengolady gospodarczej do
jakiej, według was, doprowadził milleryzm. Przekonajcie mnie, że kiedy już
wyjdę z więzienia, do którego zamknie mnie minister Ziobro (nastawiam się na
jedną kadencję), wracając ujrzę Polskę dostatnią i znajdę pracę na jakiejś
budowie (o powrocie do prawnikowania marzyć oczywiście nie sposób).
Opowiedzcie mi o programie gospodarczym prawych i sprawiedliwych.
P.S.
Tylko proszę o nie odbijanie piłeczki. Wg was Sojusz nie zrobił nic
pozytywnego, i tą tezę uznajemy w tej dyskusji za aksjomat.