Gość: msand
IP: *.szczecin.mm.pl
13.06.06, 13:10
w Szczecinie. Dyrektor ds. Technicznych, którego zakres odpowiedzialności to
między innymi zapewnienie bezpieczeństwa życia na torze wodnym Szczecin -
Świnoujście oraz eksploatację wszelkich budowli hydrotechnicznych.
Zdążyłam przełknąć gorzką żabę w stylu: niejaki pan W. wielki działacz
Młodzieży Weszpolskiej, który nie dość, że zostaje Ministrem, to do tego
nowo - powołanego Ministerstwa Gospodarki Morskiej ... No cóż może
zdefiniujmy pojęcie "specjalizacja". O ile posłużymy się definicją
zaciągniętą ze słownika języka polskiego PWN i odniesiemy się do
kwestii: "osiągnięta umiejętność, biegłość w pewnej wyodrębnionej dziedzinie"
to szokujące jest przygotowanie merytoryczne i wykształcenie w tym zakresie
tego pana do pola działania jakim jest wąska specjalizacja gospodarki
morskiej. No cóż dziwić mnie może jedynie fakt, że TERRORYZMEM NA MORZU
mogącemu zagrozić wszystkim jednostkom międzynarodowym uprawiającym żeglugę
na M. Bałtyckim (i naszych wodach terytorialnych) oraz na terenach portowych
naszego państwa zajmuje się Departament Transportu Morskiego. Coż za
ewenement na skalę światową!!! Czyżby Departament Transporu Morskiego stał
się zwierzchnikiem m.in. służb wywiadowczych? Dla ułatwienia podam, iż ONZ
oraz bezpośrednio zainteresowana Międzynarodowa Organizacja Morska IMO w
swoim apelu wystosowanym 2 lata temu do rządu polskiego (w postaci
nowelizacji Międzyanrodowej Konwencji Bezpieczeństwa Życia na Morzu oraz
kolejnych aktów wykonanwczych) ujęła nakaz zastosowania się do nowych reguł,
gdzie wyznaczyła Umawiający się Rząd do bezpośredniego zwierchnictwa nad
operacjami portowymi i ochronie miast portowych oraz ewentualnego delegowania
pewnych spraw związanych jedynie z eksploatacją statków tzw. Wyznaczonym
Organom. Problem polega pewnie na tym, że nikt nie wykazał zainteresowania
takim aktem, bo cóż obserwujemy ... Umawiający się Rząd zgodnie z przytoczoną
konwencją oznacza RADĘ MINISTRÓW i to ciało jest jedynym zwierzchnikiem dla
portów i wszelkich działan antyterrorystycznych, ale nie w naszym państwie
jak sie okazuje. Problem został zbagatelizowany i za Umawiający się Rząd
podaje się Departament Transportu Morskiego i obecne Ministersto Gospodarki
Morskiej. Co w tym dziwnego? No właśnie to, że Ministerstwo Radą Ministrów
nie jest, a ONZ czy też IMO jest przekonane, że w Polsce wszystko działa w
oparciu o zalecenia Rady Ministrów i podawane dane w okresowych raportach do
tych ciał są prawdziwe. A tak własnie nie jest.
No cóż więc pan W. nie jest w stanie odróżnić tankowca od lodołamacza ...
Pewnie nie osiągałoby to ram skandalu gdyby te dwie jednostki nie były od
siebie w 99% rózne, przyjmując iż 1% stanowi element łączący te dwie
jednostki, a więc: jednostka pływa (jest pełnomorska), ma mostek i siłownię.
Dla pana W. zapewne "śruba" i "okręt" to synonim wyrażenia "śrubokrętu".
Zapewne otrzymałabym również satysfakcjonującą odpowiedż na temat
zastosowania konkretnego rodzaju klucza do regulacji kilwatera ;) Idżmy dalej
pan mający żadne pojęcie na temat żeglugi i bezpieczeństwa morskiego jest
zwierzchnikiem nie tylko Administracji i Urzędów Morskich, ale również służb
ratujących życie na morzu. No cóż pozostaje jedynie rozpacz, szczególnie, że
jesteśmy nie tylko obowiązani pewnymi regułami międzyanrodowymi, które musimy
odpowiednio stosować, ale równiez partnerami w realizacji łączności
satelitarnej na morzu. Nawet nie chcę stawiac zagadek gdzie i jakie pokrycie
ma Galileo na M. Bałtyckim, nie wspominając co to w ogóle jest.
Ukończywszy 3 kierunki na obecnej Akademii Morskiej, nabywając kilkuetnie
doświadczenie złożone z wyrzeczeń i upokorzeń jak ma to miejsce w nabyciu
biegłości przez kobiety w zawodach typowo męskich musze się pogodzić z tym,
iż nawet moje wielokierunkowe wykształcenie w dziedzinie gospodarki morskiej
nie pokrywa nawet w nikłym stopniu wiedzy na temat eksploatacji i renowacji
budowli hydrotechnicznych, ale wie PAN OD RAJSTOP!!!! i dlatego zostaje V-ce
Dyrektorem Urzędu Morskiego w Szczecinie i podlega mu dział techniczny. No
cóż za sprawnośc intelektualna, a nie jaka Pani rzecznik UM w Szczecinie
twierdzi, że na dane stanowisko było zapotrzebowanie na człowieka z wyższym
wykształceniem. Nie wiem kto tu jest nienormalny. Ta pani czy ten pan, który
obsadza stanowiska swoimi znajomkamni z Młodziezy Weszpolskiej. Jeśli
kryteriami dla UM jest jedynie wyższe wykształcenie to ja w takim razie
prosze o zwolnienie z pracy wszystkicjh pilotów w portach Szczecinie i
Świnoujściu bo tam tez nie jest potrzebna specjalizacja - wystarczy ukończyć
zawodowe studia gastronomiczne i wprowadzać jednostki do obu portów.
A pan, który całe swoje dorosłe życie wkładał złożoną pięść w rajstopy
szukając oczek może teraz spokojnie przystąpić do działań związanych z
ochroną życia i mienia na wodach portowych.
Właściwe byłoby też dodanie jednego stwierdzenia, że jeśli biegłośc nie jest
kryterium naboru na stanowiska dowodzące w wąskich specjalizacjach to
równouprawnienia powinno nastąpić we wszelkich zawodach: od lekarzy
poczynając. Stąd apel do Młodzieży Weszpolskiej, aby wspierając obecny Rząd,
apelowała do swoich równowiesników o kończenie studiów nie-technicznych ani
specjlaistycznych bo to nie ma sensu. Wystarczy miec papier z gastronomika
albo socjalizacji i można udawać sędziego Sądu Najwyższego, Prokuratora,
lekarza i kapitana portu w naszym państwie.