Gość: Gryf
IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl
31.07.02, 21:28
Stary samiec pawiana wiekszy od pozostalych dwa razy ze srebrnym futrem
siedzial w najlepszym miejscu na wybiegu.Obok - nieopodal siedzialy inne
pawiany.
Jeden ktory niedawno przybyl zza oceanu do naszego ZOO , lasil sie do
wszystkich.
Ale tu zostal odepchniety ,tam kopniety a gdzie indziej szturchniety.
Przycupnal wiec przy starym siwym wielkim pawianie i zaczal go iskac , a co
wyiskal to zzarl i w oczy wiernopoddanczo spogladal.
Dzieci male bedace na wycieczce z pania swoja obserwowaly cale to zajscie.
Rozsmieszone lizusostwem i skocznymi ruchami pawiana z za oceanu - nazwaly
go KICAJ.
Ale jeden chlopiec o imieniu Kike 201 / nikt nie wiedzial dlaczego on sie
tak nazywa/ bardzo lekko uposledzony umyslowo zle uslyszal badz zrozumial
pozostale dzieci i zaczal krzyczec KECAJ ,ty KECAJ, ty KECAJ.
A radosc wielka zapanowala wsrod pozostalych dzieci taka , ze nawet pani
rozesmiala sie do lez , a w duchu powtarzala KECAJ , KECAJ , KECAJ sobie do
woli ty pawianie obrzydliwy.
Ps. ten pawian z za oceanu robil jeszcze wiele innych obrzydliwych rzeczy
pozostalym malpom aby sie im przypodobac.
Ale o tym sza. Sami rozumiecie dlaczego.