felix_edmundowicz
29.08.05, 21:13
Cafe Piechota jako clou kampanii wyborczej zaproponował szczecinianom Jacek
Piechota, kiedyś palący harcerz,obecnie minister gospodarki,zaprasza we
wtorki i piątki do Cafe Piechota gdzie będzie można spotkać się z
interesującymi ludźmi jak i z nim samym. Widzę w tej Cafe rękę
Napieralskiego ,który miał już "niesamowite spotkania" z szarym człowiekiem w
biurze poselskim,ale chyba wówczas nikt mu nie powiedział że po to bierze
pieniądze na biuro poselskiego żeby się tam spotykać z obywatelami a nie
zatrudniać asystentki czy rodzinę.
Wracajmy do Cafe Piechota, nasz minister-knadydat co robi sobie kampanię w
trakcie pracy,zapewnia nas że utworzy Bałtyckie Stowarzyszenie Gospodarcze.
Pomijam meritum tej koncepcji licząc na wypowiedź kurde.felka,ale dziwi mnie
że do tej pory tego nie zrobił ,jako minister ma większe możliwości niźli
poseł.
Natomiast zgadzam się z jego twierdzeniem że "Polska ma wspaniałe perspektywy
rozwoju" ,to jest absolutna prawda ,tylko do realizacji tej wizji brakuje nam
porządnej przegranej w wyborach SLD !!
A także przegranej Jacka Piechoty, mimo że nas wprowadził do UE i NATO,a
nawet do Bałtyckiego Stowarzyszenia Gospodarczego chce nas wprowadzić,na tą
przegraną czekamy z utęsknieniem mimo wejscia Jacka P. w aliance z
Janikiem,Cimoszewiczem i Kwaśniewskim.
Polska musi przezwyciężyć PRL,to da szansę na oddech dla nowych pokoleń.
Po wyborach zamiast do Cafe Piechota, wjadę windą do Cafe22 i popijająć
chłodne piwko popatrzę na nich w końcu z góry.Lepsza perspektywa.
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2891599.html