Dodaj do ulubionych

Impresja na Placu Tobruckim

08.02.03, 02:07
Przy okazji watku o Wodzu i jego wyspie pojawila sie propozycja by pisac o
miejscach magicznych w magicznym miescie.
A zdarzenia magiczne , maja to do siebie i byc moze na tym glownie sie
opieraja , ze towarzyszy im przekonanie ze zdarzylo sie to tylko nam -
wybrancom i jestesmy o to odczucie bogatsi od innych . I to prawda , tyle
tylko ze kazdy z nas tej magi doswiadcza i kazdy ma swoja skrzynke , walizke
a moze szuflade takich wspomnien . Tak , wiec moze czas ja otworzyc i pokazac
chociaz troszeczke innym ....
Z pewnoscia takie misterium jest bardzo wazne , bo pozwala nam dostrzec
chociaz w czesci , to na co nie zwrocilismy uwagi , a z drugiej strony samemu
pokazac schowane swiecidelka....
Dzisiaj zaczytywalem sie miedzy innymi w watku o Sedinie i od razu
zobaczylem Plac Tobrucki , bez watpienia jedno z bardziej magicznych dla
mnie miejsc w Szczecinie.....
Dawniej Grune Schanze teraz nazwa inna , ale wlasciwie nie wiele sie od tego
czasu zmienilo Czerwony Rarusz nadal rzuca cien , jesli zamknie sie oczy
mozna zobaczyc urzednikow wychodzacych z magistratu , czasem zawadzajacy
wczesniej o schowana w piwinicach winiarnie . Na drugiej pierzei goruje
Ksiaznica Pomorska ze schodami z czerwonego piaskowca , ktorymi z pewnoscia w
majowe wieczory wchodzi Erwin Ackerknecht , jej zalozyciel by dotykac
grzbietow ukochanych ksiazek , zanurzac palce w drogie pergaminy, zdziwiony
nowymi , kolorowymi sutrami z Tybetu a zarazem szczesliwy, ze przesladowane w
swoim rodzinnym kraju znalazly schronienie w jego domu . Gdy zas spojrzy sie
w dol placu zobaczy sie wielki gmach Poczty Dworcowej , poczekalnie dla
naszych listow , przez ktora przewinelo sie tyle roznych slow ...."1946
musimy wyjezdzac czekajcie na nas peronie w Berlinie" ,...."1948 znalezlismy
dom w opuszczonej kamienicy , jest nam trudno choc cieszymy sie , bo jest
gdzie glowe sklonic" ..."1948 witalem Galczynskiego na Dworcu Glownym"....az
do teraz ...pozdrowienia z Wakacji...kocham...najlepsze zyczenia swiateczne...
A zaraz potem mozna uslyszec turkot kol pociagu na niedalekim wiadukcie i
wpatrzec sie w lokomotywe ciagnaca w dalekie strony wagony pelne listow ,
ludzi i ich sprawy...
Ot ...niby tylko chwilka , niby minuta a tak wiele sie zdarzylo....
Moze to wszystko za sprawa Sediny - Genius Loci tego miejsca , ktorej teraz
nie zobaczysz , ale poczujesz na pewno bo choc jej fizycznie nie ma to , to
jednak jest..., nawet w naszych marzeniach
Kiedys przezylem na tym placu bardzo niesmowite spotkanie...ale , to moze
kiedys opowiem bo juz zapisalem niezla szpalte , a nie ma co przesadzac z tym
pisaniem :-) ....
Obserwuj wątek
    • Gość: Karuzelowy Re: Impresja na Placu Tobruckim IP: *.smsnet.pl / 192.168.1.* 08.02.03, 04:09
      dzięki.czytając twojego posta poczułem się niezwykle miło.
      choć urodzono mnie przed wielu laty w zupełnie innym,równie pięknym mieście, to
      do szczecina mam uczucia jak do rodzinnego miasta.długo musiało sobie na to
      pracować , a może raczej to ja musiałem dorosnąć do tej miłości?
      mój najpiękniejszy szczecin to lata 60-70 / czy tylko dlatego ,że byłem
      młody?.../ rozległe , spokojne miasto pełnej ,przysłowiowej szczecińskiej
      zieleni,wody,zakamarków. dzikie,zarośnięte krzkami parki , bliskość
      podmiejskich lasów. i zupełnie inny niż dziś zapach.
      nigdy nie mogę oprzeć się porównaniom dzisiejszego,z ówczesnym szczecinem.
      "piątka" skręcająca z jagiellońskiej w prawo, w wojska polskiego do kościołów,
      budka spożywcza na placu zamenhofa , piaskowe góry betoniarni w miejscu hotelu
      neptun, czy zrujnowany pomost na głębokim za plażą po prawej...
      to te miejsca , czy ten czas wpływają na temperaturę wspomnień? ...nie wiem i
      nie chcę wiedzieć. bo przecież dziś moje miasto też ma swój koloryt,charakter.
      tylko to życie mi trochę zasłania piękne widoki...życie...
      • swarozyc Re: Impresja na Placu Tobruckim 09.02.03, 12:50
        Gość portalu: Karuzelowy napisał(a):

        piaskowe góry betoniarni w miejscu hotelu neptun,
        _________________________________________________________-
        ??? Jak mnie pamiec nie myli byly tam haldy wegla oblane wapnem na bialo.
        • Gość: Karuzelowy Re: Impresja na Placu Tobruckim IP: *.smsnet.pl / 192.168.1.* 09.02.03, 13:34
          oj myli cię pamięć :)
          hałdy piachu i betonowe elementy. węgiel był bliżej starego domu ,tam gdzie
          teraz zus.
          • swarozyc Re: Impresja na Placu Tobruckim 09.02.03, 13:41
            Masz Waszmosc racje. Ten wegiel widzialem tylko z jadacego tramwaju nr5 (i
            rzucajacego jak diablem w wodzie swieconej). Od drugiej strony nie zachodzilem
            bo bylem za maly aby sam chodzic po miescie...
      • depeche Re: Impresja na Placu Tobruckim 10.02.03, 22:56

        Wielkie dzieki za piekny i szczery post . Tą szczerosc dostrzegam zwlaszcza ,
        gdy piszesz o milosci do tego miasta , ktora nie przyszla ani latwo , ani
        szybko a byl to dluzszy czas. Ja musze sie przyznac ,ze mam tak samo . Pamietam
        zwlaszcza te lata , gdy juz doroslem na tyle ze samodzielnie moglem
        przemieszczac sie do innych miast i moglem juz samodzielnie odkrywac inne
        czasci naszego pieknego kraju . Wtedy odkrylem Krakow , chyba jednak
        najpiekniejsze miasto w Polsce , ale nie tylko o piekno chodzilo moze nawet
        bardziej o atmosfere. Tam mialem wrazenie , ze wszystko jest piekniejsze ,
        prawdziwsze i zywsze. Dlatego wszystkie wolne chwile tam wlasnie spedzalem ,
        pamietam te wszystkie niesamowite miejsca i spotkania czy to Kazimierz ,
        Kultowy " Singer" , Piwnica pod Baranami , Nieszpory w Tyncu i tyle jeszcze
        innych miejsc . Gdy wracalem do Szczecina mialem wrazenie , ze jade znowu na
        zsylke...
        A potem czas mijal , tu poszedlem na studia i niepostrzezenie zdalem sobie
        sprawe , ze nie potrafie juz zyc poza tym miastem i juz Krakow tak nie
        blyszczy , choc nadal czesto tam bywam bo mam tam wielu przyjaciol ...
        pozdrawiam.
        • Gość: Karuzelowy Re: Impresja na Placu Tobruckim IP: *.smsnet.pl / 192.168.1.* 11.02.03, 01:01
          przez blisko rok mieszkałem na ul siennej na poddaszu , w pomieszczeniach
          należących do teatru. widok z okna to mniej więcej jedna trzecia wieży
          mariackiej i słynne dźwięki,słynnego hejnału....
          też miło wspominam te czasy , ale kiedy po długiej,półrocznej rozłące
          przyjechałem do szczecina... może to okoliczności , bo jechałem samochodem i
          przy wjeździe na most długi w radiu usłyszałem pinków flojdów , był wrześniowy
          wieczór i pięknie oświetlony zamek...
          a może po prostu stało się tak dlatego,że nie było jeszcze tej strasznej
          starówki?
      • Gość: JACEK Re: Impresja na Placu Tobruckim IP: 64.9.159.* 11.02.03, 17:05
        Gość portalu: Karuzelowy napisał(a):

        > dzięki.czytając twojego posta poczułem się niezwykle miło.
        > choć urodzono mnie przed wielu laty w zupełnie
        innym,równie pięknym mieście, to
        >
        > do szczecina mam uczucia jak do rodzinnego miasta.długo
        musiało sobie na to
        > pracować , a może raczej to ja musiałem dorosnąć do tej
        miłości?
        > mój najpiękniejszy szczecin to lata 60-70 / czy tylko
        dlatego ,że byłem
        > młody?.../ rozległe , spokojne miasto pełnej
        ,przysłowiowej szczecińskiej
        > zieleni,wody,zakamarków. dzikie,zarośnięte krzkami
        parki , bliskość
        > podmiejskich lasów. i zupełnie inny niż dziś zapach.
        > nigdy nie mogę oprzeć się porównaniom dzisiejszego,z
        ówczesnym szczecinem.
        > "piątka" skręcająca z jagiellońskiej w prawo, w wojska
        polskiego do kościołów,
        > budka spożywcza na placu zamenhofa , piaskowe góry
        betoniarni w miejscu hotelu
        > neptun, czy zrujnowany pomost na głębokim za plażą po
        prawej...
        > to te miejsca , czy ten czas wpływają na temperaturę
        wspomnień? ...nie wiem i
        > nie chcę wiedzieć. bo przecież dziś moje miasto też ma
        swój koloryt,charakter.
        > tylko to życie mi trochę zasłania piękne widoki...życie...


        Wasze posty, rewelacja!!!
        Co do betoniarni w miejscu gdzie Neptuna wybudowano ,to
        byly tam jeszcze takie wielkie rury.
        Byla tez taka mala wysepka z parkiem i starym bunkrem
        ,zaraz przy skrzyzowaniu Wyzwolenia i Buczka
    • skuter70 Re: Impresja na Placu Tobruckim 10.02.03, 08:32
      a ja polecam spacer na ostrow grabowski:)
      rzut oka na gigantyczna bryle elewatora, widok stoczni od strony rzeki, kanal
      grabowski, przekop mielenski, przesmyk orli - od razu widac ,ze to portowe
      miasto

      stawiam na to, ze 99% szczecinian nigdy tam nie widzialo tego fragmentu m i a s
      t a:)
      • Gość: swarozyc Re: Impresja na Placu Tobruckim IP: *.telia.com 10.02.03, 11:12
        A jak Ty tam skuterem dojechales?
        • skuter70 Re: Impresja na Placu Tobruckim 10.02.03, 12:06
          to na razie nie jest strefa zmilitarzowana
          wstep wolny
      • Gość: Karuzelowy Re: Impresja na Placu Tobruckim IP: *.smsnet.pl / 192.168.1.* 10.02.03, 11:15
        o tej porze roku można też zauważyć i posłuchać głośno tokujące orły , a jest
        ich w tym rejonie kila par!!! ich loty godowe to najlepszy balet jaki
        oglądałem.i to wszystko w obrębie naszego mista.

        widok naprawdę o wiele ciekawszy niż transmisja z obrad sesji radu miejskiej
        • skuter70 Re: Impresja na Placu Tobruckim 10.02.03, 12:00
          a w podobnym klimacie na terenie miasta mamy jeszcze zaleskie łęgi
          gdzie czlowiek czuje sie jak w dzunglii:)
    • adelmus Re: Impresja na Placu Tobruckim 10.02.03, 13:22
      Super!Bardzo lubie czytac takie rzeczy , tak wiec juz czekam na nastepne:-)
      Rzeczywiscie jakas szczegolna atmosfera unosi sie na tym placu , czasem jak tam
      wchodze to mam wrazenie ze nagle znajduje sie w trosze innym swiecie. Zwlaszcza
      jak wchodze tam od kladki na Wyszynskiego , tam ruch , halas a na Tobruckim
      czas rzeczywiscie zwalnia . A co dopiero bedzie jak uda sie postawic Sedine na
      swoim miejscu:-)
      • Gość: Karuzelowy Re: Impresja na Placu Tobruckim IP: *.smsnet.pl / 192.168.1.* 11.02.03, 00:53
        a zobacz gdzie żeśmy ze skuterem zaszli od tobruckiego placu?
        łęgi,mokradła i to wcale nie za miastem. masz rację , plac tobrucki jest
        magiczny. ja przed laty lubiłem widok ze "słowianina" na targowisko i stację
        kolejową.
        ps
        pamiętacie jak plac był najpierw miejscem cygańskich wróżek,a później
        noclegownią pierwszych rumuńskich emigrantów?
        czyżby też wyczuwali magię tego miejsca?
        • depeche Re: Impresja na Placu Tobruckim 11.02.03, 01:39
          Wlasnie widze , ze kolko wokolo Placu calkiem niezle zescie zrobili:-) , pewnie
          nawet w Krakowie nie ma az tak duzych placow:-). Bardzo mnie zaciekawily te
          pary Bielikow , koniecznie musze sie tam kiedys wybrac by to zaobserwowac , to
          musi naprawde robic wrazenie , zwlaszcza jak sie pomysli ze to nadal miasto:-)
          A cyganki oczywiscie jak najbardziej pamietam , bylem jeszcze wtedy malym
          berbeciem , ale znany i powtarzany do znudzenia zwrot ..." powrozyc ,
          powrozyc.." pamietam do dzisiaj . Moja Mama zawsze ukladala strategie jak je
          ominac wracajac z dworca , bo jak wiadomo taksowka nie byla wtedy latwa do
          zlapania , ale ta strategia najczesciej zawodzila:-)). Rumunow tez pamietam ,
          ten kolorowy las namiocikow wokolo fontanny , i poranne kapiele . Pamietam jak
          pewnego , letniego dnia gnalem na " Chrobrego" , a tu rumunski prysznic trwal w
          najlepsze ...a mowili , ze to nie lubiacy wody narod:-)
          ps. a mieszkanko na Siennej , piekna sprawa :-)
          • skuter70 bieliki 11.02.03, 08:20
            w szczecinie to ja bielikow nie widzilem
            ale wiem na pewno, ze jest przynajmniej jedna para gdzies nad swidwiem

            a niedawno byl w regionalnej TV program przyrodniczy:
            kolo gryfina jest tzw. cieply kanal, kawalek odry, ktory nie zamarza zima.
            w ciezkie zimy, zlatuje sie tam masa ptakow

            w czasie krecenia filmu na stosunkowo krotkim odcinku bylo jednoczesnie 8 par
            bielikow
            • Gość: Karuzelowy Re: bieliki IP: *.smsnet.pl / 192.168.1.* 11.02.03, 14:37
              na drzewie rosnącym naprzeciwko bazy rybackiej w gryfinie siedziało trzynaście
              sztuk , prawie 8 par :) ale w okolicę zlatuje około dwudziestu orłów.
              mają tam doskonałe warunki żerowiskowe. wiele osłabionych zimą ptaków i wolna
              od lodu woda do podejmowania ryb.
              jeżeli macie lornetkę to ptaszory można podglądać z mostu w gryficach.
              program naszej tv o ptakach "skarby przyrody" to jeden z nielicznych
              przykładów dobrej roboty. szkoda tylko ,że dyrekcja woli gadające mądrale.
              • skuter70 Re: bieliki 11.02.03, 14:49

                > jeżeli macie lornetkę to ptaszory można podglądać z mostu w gryficach.

                gryfinie?

                > program naszej tv o ptakach "skarby przyrody" to jeden z nielicznych
                > przykładów dobrej roboty.

                tu sie zgodze ale watpie czy ma duza ogladalnosc:)
    • skuter70 pewnie 11.02.03, 09:53
      to zaskakujace ale ja bardzo lubie miejsca, ktore wiekszoosci sie nie podobaja:)

      nasze zaniedbane przemyslowe dzielnice: np. okolice ulicy kolumba, stolczyn.
      odrapane, zniszczone budynki z cegly, ciemne zakamarki, straszace dziury w
      oknach, miejsca gdzie czlowiek boi sie wejsc bo nie wie kogo tam spotka albo co
      mu na glowe spadnie:)
      czyli dzungla w srodku miasta

      wydaje mi sie, ze jestem w XIX wiecznym miescie, zywym muzeum.

      podobnie podobaja mi sie nasze studnie w kamienicach, choc nie chcialbym tam
      mieszkac:)
      • bbury OAZA jakaś czy co ??? 11.02.03, 10:10
        To są jeszcze na forum wątki w których nikt nie bluzga na władze miejskie i nie
        opluwa naszego miasta ???

        Może to renesans :)

        Co do moich ulubionych miejsc to osobiście preferuję zupełnie tajemnicze
        iniezbadane ruiny których jest ci u nas po dostatkiem. Ostanio dostrzegłem
        takie w bezpośrednim sąsiedztwie Dw Głównego. Wygląda tam tak jakby właśne
        spadła jakaś 10 tonowa bomba z Lancastera :)))

        Czsas się tam wybrać...

        Nie powiem jednak żeby mnie nie ruszyło gdy zobaczyłemzdjęcia samego jaśnie
        kaisera spotykającego się z ludem pod pommnikiem sediny...
      • Gość: Karuzelowy Re: pewnie IP: *.smsnet.pl / 192.168.1.* 11.02.03, 14:30
        bardzo ciekawie wyglądają okolice ul.kolumba od strony odry.
        płynąc rzeką na odcinku mos kolejowy przy dworcu , w górę do dziewoklicza ,
        można odnieść wrażenie ,że się płynie po dzielnicy starych doków w londynie.
        zwlaszcza budynki których fundamenty wystają z samej wody. większość z nich
        świeci pustką i martwi zapuszczeniem. pomijam budynek prywatnej szkoły /już nie
        pamiętam jej nazwy/
        podobnie jest w dole rzeki okolice stołczyna , skolwin : tam z jednej strony
        starofabryczny szczecin,a z drugiej mokradła nad j.dąbie.
        polecam te wycieczki gorąco. a jednym ze sposobów jest wynajęcie motorówki
        wraz z właścicielem na jednej z licznych przystani wędkarskich.wystarczy
        popytać za zwrot paliwa i niewysoką kwotę znajdziecie chętnego!!!
        • bbury Re: pewnie 11.02.03, 15:06
          Aletnatywą dla wycieczki motorówką jest wycieczka promem wolnocłowym. Wtedy
          okazuje się że cała droga odrą w górę jest fantastycznym przeżyciem.
        • depeche Re: pewnie 12.02.03, 00:29
          Gość portalu: Karuzelowy napisał(a):

          > polecam te wycieczki gorąco. a jednym ze sposobów jest wynajęcie motorówki
          > wraz z właścicielem na jednej z licznych przystani wędkarskich.wystarczy
          > popytać za zwrot paliwa i niewysoką kwotę znajdziecie chętnego!!!

          Bardzo , bardzo ciekawy pomysl z ta motorowka , a powiedz - probowales juz
          namowic jakiegos "rybaka" na taka przysluge? Pytam , bo bardzo mnie to
          zaintrygowalo i nabralem wielkiej ochoty na taka wyprawa , tak wiec pewnie jak
          zrobi sie cieplej to pojde za Twoja rada:-)
          Promem juz plynalem i rzeczywiscie wrazenie super , tyle tylko ze trudno
          kapitana namowic , by zatrzymal sie choc na chwilke by zrobic lepiej upatrzony
          kadr:-)
          • Gość: Karuzelowy Re: pewnie IP: *.smsnet.pl / 192.168.1.* 13.02.03, 11:25
            Wiem z własnego doświadczenia , że można to załatwić w przystani Delfin na
            Tamie pomorzańskiej.Tam zapytaj o Jurka Krasińskiego lub kogoś z szefostwa
            klubu.Jest tam kilku fajnych gości.Ale sądzę ,że można tak samo zapytać na
            innych przystaniach:wędkarska koło mostu cłowego,na wyspie puckiej itp. Na
            mapie Szczecina są zaznaczone.
            miłej podróży
      • depeche Re: pewnie 12.02.03, 00:24
        skuter70 napisał:

        > to zaskakujace ale ja bardzo lubie miejsca, ktore wiekszoosci sie nie
        podobaja:
        > )
        >
        > nasze zaniedbane przemyslowe dzielnice: np. okolice ulicy kolumba, stolczyn.
        > odrapane, zniszczone budynki z cegly, ciemne zakamarki, straszace dziury w
        > oknach, miejsca gdzie czlowiek boi sie wejsc bo nie wie kogo tam spotka albo
        co

        Hm... mysle , ze nie jestes osamotnionym fascynatem tego typu klimatow:-)) , ja
        tez zdecydowanie w nich gustuje , tym bardziej ze moze miec to rozny odcien.
        Pamietam , jak jeszcze w miejscu dzisiejszego Empiku przy Wojska Polskiego
        dzialal jeszcze stary MPiK , wtedy jedna z jego witryn sluzyla jako galeria .
        Rozne tam zdjecia i obrazki wieszano , ale pewnego dnia przechodzilem i nagle
        olsnienie ! Zobaczylem bardzo piekne zdjecia , pelne klimatu i ciepla do teraz
        nosze je w pamieci , niestety nie zapamietalem kto byl ich autorem , a bardzo
        zaluje:-(. Przedstawialy min.okolice tej przystani przy dworcu , kolo tej
        szkoly , ten zardzewialy mostek , kamienice w wodzie , lodki i ten drugi mostek
        do bazy kajakowej po przeciwnej stronie Odry. Wszystko bylo zrobione w
        kolorowych barwach zachodzacego slonca i wygladalo jak mala Wenecja:-).
        Pewnie , gdyby zrobiono je w szary dzien to przypominalyby wspomniane stare
        doki Londynu .....Jak widac mieszkajac tutaj mozna miec prawie wszystko :-)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka