demonsbaby
04.11.05, 08:38
Historia Nazar (rocznego dobermanka) jest długa, była obiecująca, a może
skończyć się smutno ... Nie chcę aby ten pies był uśpiony - ma szansę, żeby
życ, ale opiekę i prowadzenie musi zapewnić mu człowiek doświadczony od tej
ciemnej strony dobkowej agresjii. Pies mógł zostać skrzywiony, ale jest
jeszcze w takim wieku, który wcale do końca go nie eilimunje. Zaadoptowaliśmy
Nazara niestety jego pobyt z nami jest niemożliwy - a ja zostałam
zdyskwalifikowana jako przewodnik. Czy jest ktoś kto mógłby się podjąć
ratowania tego psa?
Jego historia jest tutaj:
www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=27776&postdays=0&postorder=asc&start=120