Dodaj do ulubionych

chyba przestanę pić, albo co?

IP: 62.69.200.* 08.07.05, 07:23
przeczytałem właśnie w głosie że pijemy lewą wódę i to miliony butelek w
ciągu 2 lat! i to z podpałki do grila i spryskiwaczy do szyb
Vodka of Finland i inne gatunki w sumie 20 milionów butelek.
i to tylko w naszym zachodniopomorskim fyrtlu.
a ile w innych? głowa boli.
wrócę chyba do swojej produkcji. albo przestanę pić.

mp




Obserwuj wątek
    • Gość: wizytka Re: chyba przestanę pić, albo co? IP: *.teleton.pl 08.07.05, 07:26
      A urządzenia obywatel posiada ?
      • Gość: marian paździoch Re: mam, IP: 62.69.200.* 08.07.05, 07:51
        ale nie pożyczę!
        • Gość: H56 Re: mam, IP: *.comnet.krakow.pl 08.07.05, 08:10
          jak jestem w Gryfinie to po wódkę a właściwie whisky jeżdżę do Gartz. Czasem
          zdarzy mi się napić wódki krajowej ale muszę przyznać ,ze od bardzo dawna
          nie trafiłem na żadną podróbę.
          • Gość: marian paździoch Re: mam, IP: 62.69.200.* 08.07.05, 08:21
            jeżeli jest tyle tego, co piszą. to pewnie przyjdzie do tego, że te orginały
            wydajwać sie podróbami będą.
            a zresztą, tyle tych podróbek jest na świecie. np.na turzynie można kupić
            rolexa za 3 dychy.

            koniec swiata!

            mp
        • Gość: wizytka Re: mam, IP: *.teleton.pl 08.07.05, 08:12
          :( No i mamy kłopot w domu, bo jakiś czas temu stwierdziliśmy, że będziemy
          już wspierać rodzimy przemysł spirytusowy.A tu ostatnio jakaś nostalgia nas
          naszła za dobrym bimberkiem ...
          Ale za to dzisiaj przychodzą "moje dziewczyny" i będziemy degustować wyrób
          meksykański, ha !
          • Gość: marian paździoch Re: mam, IP: 62.69.200.* 08.07.05, 08:23
            tę z robalem?
            • Gość: wizytka Re: mam, IP: *.teleton.pl 08.07.05, 10:18
              Robala nie ma, ale flaszka wygląda zacnie :) Nie wytrzymałam i odkręciłam w
              celu drobnej próby organoleptycznej :)) Smakuje jak najlepszy bimberek, który
              piłam kiedyś, daaaawno temu w Nowielicach.
              • ja_aska mam sprzęt 08.07.05, 10:23
                ale nie wiem jak się pędzi. różny sprzęt mam. do winka też. i też nie wiem jak
                się robi winko. mogę prosić o przepisy?
                • Gość: wizytka Re: mam sprzęt IP: *.teleton.pl 08.07.05, 10:56
                  Asiu, przykro mi, ale nie licz na mnie. Mam od tego (no, może nie tylko)
                  mężczyznę w domu. Winka robił pyszne, najlepsze oczywiście z czarnej i
                  czerwonej pożeczki. Czas przeszły, poniewaz teraz brak czasu :( Ja to tylko
                  od "mokrej:" roboty byłam, umyć,dolać, przypomnieć ... A i bimberek zacny był,
                  czyściutki,pachnący ... ale sie rozmarzyłam
                  • Gość: andreas dawno dawno temu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.05, 11:17
                    dawno temu, jak byłem mały, to pamietam,
                    jak moja mama cos tam kombinowała i... jak to pie..ęło...
                    cała łazienka była do malowania, smierdziało strasznie!
                    Robiła chyba ryżówkę?
                    No, w kazdym razie to były ostatnie - jak pamietam - próby w moim domu!
                    • henio56 Re: dawno dawno temu 08.07.05, 11:22
                      mój tato tez coś kombinował ,ale mama go nakryła i wszystko rozpirzyła w drobny
                      mak. Aparatura była pożyczona i ojciec musiał za nia zapłacić. Długo potem się
                      nie odzywali. he,he
                      • Gość: andreas Re: dawno dawno temu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.05, 11:34
                        to dziwne Henio, bo ja jeszcze pare lat temu czesto jeździłem
                        do takiej miejscowosci nadmorskiej, gdzie latem zwiekszano siły policyjne
                        (ja nie policjant, zeby nie było)
                        i Ci spryciule na sprzecie zarekwirowanym w piwnicy
                        robili cudeńko palce lizać...
                • kurde.felek Re: mam sprzęt 08.07.05, 13:55
                  Hm, jakby tu powiedzieć?...Domowe nalewki robię od lat i jak mawiają są palce
                  lizać. Receptury najoryginalniejsze mojej babci.
                  Wina do dzisiaj robi się u nas w wiejskiej daczy, w zależności od sezonu
                  owocowego.
                  Asiu poszukaj w antykwariatach ksiażeczek typu "wina domowej roboty", "domowy
                  wyrow win" albo starych książek kucharskich . Mogę sukcesywnie cytować
                  poszczegolne przepisy, bo ksiażeczkami raczej się nie rozstanę!
                  Naleweczki i ajerkoniaczki robi się na najczystrzym z możliwych do kupienia
                  spirytusach, najlepiej w renomowanej gorzelni, albo ...zagranicą, jak ja to
                  robię.
                  Wieczorkiem wrzucę jakiś przepis na wiśnioweczkę i wino.
    • Gość: andreas cos w tem jest IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.05, 11:20
      no prawda cos w tem jest, bo jak wspominałem pijam wściekłe
      i dopijam whisky... i czasem wódka wchodzi fajnie, a czasem ohyda!
      Tylko teraz nie wiem, która fajnie wchodzi...? Podróba czy oryginał?
      Bo moze te podróby są lepsze...
      • Gość: wizytka Re: cos w tem jest IP: *.teleton.pl 08.07.05, 11:29
        Polecam metodę prob i błędów :) Weź urlop na poniedziałek
    • Gość: andreas bo najlepiej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.05, 11:43
      bo najlepiej jak by puscili te produkcje na wolny rynek!
      Zniesli akcyzę i pozwalniali urzedasów...
      Produkcja legalna by była, podatki by płacili,
      a ludzie mieliby wybór...
      • Gość: wizytka Re: bo najlepiej IP: *.teleton.pl 08.07.05, 12:29
        To ja wtedy na Pogodnie mały lokalik otwieram "U Wizytki" :)
        • ja_aska Re: bo najlepiej 08.07.05, 12:51
          cholera dziwne forum. człowiek prosi o recepturę na pędzenie i zero życzliwości
          i pomocy.
          • Gość: zona pijaka Ciekawostki IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 08.07.05, 13:50
            Najmocniejszy alkohol wyprodukował w okresie międzywojennym Estoński Monopol
            Alkoholowy. Destylowany z ziemniaków alkohol miał moc 98 procent.

            Piwo "Baz Super Brew" warzone przez Barrie Parish w browarze w
            miejscowości Somerby (hrabstwo Leics, Wielka Brytania) zawiera 23 procent
            alkoholu. Jest to najmocniejsze piwo na świecie.

            Rekordowa cenę za lampkę wina zapłacono w 1993 roku. 100 gramów
            wina "Beaujolais Nouveau" w pubie "Pickwick" w Beaune (Wielka Brytania)
            kosztowało 1453 dolary.

            Najdroższym alkoholem dostępnym na rynku jest "Springbank 1919 Malt Whisky",
            którego butelka kosztuje 10 800 dolarów, czyli ponad 43 000 złotych.

            Pub "Mathaser" w Monachium jest w stanie pomieścić 5500 osób i sprzedaje
            dziennie 48 tys. litrów piwa.

            26 lutego 1999 r. o godzinie 23.00 zebrały się jednocześnie w pubach,
            restauracjach i barach amerykańskich 197 843 osoby, żeby wznieść Wielki Toast
            Guinnessa.

            22 listopada 1986 r. w San Francisco (Kalifornia, USA) odbyła się
            największa degustacja wina. Podczas degustacji sponsorowanej przez stacje
            telewizyjna KOED 4 tysiące osób wypiło 9 360 butelek wina.

            W grudniu 1985 roku na aukcji w domu aukcyjnym "Christie" w Londynie za
            butelkę wina "Chateau Lafite", rocznik 1787, zapłacono 157 000 dolarów. Była
            to najcenniejsza butelka wina. W 1986 r. korek wpadł do środka butelki,
            psując wino.

            14,8 promila alkoholu we krwi miał Tadeusz S., który w 1995 roku jadąc
            samochodem, spowodował wypadek pod Wrocławiem. Wynik badania był tak
            nieprawdopodobny, ze powtarzano je pięciokrotnie, zawsze z takim samym
            rezultatem. Mężczyzna zmarł kilkanaście dni później w wyniku obrażeń
            odniesionych w wypadku.

            Sąd w Manchesterze zabronił Georgowi Bestowi wstępowania do pubów na terenie
            Wielkiej Brytanii. Słynny były piłkarz Manchester United nie podjął kuracji
            przeciwalkoholowej, na która skierował go sąd.

            Jolanta M., lat 40, w roku 1995 ustanowiła rekord świata kobiet. Badanie krwi
            przeprowadzone w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Szczecinie wykazało, ze ma
            8,2 promila alkoholu.

            Kazimierz M., góral z Nowego Targu, 38 razy ślubował czasową abstynencje w
            klasztorze księży jezuitów Na Górce w Zakopanem. Żadnej przysięgi nie
            dotrzymał...

            W latach siedemdziesiątych na etykiecie duńskiej wódki pojawił się
            następujący napis: "Dawka śmiertelna - 4,5 promila alkoholu we krwi! Nie
            dotyczy Polaków i Rosjan".

            Najmłodszym klientem w polskich izbach wytrzeźwień był pięcioletni
            chłopiec, u którego stwierdzono 1,4 promila alkoholu. Chłopca uratowano w
            szpitalu w Płocku w 1995 roku. Matka dziecka tłumaczyła, ze syn wypił wino
            zostawione przez gości.

            Rekordzista przebywał w warszawskiej izbie wytrzeźwień 152 razy w 1999 roku.
            I nie zapłacił ani grosza. W sumie jest winien izbie 70 tys. zł.

            Kierowca autobusu miejskiego w Raciborzu wiózł pasażerów, mając we krwi 4
            promile alkoholu.

            W 1977 r. w 57 polskich izbach wytrzeźwień zatrzymano 500 tys. osób.

            Najstarszym klientem w Izbie Wytrzeźwień w Warszawie przy ulicy Kolskiej był
            86 - letni mężczyzna. Najstarsza kobieta miała 61 lat.

            Lekarze pracujący w warszawskim "żłobku" wspominają mężczyznę, który upił się
            wraz ze swoim psem wilczurem. Obaj nie mogli utrzymać się na nogach. Pan
            dochodził do siebie w izbie, a psa odwieziono do schroniska na Paluchu.

            Pijany kierowca przywieziony do poznańskiej izby wytrzeźwień zjadł wszystkie
            pieniądze, które miął przy sobie (około 500 zł). Bał się, ze zostanie
            okradziony przez sanitariuszy.

            W 1996 roku patrol policyjny na jednym z podwórek przy al.
            Niepodległości w Warszawie znalazł pijana dziesięciolatkę. Analiza wykazała
            we krwi dziewczynki aż 2,25 promila alkoholu.

            Pewna 17 - letnia dziewczyna z Warszawy była w izbie wytrzeźwień 20 razy w
            ciągu jednego rok.

            Niemiecki pisarz Ernst Junger uważał czerwone wino za eliksir
            długowieczności. Codziennie wypijał 3 litry trunku. Zmarł w wieku 103 lat.

            Statystyczny mieszkaniec Rosji wypija rocznie 14,1 litra czystego
            spirytusu. Najwięcej na świecie.

            W Polsce na jednego mieszkańca przypada rocznie 11 litrów czystego spirytusu.

            Prawie 2,5 promila alkoholu we krwi miał Paweł S., 43-letni maszynista
            pociągu relacji Braniewo - Elbląg. Pomocnik maszynisty Zbigniew R. miał 3
            promile.

            W Suchedniowie (koło Koszali­na) w 1995 roku dwóch trzydziestolatków stanęło
            do konkurencji. Każdy z nich wypił w ciągu 10 minut ­10 setek wódki. Wygrać
            miał ten, który szybciej dobiegłby do baru. Pierwszy padł za progiem baru i
            zmarł. Drugi ze zwycięstwa cieszył się w szpitalu.

            Agencja Reutera 24 marca 1992 r. jako wiadomość dnia rozpowszechniła na całym
            świecie informacje, ze potracony przez samochód mężczyzna idący środkiem
            drogi do Nowogardu Bobrzańskiego miał we krwi 7,2 promila alkoholu.

            W Warszawie codziennie policja łapie 50 - 150 kierowców jadących na
            popularnej bańce.

            Nad lotniskiem w Krepsku (koło Piły) pilot samolotu Zlin-124 pokazywał swoje
            umiejętności pasażerowi. Popisowa akrobacje wykonał na niskim pułapie.
            Samolot pionowo wbił się w ziemie. W zwłokach pilota ustalono 3,7 promile.

            Jan S. z Warszawy esperal miał wszywany 44 razy.

            Winston Churchill, będąc szefem brytyjskiego rządu, codziennie wypijał
            butelkę szampana, butelkę wina, butelkę koniaku i butelkę whisky. Podobno
            nikt nie widział Churchilla pijanego. Dożył 90 lat.

            Spośród ośmiu Amerykanów ­ laureatów literackiej Nagrody Nobla - pięciu było
            nałogowymi alkoholikami: William Faulkner, Ernest Hemingway, Eugene O'Neill,
            Sinclair Lewis i John Steinbeck.

            W listopadzie 1994 roku Jan M., 33-letni mieszkaniec Elbląga, zapił się na
            śmierć - 15,9 promila alkoholu we krwi. Rekord Polski.

            Podczas spektaklu "Don Ki­chota" w Teatrze Polskim w Pozna­niu pijany aktor
            grający Sancho Panse nie mógł wypowiedzieć słowa oraz potykał się o własna
            kopie. Po pierwszym akcie przerwano spektakl - jak oświadczono publiczności -
            przyczyn technicznych".

            Pijana 35 - letnia Jolanta G. podczas mszy świętej w kościele w Ostrowie
            Wlkp. Podeszła do ołtarza, zjadła hostie i próbowała wypić przygotowane do
            liturgii mszalne wino.

            Pijani polscy kierowcy odbywają w ciągu roku ok. 120 mln kursów,
            pozbawiając w tym czasie życia prawie 2 tys. osób.

            W 1995 roku pewien woźnica ze Szczecina całkiem dobrze radził sobie z wozem i
            końmi mimo 7 promili alkoholu w organizmie. Po dwóch dniach odtruwania miał
            we krwi ciągle 2,8 promile.

            Tadeusz K. Z Kudowy Zdroju przeniósł przez polsko - czeska granice w ciągu
            jednego miesiąca 3011 butelek alkoholu.

            Na mocy ustawy z 1959 roku pędzenie bimbru w Polsce było zagrożone kara
            pozbawienia wolności od 2 do 5 lat.

            Polacy pija wszystko, co zawiera alkohol, z wyjątkiem asfaltu i smoły

            Rocznie z powodu zatruć alkoholem przebywa w szpitalach w Polsce ok. 2300
            osób. Spośród nich średnio 500 umiera z powodu zatrucia glikolem etylenowym
            (płyn borygo i tym podobne wynalazki).

            Grzegorz R., mieszkaniec Sandomierza, zmarł w 1992 roku po popisowym wypiciu
            duszkiem butelki wódki. "Patrzcie, jak się pije do dna" - krzyczał do swoich
            kolegów. Po wypiciu "z gwinta" padł na ziemie i zmarł.

            Paweł B., osiemnastolatek z Wrocławia, wypił litr piwa w 4,5 sekundy,
            poprawiając o 0,1 sekundy dotychczasowy rekord świata.

            10 lipca 1999 r. w Wiśle pobito rekord świata w ilości wypitego piwa przez 5
            osób w ciągu 15 minut. Drużyna z Wisły wypiła 18 litrów piwa.

            Władysław Siekowski z Gołdapi w ciągu 18,07 sekundy wypił 3 półlitrowe piwa.
            Rekord został ustanowiony 21 maja 2000 r.

            Zbigniew M. z Wrocławia odsypiał pod domem wielkie picie, gdy nagle spadla na
            niego kobieta. Dla 30-letniej Zofii S. upadek z trzeciego pietra zakończył
            się śmiercią. Zbigniew M. od tego czasu nie pije alkoholu.

            W Lodzi dwaj bezrobotni produkowali "armeński koniak", w mieszaninie alkoholu
            i wody rozpuszczając karmel i brązowa pastę do butów.
      • kurde.felek Re: bo najlepiej 08.07.05, 14:04
        Nici z tego, państwo zarabia na alkoholu i akcyzach. Przebitka kosztów
        produkcji spirytusu wysoko procentowego jdo ceny detalicznej z marżą i akcyzą
        est horrendalna.
        Jeśli teoretycznie koszt produkcji wynosi np. 1 zł. 20 gr a cena detaliczna
        np. 120 zł. zł, to sobie policz jak to wygląda.
    • Gość: komuch polish wodka-to jedyny S-ukces jak merc w świecie IP: *.agro.ar.szczecin.pl 08.07.05, 15:05
      • Gość: marian paździoch Re: to miał być wątek o fałszerzach a nie ... IP: 62.69.200.* 08.07.05, 18:41
        ekspertach w produkcji nalewek.
        nikt nie potępił fałszerzy, co to z podpałki robią wszystkie gatunki gorzały.
        czyli co nie potępiamy, pijemy ją. a grila rozpalamy gazetą?

        pozdrawiam serdecznie! mp
        • Gość: andreas Re: to miał być wątek o fałszerzach a nie ... IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 08.07.05, 19:07
          bo nie wiadomo kto jest fałszerzem i kto daje wiecej chemii,
          moze domowe czy prymitywne metody sa smaczniejsze?
          • Gość: marian paździoch Re: to miał być wątek o fałszerzach a nie ... IP: 62.69.200.* 08.07.05, 19:16
            czyli co? z podpałki lepsze? nic nie rozumię.
            to może posprzeczczamy się, czy lepsza podpałka, czy autovidol nazywany kiedyś
            przez 'gości' ostatnią deską ratunku, gdy brakło denaturatu?

            mp
            • Gość: andreas Re: to miał być wątek o fałszerzach a nie ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.05, 20:39
              a skad wiesz, ze uzywaja podpałki czy autovidolu wszyscy podrabiacze?
              Jak piszą, że Jurczyk podpisał lojalke i kwit na 1000 zł - to nie wierzysz!
              A jak pisza, że tamten podróbkowy jest zły to wierzysz!

              To wierzysz tym mediom czy nie wierzysz, a wierzysz Wybiórczo?
              • Gość: andreas Re: to miał być wątek o fałszerzach a nie ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.05, 20:41
                a mnie mówili, że w legalkach to klar uzyskuja dodając jakiegoś chloru
                czy innego i czasami przesadza, bo to ludzie tam pracują!
                • Gość: andreas Re: to miał być wątek o fałszerzach a nie ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.05, 20:43
                  ja powyzej pisałem znałem kiedyś kolesi, co na wakacje pedzili
                  i to było bardzo dobre...
              • Gość: marian paździoch Re: to miał być wątek o fałszerzach a nie ... IP: 62.69.200.* 13.08.05, 23:39
                Gość portalu: andreas napisał(a):

                > a skad wiesz, ze uzywaja podpałki czy autovidolu wszyscy podrabiacze?
                > Jak piszą, że Jurczyk podpisał lojalke i kwit na 1000 zł - to nie wierzysz!
                > A jak pisza, że tamten podróbkowy jest zły to wierzysz!
                >
                > To wierzysz tym mediom czy nie wierzysz, a wierzysz Wybiórczo?

                *ty andreas musisz wszystko upolitycznić.
                przecież to jasne, ze podrabiacze uzywają najtańszych baz do produkcji.
                a jak piszą negatywnie o jurczyku, wystarczy,że ty wierzysz.
                ja z reguły nie wierzę mediom, mam oczy.

                mp

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka