Dodaj do ulubionych

most sie wali

08.03.06, 08:32
za kurisrem szczecińskim :
:MINIMUM ćwierć miliona złotych kosztować będzie naprawa sypiącego się mostu
nad Parnicą w Szczecinie. Przeprawa ma zaledwie trzy lata, a już (ze względów
bezpieczeństwa) trzeba było ją zamknąć nie wiadomo na jak długo. Naukowcy z
Politechniki Szczecińskiej twierdzą jednak, że przynajmniej na kilka miesięcy.
Z ekspertyzy wykonanej przez dr. inż. Janusza Hołowatego z Katedry Dróg i
Mostów PS wynika, że uszkodzona jest skrzynia balastowa przęsła mostu. Jest
na niej kilka pęknięć. Mają prawie 2 cm szerokości. Najdłuższa rysa ciągnie
się wzdłuż całej skrzyni, czyli około
7 m. I wciąż się powiększa. Gdyby władze miasta nie zdecydowały się na
wstrzymanie ruchu, most mógłby się odkształcić.
Nie wiadomo, co by się mogło dalej stać twierdzi dr Hołowaty. W takich
sytuacjach uszkodzenia postępują lawinowo.
Dowiedzieliśmy się, że naprawa nie będzie skomplikowana. Problem w tym, że
potrwa przynajmniej kilka miesięcy. Wiąże się to z zamknięciem ruchu nitki
wjazdowej na przeprawę w kierunku portu i stoczni remontowej. Poza tym remont
ten miasto będzie musiało wykonać za własne pieniądze minął już bowiem okres
gwarancyjny.
Zwykle na takie inwestycje daje się przynajmniej 3 lata gwarancji twierdzi
naukowiec Politechniki Szczecińskiej. Moim zdaniem, rok to zdecydowanie za
krótko.
Most był współfinansowany przez Bank Światowy, który zażyczył sobie taki, a
nie inny czas gwarancyjny tłumaczy powody ustalenia tak krótkiego okresu
gwarancyjnego Magdalena Wysznacka z Urzędu Miasta.
Choć nie wiadomo jeszcze, ile będzie kosztować naprawa miasto jest na razie w
fazie przygotowywania kosztorysu to będzie prawdopodobnie sfinansowana z
budżetu miasta. Ocenia się, że całość (łącznie z projektem) będzie kosztować
nie mniej niż 250 tys. zł.
Żeby nie doszło do tragedii, prace trzeba wykonać jak najszybciej. Uszkodzony
balast 60-metrowego przęsła łącznikowego wciąż się obsuwa. Istnieje
niebezpieczeństwo, że w końcu nie wytrzyma, rozkruszy się i spadnie.
Trudno powiedzieć, jaka jest przyczyna pęknięcia przyznaje Janusz Hołowaty.
Będziemy to wiedzieć dopiero wtedy, gdy rozbiorą balast. Z rysunków, które
otrzymaliśmy, trudno coś wyczytać, bo niewiele na nich jest.
Wykonawcy ekspertyzy nie mają pełnej dokumentacji prawdopodobnie z powodu
powstałych już w trakcie budowy zmian projektów. Naukowcy zwracają uwagę, że
wjazd do portu zbudowano z myślą o mającej później powstać magistrali
Nowogdańskiej. Most ma być w przyszłości przebudowany. Z tego powodu, ich
zdaniem, konstrukcja jego przęseł jest zbyt lekka.
Wiadomo, że pierwsze pęknięcia na balastach zauważono już 3 lata temu tuż po
oddaniu przeprawy do użytku. Były doraźnie naprawiane, ale rysy wciąż się
powiększają. Dziś jest tak niebezpiecznie, iż trzeba było most zamknąć. 170-
tonowy balast wymaga solidnej naprawy."


usterki zauważono juz po oddaniu - ciekawe czemu wtedy juz tego nie poprawli
na gwarancji??????

Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka