Dodaj do ulubionych

DLACZEGO dziewczyny zrobia wszystko dla 4 godzin

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.05, 00:01
DLACZEGO dziewczyny zrobia wszystko dla 4 godzin disco????
Nie jest wazne spedzane dni na wyjazdach
Nie jest ważne zaproszenie na kolację do Chrobrego
Nie jest ważne ...
Ważne, że nie było 4 godzin disco...

Nie ma normalnych mężczyzn?
Nic nie jest normalne w tym popie..nym, swiecie!!!
Co jest normalne, skakanie na disco...
O co tu chodzi?
Moze ten szpanik, drobna adrenalinka przy jakis podrywach?
O co tu ku.. chodzi?
Czemu to takie ekscytujące i ważniejsze dla niektórych kobiet
od wszystkiego...
Nie wzięłem jej na disco tylko na kolacje i...
i usłyszałem nie dzwon wiecej!
Obserwuj wątek
    • Gość: a Re: DLACZEGO dziewczyny zrobia wszystko dla 4 god IP: 83.168.104.* 20.08.05, 00:06
      Biedaku!! to z jakimi dziwczynami ty sie spotykasz?? Chyba nie za dobrze sie
      wyczuwacie...
      • eirinn Re: DLACZEGO dziewczyny zrobia wszystko dla 4 god 20.08.05, 00:11
        I dobrze się stało, w życiu byś jej nie dogodził, ciagle wszystko byłoby nie
        tak. No, jeśli panna już przy pierwszej randce strzela focha, to lepiej dać
        sobie spokój!
    • Gość: mamoniowa Re: DLACZEGO dziewczyny zrobia wszystko dla 4 god IP: 62.69.200.* 20.08.05, 00:11
      Najwyrazniej spotykanie sie z plastikowymi lalami to niezbyt dobre rozwiazanie.
    • Gość: Gardan Re: DLACZEGO dziewczyny zrobia wszystko dla 4 god IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.05, 01:13
      No, andreas, jeśli mówiłeś na tej kolacji "wzięłem", to się nie dziw.
      Może po prostu nie podobałeś sie jej? Może za dużo mówiłeś? kto to wie?
      I dlaczego akurat 4 godzin? A nie pięciu? Trzech, dwóch? To jakaś magiczna sprawa - 4 godziny??
      • Gość: zona pijaka Re: DLACZEGO dziewczyny zrobia wszystko dla 4 god IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 20.08.05, 07:33
        Aż się popłakałam ze współczucia. Chciałeś z Dodą Elektrodą pogadać o wyższości
        świąt Bożego Narodzenia nad swiętami Wielkiej Nocy. Niestety Doda to tutejsza
        forumowiczka i zorientowała się żes andreas, forumowy łogier.
    • Gość: missasistant Andreasie IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.05, 10:02
      W życiu spotyka się dobrych kompanów, czyli takich z którymi możesz z równym
      powodzeniem uprawiać kite-surfing, pływać łódką, grać w "tysiąca", jak i leżeć
      bez słów wpatrując się w nocne niebo; oraz takich, którzy mają wąską
      specjalizację, np. potrafią dobrze się bawić tylko przy dyskotykowej muzyce.
      Może koleżanka, o której wspominasz, nie była gotowa na prowadzenie
      inteligentnie ożywionej dyskusji przy winie. Może miała niewiele do
      powiedzenia, a wiedziała, że ładnie się wygina na parkiecie i tym może Ci
      zaimponować. I naprawdę się przejąłeś? No wiesz??!!
    • Gość: loko dyslektyk Re: DLACZEGO dziewczyny zrobia wszystko dla 4 god IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.05, 10:13
      Girls just wona some fun.
    • kakq Re: DLACZEGO dziewczyny zrobia wszystko dla 4 god 20.08.05, 12:13
      hahahaha ale miałeś przygodę potraktuj to jako nowe doswiadczenie i następnym
      razem zaproś ja na kolację a potem jak sie naje wez ja na disco zapewniam ze po
      obfitym jedzeniu w Chrobrym nie bedzie chciała skakac 4h na parkiecie a........
      tylko 2 :))))) pzdr
      • Gość: zona pijaka Re: DLACZEGO dziewczyny zrobia wszystko dla 4 god IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 20.08.05, 14:00
        Andreas, na tym foto to ty?
        skyscrapercity.com/showthread.php?t=243056
        • Gość: mamoniowa w rytmie disco ? IP: 62.69.200.* 20.08.05, 14:04
          doggersi he he
        • Gość: kk Re: DLACZEGO dziewczyny zrobia wszystko dla 4 god IP: *.pl / *.smsnet.pl 20.08.05, 14:07
          a może to ty -żonopijaka??? ten siniaczek to po wczorajszej libacji?????
    • Gość: Pismak Re: DLACZEGO dziewczyny zrobia wszystko dla 4 god IP: *.plusgsm.pl 20.08.05, 14:50
      Widzę, że same wakacyjne temaciki na forum :))). Cóż, lepsze to niż polityka.

      Normalni mężczyźni, normalne kobiety. Missasistent trafiła w sedno. Możemy
      mówić o tym godzinami. Całymi dniami. Wypijać do tego może wódki :))). Bo nie
      ma reguły. Dla każdego z nas normalność wygląda inaczej. Są tylko standardy,
      stereotypy, pewne kulturowe ramy. Że w normalnym związku nie ma zdrady, jest
      zadowalający seks, są dwoje na huśtawce i mają udane dzieci. Taki tam
      społecznie usankcjonowany obraz idealnego związku. Z tym, że są tysiące osób,
      która mają związki odbiegające od normy i są szczęśliwe. Oczywiście, nie mówię
      o patologiach - gdy on ją bije, a ona go uwielbia albo coś w tym guście.
      Wniosek jest prosty: jest dobrze, jak się dwoje spotka, dopasuje, dotrze i
      ułoży. A co wyjdzie z tego ułożenia? - czy to będzie dwoje żyjących jak Bozia
      przykazała, czy też dwoje żyjących w jakiś zwariowany sposób - nie ma
      znaczenia. Byleby byli szczęśliwi.

      Problem w tym, że trudno się znaleźć. Czasy mamy takie. Ludzie nie są otwarci
      na innych. Zamykamy się w swoich środowiskach. W małych grupach - zawodowych,
      innych. Niektórzy zamykają się w domach i pozostaje im Internet. Alienujemy
      się. Tego uczy nas współczesne społeczeństwo, model życia. W blokach czasem
      sąsiad nie zna sąsiada. Zabawne, jak łatwo sąsiad nawiązuje kontakt z sąsiadem,
      gdy przypadkiem spotkają się za granicą. Bo tam ich coś łączy. A tutaj - nic.

      Ciekawe, że ta granica między obcością, a znajomością nie jest wcale sztywna i
      nieprzekraczalna. Jest cienka i tylko mentalna. Bo najtrudniej w dzisiejszych
      czasach zrobić człowiekowi jeden, pierwszy krok w stronę drugiego człowieka.

      pismak_logowany@gazeta.pl
      • missasistant Pismaku 20.08.05, 15:50
        Masz rację. Alienujemy się. A będzie jeszcze gorzej. Pamiętaj, że kiedyś
        rozrywką było wyjść nawet na ławkę przed blokiem i porozmawiać (nie mówię tu o
        pokrzykujących grupkach wyrostków), a teraz co? Z moją najlepszą kiedyś kumpelą
        można porozmawiać jedynie o jej nowym kremie pod oczy i bluzeczce z cekinami z
        Promodu. Heh...
        • kakq Re: Pismaku 20.08.05, 16:04
          to fakt czasami spotykam kolezanki na ulicy pod klatką gdzie mieszka moja mama i
          nie mam o czym z nimi rozmawiać kazda ma swoje zycie swoje kłopoty a mnie tak
          naprawde nic ich problemy nie obchodza wiec tak sobie pogadamy popatrzymy na
          siebie i odchodzimy- ale przez tlf gadamy godzinami o wszystkim jakos tak
          dziwnie że gdy sie widzimy to jakos ta gadka nie trzyma sie a gdy jestesmy na
          kablu to słowa słowa słowa i ogromny rachunek Idea mi wystawia pzdr
          dzis pije z ;przyjacółką
          • menel1 ja te sprawy zalatwiam w 5 minut! 20.08.05, 16:11
            ntx
            :-))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka