Gość: Murzynek
IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl
24.11.02, 23:05
Na swojego doradcę medialnego wybór prezydenta elekta Jurczyka padł na
niejakiego Ryszarda Sielickiego. Jak wiadomo, ów Sielicki był w najsurowszych
latach stanu wojennego zastępcą naczelnego redaktora Szczecińskiego Ośrodka
Radiowo-Telewizyjnego. Czyż trzeba przypominać, komu władza ludowa stanu
wojennego powierzała takie stanowiska w aparacie propagandy? Pracownicy ORTV
dobrze pamiętają działalność gorliwego tow. partyjnego Sielickiego; jeden z
naczelnych redaktorów, przecież zaufany sekretarzy z KWPZPR, z naciskiem
przestrzegał zaprzyjaźnione mu osoby, aby w obecności Sielickiego wystrzegali
się choćby najbardziej niewinnych „niesłusznych” komentarzy. Zresztą wszyscy
pracownicy ORTV świetnie wiedzieli, iż towarzysza Sielickiego strzec się
należy bardziej niż obu oficerów z SB, tzw. „opiekunów” ORTV.
Stara miłość nie rdzewieje?