milseog
19.09.02, 11:05
czesc,
krotka historyjka na temat tego, co mnie wczoraj spotkalo w banku slaskim
przy milczanskiej w szczecinie.
najpierw jednak wprowadzenie do tematu. otoz piotr sztompka, slynny polski
socjolog (na stale mieszka w usa), stworzyl teorie niekompetencji
cywilizacyjnej. na czym to polega? w wielkim uproszczeniu i "telegraficznym"
skrocie NC jest to niezdolnosc do korzystania ze zdobyczy techniki, ale tez
korzystania z mechanizmow prawnych, ekonomicznych, etc. powszechnie uzywanych
w cywilizowanym swiecie. najprosciej: komus, kto cierpi na NC nawet jesli ma
najnowszy komputer to i tak wszystko wygodniej jest zapisac olowkiem na
kartce.
a oto historia: bankomat BŚ polknal mi karte. poszedlem wiec ja odebrac. pani
poprosila o dowod, a ja glupi mialem przy sobie akurat paszport. dalem jej
paszport, a ona na to, ze to nie jest dokument, ktorym sie posluguje w banku.
oczywiscie ze jest - powiedzialem, a ona na to, ze nie ma adresu. ja na to,
ze na karcie tez nie ma. koniec byl taki, ze karty nie dostalem bo w
paszporcie nie ma adresu.
wrocilem z dowodem pozniej i juz zastalem inna zmiane. podszedlem do okienka
pokazalem dowod, dostalem karte i CZYSTA KARTKE PAPIERU, na ktorej musialem
napisac oswiadczenie, ze odebralem karte, data, godzina i nieczytelny podpis.
bez adresu! pytam wiec pani dlaczego nie spisuje moje adresu, a ona na to, ze
jak chce to moge adres dopisac. ja na to, ze wiem gdzie mieszkam i pytam ja
dlaczego kolezanka nie wie jak sie takie sprawy zalatwia, a ona, ze kolezanka
na pewno wie. to w takim razie ja juz na pewno nie wiem.
aha, NC jest choroba spoleczna bo oprocz bezposrednio zainfekowanych cierpia
wszyscy dookola. cos jak gruzlica.