Dodaj do ulubionych

Ratzinger FanClub w Szczecinie?

08.12.05, 23:03
www.ratzingerfanclub.com/
Czy z powodu nieukrywanej bliskości byłej ojczyzny naszego nowego ukochanego ojca świętego funkcjonuje już lokalny szczeciński fanclub? Chciałbym podpytać o ewentualne występy-koncerty w przyszłym roku A.D. 2006. Nie wiem jak zaplanować urlop.

Pozdrawiam
Fugazi
Obserwuj wątek
    • Gość: ksiadz Re: Ratzinger FanClub w Szczecinie? IP: *.adnet.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.05, 23:15
      Fugazi, widzę, że świetnie się bawisz cudzym kosztem. To ewidentna cecha buractwa. Współczuję.
      • swarozyc Re: Ratzinger FanClub w Szczecinie? 08.12.05, 23:17
        popatrz, jaki z tego klechy znawca rolnictwa..
        na wsi musi trzodke swa miec..
      • Gość: Fugazi Re: Ratzinger FanClub w Szczecinie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.05, 23:19
        Dziękuję za uznanie ale doprawdy nie wiem czym sobie zasłużyłem?
        A kalendarz to zabawny, czy już mniej? I czy w parafialnym/kościelnym kiosku kupię?

        Pozdrawiam
        Fugazi
        • Gość: ksiadz Re: Ratzinger FanClub w Szczecinie? IP: *.adnet.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.05, 23:21
          W kościelnym kiosku może kupić kalendarz z burakami, będzie tam twoje zdjęcie, swara także.
          • swarozyc Re: Ratzinger FanClub w Szczecinie? 08.12.05, 23:23
            ale glupek musi buraki uprawiac, mimo ze ceny cukru niskie..
          • Gość: Fugazi Re: Ratzinger FanClub w Szczecinie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.05, 23:25
            > W kościelnym kiosku może kupić kalendarz z burakami, będzie tam twoje zdjęcie,
            > swara także.

            To dziwne, czemu to ja burak? Wyczuwam agresję. Dlaczego?

            Pozdrawiam
            Fugazi
            • Gość: ksiadz Re: Ratzinger FanClub w Szczecinie? IP: *.adnet.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.05, 23:27
              Ach, jaka wrażliwość na swoim punkcie... szkoda, że tylko na swoim. Wyrazy współczucia po raz drugi.

              Swar, ceny cukru są zmienne. Buractwo u ciebie nadal w cenie, jak widzę.
              • Gość: Fugazi Re: Ratzinger FanClub w Szczecinie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.05, 23:31
                A gdzie napisałem, żem wrażliwy. Ja cham i prostak. Do tego daltonista i widzę biało-czarną rzeczywistość.
                Watykańscy pinup boys nijak do białego obrazu świata mi nie pasują. Mylę się?
                I czy to powód do współczucia mi czy twoim kolegom?

                Pozdrawiam
                Fugazi
                • Gość: ksiadz Re: Ratzinger FanClub w Szczecinie? IP: *.adnet.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.05, 23:34
                  Tak tak, widzisz zazwyczaj "czarną" rzeczywistość. Poza tym buractwo po raz trzeci, jeśli nie widzisz, że to zawodowi modele na zdjęciach, a nie księża.
                  • Gość: Fugazi Re: Ratzinger FanClub w Szczecinie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.05, 23:37
                    " Fotograf Piero Pazzi zaprezentował w kalendarzu na rok 2006 czarno-białe fotografie księży na tle rzymskich kościołów. Kandydatów na modeli znajdowałem na ulicy. To kapłani i seminarzyści. Prawie nikt nie odmówił pozowania do zdjęcia – powiedział Pazzi."

                    Pozdrawiam
                    Fugazi
                    • swantevit cicho fugazi.. 08.12.05, 23:39
                      jeszze nasz ksiadz-wiesniak sie obnazy i beda jaja na cala wies..
                      • Gość: ksiadz Re: cicho fugazi.. IP: *.adnet.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.05, 23:43
                        Hmmm... lepsze jaja niż buraki :)
                    • Gość: ksiadz Re: Ratzinger FanClub w Szczecinie? IP: *.adnet.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.05, 23:42
                      A skąd ten cytat?
                      • Gość: Fugazi Re: Ratzinger FanClub w Szczecinie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.05, 23:45
                        Czemu mi nie wierzysz? Dlatego, że piętnuję nieprawości?

                        Pozdrawiam
                        Fugazi
                        • Gość: ksiadz Re: Ratzinger FanClub w Szczecinie? IP: *.adnet.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.05, 23:47
                          Hahahahaaaa... dzięki za świetny dowcip. Dawno tak się nie uśmiałem :)))

                          W taki sposób piętnujesz nieprawości?

                          "Czy z powodu nieukrywanej bliskości byłej ojczyzny naszego nowego ukochanego ojca świętego funkcjonuje już lokalny szczeciński fanclub? Chciałbym podpytać o ewentualne występy-koncerty w przyszłym roku A.D. 2006. Nie wiem jak zaplanować urlop."

                          Buractwo nie wiem po raz który :)))
                          • swantevit Re: Ratzinger FanClub w Szczecinie? 08.12.05, 23:49
                            ten ksiadz ma nieukrywana predylekcje do rolnictwa, jako sie rzeklo..
                            • Gość: ksiadz Re: Ratzinger FanClub w Szczecinie? IP: *.adnet.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.05, 23:50
                              Nie ukrywam zamiłowania do rolnictwa. Tak jak ty do katolactwa.
                          • Gość: Fugazi Re: Ratzinger FanClub w Szczecinie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.05, 23:49
                            Jak umiem liczyć to rzekomy pierwszy.
                            Co jest złego i w czym zasłużyłem na wyzwisko?
                            Czy kiedykolwiek nazwałem Cię brzydko?

                            Pozdrawiam
                            Fugazi
                            • Gość: ksiadz Re: Ratzinger FanClub w Szczecinie? IP: *.adnet.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.05, 23:54
                              Nie widzę, żebyś mi odpowiedział na pytanie... doczekam się? czy zmieniasz temat cierpiętniczo?
                              • Gość: Fugazi Re: Ratzinger FanClub w Szczecinie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.05, 23:56
                                Nie wiem o które pytanie Ci chodzi?
                                Czy o link, czy też o sposób piętnowania?

                                Pozdrawiam
                                Fugazi
                                • Gość: ksiadz Re: Ratzinger FanClub w Szczecinie? IP: *.adnet.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.05, 23:57
                                  Dokładnie o te dwa pytania.
                                  • Gość: Fugazi Re: Ratzinger FanClub w Szczecinie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.05, 23:59
                                    Napisz mi czemu mnie obrażasz?

                                    www.ekumenizm.pl/content/article/20051207115251343.htm
                                    Pozdrawiam
                                    Fugazi
                                    • Gość: ksiadz Re: Ratzinger FanClub w Szczecinie? IP: *.adnet.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.05, 00:01
                                      Dziękuję za link. A druga sprawa?
                                      • Gość: Fugazi Re: Ratzinger FanClub w Szczecinie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.05, 00:03
                                        Nie wiem co Ci mam powiedzieć i czemu?
                                        Obrażasz mnie a ja z miłością.

                                        Pozdrawiam
                                        Fugazi
                                        • swarozyc Re: Ratzinger FanClub w Szczecinie? 09.12.05, 00:06
                                          a powinienes ze zlotowka..
                                        • Gość: ksiadz Re: Ratzinger FanClub w Szczecinie? IP: *.adnet.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.05, 00:07
                                          Hahahaha... dooobre :) Ale udany wieczór :)

                                          Czy to jest twoja miłość? Cytuję po raz drugi:

                                          "Czy z powodu nieukrywanej bliskości byłej ojczyzny naszego nowego ukochanego ojca świętego funkcjonuje już lokalny szczeciński fanclub? Chciałbym podpytać o ewentualne występy-koncerty w przyszłym roku A.D. 2006. Nie wiem jak zaplanować urlop."
                                          • Gość: Fugazi Re: Ratzinger FanClub w Szczecinie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.05, 00:10
                                            Nie cytuj po raz n-ty tylko powiedź o co chodzi?

                                            Pozdrawiam
                                            Fugazi
                                          • Gość: ksiadz Re: Ratzinger FanClub w Szczecinie? IP: *.adnet.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.05, 00:19
                                            Tym razem dwa pytania:
                                            - dlaczego robisz sobie jaja z papieża Benedykta XVI?
                                            - podaj mi adres strony www swojej wspólnoty chrześcijańskiej, chciałbym założyć jej fan club, czy możesz to dla mnie zrobić?
                                            • Gość: Fugazi Re: Ratzinger FanClub w Szczecinie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.05, 00:26
                                              Małżonka i obowiązki mnie wzywają więc wybacz ale się streszczę.

                                              Łamiesz regulamin forum. Obraziłeś mnie osobiście a na moje prośby o wytłumaczenie się sam zadajesz pytania. Takie proste socjosztuczki nie przystoją waści. Mógłbyś czasem się wysilić na swoje zdanie jakąś myśl zamiast kwitować sprawę prymitywem.
                                              Jesteśmy obydwoje na gościnnych występach i wypadałoby się stosować do norm, regulaminów a przynajmniej trzymać się zasad dobrego wychowania. Czy już
                                              duchownemu trzeba o tym przypominać?

                                              Pisałem wielokrotnie iż póki co (mam nadzieję, że do końca) jestem ateistą.
                                              Jaj sobie z nikogo nie robię chyba, że zamiast koncertu bliższe formie jest określenie recital? Ale to szczegół. Szkoda ciągnąć jałową dyskusję bo nie bierzesz w niej aktywnego udziału.

                                              Pozdrawiam i dobranoc
                                              Fugazi
                                              • Gość: ksiadz Re: Ratzinger FanClub w Szczecinie? IP: *.adnet.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.05, 00:32
                                                Dobranoc. Doprawdy twoja wrażliwość na swoim punkcie jest nie do przecenienia. Gdybyś ze swojego ja zleciał na swoje IQ to z pewnością roztrzaskałbyś się - że tak powiem - na amen.
                                                • Gość: Fugazi Re: Ratzinger FanClub w Szczecinie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.05, 13:31
                                                  "Paradygmat ewangeliczny trzeba budować wspólnie. A Kościół w Polsce jest sklerykalizowany. Być księdzem dziś to zejść z piedestału i słuchać: dać się ludziom pouczyć, zadziwić."
                                                  Obirek, Tygodnik Powszechny, Nr 35 (2773), 1 września 2002.

                                                  Polecam szczególnie serdecznie
                                                  Fugazi

                                    • xyz-xyz Re: Ratzinger FanClub w Szczecinie? 09.12.05, 09:18
                                      Założę się, że ten kalendarz, to hit w środowisku wierzących gejów:)) Biskup
                                      Petz zapewne zamówi juz kilka egzemplarzy:)
                          • xyz-xyz Re: Ratzinger FanClub w Szczecinie? 09.12.05, 09:11
                            > "Czy z powodu nieukrywanej bliskości byłej ojczyzny naszego nowego ukochanego o
                            > jca świętego funkcjonuje już lokalny szczeciński fanclub? Chciałbym podpytać o
                            > ewentualne występy-koncerty w przyszłym roku A.D. 2006. Nie wiem jak zaplanować
                            > urlop."
                            >
                            > Buractwo nie wiem po raz który :))

                            Mógłbyś padre wytłumaczyć mnie, prostaczkowi, gdzie tu widzisz buractwo?

                            I to mi wytłumacz:

                            Parafianin: przestarz. człowiek bez ogłady, wykształcenia, zacofany,
                            ograniczony - Słownik wyrazów obcych PWN.
                            • Gość: ksiadz Re: Ratzinger FanClub w Szczecinie? IP: *.adnet.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.05, 10:01
                              Już tłumaczę. Jeśli ateista z przekonania o katolickich korzeniach mówi o "naszym nowym ukochanym ojcu świętym", aby potem "podpytać o ewentualne występy - koncerty", to jasne jest, że nie ma w tym za grosz szacunku.
                              Nie tylko dla człowieka, jakim jest Benedykt XVI, ale także dla jego społecznej pozycji oraz roli, jaką pełni w KK. Jeśli pielgrzymki papieskie nazywa "występami - koncertami", to mówi samo za siebie.
                              Buractwo typowe dla katolaków, czyli ludzi, którzy odeszli od KK i teraz lubują się w przywalaniu i wyśmiewaniu. Oczywiście w imię wolności słowa i tolerancji.
                              Niestety, nie ma to nic wspólnego ze zwykłą kulturą. Więc odpowiadałem na tym samym poziomie. Jak widać 0 dotarło.

                              Jeśli chodzi o hasło z encyklopedii, to lepiej zapytać o to językoznawcę, ponieważ to jego dziedzina. W języku polskim jest takie stare słowo "parafiańszczyzna", które także możesz znaleźć w słownikach. Za jego znaczenie proszę nie winić KK, podobnie jak za znaczenie terminu "buractwo" nie odpowiadają plantatorzy tej cennej rośliny. Tym bardziej ona sama.
                              • xyz-xyz Re: Ratzinger FanClub w Szczecinie? 09.12.05, 10:31
                                > Już tłumaczę. Jeśli ateista z przekonania o katolickich korzeniach mówi o "nasz
                                > ym nowym ukochanym ojcu świętym", aby potem "podpytać o ewentualne występy - ko
                                > ncerty", to jasne jest, że nie ma w tym za grosz szacunku.

                                Ale to tylko twoja ocena. Ja się tu nie dopatruje braku szacunku, a chęci wiedzy
                                o planach, w celu uniknięcia kontaktu. Tak mniemam.

                                > Nie tylko dla człowieka, jakim jest Benedykt XVI, ale także dla jego społecznej
                                > pozycji oraz roli, jaką pełni w KK. Jeśli pielgrzymki papieskie nazywa "występ
                                > ami - koncertami", to mówi samo za siebie.

                                Fakt, mówi to o tym, że Fugazi nie podziela twojej oceny tych zjawisk, dla
                                ciebie, są to religijne uniesienia, dla niego występ i koncert, a dla mnie na
                                przykład gusła. Bez pejoratywnego znaczenia.

                                > Buractwo typowe dla katolaków, czyli ludzi, którzy odeszli od KK i teraz lubują
                                > się w przywalaniu i wyśmiewaniu.

                                Moim zdaniem mylisz się. Burak-katolak, to osoba, która pod groźbą inwektyw,
                                chamstwa i agresji, żąda od wszystkich by widzieli rzeczy, tak jak on, ów
                                katolak, je widzi. Nie rozumie przy tym, że każdy ma prawo do własnej wiary,
                                bądź jej braku. Dla ciebie JPII był Ojcem Świętym, a dla mnie Biskupem Rzymu i
                                niczym więcej. A to, że się naśmiewam z takiego podejścia nie wynika z braku
                                szacunku dla twojej wiary, a z wiedzy na jej temat. Wedle twojej religii tylko
                                Bóg jest Ojcem Świętym. Nikt inny, a wręcz uznawanie kogokolwiek innego niż Bóg
                                za Ojca Świętego, jest grzechem. Dodam śmiertelnym, jak go nazywacie.

                                Oczywiście w imię wolności słowa i tolerancji

                                Wiem, ze to trudne do przyjęcia, ale tak właśnie jest.

                                Niestety, nie ma to nic wspólnego ze zwykłą kulturą.

                                To zależy co przez to rozumiesz. Jeżeli kultura dla ciebie, jest wymóg używania
                                twojej własnej nomenklatury dla zjawisk, to istotnie brak mu kultury
                                (Fugaziemu). Jeśli jednak kulturę traktujesz uniwersalnie, to nazywanie
                                buractwem odmiennego poglądu, jest właśnie buractwem właściwym dla katolaka.
                                Czytaj prymitywa, który nic o swojej wierze nie wie, ale uważa, że każdy musi
                                myśleć i mówić tak samo, jak on.

                                Więc odpowiadałem na tym s
                                > amym poziomie. Jak widać 0 dotarło.

                                Czy Fugazi nazwał Papieża burakiem? Nie. Nazwał papieskie spotkania występem i
                                koncertem. Czym w istocie taka impreza masowa jest. I nie obruszaj się o tą
                                nazwę, bo to określenie ustawowe.

                                > Jeśli chodzi o hasło z encyklopedii, to lepiej zapytać o to językoznawcę, ponie
                                > waż to jego dziedzina. W języku polskim jest takie stare słowo "parafiańszczyzn
                                > a", które także możesz znaleźć w słownikach. Za jego znaczenie proszę nie winić
                                > KK, podobnie jak za znaczenie terminu "buractwo" nie odpowiadają plantatorzy t
                                > ej cennej rośliny. Tym bardziej ona sama.

                                Ja jednak uważam inaczej. To KK właśnie odpowiada za znaczenie tego słowa. Jest
                                KK niejako twórcą tego znaczenia.
                                • Gość: Fugazi Re: Ratzinger FanClub w Szczecinie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.05, 11:10
                                  > Ale to tylko twoja ocena. Ja się tu nie dopatruje braku szacunku, a chęci wiedzy o planach, w celu uniknięcia kontaktu. Tak mniemam.
                                  Wręcz przeciwnie!!!

                                  > Fakt, mówi to o tym, że Fugazi nie podziela twojej oceny tych zjawisk, dla
                                  > ciebie, są to religijne uniesienia, dla niego występ i koncert, a dla mnie na
                                  > przykład gusła. Bez pejoratywnego znaczenia.

                                  No przecie nie będę mówił o uniesieniach, bo nie tyle burakiem co kartoflem zostanę do tego zepsutym.

                                  > Czy Fugazi nazwał Papieża burakiem? Nie.

                                  Spaliłbym się ze wstydu. I ręka by mi uschła.


                                  > Nazwał papieskie spotkania występem i
                                  > koncertem. Czym w istocie taka impreza masowa jest. I nie obruszaj się o tą
                                  > nazwę, bo to określenie ustawowe.

                                  Ci od tamtych ustaw to też buraki byli.
                                  Teraz przyszli nowi. Napiszą wszystko na nowo. Już nie będzie występów ino nawiedzenia.

                                  Pozdrawiam
                                  Fugazi
                                • Gość: ksiadz Re: Ratzinger FanClub w Szczecinie? IP: *.adnet.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.05, 11:11
                                  > Ja się tu nie dopatruje braku szacunku, a chęci wiedzy
                                  > o planach, w celu uniknięcia kontaktu. Tak mniemam.

                                  Mogę oczywiście powiedzieć - nawiązując do twojej wypowiedzi - "ale to tylko twoje mniemanie". Myślę, że jednak jest coś więcej - spłaszczenie horyzontu umysłowego. To dlatego nie dostrzegasz więcej.

                                  > dla ciebie, są to religijne uniesienia, dla niego występ i koncert,
                                  > a dla mnie na przykład gusła. Bez pejoratywnego znaczenia.

                                  Twoje słowa to typowy postmodernistyczny bełkot. Dlaczego? Pokażę ci analogię i liczę, że zrozumiesz. Sprawę "przecieku starachowickiego" też można okreslić tak: dla jednego to znak przyjaźni, dla innego - lojalności patrtyjnej, dla jeszcze innych - przestępstwo, dla innych - nic ważnego. Współczesna chora kultura każde te spojrzenia traktować jednakowo ważnie. Ja się na to nie zgadzam. Jeśli ktoś nazywa spotkanie papieża z wiernymi koncertem lub gusłami, to nawet przy zastrzeżeniu "Bez pejoratywnego znaczenia" jest to zwykły brak kultury. Czy nabożeństwa twojego kościoła też nazywasz gusłami?

                                  > A to, że się naśmiewam z takiego podejścia nie wynika z braku
                                  > szacunku dla twojej wiary, a z wiedzy na jej temat.

                                  Hahahaaaa... Niezłe :))) Nie ośmieszaj się taką znajomością katolicyzmu człowieku. Robisz sobie wstyd na forum.

                                  > Niestety, nie ma to nic wspólnego ze zwykłą kulturą.
                                  > To zależy co przez to rozumiesz.

                                  Kolejny przykład postmodernistycznego bełkotu - kultura jest właściwie tym, co przez to sam rozumiesz. W ten sposób można wszystko udowodnić i uzasadnić.

                                  > Ja jednak uważam inaczej. To KK właśnie odpowiada za znaczenie tego słowa.
                                  > Jest KK niejako twórcą tego znaczenia.

                                  Ja... ja.... ja... ja... Możesz sobie uważać, co chcesz. Obawiam się, że jeśli rzeczywistość będzie się różniła od twojego zdania, to tym gorzej dla niej. SKupienie się na swoim poglądzie to także znak naszych czasów. Współczuję :)

                                  Fajnie, że przyszedłeś w sukurs Fugaziemu. Jak widzę - odetchnął. Jeśli rozumuje (?) w podobny sposób, to jemu także składam wyrazy współczucia.
                                  • xyz-xyz Re: Ratzinger FanClub w Szczecinie? 09.12.05, 14:31
                                    Mogę oczywiście powiedzieć - nawiązując do twojej wypowiedzi - "ale to tylko
                                    twoje mniemanie". Myślę, że jednak jest coś więcej -
                                    spłaszczenie horyzontu umysłowego. To dlatego nie dostrzegasz więcej.

                                    Zatem według ciebie mam spłaszczony horyzont? To ciekawe, że umiłowani w Panu
                                    uważają, że mają monopol na prawdy objawione. Informuję ciebie zatem drogi
                                    klecho, że to właśnie jednostronne postrzeganie zjawisk wynika z płaskiego
                                    horyzontu. Tak jak oczekiwanie, że wszyscy będą postrzegać tak jak ty.



                                    Twoje słowa to typowy postmodernistyczny bełkot. Dlaczego? Pokażę ci analogię i
                                    liczę, że zrozumiesz. Sprawę "przecieku
                                    starachowickiego" też można okreslić tak: dla jednego to znak przyjaźni, dla
                                    innego - lojalności patrtyjnej, dla jeszcze innych -
                                    przestępstwo, dla innych - nic ważnego. Współczesna chora kultura każde te
                                    spojrzenia traktować jednakowo ważnie. Ja się na to nie
                                    zgadzam. Jeśli ktoś nazywa spotkanie papieża z wiernymi koncertem lub gusłami,
                                    to nawet przy zastrzeżeniu "Bez pejoratywnego
                                    znaczenia" jest to zwykły brak kultury. Czy nabożeństwa twojego kościoła też
                                    nazywasz gusłami?

                                    I to jest sedno twojego myślenia. Abstrahując od tego, czy i kto „przeciekał”,
                                    sprawa jest tu oczywisyta. Przeciek jest przestępstwem i fine. Natomiast uznanie
                                    papieskich nawiedzeń za koncert, czy gusła przestępstwem nie jest. Nie było i
                                    nie będzie. Musisz to padre przyjąć do wiadomości. Religia katolicka nie jest
                                    póki co religią obowiązującą, tak jak kult papieża nie jest nakazem prawa. Więc
                                    pozwól, że zwrócę tobie uwagę, że określanie czyjegoś odmiennego poglądu mianem
                                    „bełkot”, to jest właśnie przejaw buractwa właściwego katolakom. Zwróć uwagę, że
                                    nie używam słowa katolik. Co zaś się tyczy kultury, to niezależnie od twoich
                                    zapatrywań, każde obrzędy o charakterze religijnym to po prostu gusła. Można
                                    nazwać to jeszcze modłami, celebrą itp. Problem polega na tym, że wy, czyli
                                    aparat KK podobnym twojemu szantażem, usiłujecie wymusić na wszystkich
                                    stosowanie waszej nomenklatury. Co do nabożeństw mojego kościoła. Ja nie jestem
                                    członkiem żadnego kościoła, choć zapewne twoja administracja mam mnie w swoich
                                    rejestrach. Bo tak jak, zgodnie z prawem mogę porzucić członkostwo w każdej
                                    organizacji, tak porzucić KK nie sposób. I to też przemyśl.


                                    Hahahaaaa... Niezłe :))) Nie ośmieszaj się taką znajomością katolicyzmu
                                    człowieku. Robisz sobie wstyd na forum.

                                    Wręcz przeciwnie, spowodowałem, że ty siebie ośmieszasz tym bezsilnym atakiem.
                                    Prawda jest taka, że znam twoja religię lepiej niż 95 % jej wyznawców. Kleru nie
                                    wyłączając. Prawdą jest, że polski katolicyzm jest prawie „pogański”. Kult
                                    maryjny jest zgodnie z twoja religia obrazą Boga. Tak jak kult człowieka w
                                    osobie nieżyjącego Karola Wojtyły. I to jest fakt. A ten kult niestety jest wam,
                                    aparatowi, na rękę, bo możecie nim walić jak maczugą każdego, kto ma inne niż wy
                                    zdanie. Zwłaszcza w sprawach finansów...


                                    Kolejny przykład postmodernistycznego bełkotu - kultura jest właściwie tym, co
                                    przez to sam rozumiesz. W ten sposób można wszystko
                                    udowodnić i uzasadnić.

                                    Doskonale! Wreszcie zaczynasz kapować. Kultura to coś uniwersalnego,
                                    niezależnego od opinii hierarchii KK. A niestety jest tak, że chcecie ustalać
                                    trendy w kulturze w takim kierunku, jaki wam wygodny. Nie interesuje was nic
                                    poza własnym zdaniem.


                                    Ja jednak uważam inaczej. To KK właśnie odpowiada za znaczenie tego słowa.
                                    > Jest KK niejako twórcą tego znaczenia.

                                    Ja... ja.... ja... ja... Możesz sobie uważać, co chcesz. Obawiam się, że jeśli
                                    rzeczywistość będzie się różniła od twojego zdania,
                                    to tym gorzej dla niej. SKupienie się na swoim poglądzie to także znak naszych
                                    czasów.

                                    Rzeczywistośc jest niezależna od mojego zdania. Spróbuj zastosować to do swojej
                                    firmy. A znakiem naszych polskich czasów jest dążenie do skupianiu się na
                                    poglądach hierarchii KK, nawet gdy to zdanie ma się nijak do rzeczywistości.


                                    Współczuję :)
                                    Fajnie, że przyszedłeś w sukurs Fugaziemu. Jak widzę - odetchnął. Jeśli rozumuje
                                    (?) w podobny sposób, to jemu także składam
                                    wyrazy współczucia.

                                    Nie potrzebujemy twego współczucia. Prosimy o chwilę refleksji. Postaraj się
                                    zrozumieć, że nie masz monopolu na rację. I staraj się zapamiętać to, że ludzie
                                    miewają inne spojrzenia na rzeczywistość.
                                    • Gość: Fugazi wybaczam i Ty też mu wybacz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.05, 14:47
                                      Nasz forumowy duchowny jest mało zorientowany. Wybaczam mu brak wiedzy ale braku chęci nie sposób zrozumieć a do tego ta buta. Na co to?

                                      To, że papież jest swoistym cielcem dla rodzimych katolików to nie głos buraka Fugaziego czy też komucha XYZ lecz mocno słyszalny głos z wewnątrz KK.
                                      Czas przestać udawać i zacząć z tym żyć, sobie z tym radzić i starać się zrozumieć.
                                      W miejsce epitetów i wyroków zaś słuchać.
                                      Czyż nie warto się doskonalić?

                                      info.wiara.pl/wydruk.php?grupa=6&art=1132752414&dzi=1113237520&katg=
                                      Pozdrawiam
                                      Fugazi
                                      • xyz-xyz Re: wybaczam i Ty też mu wybacz 09.12.05, 15:08
                                        Szczerze mówiąc Fugazi, to po ostatnim konklawe bałem się, iż będzie kontynuacja
                                        linii "polskiej". Jednak sprawa Jankowskiego z Gdańska natchnęła mnie
                                        optymizmem. Może się coś poprawi:)
                                    • Gość: ksiadz Re: Ratzinger FanClub w Szczecinie? IP: *.adnet.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.05, 16:30
                                      > To ciekawe, że umiłowani w Panu
                                      > uważają, że mają monopol na prawdy objawione.

                                      Kolejny bełkocik. Jak każdy katolacki ateista wiesz,
                                      co umiłowani w Panu uważają. Gratuluję zorientowania :)

                                      > Informuję ciebie zatem drogi klecho,
                                      > że to właśnie jednostronne postrzeganie zjawisk
                                      > wynika z płaskiego horyzontu.

                                      Dziękuję za poinformowanie, drogi katolaku - płaszczaku.

                                      > Więc pozwól, że zwrócę tobie uwagę, że określanie
                                      > czyjegoś odmiennego poglądu mianem „bełkot”, to jest
                                      > właśnie przejaw buractwa właściwego katolakom.

                                      Jest z tobą gorzej niż myślałem. Wyjaśniłem, co nazywam bełkotem
                                      i dlaczego. Zrozumiałeś to po swojemu. Znowu przerost JA
                                      nad faktami. Typowe dla byłegpo katolika.

                                      > Problem polega na tym, że wy, czyli
                                      > aparat KK podobnym twojemu szantażem, usiłujecie
                                      > wymusić na wszystkich stosowanie waszej nomenklatury.

                                      Problem polega na tym, że katolaki lepiej wiedzą o tym,
                                      czego oczekują duchowni. Właściwie to boksujesz się z wytworami
                                      swojej wyobraźni. Współczuję po rak kolejny.

                                      > Bo tak jak, zgodnie z prawem mogę porzucić członkostwo w każdej
                                      > organizacji, tak porzucić KK nie sposób.

                                      To prawda, nawet w twoim sercu Bóg mieszka, skoro obiecał ci to
                                      na całe życie w sakramencie chrztu świętego. Na tym polega bycie
                                      w Kościele.

                                      > > Wręcz przeciwnie, spowodowałem, że ty siebie
                                      > ośmieszasz tym bezsilnym atakiem.

                                      Drogi katolaku, nigdy nie miałem ochoty nawet ciebie atakować.
                                      Bronię tylko zdrowego rozsądku przed twoim bełkotem.

                                      > Zwłaszcza w sprawach finansów...

                                      Tak tak, kasa Kościoła cie boli, co? Moi parafianie dają
                                      mi ją bez przymusu. Nawet bardzo chętnie.

                                      > Kultura to coś uniwersalnego, niezależnego od opinii
                                      > hierarchii KK. A niestety jest tak, że chcecie ustalać
                                      > trendy w kulturze w takim kierunku, jaki wam wygodny.

                                      Oooo znowu wiesz lepiej, co duchowni chcą ustalać. Stara śpiewka
                                      katolacka :) Na szczęście kultura nie zależy także od tego,
                                      za co ją uważasz. Na szczęście...

                                      > A znakiem naszych polskich czasów jest dążenie
                                      > do skupianiu się na poglądach hierarchii KK,
                                      > nawet gdy to zdanie ma się nijak do rzeczywistości.

                                      To prawda, ale obecna tylko w mózgach komuchów i katolaków.
                                      Wyrazy współczucia.

                                      > Postaraj się zrozumieć, że nie masz monopolu na rację.

                                      I tu jest problem. Nie odróżniasz prawdy od racji. Zatrzymywanie
                                      się na racji daje efekty pseudomyślenia typowego katolakom.

                                      > I staraj się zapamiętać to, że ludzie
                                      > miewają inne spojrzenia na rzeczywistość.

                                      Pamiętam. Lecz jeśli wyrażanie ich będzie obrażało moje wartości,
                                      to mam prawo do ich obrony. Na przykład przed buractwem.
                                  • xyz-xyz Re: Ratzinger FanClub w Szczecinie? 09.12.05, 14:46
                                    A tu masz typowy przykład polskiego katolika:

                                    bi.gazeta.pl/im/4/3054/z3054324G.jpg
                                    Co na to dekalog? Co na to Nowy Testament?
                              • Gość: Fugazi Re: Ratzinger FanClub w Szczecinie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.05, 10:52
                                Witajcie Dobrodzieju,

                                Ależ piękny dzień dzisiaj!
                                Szkoda tylko, że tyle przyszło czekać na zwykłe wytłumaczenie o co chodzi.
                                Szczęść Ci Boże na cały dzień.

                                Pozdrawiam
                                Fugazi
                    • Gość: Fugazi Re: Ratzinger FanClub w Szczecinie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.05, 23:44
                      "Wy jesteście solą dla ziemi. Lecz jeśli sól utraci swój smak, czymże ją posolić? Na nic się już nie przyda, chyba na wyrzucenie i podeptanie przez ludzi."
                      Mt (5,13)

                      Pozdrawiam
                      Fugazi
                  • Gość: K.F. Re: Ratzinger FanClub w Szczecinie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.05, 00:27
                    Czy Ksiadz nie potrafi inaczej, tylko z epitetatmi?
                    Kar. Ratzinger gdyby o tym wiedział, miałby Księdzu za złe. On lubi rozmawiać z
                    ludzmi o odmiennych poglądach!
                    • Gość: ksiadz Re: Ratzinger FanClub w Szczecinie? IP: *.adnet.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.05, 00:34
                      Ja też lubię rozmawiać z ludźmi o odmiennych poglądach. Ale co to za rozmowa, gdy ktoś wyśmiewa ważne dla mnie rzeczy? Patrz post nr 1 w tym wątku. No i ta niewinność fugaziego... Z pewnością rumieni się przebierając się w piżamkę :) Dobranoc.
                      • ja_aska K.F. 09.12.05, 10:19
                        fugazi zadał pytanie z którym facio w kiecce sobie nie radzi. ot i wsio.
                        • Gość: mm Re: K.F. IP: *.internet.v.pl 09.12.05, 17:30
                          Baba ja_aska jest glupia pipka
                          • Gość: K.F. Re: K.F. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.05, 19:59
                            Dorwałeś się w przedszkolu do internetu?
                            • ja_aska Re: K.F. 10.12.05, 12:09
                              nie, to parafianin.
                              • Gość: mm Re: K.F. IP: *.internet.v.pl 10.12.05, 16:02
                                nie jestem zadnym parafianininem a Ty jeszcze raz potwierdzasz ze jestes glupia
                                pipka bez wyobrazni; zal mi glupiej pipki
                                • ja_aska Re: K.F. 10.12.05, 16:18
                                  super wentylku. tylko podziwiać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka