al_magra
07.11.05, 11:26
www.kurier.szczecin.pl/?d=wiadomosci&id=92601
Pod skrzydłami Anioła
Wyrok na zieleń
- W cieniu Anioła Wolności odbywa się rzeź drzew i krzewów rosnących na
pl. Solidarności w Szczecinie - alarmują Czytelnicy. - Trawę mają zastąpić
granitowe płyty. Przez nie pod topór już poszły krzewy. Niczym zielsko były
rwane z ziemi okazałe drzewa. Dlaczego nie można było ocalić tej zieleni dla
Szczecina?
Początek prac firmy "Mazur" na pl. Solidarności w Szczecinie to był mocny
akcent. W ruch poszły piły.
- Krew mnie zalała, jak zobaczyłem, co robią z drzewami. Rwali je z ziemi,
niczym zielsko, wprost czerpakiem koparki. Skandal! Jest niszczone jedno z
najpiękniejszych miejsc w Szczecinie - nie krył oburzenia nasz Czytelnik.
Choć to może się wydawać nieprawdopodobne, to jednak wszystko odbywało się
w ... zgodzie z prawem. Wycięto krzewy: jaśminowca, derenia białego i tawuły.
Potem o blisko 30 metrów przesunięto 18 wiekowych drzew: z jednej strony
placu na drugą, czyli od strony Bramy Królewskiej na tyły Anioła Wolności.
Według projektu przyjętego przez Wydział Inwestycji Miejskich, przy
akceptacji Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska UM.
- Konieczne było wycięcie krzewów i przesadzenie drzew w nowe miejsce? -
pytam.
- Tak to przewidział architekt - mówi przedstawiciel WIM.
Dlaczego WIM wybrał akurat koncepcję, która zakładała aż tak dużą ingerencję
w istniejący układ zieleni? Na to pytanie odpowiedzi już nie ma.
- Przypomina mi to trochę scenę z filmu "Poszukiwany - poszukiwana", gdy na
jeziorze ma stanąć wieżowiec, bo taka jest... jedynie słuszna koncepcja -
mówię.
- Przesadza pani - śmieje się przedstawiciel WIM.
Barbara Stępień z WGKiOŚ UM mówi, że ma nadzieję, iż drzewa wielkie
przesadzanie przetrwają. Cztery jabłonie purpurowe i 14 śliw wiśniowych - tak
radykalnie przyciętych, wręcz ogołoconych, że w niczym nie przypominają
pięknych i okazałych drzew, jakimi były jeszcze w ub. tygodniu.
- Wyglądają teraz... jak wyglądają, ale ich korony trzeba było przyciąć w
odpowiednim stopniu do bryły korzeniowej - tłumaczy B. Stępień. - Przez 2-3
lata wymagają intensywnej pielęgnacji: nawożenia i dużo wody. Zostały
przytwierdzone do podłoża mocującymi linami, żeby się nie przewróciły, zanim
nie ukorzenią się. Podsypano je odpowiednią ziemią... Wszystko w zgodzie z
ogrodniczą sztuką.
Według planu zagospodarowania przestrzennego miasta, pl. Solidarności jest
gruntem przedznaczonym pod inwestycje. Przed kilkoma laty pojawiła się
koncepcja postawienia na nim biurowca. Gdyby ją zrealizowano, zniknęłoby 100
proc. istniejącej tam zieleni. Teraz wyrok dla drzew i krzewów jest bardziej
łaskawy (?). Przetrwa 2 tys. m kw. terenu zielonego - symboliczna kropla.
Zieloną darń zastąpią szare granitowe płyty (1,2 tys. m kw.). Pojawi się
czerwony polbruk rowerowej trasy i kilkadziesiąt metrów spacerowych alejek ze
żwiru. Do tego ławki, reflektory... Inaczej będzie. Ale czy lepiej?
- Słyszałam, że ma być, jak na placu z Colleonim: pustynia, bo tylko beton i
bruk. Koszmar! - mówi rozżalona kobieta. - Dlaczego im ta zieleń
przeszkadzała? Tak pięknie z nią było.
Arleta Nalewajko
Podpis pod zdjęcia:
* ANIOL KRZAKI MN003
Szczecinianie nie mają wątpliwości: "W cieniu Anioła Wolności odbywa się rzeź
rosnących na pl. Solidarności drzew i krzewów".
* ANIOL KOMISJA MN002
Przedstawiciele magistratu: Wydziału Inwestycji Miejskich oraz Wydziału
Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska, a także wykonawcy prac -
firmy "Mazur"(z lewej), mają nadzieję, że ostro przycięte i przerzucone
koparką drzewa jednak przy Aniele Wolności przetrwają.
()