spokojny
08.11.02, 11:20
Zarówno POPIS, jak i Komitet p. Lubińskiej nie poparli żadnego kandydata, a
sądzę, że wile by dostali za poparcie.
Brawo. Nie jest żle. Jeżeli są jeszcze tacy politycy w tym mieście (chociaż w
mniejszości) to jest dobrze.
Brakuje w tym mieście i w Polsce takich polityków , któzy wierność i
lojalność wobec własnego elektoratu cenią wyżej niż "stołki". Wbrew pozorom
to jest trudna decyzja.
Jestem zawiedziony postawą :
1. Michała Chrobrowskiego
2. Andrzeja Łuszczewskiego
3. Włodzimierza Puzyny
i kilku innych
Cenią sobie wyżej "stołki" i przywileje niż włąsny elektorat. Przecież mogli
nie popierać żadnego kandydata.
To śmieszne jak np : Chrobrowski czy Łuszczewski wcześniej twierdzili, że
jest od wielu lat żle a w Zarządzie od tych wielu lat był ten , którego teraz
poparli.
No i gratuluję wspaniałego artykułu redahtorowi Sawce (Jerzemu) za znecanie
się w dzisiejszej GW nad Jurczykiem.
To mi przypomina dyskusję w Stoczni w stanie wojennym wykształconego
intelektualistę Mieczysława F. Rakowskiego, który wsławił się wygranym
pojedynkiem słownym z Lechem Wałęsą . Natomiast z Mazowieckim, czy
Modzelwskim już niechciał rozmawiać. Jakie to niskie Panie Redahtorze