Dodaj do ulubionych

co bedzie z OPERĄ NA ZAMKU?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 12:16
Jest coraz gorzej.Nasza opera przekształca sie w prowincjonalny teatr
muzyczny.Czy będziemy musieli jeździc do Berlina,Poznania czy Gdańska?
A zapowiedzi były inne...Że poziom bedzie wysoki,bo Berlin blisko,że jesteśmy
miastem nadgranicznym,że jesteśmy kulturalnym miastem-wielkim ośrodkiem
kultury europejskiej!I nawet iglicę z tego powodu dobuduje sie na Bazylice...
A co mamy?
Obserwuj wątek
    • kazio.killer Re: co bedzie z OPERĄ NA ZAMKU? 18.10.05, 12:51
      bedzie tancbuda/tatrzyk chalturowy, itp ;)
      • Gość: lonek Re: co bedzie z OPERĄ NA ZAMKU? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.05, 13:34
        moze wreszcie cos odpowiedniego do twojego poziomu, bo do opery blizej jak na 10 kilometrow nie podchodzisz, co?
        • kazio.killer Re: co bedzie z OPERĄ NA ZAMKU? 18.10.05, 13:39
          ????????????????????? lonek o co Ci chodziło?
    • Gość: novik Re: co bedzie z OPERĄ NA ZAMKU? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.05, 13:30
      trzeba być głuchym i ślepym, oraz wyjatkowo durnym aby po ostatniej premierze pisac takie bzdury. Nie lepiej pogodzić sie z odejściem pewnej epoki i małpich loczków na głowie?
      • kazio.killer Re: co bedzie z OPERĄ NA ZAMKU? 18.10.05, 13:31
        serio? ;)
      • kazio.killer Re: co bedzie z OPERĄ NA ZAMKU? 18.10.05, 13:33
        odejscie starej epoki? buhahaha! jezeli nadejscie nowej ma miedzy innymi
        symbolizowac koniecznosc mycia przez gosci filizanek do kawy (koncert galowy
        Zmagan Jazzowych)to brawo!!!!!!!!
        • meluzynka Re: co bedzie z OPERĄ NA ZAMKU? 18.10.05, 13:58
          Koncert Jazzowy organizowało Stowarzyszenie Orkiestra Jazzowa, a nie opera...
          To po pierwsze.

          Tatrzyk chałturowy to to był przez ostatnie 12 lat, miejsce dla chałtur dla tzw. warszawki i innych.
          To po drugie.

          Premiera Rycerskości i Pajaców była doskonała, nareszcie okazało się, że orkiestra opery potrafi (pod odpowiednią batutą...), że chór jest dobry, a i dobór solistów, taki jak trzeba.
          To po trzecie.

          Złośliwości wobec tego teatru noszą wszelkie znamiona załatwiania własnych interesów i porachunków.
          To po czwarte.
          Kogoś najwyraźniej coś boli, skończył się geszefcik, albo czyjaś ambicja łka.
          Bardzo to prostackie. Fuj!
          • kazio.killer Re: co bedzie z OPERĄ NA ZAMKU? 18.10.05, 14:02
            ale bufet wystawiala OPera - czyz nie? ;)
            • Gość: A.......i Re: co bedzie z OPERĄ NA ZAMKU? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.05, 14:06
              Jasne. Zawsze się można czegoś uczepić. BUFETU. Proponuję uczepić się jeszcze:
              -położenia geograficznego
              -klimatu
              -tras przelotów gęsi
              I cyklistów. Koniecznie.


              • meluzynka Re: A...i 18.10.05, 14:14
                :)))

                Jeszcze można się doczepić smaku wędlin...
                To nie to, co kiedyś...


                Ulubione zajęcie półgłówków i nieudaczników - podszczypywanie i podgryzanie (na wzór ratlerków, małe psy tak robią, bo...są małe; a! szczekają jeszcze piskliwie...) to sposób na polepszanie sobie samopoczucia. Anonimowo.

                A wejdź tam który na forum z podniesioną przyłbicą i mów. Nazywam się tak i tak, mam następujące zastrzeżenia...
                Ale gdzież tam! Taki gnom jeden z drugim, tuja karłowata, w życiu by nie miał odwagi. Pluć zza firanki - tak.
                • kazio.killer Re: Meluzynka 18.10.05, 14:18
                  niby do mnie ten tekst o ratlerku itd? hehehe
                  daj przykład sama jak jestes taka odwazna :))
                  • meluzynka Re: Meluzynka 18.10.05, 14:28
                    Tekst o ratlerku? Nie. Nie do ciebie. Nie przeceniaj się. Ratlerek, jakby nie patrzeć, to jednak pies...
                    Twoje metody porownałabym raczej do chomika, który gryzie cokolwiek, nawet gdyby to były kable, a gryzienie ostatnie w życiu.

                    Jak będę chciała kogoś imiennie krytykować, podniosę przyłbicę, możesz być pewien. Nieważne, czy będzie to człowiek, czy instytucja.

                    Pozdrawiam.

                    P.S. Widziałam w Lidlu takie tanie labirynty dla gryzoni, może się zainteresuj? To cię odstresuje. Nie będziesz już musiał plaplać głupot na forum.

                    • kazio.killer Re: Meluzynka 18.10.05, 14:35
                      moze Meluzynka pobiegamy razem? jesli oczywiscie dasz rade sie wcisnac ;)
                      • meluzynka Re: Meluzynka 18.10.05, 14:38
                        Nie jestem tobą zainteresowana.
                        Coś mi się widzi, że jesteś bardziej Kazio niż Killer.
                        Do widzenia.

                        GAME OVER.
                        • kazio.killer Re: Meluzynka 18.10.05, 14:40
                          bla,bla,bla ... Me lu zyn ka ..
                          • Gość: domek Re: Meluzynka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.05, 17:34
                            chyba damski kiler!
                        • kazio.killer Re: Meluzynka 18.10.05, 14:43
                          poza tym czy to zle ze jestem Kazio? ;)
    • Gość: :)) Re: co bedzie z OPERĄ NA ZAMKU? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.05, 14:58
      Gość portalu: Dala napisał(a):

      > Jest coraz gorzej.Nasza opera przekształca sie w prowincjonalny teatr
      > muzyczny.Czy będziemy musieli jeździc do Berlina,Poznania czy Gdańska?

      Ty, Dalu, możesz wyjechać nawet do Strużek Dolnych. Najlepiej na stałe.
      Poziom się tam znacznie podniesie. I tu też. :)))))
      • Gość: toruniak WASZA OPERA I TAK JEST DO DUPY! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 15:12
        wasza opera i tak jest do dupy
        • Gość: A.......i Re: WASZA OPERA I TAK JEST DO DUPY! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.05, 15:14
          Całkiem przeciwnie niż wasza... :)))))))
          Żebyście ją jeszcze mieli...

          A tak poważnie panie, jak mu tam, tam też pana nie lubili.

      • pobrzeze Re: co bedzie z OPERĄ NA ZAMKU? 18.10.05, 15:36
        Oj jakie to wszaystko dziwne!
        Widać,że w większości nie jesteśmy w Szczecinie przygotowani by mieć teatr
        operowy-który jest światynią sztuki.
        Jednak widac trzeba jeździć do Berlina!Bo i Opery tam na światowym-najwyższym
        poziomie i publicznośc europejska.
        Na razie to w Szczecinie marzy sie by utworzyć tu MIASTO KULTURY EUROPEJSKIEJ.
        Dlatego będzie dobudowana iglica za pieniadze unijne na Bazylice w Szczecinie!
        Ale to chyba za mało...a może za dużo jak na Szczecin?
        • Gość: Felek Berlin ? i owszem ale/ ... IP: 217.153.6.* 18.10.05, 15:45
          Po pierwsze o operze czy filharmonii Berlińskiej to slyszeliscie tylko w
          mediach. 2.- nigdy tam nie będziesz. 3.- nie chodzisz nawet do Multikina - . 5.-
          Ciekawe czy wiesz po ile sa bilety do Berlińskich przybytków kultury. smieszne
          ludki co sie wypowiadają o budowie skał na Marsie przez 90% życia ogladające
          śmietnik na podwórku i telewizor.........
          • pobrzeze Re: Berlin ? i owszem ale/ ... 20.10.05, 00:28
            Ale miaszkałem w Berlinie 11 lat.Znam doskonale opery i zespoły filharmoniczne
            w Berlinie.
            Do dziś bywam na wszystkich znaczniejszych (tych co mnie bardziej interesuje.-
            bel canto)- przedstawieniach.
            W naszej szczecinskiej Operze na Zamku jeszcze nigdy "bel canta" (NIE MYL Z
            BEL CONTEM!)nie było.Nigdy nasze miasto nie odwiedziła wielka śpiewaczka
            operowa światowego formatu-z jednym wyjątkiem Ewy Podleś -(i tak nie było
            kompletu na jej recitalu w sali Bogusława!)A kilka lat wczwśniej,gdy
            zaproszono ją do filharmonii w Szczecinie były jedynie 3 rzędy!!!!
            Gdy zaproponowałem recital Queen of Berlin (zapwene wiesz kto to)-zapytała
            żartobliwie czy tam potrafią grać...bel canto?...
            A co do multipleksów-w Szczecinie sa śmierdzące (popcorn,i coś tam jeszcze)-
            rzeczywiście nie korzystam.Proponuje przejechać sie do Poznańskich,czy
            Trójmiejskich...
          • mg29 Re: Berlin ? i owszem ale/ ... 23.10.05, 14:30
            Owszem panie F...
            Mam ponad tysiąc nagrań oper bel canto głównie Bellini,Donizetti,Rossini.
            Nagrania z tzw najwyższej półki (nowomowa transformacyjna dla niedouków!).
            Ale zadne z tych nagrań nie dostarcza tylu wrażeń co żywe przedstawienie!
            Jeśliś Panie łaskaw i mówisz,że bywasz w Deutsche Oper,czy nawet Semper Oper w
            Dreźnie-to podpowiedz...Którego z twórców polskich można zaliczyć do tworzących
            bel canto--oczywiście przypominam to nie to samo co bel conto.
            Nadmienię,że rzadko płace za bilety na przedstawienia (korzystam z zaproszeń).
            Gdy mam kupić to rzeczywiście są one drogie.Najtańsze np na Semiramidę 39 E-i
            to po znajomości...
            Przypominam,że do Opery stale chodzi około 0,5% społeczemństwa tzn na Berlin
            około 20 tyś. W dodatku B jest miastem stołecznym.Są dwa wielkie taetry
            operowe,opera komiczna i jeden teatr operowy....prywatny!!!Wszystkie na
            niekwestionowanym najwyższym poziomie światowym.Publiczność berlińska jest
            wyedukowana.A w Szczecinie statystycznie około 2000 troche mało ...
            W Szczecinie nie ma tradycji operowej,wyższego szkolnictwa muzycznego-stąd
            presja melomanów miejscowych jest jaka jest...Melomani z regionu jadą do
            Gdańska i Poznania,a i dość często do ...Berlina (często ich spotykałem)-bo
            dojazd do Szczecina fatalny,powrót niemożliwy bez noclegu-to zawsze lepiej
            przenocować w Gdańsku czy Berlinie (jest co zobaczyć) niż w naszym Szczecinie.
    • Gość: P.S. Teatr Muzyczny ........ i owszem ..prowincja też . IP: 217.153.6.* 18.10.05, 15:54
      Śmieszne to czym próbujesz opluć Opere- Chyba nigdy w niej nie bywając. To
      powstało jako Teatr Muzyczny i jesteśmy na prowincji ( Szczecin to nie Paryż,
      Berlin, ani nawet Poznań)Ktoś dla dodania prestiżu zmienil nazwę Operetki/
      Taetru Muzycznego na Operę - fakt tu można sie doczepić - to nie jest rozmiar
      ani sceny ani widowni żeby nazywać nasz Teatr Muzyczny Operą , ale używanie
      tego jako ubliżenia ? Przy skali naszej wioski z tramwajami to Zamek i Opera i
      tak bardzo wiele robią . Pewnie można wystawiać nie wiem co - tylko kto kupi
      bilety za np.- 400 EURO - jest tu taki - OVER ??-
      • Gość: Agrest Re: Teatr Muzyczny ........ i owszem ..prowincja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.05, 17:49
        Ależ wydziwiacie! Ludzie! To jak w Berlinie jest tak genialnie, to cóż stoi na przeszkodzie, żeby tam jeździć?
        Mieszkałem wiele lat w Berlinie i tyle wam powiem, że BEZ PRZESADY. Widziałem tam wiele miernych, szeregowych przedstawień. I doskonałe. Na tym polega teatr. To nie jest wymierne. Tego się nie da zważyć.

        Poziom Opery na Zamku bardzo się podniósł, nie ma dwóch zdań. Zwłaszcza muzyczny. Poczytajcie sobie co napisał p. Deuar w Kurierze. Dobra recenzja. A on nie jest Nikim Znikąd jak wy i ma o tym pojęcie.

        Zgadzam się z tym kimś, kto napisał, że tu chodzi o zazdrość.
        Zgadzam się również, że najwyraźniej piszą ci, co im żal duszyczki ściska.

        • Gość: Dala Re: Teatr Muzyczny ........ i owszem ..prowincja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.05, 00:14
          Zgadzam się z opinią pana Deuara...jak już coś pochwiali to już tak jest.
          Tym bardziej,że widywalam go bardzo często w Berlińskich Operach i nie tylko!
          Jest znany i ceniony pośród berlińskich krytyków.Ale wyraźnie pisze,że poziom
          muzyczny sie podniósł-co również potwierdzam.Ale opera to nie tylko orkiestra w
          kanale..
          Moim zdaniem na dobre wszyszła szczecińskiemu teatrowi zmiana dyrekcji.
          Ale o tzw poziomie mówić jeszcze nie można.Może poprawi sie poziom baletu-
          kierownik nowy z Koszalina-wielki maestro Niekrasow.Tylko jeszcze
          soliści,soliści-dlaczego omijaja naszą operę?
          • kazio.killer Re: Dala 20.10.05, 11:08
            TYy chyba nie wiesz co mowisz, albo? ;))
      • Gość: tebaldi Re: Teatr Muzyczny ........ i owszem ..prowincja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.05, 00:04
        Oj widac,ze nie bywasz w Berlinie.Nie wiesz jakie tam ceny i w jakich Operach.
        Szkoda!
        Podpowiem,ze ze szczecina wyjeżdża czasami mikrobus do opery przy Unter der
        Linden,czy Deutsche przy Bismarkstr-oj a bilety od 39 euro!
        Podobnie do Filharmonii przy PodsdamerPlatz (H von K)
        Możesz sprawdzić w internecie.
        A jak już raz pojedziesz będziesz stałym bywalcem-zapewniam(o ile sie znasz na
        operze)
        Szczecińska Opera na Zamku to nieporozumienie!
        W Berlińskich Operach obowiązuje system staggione-możesz zobaczyć i posłuchać
        nawiększych z najwiekszych -podobnie jak w Paryżu,Dreźnie,Wiedniu,Mediolanie.
        A można tam dojechać w dwie godziny....
        • Gość: berliner Re: Teatr Muzyczny ........ i owszem ..prowincja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.05, 00:20
          faktycznie, ok 160 PLN za najpodlejsze miejsce w operze, do tego 120 - 140 PLN podróż, toż nic innego tylko bywać i bywać na szarych przedstawieniach , bo przy dobrej obsadzie ceny zaczynają się od 55 euro.
          • Gość: meloman Re: Teatr Muzyczny ........ i owszem ..prowincja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.05, 22:07
            Widać,że nie bywasz.
            Podpowiem Ci,że bilet można kupić na rok wcześniej-jak masz fart.
            Ponadto wiedzieć trzeba na co idziesz,czego oczekujesz.
            A podpowiem Ci,że Deutsche Oper to jedna z najlepszych oper świata.Zarówno pod
            względem repertuarowym,jak i wykonawczym.
            Każdy największy śpiewak świata za punkt honoru ma występ w Deutsche Oper.Tak
            jest od Callas,która tam śpiewała ,poprzez Lucię Aliberti,E Gruberovą,Rene
            Fleming,Elizabeth Schawrtzkopf,Ewę Podleś,Tebaldi,Bonfadelli, F Cosotto (która
            u schyłku kariery wsztąpiła gościnnnie w...zczecinie!)wszystkich najwiekszych
            tenorów po Juana Diego Florez'a.Opera to nie tylko nagranie ale warstwa
            muzyczna,aktorska.To gęstość psycholigiczna pomiędzy artystami,baletem,kanałem
            orkiestrowym-a poblicznościa.Każde przedstawienie inne.Nastrój w operze zależy
            też od publiczności,która całość współtworzy!!!Żadna płyta,żadne nagranie DVD
            tego nie zastąpi!
    • Gość: ?????????????????? Re: co bedzie z OPERĄ NA ZAMKU? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.05, 00:44
      Gość: Dala 20.10.05, 00:14 + odpowiedz


      Zgadzam się z opinią pana Deuara...jak już coś pochwiali to już tak jest.
      Tym bardziej,że widywalam go bardzo często w Berlińskich Operach i nie tylko!
      Jest znany i ceniony pośród berlińskich krytyków.Ale wyraźnie pisze,że poziom
      muzyczny sie podniósł-co również potwierdzam.Ale opera to nie tylko orkiestra w
      kanale..
      Moim zdaniem na dobre wszyszła szczecińskiemu teatrowi zmiana dyrekcji.
      Ale o tzw poziomie mówić jeszcze nie można.Może poprawi sie poziom baletu-
      kierownik nowy z Koszalina-wielki maestro Niekrasow.Tylko jeszcze
      soliści,soliści-dlaczego omijaja naszą operę?
    • Gość: ////////////////// Re: co bedzie z OPERĄ NA ZAMKU? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.05, 00:51
      Gość portalu: Dala napisał(a):

      > Jest coraz gorzej.Nasza opera przekształca sie w prowincjonalny teatr
      > muzyczny.Czy będziemy musieli jeździc do Berlina,Poznania czy Gdańska?
      > A zapowiedzi były inne...Że poziom bedzie wysoki,bo Berlin blisko,że jesteśmy
      > miastem nadgranicznym,że jesteśmy kulturalnym miastem-wielkim ośrodkiem
      > kultury europejskiej!I nawet iglicę z tego powodu dobuduje sie na Bazylice...
      > A co mamy?

      A oto Twoj nastepny post:

      Gość portalu: Dala napisał(a):

      > Zgadzam się z opinią pana Deuara...jak już coś pochwiali to już tak jest.
      > Tym bardziej,że widywalam go bardzo często w Berlińskich Operach i nie tylko!
      > Jest znany i ceniony pośród berlińskich krytyków.Ale wyraźnie pisze,że poziom
      > muzyczny sie podniósł-co również potwierdzam.Ale opera to nie tylko orkiestra w kanale..
      > Moim zdaniem na dobre wszyszła szczecińskiemu teatrowi zmiana dyrekcji.
      > Ale o tzw poziomie mówić jeszcze nie można.Może poprawi sie poziom baletu-
      > kierownik nowy z Koszalina-wielki maestro Niekrasow.Tylko jeszcze
      > soliści,soliści-dlaczego omijaja naszą operę?

      To co naprawde myslisz, jesli wogole?






      • Gość: Prokot Re: co bedzie z OPERĄ NA ZAMKU? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.05, 03:00
        Dość tego pindolenia o berlińskiej operze, cholera! W życiu nie uwierzę, że kochani forumowi mądrale bywają w jakiejkolwiek operze. Myślałby kto, że sami znawcy.
        Ta widywała Deuara "często" (sugerując, ze nie ZAWSZE, jakby tam, pinda durna bywała parę razy w tygodniu...), ten widziwia, że Szczecin prowincja, tamten po świecie po operach jeździ.
        Palanciki.
        Postawi sobie taki na półce kilka płyt, najczęściej tzw. mix "Najpiękniejsze arie", "Przeboje operowe" i tym podobny badziew i już wszystko wie, bo raz posłuchał.
        Tam, na zamku ludzie pracują! Znają się na tym, w przeciwieństwie do was, pokończyli szkoły, Akademie Muzyczne, ćwiczyli latami.
        I - miejmy nadzieję - nie mają czasu czytać tych durnych wypocin na własny temat.
        Weźcie się lepiej do swojej roboty. Bo może ktoś o was też mówi, że dno. Takimi mistrzami jesteście w swoim fachu?
        • Gość: ZNAWCA W POLSCE SĄ TYLKO TRZY DOBRE OPERY: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.05, 14:09
          OPERA NARODOWA W WARSZAWIE, OPERA NOVA W BYDGOSZCZY (ZRESZTĄ OD MIESIĄCA TEŻ
          JEST ONA NARODOWĄ) ORAZ TEATR WIELKI W ŁODZI! POZOSTAŁE OPERY W POLSCE MAJĄ
          ŚREDNIE LOTY, JEDYNIE OPERZE ŚLĄSKIEJ WE WROCLAWIU UDA SIĘ OD CZASU DO CZASU
          ZROBIĆ SUPERSPEKTAKL I NA TYM KONIEC!
          • meluzynka Re: W POLSCE SĄ TYLKO TRZY DOBRE OPERY: 20.10.05, 19:03
            Taki z ciebie znawca, jak z ryby perfumy.
            Żebyś ty jeszcze wiedział o czy piszesz...

            I jeszcze do Prokota - :))))))) Myślę, że trafiłeś.
          • Gość: Zygfryd Re: W POLSCE SĄ TYLKO TRZY DOBRE OPERY: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.05, 20:14
            No może z Bydgoszczą trochę przesady ale zgadzam sie.W Bydgoszczy jest świetna
            Akademia Muzyczna-nie to co Szczecin!Z Bydgoszczy mamy laureata I-go miejsca w
            Konkursie Chpinowskim.Co do opery jeszcze nie mam wyrobionego zdania-byłem tam
            parę razy-parę razy zadowolony wróciłem do Szczecina i smutek mnie ogarniał,gdy
            pomyślałem o naszej Na Zamku!Obecne plany repertuarowe w bydgoszczy całkiem
            ciekawe.No i ta publiczność bydgoska (nieprzypadkowa,wyrobiona).Pozazdrościc
            tylko!
        • Gość: Zygfryd Re: co bedzie z OPERĄ NA ZAMKU? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.05, 13:56
          No cóz tu nie można pisac prawdy-chyba,że korzystna typu...Szczecinianin w
          drugim etapie konkursu-ale więcej już nie mżana dopsać.Bo już nie mieszka w
          Szecinie-a studia skończył w Akademii Muzycznej w Gdańsku a nie w Szczecinie!
          Co prawda mamy filie poznańskiej Akademii Muzycznej,mamy Wyższą Szkołę Sztuki
          Użytkowej-i co z tego wynika!Tyle samo co z Opery na Zamku!
          Popieram krytyków muzycznych ze Szczecina-ich troske o rozwój kultury wysokiej
          w mieście Szczecinie i dla Szczecina w szczególności nawet z odrobiną
          patriotyzmu lokalnego!.Jeden jest nawet na wysokim poziomie i czasm pisuje w
          Kurierze i innych ogólnopolskich pismach muzycznych pan Deuar-ale jedna
          jaskółka wiosny nie czyni!(spaniałe wywyady z Ewą Podleś,Lucią Aliberti,czy Ewą
          Kupiec-tylko pozazdrościć!)
    • Gość: Pismak Re: co bedzie z OPERĄ NA ZAMKU? IP: *.plusgsm.pl 20.10.05, 19:45
      W ogóle nie bywam w Operze Berlińskiej. W Operze na Zamku byłem ostatni raz jak
      była jeszcze Teatrem Muzycznym - na "Halce", "Baronie Cygańskim" i "Strasznym
      Dworze" - za czasów, gdy uczęszczałem do szkoły podstawowej. Czytuję Pana
      Macieja D. z "Kuriera" i mam wrażenie, że facet recenzje daje często "po
      uważaniu", a nie obiektywnie. Ale co ja tam mogę wiedzieć. Znawca ze mnie
      żaden, choć namiętnie i pasjami słucham niemieckiej składanki "100 największych
      przebojów muzyki poważnej" i znam na pamięć każdy kawałek "Requiem"
      Mozarta :)))). Czysta komercha. Ustaliliśmy, że dupa ze mnie, a nie znawca.

      A teraz pytanie:
      Nic nie rozumiem z tej Waszej rozmowy. To znaczy, że Kunc jest do bani, a
      Sztark jest świetnym znawcą muzyki operowej? Wyjaśnijcie ten problem
      ignorantowi. Bardzo mnie to interesuje.

      pismak_logowany@gazeta.pl
      • meluzynka Re: co bedzie z OPERĄ NA ZAMKU? 20.10.05, 19:55
        Tak, Kunc jest do bani.
        M. Sztark nie jest dyrektorem artystycznym, więc twoja wyrafinowana złośliwość nie ma sensu.
        Może ciężko ci to pojąć, ale to już twoje zmartwienie.
        Może idź do Opery na Zamek, jeśli zamierzasz podejmować dyskusje.
        Istotnie jesteś ignorantem. Do bani.
        • Gość: Pismak Re: co bedzie z OPERĄ NA ZAMKU? IP: *.plusgsm.pl 20.10.05, 20:04
          Daj spokój "wyrafinowanej złośliwości", Meluzynko. Nie musisz się na mnie
          wyżywać. Znawcą nie jestem, to ustaliliśmy. Ale chciałbym wiedzieć od
          fachowców, dlaczego Kunc jest do bani? Trochę mnie to - ignoranta - dziwi.
          Hm... przecież facet ma jakiś tam dorobek. Jestem ciekaw. Kurczę, to było 12
          lat! I tak po prostu" "do bani"?

          A co do Marka Sztarka, to wiem, kim on jest. Tylko nie mów mi, że to nie jego
          pomysł ten kabaret pomieszany z poważnymi premierami.

          pismak_logowany@gazeta.pl
          • Gość: Pismak I jeszcze... IP: *.plusgsm.pl 20.10.05, 20:29
            Normalny człowiek, żaden znawca itd. - ma prawo wiedzieć, co jest nie tak z
            Operą na Zamku. Albo co było. Mnie interesuje odpowiedź na pytanie: "co dalej z
            Operą".

            A najbardziej mnie wkurza, jak ktoś nie chce dyskutować, bo pewnie pozjadał
            wszelkie rozumy operowe i uważa, że ma prawo mieć ignorantów gdzieś. Bo to nie
            ta klasa? Pięknie żeście podsumowali nas wszystkich. Opera na Zamku to
            Szczecin. Przez lata nam robiła markę w kraju i Europie. A Wy mi mówicie, że
            robiła nam markę "do bani". No, to proszę mi to uzasadnić - fachowcy, znawcy i
            tak dalej. Potrafi ktoś? Czy tylko potraficie obrażać ignorantów?

            pismak_logowany@gazeta.pl
            • Gość: Beata Re: I jeszcze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.05, 17:01
              Jaka marke Szczecinowi robiła ta...opera?
              Przecież wszyscy wiedzą,że to najsłabszy zespół w Polsce,najsłabszy teatr
              operowy.
              Jako operatka jeszcze jako tako ale opera-Świątynia Sztuki?
              Chyba nie ma co pisać-Taki teatr jaka publiczność!
              Chba prawdą staje sie powiedzenie,że to co szczecińskie jest pełne
              megalomanii,buty-czy tak ma być?
              To tak jak stare powiedzenie"dać chłopu zegarek".
            • Gość: Ryszard Re: I jeszcze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.05, 05:22
              Jaka markę?
              Wyrobiła sobie markę najsłabszej opery w Polsce!
              Kiedyś była niezłą operetką,potem zachciało się opery.
              Teraz ani opera,ani operetka!Ciekawi soliści (Mickiewiczówna,Handtke)
              poodchodzili w ..Polskę.Owszem wystąpia czasem przyjezdni (Barbara
              Kubiak,Zalasiński czy nawet Fiorenza Cosotto),ale to rzdkość!,a w dodatku
              miejscowi artyści narzekaja,że nie daje sie im pola do popisu...(prtotesty!)
              Dla melomanów organizuje sie tzw turnieje tenorów na dziedzińcu-lecz jak
              wszyscy wiemy na jakim poziomie te imprezy są.
              Polscy artyści z najwyższej półki raczej omijają nasz teatr.Czasem posłuchać
              ich można na recitalach w filharmonii,lub w Sali Bogusława,lecz nie na
              spektaklu w operze!
              Publiczności starcza zaledwie na dwa spektakle (mówie tu o prawdziwej
              operze),co innego z produkcjami operetkowymi-tej nie brakuje jak w całej Polsce!
              Dyrektor Kunc próbował,starał sie-ale nie miał chyba przebicia...
              Jest on znanym w Polsce muzykiem,dyrektorem artystycznym szczecińskiej
              sceny,lecz teraz kiedy poczuł "blusa"-podziękowano mu iście po szczecińsku!
              Pamietajmy,że opera to nie tylko budynek soliści,chór,balet,zespół muzyczny-ale
              też publiczność,krytyka.Ale próby krytyki odczytywane są jako coś wrogiego
              Szczecinowi-bo w Szczecinie wszystko jest najlepsze pierwsze i najwieksze w
              Polsce!(och ta nasza wiejska megalomania).
              Przyznam-ostatnio było kilka dobrze rokujących "produkcji" (Moniuszko)ale
              Kuncowi nie pozwolono sie rozwinąć-kiedy opera zaczęła raczkowac ku ..górze!
              Nawet jako prowincjonalny teatr -opera nasza mogłaby ograniczyć ilość premier
              i zamienic to w jakość.Albo zlikwidować zespół i stać się pierwszą w Polsce
              Operą impresaryjną.Zapraszanoby wtedy do Szczecina całe zespoły i najlepsze
              spektakle z Polski -a jak starczyłoby to i z zagranicy!

              Mamy w Szczecinie dobry teatr dramatyczny-"Współczesny"-jeden z pierwszych w
              Polsce!Ale trzeba było czasu,cierpliwości,pracy no i pani Augustynowicz!
              Ten teatr ma markę,"wyrobioną" publiczność.Ten teatr robi Szczecinowi markę!
              Czego nie można powiedzieć o Teatrze Polskim-i długo powiedzieć nie będzie
              można.Podobnie jak z Operą na Zamku.Może szkoda Kunca...?


          • meluzynka Re: co bedzie z OPERĄ NA ZAMKU? 21.10.05, 00:29
            Jeśli - jak sam piszesz - nie znasz się na tym, to nie zrozumiesz. Nie, żebym cię miała za jakiegoś przygłupa, ale nie zrozumiesz i już.
            Wiesz jak koledzy mówią na kiepskiego chirurga? "Drewniana Rączka". To nie znaczy, że pacjenci umierają jeden po drugim, że ze stołu operacyjnego zwozi się same zwłoki, to znaczy, że anestezjolog jest czujny podwójnie, asystenci napięci i wszystkim miękną z ulgi nogi, kiedy "Drewniana Rączka" kończy.
            I nierzadko trzeba coś poprawiać. Wiesz dlaczego? Bo facet nie ma talentu. Mógłby być doskonałym gastrologiem, nefrologiem, internistą - ale uparł się, żeby zostać chirurgiem.
            I na ogół nie ma świadomości własnego ograniczenia. Smutne.
            Ale jeśli ten sam chirurg zostaje ordynatorem oddziału, wciska sobie na łeb koronę i wymachuje berłem, wszystkich wokół uważając za swoją własność - wtedy to jest horror.

            Pół biedy, kiedy coś takiemu świta, jest pracowity i ma odrobinę pokory wobec tego, czego się próbuje nauczyć. Gorzej jeśli uważa się za alfę i omegę.

            12 lat. I co z tego? Różne "Drewniane Rączki" operują ludzi po 20-25 lat, czy to czyni je mniej drewnianymi? Dodaje im tego, czego nie dała natura? Sam czas pracuje za nich? Za nich się uczy?


            Dorobek w tym fachu to nie tytuły kolejnych premier.
            Dorobek w tym fachu to nie medialne uśmiechy.
            Dorobek w tym fachu to nie wyłażenie pod kurtyną.
            Dorobek w tym fachu to nie machanie patyczkiem.

            Do bani. Tyle.



            • Gość: Pismak Re: co bedzie z OPERĄ NA ZAMKU? IP: *.plusgsm.pl 21.10.05, 15:31
              Dziękuję. Chyba jestem wstrząśnięty... :)

              pismak_logowany@gazeta.pl
              • meluzynka Re: co bedzie z OPERĄ NA ZAMKU? 21.10.05, 16:04
                Proszę. :)

                • Gość: Grigorio Re: co bedzie z OPERĄ NA ZAMKU? IP: *.utp.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.05, 14:52
                  Ja może tak nie w temacie opery ale śmieszy mnie nie co, że większość z nas
                  forumowiczów mówi o wiejskości i braku perskeptyw dla Szczecina, pustyni itp. a
                  przy tym mówi, że jesteśmy megalomanami, dziwne to.
                  • Gość: Bogdan Re: co bedzie z OPERĄ NA ZAMKU? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.05, 16:51
                    Mylisz megalomana z melomenem...znowu to tak szczecińskie!
                    • Gość: robert Re: co bedzie z OPERĄ NA ZAMKU? IP: *.cust.tele2.pl 22.10.05, 17:15
                      Przeczytałem kilka wypowiedzi na tym forum i doznałem deja vu. We Wrocławiu
                      trzy lata temu było dokładnie tak samo. Jednego dyrektora zwolnili drugi
                      przyszedł w wielkiej glorii i chwale jako wielki artysta i wizjoner teatru w
                      mniemani władz miejskich i oczywiście swoim także. Po trzech latach widzowie
                      dalej przychodzą na klasykę gatunku a pan dyrektor ściąga z afisz kolejne swoje
                      przełomowe realizacje. Możecie tu krzyczć, obrażać sie wzajemnie a władze i tak
                      zrobią swoje. to tak dla ostudzenia Wszych emocji. Pozdrawiam z Wrocławia
                      • Gość: Anna Re: co bedzie z OPERĄ NA ZAMKU? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.05, 17:28
                        Mylisz sie. U nas jest zupelnie odwrotnie, u nas "sciagneli z afisza" tego co chodzil w glorii i chwale (jako wielki artysta i wizjoner teatru w mniemaniu tylko swoim).
                        • Gość: :)) Re: ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.05, 17:57
                          Gość portalu: Anna napisał(a):

                          > Mylisz sie. U nas jest zupelnie odwrotnie, u nas "sciagneli z afisza" tego co c
                          > hodzil w glorii i chwale (jako wielki artysta i wizjoner teatru w mniemaniu tyl
                          > ko swoim).

                          O, to, to!
                      • meluzynka Re: co bedzie z OPERĄ NA ZAMKU? 22.10.05, 18:12
                        Z całym szacunkiem - to wasz, wrocławski problem. Mnie, szczeciniance jest zupełnie obojętny, a nie widzę tu dobrego porównania.
                        W przypadku Szczecina odszedł kiepski clown cyrkowy i to jest dobra wiadomość.
                        W każdym razie dla muzyków.
                        • Gość: Mateusz Re: co bedzie z OPERĄ NA ZAMKU? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.05, 20:05
                          Brawo!
                          Wiemy kto odszedł-ale nie wiadomo kto nastał...
                    • Gość: Grigorio Re: co bedzie z OPERĄ NA ZAMKU? IP: *.utp.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.05, 20:10
                      Czytanie ze zrozumieniem to niestety jednak jest problem, chyba, że jesteś aż
                      tak tępy.
                      • Gość: Pismak No, dobra... IP: *.plusgsm.pl 22.10.05, 22:58
                        ... to skoro już wiemy, kogo pożegnaliśmy - to kogo witamy? Jaka będzie
                        przyszłość Opery na Zamku? Jest tam ktoś, kto się zna? Sztark? Kraszewski? To
                        gwarancja, że będzie lepiej? Poważnie pytam. Widzę, że wypowiada się tutaj
                        kategorycznie parę osób, który się znają. Zaryzykuję, że kilku pracowników
                        Opery, muzyków. To dobrze. Powiedzcie, jak teraz będzie?

                        pismak_logowany@gazeta.pl
                        • meluzynka Re: No, dobra... 22.10.05, 23:20
                          Będzie.
                          :))

                          Możesz spać spokojnie.

                          Jesień, ładna, nie? Na spacer, kochani, na spacer...
                      • Gość: Jaro Re: co bedzie z OPERĄ NA ZAMKU? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.05, 13:48
                        Oczywiście czytanie po szczecińsku..tzn no Blechacz student Akademii Muzycznej
                        w Bydgoszczy-a po szczecińsku to będzie student pierwszej pośród pierwszych
                        akademii muzycznych w Szczecinie...oczywiście...
                        • Gość: Tomek Re: co bedzie z OPERĄ NA ZAMKU? IP: *.dip.t-dialin.net 23.10.05, 14:19
                          Nie rozumiem tej dyskusji na temat Opery właśnie teraz. Jest nowa dyrekcja,
                          przedstawiła swoja pierwszą produkcje, ale ja mam po prostu wrażenie, że nikt z
                          was na tym przedstawieniu nie byl.
                          Tak się składa, że w kwietniu w Berlinie wystawiano Rycerskość i Pajace.
                          Rozumiem, że obowiązkowo każdy szczeciński meloman, który jak wiadomo odwiedza
                          co tydzień berlińskie opery, tam był? I co, nic nie pozostalo w pamięci? Nikt
                          nie chce się podzielić wrażeniami? A szkoda, może jednak nie warto tych drogich
                          biletów.
                          Za to ja byłem na przedstawieniu w Szczecinie i nie wiem, o co tu niektórym
                          chodzi. Oglądałem dobre przedstawienie, przygotowane z sercem. Słuchałem pieknej
                          muzyki. Po zakończeniu ludzie wychodzili zadowoleni. Czy oni wszyscy sie mylą?
                          Ich opinia nic nie jest warta?
                          Ktoś na forum przyznał, że poziom muzyczny się podniósł, jednocześnie uczepił
                          się poziomu baletu (którego w tym przedstawieniu po prostu nie bylo, wiec po co
                          taki komentarz?)
                          Ktoś domagał się gwiazd, no cóż, zawsze można przeoczyć Marcina Bronikowskiego,
                          w końcu śpiewał tylko z Carrerasem.
                          Generalnie narzekacie, że poziom niski, ale trudno to chyba przypisać nowej
                          dyrekcji? Czytałem o ciekawych projektach, o nowych współpracach, więc oni
                          widocznie działaja, ale wydaje mi się, że niektórzy nie chcą tego zauważyć. No
                          bo zawsze można sie czegoś uczepić, komuś dokuczyć. Bo to taka radość…
                          • tebaldi Re: co bedzie z OPERĄ NA ZAMKU? 23.10.05, 23:12
                            Widać,że kompletnie nie wiesz co to opera!
                            Masz na myśli teatr rewiowy,czy operetką,albo coś podobnego.
                            A co do Carrerasa-jego występ jeszcze do dzis nie spłacony!
                            Z Carrerasa zostało już tylko nazwisko...Za wielkie pieniądze nawet Pavarotti
                            postoi na estradzie obok prowincjonalnego śpiewaka-choćby i ten nawet poprawnie
                            spiewał.Kiedyś w naszej operze zaśpiewała gościnnie Fionenca Cosotto.Ona
                            występowała obok Marii Callas.I co z tego wynika?
                            • Gość: ///////////////// Re: co bedzie z OPERĄ NA ZAMKU? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.05, 00:44
                              Ano wynika z tego, ze jad ktorym zioniesz predzej czy pozniej wyzre ci dziure w tym twoim prowincjonalnym mozgu. Wiecej zyczliwosci, mniej nienawisci do wszystkich, a zycie bedzie piekniejsze, moze i z opery cos kiedys zrozumiesz. P.S.
                              Komu zawdzieczamy dlug za kuncert Carrerasa?
                              • Gość: lonek Re: co bedzie z OPERĄ NA ZAMKU? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.05, 00:59
                                Gość portalu: ///////////////// napisał(a):

                                > Ano wynika z tego, ze jad ktorym zioniesz predzej czy pozniej wyzre ci dziure w
                                > tym twoim prowincjonalnym mozgu. Wiecej zyczliwosci, mniej nienawisci do wszys
                                > tkich, a zycie bedzie piekniejsze, moze i z opery cos kiedys zrozumiesz. P.S
                                > .
                                > Komu zawdzieczamy dlug za kuncert Carrerasa?

                                Ty chyba z księżyca piszesz, jak byłbyś ze Szczecina, to byś wiedział, że miejscowych głupków nie ma po co drażnić. U nas nikt poważny nie polemizuje z "tebaldi"
                                • Gość: ////////////////// Re: co bedzie z OPERĄ NA ZAMKU? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.05, 01:09
                                  :))))))))) , dzieki !
                                  • Gość: Valentino Re: co bedzie z OPERĄ NA ZAMKU? IP: *.chello.pl 24.10.05, 08:12
                                    A ja lubię Operkę szczególnie knajpę na końcu. Od czasu do czasu
                                    sączę tam piwko i wspominam niegdysiejsze czasy, dziewczęta z baletu,
                                    dziewczęta z churu, a i kilka młodych solistek. Zawsze łza w oku , to se ne
                                    wrati
                                  • Gość: tebaldi Re: co bedzie z OPERĄ NA ZAMKU? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.05, 09:50
                                    Jaka szkoda,nikt z powaznych...(że niby znawców?)-ja tez z burakami nie będe
                                    się zadawała i tłumaczyła im to czego nigdy nie pojma-wszak większość z nich
                                    (tych tzw poważnych) to przysłowiowe szczecińskie buraki!!!! Od nazwy naszego
                                    miasta-tak je określają dzięki właśnie takim "poważnym intelaktualistom"-
                                    prawnukom pańszczyźnianych chłopów co to do miasta przyszli polskość zakładać-
                                    polskość i tradycje w Polskim Szczecinie.
                                    Nie będe z wami pisała-bo nie ma sensu.To tak potrzebne jak chłopu zegarek,a
                                    wam Opera!
                                    • meluzynka Re: co bedzie z OPERĄ NA ZAMKU? 08.11.05, 14:20
                                      Gość portalu: tebaldi napisał(a):

                                      > Jaka szkoda,nikt z powaznych...(że niby znawców?)-ja tez z burakami nie będe
                                      > się zadawała i tłumaczyła im to czego nigdy nie pojma-wszak większość z nich
                                      > (tych tzw poważnych) to przysłowiowe szczecińskie buraki!!!! Od nazwy naszego
                                      > miasta-tak je określają dzięki właśnie takim "poważnym intelaktualistom"-
                                      > prawnukom pańszczyźnianych chłopów co to do miasta przyszli polskość zakładać-
                                      > polskość i tradycje w Polskim Szczecinie.
                                      > Nie będe z wami pisała-bo nie ma sensu.To tak potrzebne jak chłopu zegarek,a
                                      > wam Opera!

                                      Nadęła się góra i urodziła mysz!
                                      • Gość: Janusz Re: co bedzie z OPERĄ NA ZAMKU? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.05, 16:56
                                        Oj źle,źle jest!
                                        Nie mozemy lekceważyć cudzych opinii.Właśnie pogarda pogarde rodzi-a te przemoc
                                        i nietolerancje.
                                        Chyba jestem skłonny podzielić krytyczne uwagi,no może nie w zupełności.
                                        Ale jakas przyczyna jest,że nawet tzw melomani- malkontenci rosna w liczbie!
                                        Prawdą jest-mamy pod nosem Berlin i najlepsze teatry operowe świata,mozemy
                                        posłuchać tych śpiewaków,którzy nigdy do polski nie przyjada (chociażby z
                                        powodów finansowych)-i to nie za wielkie pieniądze!.
                                        Np wyjazd do Warszawy w obie strony to strata dwóch dni plus koszty
                                        biletów+hotelu w Warszawie-a satysfakcja mierna.W Berlinie to jednak poziom,
                                        światowy(orkiestry,balet,soliści,dyrygenci)No i ta wyrobiona publiczność-jacy
                                        znawcy! To dla Szczecina wyzwanie takie opery w takiej bliskości!Może dla
                                        Gorzowa i Koszalina,ale melomani z tych okolic jeżdżą do Gdańska i Poznania-do
                                        teatrów na nieporównywalnie wyższym poziomie-a i do Berlina tez nie maja tak
                                        daleko!Dodatkowo w Szczecinie odczuwaja przyjezdni jakąś niegościnnośc,obcość
                                        jakąś,nieuzasadniona pogarde dla przybyszów z mniejszych miejscowości np z
                                        Gprzowa,czy Sławna...nie wiem czym to podyktowane.Przeciez jak wiemy nasze
                                        miasto to potomkowie ludzi z wiejskim rodowodem 80%-dane z Urzędu
                                        Statystycznego...Jakies dziwne odbicie socjologiczne.Może temat do badan
                                        naukowych...
    • Gość: operomaniak DLACZEGO meluzynka JEST ZACIETRZEWIONA?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.05, 15:02
      meluzynka w wyglaszaniu swoich teorii i mądrości okazuje się wyjątkową
      ignorantką i indolentką kulturalną.
      Droga meluzynko z przykrością trzeba stwierdzić, że jesteś zwykłym
      drobnomieszczańskim kołtunem!
      Nie znasz się na rzeczach w ktorych zabierasz głos, udając koneserkę.
      Jesteś głupia, żalosna i infantylna a opera na zakku to prowincjonalny kicz na
      miarę ciebie!
      • Gość: Prokot Re: DLACZEGO meluzynka JEST ZACIETRZEWIONA?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.05, 15:07
        Meluzynka jest przedstawicielką niestety tej części szczecina, która jest
        małomiasteczkowa i wybitnie prowincjonalna!
        • Gość: Prokot Re: Wara od mojego nick'a IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.05, 18:09
          Nie pisałem tekstu powyżej.
          Podszywanie się pod cudzy nick, to oczywiście wielkomiejskie i nieprowincjonalne...
      • meluzynka Re: DLACZEGO meluzynka JEST ZACIETRZEWIONA?! 24.10.05, 18:20
        Gość portalu: operomaniak napisał(a):

        > meluzynka w wyglaszaniu swoich teorii i mądrości okazuje się wyjątkową
        > ignorantką i indolentką kulturalną.
        > Droga meluzynko z przykrością trzeba stwierdzić, że jesteś zwykłym
        > drobnomieszczańskim kołtunem!
        > Nie znasz się na rzeczach w ktorych zabierasz głos, udając koneserkę.
        > Jesteś głupia, żalosna i infantylna a opera na zakku to prowincjonalny kicz na
        > miarę ciebie!

        Nie martw się tak o mnie, bo ci jeszcze zaszkodzi. Jesteś w wieku zawałowym.

        No i? Poobrażałeś mnie sobie i lżej ci się zrobiło? Co próbowałeś wyleczyć?
        Kompleksy?
        • Gość: pROKOP Meluzynka JEST: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.05, 11:23
          Znawcą opery tak wybitną jak noga od krzesła!
          Miłośniczką sztuki tak wyjatkową jak świnka w chlewiku!
          Koneserką muzyki tak niezwykła jak szczotka klozetowa!
          • Gość: Sylka Re: Meluzynka JEST: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.05, 12:07
            A ja się zastanawiam: komu tak za skórę zalazła, że się na nią rzucacie?
            I kto to się tak rzuca?
            A ty, pROKOP - jakie wyrafinowane epitety! Widać od razu, że kultura...Mucha nie siada. Gimnazjum już skończyłeś?
            Straszny z ciebie prymityw.
            • Gość: pROKOP [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.05, 12:47
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: A.......i Re: Meluzynka JEST: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.05, 12:55
            No i proszę...Ci, co z berlińskiej opery nie wychodzą, który brzydzą się prowincją, którzy oczekują gwiazd i poziomu...

            Gość portalu: pROKOP napisał(a):

            > Znawcą opery tak wybitną jak noga od krzesła!
            > Miłośniczką sztuki tak wyjatkową jak świnka w chlewiku!
            > Koneserką muzyki tak niezwykła jak szczotka klozetowa!

            Poziomu??? Dla kogo? Piękną laurkę sobie wystawiłeś, kolego. Cyrk "Zalewski" to rozrywka dla takich jak ty. Nie obrażając artystów cyrkowych...

            Ale i tak uważam, że to grupka niespełnionych, niezadowolonych, którym się nie udało i nie uda, bo czas i energię poświęcają podgryzaniu, intrygowaniu, pluciu, zamiast wziąć się do roboty.

            Że też się panu chce, panie WSZYSCY WIEMY JAK...Zero honoru, zero godności.
      • kazio.killer Re: DLACZEGO meluzynka JEST ZACIETRZEWIONA?! 25.10.05, 13:17
        Operomaniak - brawo! tak jest!
        • Gość: tort CZY A.......i to KOCHANKA Meluzynki ?!?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.05, 13:54
          • Gość: A.......i Re: CZY A.......i to KOCHANKA Meluzynki ?!?! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.05, 13:57
            Poziom wykluczający jakikolwiek dialog. Mówiłem, że ściek.
    • Gość: Sylka Re: co bedzie z OPERĄ NA ZAMKU? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.05, 14:00
      Wątek zdechł.
      Wlazło tu jakieś g...o i się bawi.
      I jeszcze kaziu.killer, mały onanista. Ble.
      • Gość: A.......i Re: co bedzie z OPERĄ NA ZAMKU? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.05, 14:02
        I niech się bawi.
        Bezrobotni mają dużo czasu na zabawy (i niewielkie persepktywy na pracę).
        • Gość: tort [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.05, 14:07
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • kazio.killer Re: Sylka! 25.10.05, 14:24
        no, no! Ty uwazaj!
    • Gość: andzi [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 12:18
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: a co dają? Re: co bedzie z OPERĄ NA ZAMKU? IP: 86.41.198.* 01.11.05, 10:08
      hehe, a co daje nowy dyrektor? napiszcie, bo mnie ciekawość zżera a nieprędko
      będe mogła osobiście poczytać repertuary i przekonac się o poziomie?
    • Gość: szatniarka Re: co bedzie z OPERĄ NA ZAMKU? IP: 87.207.49.* 01.11.05, 23:14
      banda buraków, siedzcie w domu i przygrywajcie sobie na syntezatorach...a do
      opery już nie wejdziecie...bedziemy se grali sami dla siebie :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka