Gość: heh IP: *.iscnet.pl 04.06.06, 18:22 procededer tenże nie jest bynajmniej novum, chodzi o to, zeby po powiedzmy miesiącu użytkowania pojazdu zglosić się na 'przegląd', którego to dokonanie jest wymagane do podbicia gwarancji Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
siostra_tlenu Re: Malkontent dyżurny 06.06.06, 15:38 Gość portalu: heh napisał(a): > procededer tenże nie jest bynajmniej novum, > chodzi o to, zeby po powiedzmy miesiącu użytkowania pojazdu zglosić się na > 'przegląd', którego to dokonanie jest wymagane do podbicia gwarancji __________________________________________________________________________ Pięknie...! Należy rozumieć, że gwarancją będę obejmowane przedmioty, które same sobie zagwarantują jakość. A co robić z tymi, które nie przeżyją miesiąca? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Malkontent dyżurny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.06, 19:40 Należy rozumieć, że zakupiony towar zostaje objęty gwarancją od daty sprzedaży do momentu, kiedy wygasa okres gwarancji zgodnie z umową. Czytanie ze zrozumieniem, zawsze jest mocną stroną przedstawiciela popytu :). Inną zupełnie w tym przypadku kwestią jest nałożony przez warunki gwarancyji obowiązek wykonania przeglądu skądinąd płatnego i w dodatku w Punkcie Serwisowym. Można zawsze sprawdzić dokładnie warunki gwarancyji, gdyż nie zawsze umieszczony jest w nich zapis o którym mowa w artykule. Wybór należy do przedtawiciela popytu i to ten przedstawiciel własnie popyt kształtuje (między innymi). Odpowiedz Link Zgłoś
xyz-xyz Re: Malkontent dyżurny 07.06.06, 08:01 Nihili novi. Mój piec dwubiegowy o pięknej nazwie kojarzącej mi się z vaginą, dla ważności gwarancji wymaga przeglądu, który kosztuje jedyne 100 zł polskich. Standard. W samochodach toż. Aby zachować gwarancję należy udawać się na przeglądy do ASO, gdzie w zależności od marki, przegląd kosztuje od 300 do 1500 zł polskich. Odpowiedz Link Zgłoś