Dodaj do ulubionych

Absztyf -Gunter Grasss w SS walczył o Szczecin..

15.08.06, 08:38
absztyfikant jemu nie przeszkadza służba w zbrodniczej formacji SS uznanej za
zbrodniczą.
Za wikipedią :
Ponosząc ogromne straty (w kwietniu 1945 było już tylko 580 000 żołnierzy),
oddziały Waffen-SS walczyły aż do końca. Mają na koncie wiele zbrodni, z
których większość popełniły na froncie wschodnim. Jako część SS, Waffen-SS
zostało uznane przez Międzynarodowy Trybunał Wojskowy w Norymberdze za
organizację zbrodniczą.
pl.wikipedia.org/wiki/Waffen_SS
Absztyfikant zachłystując się Danzingerem Grassem, który w rzeczywistości do
Polaków odczuwa spory chłodny dystans i jest zadeklarowanym lewicowcem może
wystąpić o nadanie tytułu honorowego obywatela Szczecina. Wszak jako radny ma
do tego prawo!
Oto jak człowiekowi poprawność polityczna może przesłonić prawdę.W imię tej
prawdy to walka w oddziałach Waffen-SS raczej powinna być czymś wstydliwym,
przynoszącym ujmę człowiekowi ! I w tej konwencji wypowiada się sam Gunter
Grass, któremu ciążyło na sumieniu i zdecydował się u schyłku życia na
wyznanie prawdy.Natomiast Absztyf potraktował to jako okazję do przywalenia w
PiS czy Kurskiego i wypowiedzi gdańszczan.
Absztyfowi przypominam że to Gdańszczanie nadali obywatelstwo Grassowi i to
jest ich sprawa.Ale Absztyfikant jako radny miasta Szczecina może wystąpić o
nadanie honorowego obywatelstwa Szczecina dla Grassa.Grass bowiem bronił
własną piersią Szczecin przed bolszewicką hołotą i Armią Polską na wiosnę
1945!


pl.wikipedia.org/wiki/10._Dywizja_Pancerna_SS_Frundsberg
Relatywizacja historii w imię politycznej poprawności i politycznych
interesów na przykładzie Absztyfa daje przykład że o pamięć trzeba walczyć,
bo niedługo będziemy zachwycać się bohaterami z NKWD i SS.
Jakież to uwłaczające polskim ofiarom SS, i jakież to po ludzku smutne i
przykre.Sam Gunter Grass się wstydzi, a Absztyf uważa że nie ma czego się
wstydzić.
Żenada.
Obserwuj wątek
    • Gość: Praszczur Re: Absztyf -Gunter Grasss w SS walczył o Szczeci IP: 212.244.189.* 15.08.06, 09:34
      Pewnie uznasz,że relatywizuję ale powiem Ci że ktokolwiek brał udział w
      wojnie,po czyjejkolwiek stronie może wyjść mądrzejszy lub głupszy,ale nigdy
      czysty.Zwycięzców nikt nie sądzi.Nawet zbrodniarzy wojennych.Przegrani nawet
      jeżeli byli gdzieś na tyłach będa zawsze do konca swych dni podejrzani o
      ukrywanie czegoś.Ci którzy po doswiadczeniach wojennych zmądrzeli i to nie
      tylko dlatego ze dostali w dupę i czynili wiele aby powtórki z historii nie
      było też nie będą nigdy czyści,ale od zakonczenia tej wojny parę pokoleń
      zdążyło dorosnąc a nawet się trochę postarzeć.Przykładajmy własciwą miarę do
      oceny różnych przypadków i spokojny osąd.
      • xxtoja Ten, kto milczy, jest winny" 15.08.06, 09:43
        Lech Wałęsa ma z pewnością rację, gdy wzywa Guentera Grassa do zrzeczenia się
        honorowego obywatelstwa Gdańska - ocenił niemiecki dziennik "Berliner Zeitung".
        Pisarz nie otrzymałby tego wyróżnienia, gdyby wiadomo było, że służył w Waffen-
        SS - uważa gazeta. "Berliner Zeitung" przypomina apel Grassa skierowany 16
        sierpnia 1961 r., kilka dni po budowie muru berlińskiego, do pisarzy NRD-
        owskich, w którym wezwał on ich do zajęcia jasnego stanowiska wobec działań
        wschodnioniemieckich władz. "Ten kto milczy, jest winny" - stwierdził wówczas
        Grass.

        "Guenter Grass miał rację. Ten apel świadczy równocześnie o całkowitym braku
        wstydu" - uważa gazeta. Gdy Grass pisał zdanie "Ten, kto milczy, jest winny",
        musiał myśleć także o swoim milczeniu - czytamy. Grass przyznał się w
        opublikowanym w sobotę w "Frankfurter Allgemeine Zeitung" wywiadzie do służby w
        oddziale Waffen-SS.
      • felix_edmundowicz Berlińska Gazeta też mówi inaczej niż Absztyf 15.08.06, 09:44
        Berliner Zeitung": Wałęsa ma rację ws. Grassa
        PAP - dodane 47 minut temu
        Lech Wałęsa ma z pewnością rację, gdy wzywa Guentera Grassa do zrzeczenia się
        honorowego obywatelstwa Gdańska - ocenił niemiecki dziennik "Berliner Zeitung".

        Pisarz nie otrzymałby tego wyróżnienia, gdyby wiadomo było, że służył w Waffen-
        SS - uważa gazeta. "Berliner Zeitung" przypomina apel Grassa skierowany 16
        sierpnia 1961 r., kilka dni po budowie muru berlińskiego, do pisarzy NRD-
        owskich, w którym wezwał on ich do zajęcia jasnego stanowiska wobec działań
        wschodnioniemieckich władz. Ten kto milczy, jest winny - stwierdził wówczas
        Grass.

        "Guenter Grass miał rację. Ten apel świadczy równocześnie o całkowitym braku
        wstydu" - uważa gazeta. Gdy Grass pisał zdanie "Ten, kto milczy, jest winny",
        musiał myśleć także o swoim milczeniu - czytamy.

        Grass przyznał się w opublikowanym w sobotę w "Frankfurter Allgemeine Zeitung"
        wywiadzie do służby w oddziale Waffen-SS.


        wiadomosci.wp.pl/kat,1356,statp,TmFqbm93c3pl,wid,8463760,wiadomosc.html

        Dziwne że to samo co mówi Wałęsa jest miłe dla uszu, a gdy to samo mówi Kurski
        jest obelżywe dla uszu.
        Oto przykład jak słuchamy kto mówi, a nie co mówi...
        Niemniej Absztyfikant banalizujący rolę SS w II Wojnie Światowej dał przykład
        poprawności politycznej która odstawia na bok prawdę i zamazuje różnicę między
        ofiarą a oprawcą.
        Nawet jeśli Gross nie oddał strzału z broni, a jako obsługa działa podawał
        pociski to jest już niewinny, choćby służył w najbardziej anty-ludzkiej
        formacji II W.Ś.
        Sam Gross odczuwa więcej pokory niźli Absztyfikant wobec tej sytuacji.

    • felix_edmundowicz GW o Grassie i Szczecinie 15.08.06, 10:26
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3548305.html
      Wyznaje, że już w 1943 r. - jako 16-letni chłopak - próbował zostać członkiem
      załóg U-bootów (niemieckich łodzi podwodnych), ale nie został
      przyjęty: "Chodziło mi o to, by wyrwać się z ciasnoty, z rodziny. Chciałem z
      tym skończyć i dlatego zgłosiłem się na ochotnika" - tłumaczy Grass i dodaje,
      że jesienią 1944 r. dostał powołanie w szeregi odbudowywanej pod Arnhem 10.
      dywizji pancernej SS "Frundsberg".

      Szlak bojowy "Frundsberga" wiódł przez Holandię, Ardeny, Pomorze Zachodnie i
      Szczecin. Zakończył się w Saksonii. Wcześniej - w kwietniu 1945 r. - pod
      Budziszynem SS-mani rozbili II Armię Ludowego Wojska Polskiego. Dowodzone przez
      gen. Karola Świerczewskiego polskie oddziały straciły ponad 18 tysięcy ludzi
      (zabitych i rannych). Po wojnie10. Dywizję "Frundsberg", podobnie jak pozostałe
      jednostki Waffen SS, uznano za organizację o charakterze zbrodniczym.

      Pisarz przyznaje, że w trakcie służby dwa razy odbył zwiady, ale zaklina się,
      że nie oddał żadnego strzału. Przez sześćdziesiąt lat milczał na temat
      szczegółów swojej wojennej przeszłości. W jego oficjalnej biografii pojawiała
      się tylko informacja, że od 1944 r. był pomocnikiem w artylerii
      przeciwlotniczej, a potem służył w Wehrmachcie. Niemieccy komentatorzy uważają,
      że Grass zbyt późno opowiedział o przynależności do SS.
    • Gość: cv Re: Absztyf -Gunter Grasss w SS walczył o Szczeci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.08.06, 10:43
      A ci co byli w Hitlerjugend - czy nie powinni zrzec się stanowisk ?
      • Gość: H56 ci co służylli w MW też się powinni zrzec stanowis IP: 195.150.112.* 15.08.06, 11:03
        stanowisk. Faszystowskie przekonania członków LPR , kundlowi Kurskiemu i całemu
        PiS-owi ,jakoś nie przeszkadzją. Założyciel tej bandyckiej, młodzieżowej
        organizacji, został nawet wicepremierem.
      • felix_edmundowicz hitlerjugend a SS 15.08.06, 11:12
        :))))
        hitlerjugend to organizacja młodzieżowa NSDP,dla przybliżenia można z grubsza
        nawiązać do innych młodzieżówek typu FDJ ,Pionierzy, czy Służba Socjalistyczna.
        w Norymberdze nie została uznana za zbrodniczą.Niemniej kładzono nacisk na
        wychowanie w doktrynie wodzostwa, dużo ćwiczeń fizycznych, w końcu wojny
        zasilano do Volkssturmu.
        Waffen-SS to jedna z najokrutniejszych i fanatycznych jednostek w historii
        wojskowości, ich dewiza to :
        Meine Ehre heisst Treue , czyli mój honor to wierność, przysięgę składano na
        wierność Hitlerowi.

        Die SS (Die Schutz-Staffel – Sztafeta Ochronna) - elitarne, paramilitarne
        oddziały podległe NSDAP.

        Zostały utworzone w 1923 i pełniły początkowo funkcję straży partii
        nazistowskiej. Od stycznia 1929 dowództwo nad nimi przejął Heinrich Himmler. W
        1934 odegrały zasadniczą rolę w rozprawieniu się z opozycją wewnątrzpartyjną w
        trakcie tzw. nocy długich noży, w wyniku czego ich rola jako zbrojnego ramienia
        partii niewspółpomiernie wzrosła. W 1936 utworzono zmilitaryzowane jednostki
        dyspozycyjne SS, które w 1940 zostały przekształcone w Waffen-SS. Oddziały SS
        stanowiły również załogi obozów koncentracyjnych. Do końca wojny SS stało się
        najpotężniejszą organizacją w III Rzeszy. Jej członkami byli najbardziej
        fanatyczni zwolennicy nazizmu.

        W 1946 Międzynarodowy Trybunał Wojskowy w Norymberdze uznał ją za organizację
        zbrodniczą.

        W ramach całości SS, nazywanych Allgemeine SS istniały:

        RSHA - (Reichssicherheitshauptamt) Główny Urząd Bezpieczeństwa Rzeszy, w tym:
        SD - (Sicherheitsdienst) Służba Bezpieczeństwa
        Gestapo - (Geheime Staatspolizei) tajna policja państwowa
        Waffen-SS - jednostki wojskowe i policyjno-wojskowe
        • Gość: H56 Re: hitlerjugend a SS IP: 195.150.112.* 15.08.06, 11:30
          ciekawe czego uczą w ZHR i MW ?
          • Gość: ,,, Re: hitlerjugend a SS IP: *.chello.pl 15.08.06, 11:55
            nie wiesz, ale krytykujesz
          • Gość: monty Re: hitlerjugend a SS IP: *.chello.pl 15.08.06, 12:22
            H56 nie ma co świętowac , bo to dzisiejszy spadkobierca porażki i klęski
            A ja jestem szczęśliwy, że w końcu w ten dzień nie muszę już oglądac
            różnegch typu Kwachów, oleksych, milerów , janików , jaskierni,jarzębowskich,
            ungierów, siwców,szymanków i długo by tu wyliczać.Pies po pewnej czynności
            tylnymi łapami zaciera ślad co i wam życze ,aby ślad po was zaginąl
            • Gość: ,,, Re: hitlerjugend a SS IP: *.chello.pl 15.08.06, 14:38
              Masz moje poparcie - uważam dokładnie tak samo.
      • piotr33k2 Re: Absztyf -Gunter Grasss w SS walczył o Szczeci 15.08.06, 15:40
        Gość portalu: cv napisał(a):

        > A ci co byli w Hitlerjugend - czy nie powinni zrzec się stanowisk ?
        nie powinni ich wogóle dostać ale przecież kosciół katolicki a rzym juz
        szczególnie zawsze nad wyraz tolerancyjnie żeby nie powiedzieć kolaboracyjnie
        odnosił sie do nazistowskich swiń ,kto po drugiej wojnie swiatowej umozliwiał
        ucieczke zbrodniarzy z ss. do ameryki południowej ? watykan -udowodnione ponad
        wszelką wątpliwość.
        • Gość: Krollllll Grass, Tusk i Steinbach powinni założyć partię IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.06, 17:52
          Powinni razem założyć ogólnoeuropejską partię. Do Platformy winny należeć tylko
          typu czysto aryjskie. Każdy ma mieć niebieskie oczy jak Donald
    • absztyfikant Re: Absztyf -Gunter Grasss w SS walczył o Szczeci 15.08.06, 12:09
      Bledy mlodosci Grassa. Cale jego pozniejsze zycie swiadczylo jednak o tym, ze do
      hitlerowskiej III Rzeszy Grass czul wielka odraze.
      • baba_w_oknie Re: Absztyf -Gunter Grasss w SS walczył o Szczeci 15.08.06, 12:21
        W przeciwienstwie do Adasia - Adas dalej zywi duza estyme do PRLu.
        • ja_aska no nie wiem absztyf 15.08.06, 12:28
          w sumie może na ten temat nie powinnam się wypowiadać gdyż jestem cholernie
          stronnicza ale czy fakt, że przyznał się po 60 latach nie świadczy na jego
          niekorzyść? rozumiem, że się wstydził ale przez te lata przyjoł wszelkie
          mozliwe nagrody literackie na świecie i świadomość przeszłości mu w tym nie
          przeszkadzała. jakoś mam wątpliwości co do intencji.
          • felix_edmundowicz Grass ,Absztyf, Szczecin, jaaska 15.08.06, 12:57
            Miejmy świadomość że przemilczanie tego faktu służby w Waffen-SS dokuczało
            samemu Grassowi, stąd u schyłku życia potrzeba rozliczenia się z tym. Każdy kto
            czytał Blaszany Bębenek wie , że Grass nie był zwolennikiem III Rzeszy,
            niemniej sam przyznaje że gdy von Schirach zeznawał to nie mógł w to wierzyć, w
            okrucieństwo i bestialstwo narodu Ubermenschów. A samo SS postrzegał jako elitę
            elit.
            Myślę że wszystkim byłoby komfortowo przyznawać nagrody,honorowe obywatelstwa,
            czy cieszyć się jego literaturą wiedząc o jego przeszłości wcześniej.Może
            byłoby trudniej Grassowi być autorytetem lewicy, ale jeśli ma przemawiać za nim
            jego postawa całego poźniejszego życia to nie można jej podważyć.
            A ja odbieram stosunek Grassa do Polaków jako chłodny.
            Jaasiu - intencje myślę są szczere, ludzkie - schyłek życia..., nie sądzę by
            był jakimś okrutnikiem w SS, ale warto poznać szczegóły kampanii wojennej na
            froncie wschodnim, który w istocie był już dla Armii Polskiej frontem zachodnim.
            Co do Absztyfa to bardzo mnie rozbawił tym że jest bardziej poprawny
            politycznie od samych Niemców.
            Dlatego - skoro się wtrąca do Gdańszczan , próbując im dyktować komu mają dawać
            obywatelstwo honorowe a komu odbierać - zaproponowałem Absztfowi wniesienie
            propozycji o honorowe obywatelstwo Szczecina dla Guntera Grassa,wszak walczył o
            Szczecin.Być może znajdą się jakieś szczegóły odnośnie Szczecina w jego
            książce "Obierając cebulę " - czyżby miał płakać??
            • ja_aska Re: Grass ,Absztyf, Szczecin, jaaska 15.08.06, 13:01
              wiem co to waffen ss i dlatego powściągliwie się wypowiadam. a sama ideę
              honorowych ..... uważam za chorą. bez względu na to kogo ona dotyczy.
          • Gość: KF Re: no nie wiem absztyf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.06, 15:34
            Czytam to wszystko o Grassie, Benedykcie XVI i innych gó..arzach z czasów II
            wojny światowej, którzy jako 15-17 letnie szczeniaki zostali niemieckimi
            żołnierzami i te wielkie wiadra pomyj wylewane na ich głowy. W armii
            hitlerowskiej służli, ci o ktorych wsdpominam wyzej)2-3 miesiące w sumie,
            praktycznie w pogromu hitlerowców i zakończeniu wojny.
            Tymczasem niejaki "Ogień", też gó..arz, także postanowił być żołnierzem, jak
            wszystkie chłopaki, choć nie bardzo wiedział w jakim wojsku, bo mu się przeróżne
            formacje podobały od AK i BCh po SB włącznie. I we wszystkich używał swojej broni.
            Ci pierwsi dwaj całym swoim życiem udowodnili, iż ich udział w wojnie i w
            hitlerowskim wojsku był epizodem , który nie przyniósł im krwi na rękach, ale
            zawiódł na szczyty. Pierwszy został noblistą drugi papieżem. zObaj zapracowali
            na to całym swoim życiem, po 60 latach publicznie przyjmując wiele głosów
            oburzenia na ich szczeniacki epizod.
            Trzeci, zwany "Ogniem", wprawdzie nic dobrego w sumie przez swoje życie nie
            zdziałał, zabił kilkoro ludzi bez powodu, innych z głupoty także wystawił pod
            lufy hitlerowców, za co ... doczekał się w naszym kraju kilka dni temu
            ...pomnika z mszą z purpuratami a nawet prezydentem RP.
            Proponuje wszystkim polemistom przede wszystkim zachowanie elementarnej
            uczciwości w ocenie faktów i nie uleganiu kretyństwu do imentu.
            A przede wszyskim spojrzenia w lustro, by stwierdzić, czy aby mamy moralne prawo
            rzucać kamieniami w innych.
            Moim zdaniem - nie mamy najmniejszego prawa.


            • ja_aska Re: no nie wiem absztyf 17.08.06, 15:41
              dlaczego nie? nikogo nie zabiłam, nie okradłam, nie donosiłam, nie brałam
              łapówek, nikogo nie napadłam, nioe przejechałam, nie jeżdżę po pijaku i wielu
              złych rzeczy tez nie robię: dlaczego nie mam prawa ocenić innych?
    • Gość: Pismak Re: Absztyf -Gunter Grasss w SS walczył o Szczeci IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 15.08.06, 14:00
      To bardzo ludzka sprawa. Nie historyczna, czy polityczna. Po prostu ludzka.

      Facet miał naście lat (mniej niż 18), gdy całe Niemcy były w Hitlerjugend,
      Wehrmachcie, SS lub Gestapo. Naturalnie, świnie i zbrodniarze byli tylko w SS i
      Gestapo, bo w innych jednostkach tylko wykonywano rozkazy. Tylko skąd Wy
      wszyscy tak dokładnie wiecie, że każdy członek SS był ścierwem, a każdy
      żołnierz Wehrmachtu wykonywał rozkazy? Albo, że każdy członek Hitlerjugend był
      tylko biednym zakręconym dzieciakiem, który nie wiedział co robi? Czy to nie
      jest sprawa osobista, ludzka, indywidualna?

      Czy orzeczenie Trybunału dotyczące całej organizacji oznacza, że Gunter Grass
      jest zbrodniarzem wojennym? Nie sądzę. Ale przez ten pryzmat oceniane jest jego
      wieloletnie milczenie. Z wypowiedzi na jego temat wynika, że ludzie tak jakoś
      dziwnie dedukują wprost - skoro był w SS, to jest zły; skoro jest zły to pewnie
      jest też marnym szczurem i oszustem, który przez lata chytrze zgarniał nagrody
      literackie i podstępnie odebrał Nobla. I na pewno by tego nie dostał, gdyby się
      przyznał wcześniej, (bo po tym, co zrobił podczas wojny nie ma facet prawa
      napisać książki wartej Nobla). I na pewno jest marnym pisarzyną, który nie ma
      prawa do tego wszystkiego, co dostał. I na pewno nie może być niczyim honorowym
      obywatelem, bo jest (zbierzmy wszystko do kupy): zbrodniarzem, oszustem,
      szczurem, marnym pisarzyną, podstępnym wyłudzicielem Nobla i chytrym złodziejem
      nagród literackich! Ludzie, czyście postradali zmysły?

      Przecież ten facet nie dostał tych nagród za darmo. Przecież w ten sposób
      oceniono i pozytywnie zweryfikowano jego dokonania całego życia. Życiowe i
      twórcze. Za to dostał nagrody literackie, Nobla i honorowe obywatelstwo Miasta
      Gdańska. To niezwykłe, że wystarczyło wyznanie o tym, że w wieku nastu lat w
      kraju ogarniętym hitlerowską histerią popełnił poważny błąd, by wszyscy
      zapomnieli o dorobku jego całego, kilkudziesięcioletniego życia!

      To sprawa bardzo ludzka i tylko ludzka. Bo z jednej strony na pewno łatwo mu z
      tym sekretem nie było (vide: przytaczany przez wszystkie media cytat z 1961
      r.) - myślę, że wśród forumowiczów są ludzie, którzy wiedzą, co znaczy żyć z
      przeszłością. Z drugiej strony, ludzie oceniają go po ludzku - brutalnie,
      emocjonalnie, bez refleksji, niesprawiedliwie. Nie zamierzam faceta bronić z
      tego Waffen SS. Trzeba ponosić konsekwencje swoich decyzji. Ale dlaczego nikt
      nie daje Grassowi prawa do popełnienia błędu, skoro każdy z nas takie prawo
      przyznaje sobie lekką rączką? Czyż to nie jakaś obłędna hipokryzja?

      Nie wiem, czy facet wyznał prawdę z męki wewnętrznej, czy jakiegoś
      wyrachowania. Może uznał, że teraz już może? A może uznał, że nie ma już sił
      tego ukrywać, a ludzkość oceni go mając na względzie okoliczności łagodzące,
      czyli kilkadziesiąt lat życia? To jego sprawa osobista - nie dowiemy się,
      cokolwiek nam powie. Ale mam wrażenie, że ten kraj zaczyna dostawać jakiegoś
      dziwnego obłędu. Powie coś jakiś dupek Kurski (ten co nigdy nie popełnia
      błędów), doda Wałęsa - podsycą wojenne wspomnienia pokoleń i emocje wokół
      relacji polsko-niemieckich, a naród przestaje myśleć. Jakbyśmy byli warci tego,
      by rządzili naszymi umysłami tacy Kurscy.

      pismak_logowany@gazeta.pl
    • exman Grass - spowiedź po latach 15.08.06, 14:02
      Powiem szczerze, że trudno tu być jednoznacznie obiejektwnym. Fakt, ze mając 126
      lat miał ochote wstapić i zabijać, to jedno, to, że nikgo jak twierdzi na
      szczęście nie zabił i nie skrzywdził, to drugie, to, że przez wiele lat dawał
      tak wielu ludziom tyle mądrych i pięknych lekcji, to trzecie, i w końcu to, że
      będąc u schyłku życia wyjawił sam swoja mroczna tajemnicę, to byc może dowód na
      to ,że gotów jest do spotkania z Bogiem. Ja bym go surowo nie oceniał.
    • Gość: WitchKing Re: Absztyf -Gunter Grasss w SS walczył o Szczeci IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 15.08.06, 14:12
      Nie można osądzać Grassa za to, co zrobił, gdy miał 16-17 lat. To jest chore. A
      zresztą człowiekowi formatu Guentera Grassa zapewne wisi to, że jakiś debil z
      PiS-u chce go pozbawić obywatelstwa jakiegośtam Danzigu. Nie wiedziałem
      natomiast, że pisarz bronił Szczecina przed Armią Czerwoną. Za to należy mu się
      honorowe obywatelstwo.
      • ja_aska Re: Absztyf -Gunter Grasss w SS walczył o Szczeci 15.08.06, 14:22
        niektórym jest łatwo wybaczać i zapominac. nic nie wiem o przeszłości grassa w
        czasie II wś. sam fakt, że sam się zgłosił mnie zniesmacza. bo młody i głupi?
        to czemu niektórzy chca zabijać małoletnich bandytów przeciez to tylko błędy
        młodości. nie wiem co o tym myśleć.
        • Gość: ,,, Re: Absztyf -Gunter Grasss w SS walczył o Szczeci IP: *.chello.pl 15.08.06, 14:49
          Mnie zniesmacza to, że ukrywał prawdę tyle lat i bez mrugnięcia okiem przyjmował te
          wszystkie honory. Każdy ma prawo do popełniania błędów, każdy też może próbować to jakoś
          naprawić, by mimo wszystko wyjść z honorem. Jednak kłamać przez całe dorosłe życie, a po
          przyznaniu się mieć jeszcze pretensje, że oszukani krytykują to wieloletnie milczenie - tego nie
          pojmuję. Być może chodzi wyłącznie o szum medialny i dobrą sprzedaż nowej książki. Jeśli tak, to
          jeszcze bardziej mnie to zniesmacza.
          • ja_aska Re: Absztyf -Gunter Grasss w SS walczył o Szczeci 15.08.06, 14:58
            mniej więcej o to mi chodzi:-)
      • deus.ex.machina Powiedz to rodzicom 15.08.06, 14:45
        13 letniej dziewczyny ktorej 14 letni morderca dostal poprawczak... ze nie mozna
        rozliczac 16 - 17 letniego mlodego mezczyzny... jesli ktos jest w stanie odebrac
        zycie to ma prawo byc rowniez za to sadzony. A co do obywatelstwa dla Grassa to
        owszem jestem za ale musimy wczesniej zwrocic honorowe obywatelstwo Szczecina:
        Adolfowi Hitlerowi, Hermanowi Goeringowi i paru innym wysokiej rangi
        funkcjonariuszom III Rezszy.
        I rowniez Cie pozdrawiam - Sieg Heil!
        • Gość: Kopros [...] IP: *.fastfreeproxy.com 15.08.06, 14:48
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • trzebiez Re: Absztyf -Gunter Grasss w SS walczył o Szczeci 15.08.06, 15:26
        Debilne to jest to co napisałeś. Trochę pokreciło się w główkach.
    • Gość: poloneZ Re: Absztyf -Gunter Grasss w SS walczył o Szczeci IP: 83.168.106.* 15.08.06, 14:50
      Z treści opisanych wątków widać, że za temat wzięli się wiekowi historycy lub
      bardzo wiekowi pseudohistorycy. Pytanie brzmi:PO CO ?. Co to za
      satysfakcja "rozbieranie" dziś po przeszło 60 latach tamtych czasów, tamtych
      zachowań, udawadniania lub nie, czy Grass zachował się jako 16-latek po
      dziecinnemu czy po dorosłemu. Kujecie stal bez sensu nie mając żadnej wyobraźni
      po co, na co i dlaczego. Taplanie się w 60-letnim błocie nic nie zmieni. Czas
      już najwyższy, powtarzam NAJWYŻSZY, budować inną rzeczywistość, inną
      mentalność. Tymczasem wciąż i wciąż odradzają się tamte duchy. I to zarówno po
      naszej stronie jak też po niemieckiej.W ten sposób nakręca się zwolna spirala
      najpierw złośliwości, uszczypliwości a z czasem nienawiści. Oto przykład.
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3550324.html
      Mam bardzo poważne obawy co skutków. Moje 20-letnie dzieci wzruszają bezwiednie
      ramionami czytając i oglądając wieczne rozpamiętywanie o II Wojnie. Mówią " co
      to nas obchodzi". Chcą żyć i mieszkać z Niemcami jak z dobrymi sąsiadami, chcą
      się cieszyć, śmiać się z żartów o nas i o Niemcach. Tak normalnie. Tymczasem
      zewsząd tylko upierdliwy nawrót do tej -bez wątpienia- mrocznej historii. A Was
      obrytych historyków ( bo tak kiedyś mamusia kazała) i pseudointelektualistów
      bardzo proszę o rozprawki historyczne o np. wojnach krzyżowych albo o
      narodzinach demokracji w Mongoli. To akurat naszym młodym Polakom nie zaszkodzi.
      • ja_aska Re: Absztyf -Gunter Grasss w SS walczył o Szczeci 15.08.06, 15:00
        widzisz poloneZ ja tak nie potrafię. nie potrafię zapomnieć o tym co było 60
        lat temu bo mimo upływu czasu nadal mnie to bezpośrednio dotyczy. wiec nie mogę
        zapomniec.
      • deus.ex.machina Re: Absztyf -Gunter Grasss w SS walczył o Szczeci 15.08.06, 15:14
        Placa Ci za takie wypowiedzi?
        Po to by pamietac o TYCH co oddali swoje zycie za to zebys mogl miec wogole
        potomstwo! Nie MY napadlismy na III Rzesze, Nie MY chcielismy rozpetac II wojne
        swiatowa, Niektorzy z Nas ustracili na tej wojnie swoich dziadkow i dlatego
        bedziemy o NICH pamietac i dlatego mozesz tak ksztaltowac swoje bezrozumne
        dzieci jak Ci sie podoba - to Twoj problem nie NASZ!
        Nie interesuje mnie co pisze niemiecka gazeta, ktora probuje marginalizowac
        realtywizm morlany "wypedzonej" Eriki Steinbach z Gdyni (wszak jak wszyscy wiemy
        Gdynia to stare, niemieckie miasto ktore polski okupant zajal podstepem)
        Jesli niemcy pisza o tym ze zli polacy nie rozumieja tego ze oni potrzebuja
        mowic o swoich krzywdach i oplakac wlasny zal to polacy pisza o zlych niemcach
        ktorzy tragedia Drezna chca ozmyc wlasne winy.
        Nikt nie kuje stali, raczej stara sie zachowac zdrowy rozsadek by wiecej dramat
        ktory stal sie udzialem pokolen wojny nigdy wiecej nie byl udzialem ich dzieci.
        Jesli jestes kiepskim rodzicem ktory nie potrafil wpoic wlasnemu potomstwu
        szacunku dla zmarlych ktorzy walczyli z napastnikiem to nie oznacza ze inni
        rodzice ktorzy potrafili wpoic szacunek i pamiec maja byc gorsi.
        Myli Ci sie tak wiele rzeczy ze nie sposob tu wypisac punkt po punkcie tego...
        Nikt nikomu nei broni zyc i meiszkac z Niemcami jak z dobrymi sasiadami ale tak
        jak Niemcy chca pamietac o swych ofiarach, chca o nich mowic i je oplakiwac tak
        Polacy chca mowic, pamietac i oplakiwac wlasne ofiary. Pamiec o NICH to przywilej...
        A wlascwie to szkoda toczyc z Toba polemike - niewiele rozumiesz i za duzo
        rzeczy Ci sie pomylilo... to chyba wina Twoich rodzicow.
        • Gość: Aikon Brawo Deus !!! Nic dodac nic ujac. Gazeta Wyborcza IP: *.fastfreeproxy.com 15.08.06, 15:29
        • Gość: poloneZ Re: Absztyf -Gunter Grasss w SS walczył o Szczeci IP: 83.168.106.* 15.08.06, 15:30
          Właściwie co chciałeś mi powiedzić?
          -że przyszłość należy budować na zdechłej przeszłości;
          -że ciągłe rozpamiętywanie przywróci Ci utraconych bliskich;
          -że jestem złym rodzicem, popytaj wokół młodych ludzi, ludzi z wyobraźnią;
          -że szacunek do historii i do bliskich buduje się na bazie nienawiści;
          itd, itp.
          Ps. Moi rodzice co przeszli to piekło o którym Ty nic nie wiesz nauczyli mnie
          rozumu i przebaczania.
          • Gość: Aikon To sobie przebaczaj, a najlepiej jeszcze przepros! IP: *.fastfreeproxy.com 15.08.06, 15:34
            Przepros szczerze, za holocaust, Jedwabne, Kielce, Auschwitz, za wrzesien 39
            itd. Lepiej przeprosic za wczasu niz pozostawac w tyle. Kto nie przeprasza w
            pore ma pozniej licha nore. Trzeba nazywac rzeczy po imieniu.
          • deus.ex.machina Re: Absztyf -Gunter Grasss w SS walczył o Szczeci 15.08.06, 15:46
            -jesli zdechla przeszlosc to i zdechla przyszlosc a ty i twoi bliscy sa jej
            zdechla czescia...
            -ze pamiec a nie rozpamietywanie o utraconych bliskich jest wazna
            -dla ciebie ludzie z wyobraznia to ludzie nie posiadajacy pamiec historycznej
            -nie wiem nic o nienawisci - byc mzoe tobie pamiec kojarzy sie z nienawiscia
            itp,itd
            jesli Twoi rodzice przeszli pieklo o ktorym ja nic nie wiem i nauczyli Cie
            rozumu i przebaczania to dobrze ale mimo ze nauczyli cie rozumiec i przebaczac
            nie dali Ci prawa potepiac tych co mysla inaczej niz ty.
            Wiec jak przebaczasz to rob to w swoim imieniu, jesli nie pamietasz to
            niepamietaj na wlasny uzytek, jesli twoje dzieci wysmiewaja pamiec o przodkach
            innych to niech robia to na wlasny uzytek.
            tobie sie tak duzo rzeczy pomieszalo... szkoda ze rodzice nie nauczyli Cie jak
            nie mieszac pewnych rzeczy, pewnych pojec...
        • Gość: Aikon Brawo Deus!!! Nic dodac nic ujac. Gazeta Wyborcza IP: *.fastfreeproxy.com 15.08.06, 15:31
          niektorym niezle w glowach porpzewracala. No coz... nie ma czemu sie dziwic.
          Zydowska i zydofilksa inteligencja warszawska - jezeli chcesz do niej nalezec,
          najlepiej jezeli twoj dziadek byl w NKWD lub SB, albo przynajmniej podreczniki
          do historii w czasach stalinowskich pisal. Brawo Deus ! Trzeba nazywac rzeczy
          po imieniu.
          • ja_aska Re: Brawo Deus!!! Nic dodac nic ujac. Gazeta Wybo 15.08.06, 15:40
            a jeżeli mój dziadek nie należał i nie pisał to co? tracę prawo głosu?
            • Gość: Aikon Re: Brawo Deus!!! Nic dodac nic ujac. Gazeta Wybo IP: *.fastfreeproxy.com 15.08.06, 15:42
              To dla wierchuszki warszawskiej juz jestes podejrzana i nalezysz do katolandu.
              • ja_aska Re: Brawo Deus!!! Nic dodac nic ujac. Gazeta Wybo 15.08.06, 15:48
                nanananananana nie z takim dziadkiem. juz po imieniu każdy wie, że nie katolik.
          • Gość: poloneZ Re: Brawo Deus!!! Nic dodac nic ujac. Gazeta Wybo IP: 83.168.106.* 15.08.06, 15:43
            Przestań stać w oknie i bezustannie beczeć o przeszłości.
            Uczestniczę w wielkiej unijnej inwestycji w Szczecinie za 320 mln Euro.
            Wiesz kto jest głównym płatnikiem netto do unijnej kasy?.
            NIEMCY !
            A wiesz co budujemy za ICH pieniądze?
            KANALIZACJĘ!
            A wiesz po co?
            BYŚ GÓWNEM NIE ZARÓSŁ!

            • ja_aska Re: Brawo Deus!!! Nic dodac nic ujac. Gazeta Wybo 15.08.06, 15:48
              nie stoję, nie beczę ale pamiętam.
            • deus.ex.machina Re: Brawo Deus!!! Nic dodac nic ujac. Gazeta Wybo 15.08.06, 16:11
              Przestan zawraca NAM dupe swoim kwekaniem! Uczestnicz w budowie kanalizacji -
              ciesze sie z tego. Niemcy placa i dobrze - gdyby Polska chciala dochodzic
              odszkodowan z tytulu II wojny swiatowej to wg roznych szacunkow (amerykanskich,
              brytyjskich) bylaby to kwota ok 11 tysiecy miliardow (11e12 - 11 i dwanascie
              zer) euro.
              Tak wiec im wiecej piszesz tym bardziej uwazam ze masz poprzestawiane znaczenie
              wielu slow - chyba rodzice nie potrafili Ci wyjasnic czym rozni sie pamiec od
              rozpamietywania, chyba nie potrafili ci wyjasnic ze bez przeszlosci nie ma
              przyszlosci - wiedza o tym i w Izraelu, i w USA i w Niemczech - zaiste dziwne
              jest to ze domagasz sie by Polacy mieli nie znac i nie pamietac o swojej
              przeszlosci...
            • Gość: ,,, Re: Brawo Deus!!! Nic dodac nic ujac. Gazeta Wybo IP: *.chello.pl 15.08.06, 16:16
              Niemcy również korzystają z unijnych dotacji (Polska też jest płatnikiem, może nie głównym, ale
              jednak). I co to w ogóle ma do rzeczy?
            • Gość: Aikon do poloneZa A co ma piernik do wiatraka IP: *.fastfreeproxy.com 15.08.06, 19:23
              Ja nie twierdze czlowieku, ze nalezy z Niemcami granice zamknac. Sam np wysoko
              cenie sobie kulture niemiecka, technike i wielu mieszkancow tego kraju -
              zarowno zyjacych i niezyjacych. Fajnie ze jestesmy w jednym ukladzie
              gospodarczym i militarnym. Jednak oddzielna kwestia jest wiernopoddanczosc i
              tchorzostwo w formulowaniu swoich mysli. Jezeli bedziesz za bardzo czolobitny,
              nie bede Cie szanowac. Proste jak drut. Nie ma powodu zeby antypolskie
              dzialania Niemcow pomijac milczeniem. Po co ? Z takim podejsciem daleko nie
              zajedziesz. Wiec przestan mi tutaj z kanalizacja wyjezdzac i wyluzuj.
      • Gość: ,,, Re: Absztyf -Gunter Grasss w SS walczył o Szczeci IP: *.chello.pl 15.08.06, 16:09
        Kłamstwo zawsze boli oszukanych, bez względu na to, czy dotyczy zdarzeń sprzed 60 lat czy sprzed
        roku albo sprzed chwili.
    • felix_edmundowicz Z.Herbert dla Absztyfa, pismaka, poleneZ,WitchKing 15.08.06, 16:52
      Przesłanie Pana Cogito



      Idź dokąd poszli tamci do ciemnego kresu
      po złote runo nicości twoją ostatnią nagrodę

      idź wyprostowany wśród tych co na kolanach
      wśród odwróconych plecami i obalonych w proch

      ocalałeś nie po to aby żyć
      masz mało czasu trzeba dać świadectwo

      bądź odważny gdy rozum zawodzi bądź odważny
      w ostatecznym rachunku jedynie to się liczy

      a Gniew twój bezsilny niech będzie jak morze
      ilekroć usłyszysz głos poniżonych i bitych

      niech nie opuszcza ciebie twoja siostra Pogarda
      dla szpiclów katów tchórzy - oni wygrają
      pójdą na twój pogrzeb i z ulgą rzucą grudę
      a kornik napisze twój uładzony życiorys

      i nie przebaczaj zaiste nie w twojej mocy
      przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie

      strzeż się jednak dumy niepotrzebnej
      oglądaj w lustrze swą błazeńską twarz
      powtarzaj: zostałem powołany - czyż nie było lepszych

      strzeż się oschłości serca kochaj źródło zaranne
      ptaka o nieznanym imieniu dąb zimowy
      światło na murze splendor nieba
      one potrzebują twego ciepłego oddechu
      są po to aby mówić: nikt cię nie pocieszy

      czuwaj - kiedy światło na górach daje znak -
      wstań i idź
      dopóki krew obraca w piersi twoją ciemną gwiazdę

      powtarzaj stare zaklęcia ludzkości bajki i legendy
      bo tak zdobędziesz dobro którego nie zdobędziesz
      powtarzaj wielkie słowa powtarzaj je z uporem
      jak ci co szli przez pustynię i ginęli w piasku
      a nagrodzą cię za to tym co mają pod ręką
      chłostą śmiechu zabójstwem na smietniku

      idź bo tylko tak będziesz przyjety do grona zimnych
      czaszek do grona twoich przodków: Gilgamesza, Hektora,
      Rolanda
      obrońców królestwa bez kresu i miasta
      popiołów

      Bądź wierny Idź
      • absztyfikant Jacek Kaczmarski dla Felka Edmundowicza 15.08.06, 16:56
        Limeryki o narodach

        Był Anglik co przyjaźń nawiązał z Hindusem
        Z najczystszej sympatii, a nie pod przymusem.
        Do dzisiaj by trwała
        Ta przyjaźń wspaniała,
        Lecz Hindus nieświeży dał mu ser.

        Pretensje mieć trudno do tego Anglika,
        Gdy druh w narodowej go dumie dotyka.
        Więc wzgardził pariasem
        I przyjaźń swą z czasem
        Położył u stóp - Irlandczyka.

        Narody, narody! Po diabła narody
        Stojące na drodze do szczęścia i zgody?
        Historia nam daje dobitne dowody:
        Pragniecie pokoju? - Usuńcie przeszkody -
        Narody, narody, narody!

        Raz Francuz sąsiada miał, co był z Somalii,
        W Tuluzie mieszkali i pastis pijali.
        Lecz wnet się przekonał
        Potomek Dantona
        Że druh jego łeb ma ze stali.

        Nie mieli pretensji koledzy Francuza,
        Że przepić nie umiał czarnego łobuza.
        Lecz rzekli: Mon ami,
        Jak pić chcesz - to z nami!
        Bo nie dla przybłędów Tuluza!

        Narody, narody! Po diabła narody
        Stojące na drodze do szczęścia i zgody?
        Historia nam daje dobitne dowody:
        Pragniecie pokoju? - Usuńcie przeszkody -
        Narody, narody, narody!

        Raz Chińczyk w Japonce się tak zauroczył,
        Że wizje małżeństwa był przed nią roztoczył,
        Lecz Kwiat Kraju Wiśni
        Rzekł - ani się mi śni!
        Spójrz w lustro, wszak skośne masz oczy!

        Cóż z sercem złamanym uczynić na świecie?
        Więc poszedł do wojska i śnił o odwecie.
        Lecz - losu ironio! -
        Brak wojny z Japonią
        Do mnichów więc strzela w Tybecie!

        Narody, narody! Po diabła narody
        Stojące na drodze do szczęścia i zgody?
        Historia nam daje dobitne dowody:
        Pragniecie pokoju? - Usuńcie przeszkody -
        Narody, narody, narody!

        Sympatię Singalez raz czuł do Tamila,
        Choć wrogość dzieliła ich ludy na Sri-La-
        Nce - dawnym Cejlonie,
        Gdzie nawet są słonie
        W polityce mądre nad wyraz.

        Lecz słoń Singaleza - Tamilów sympatyk -
        Zwykł noc mu po nocy wykradać granaty,
        I pojął Singalez,
        Że musi, choć z żalem
        Sympatie swe spisać na straty.

        Narody, narody! Po diabła narody
        Stojące na drodze do szczęścia i zgody?
        Historia nam daje dobitne dowody:
        Pragniecie pokoju? - Usuńcie przeszkody -
        Narody, narody, narody!

        Był też Palestyńczyk, co z Żydem się bratał
        W przyjaźni tej widząc nadzieję dla świata,
        Strzelając do niego
        Powtarzał: Kolego,
        Ta krew nas połączy na lata.

        Lecz w takiej przyjaźni nie widział Żyd cnoty,
        Bo nie miał ochoty na nowe Golgoty,
        Więc rzekł - przyjacielu,
        My tu, w Izraelu
        Nie mamy dla ciebie roboty!

        Narody, narody! Po diabła narody
        Stojące na drodze do szczęścia i zgody?
        Historia nam daje dobitne dowody:
        Pragniecie pokoju? - Usuńcie przeszkody -
        Narody, narody, narody!

        Libijczyk, choć żony miał trzy, muzułmanki,
        Czadyjkę zaprosił do swojej lepianki
        I rzekł: Dla przykładu
        Dam ja z tobą czadu -
        I brał ją - wieczory i ranki.

        Choć miłość przeszkody pokonać potrafi -
        Nie zebrał za czyn swój Libijczyk ów braw i
        Dla dobra socjali-
        Zmu ją mu zabrali
        Ci, których wychował Kadafi.

        Narody, narody! Po diabła narody
        Stojące na drodze do szczęścia i zgody?
        Historia nam daje dobitne dowody:
        Pragniecie pokoju? - Usuńcie przeszkody -
        Narody, narody, narody!

        Bez tchu w herbaciarni wypiwszy pięć herbat
        Albańczyk zapałał miłością do Serba,
        Lecz Serb, po Śliwowi-
        Cy - Albańczykowi
        Na zębach wypisał swój herbarz.

        Szczerbaty Albańczyk - to pół Albańczyka,
        Niejeden polityk się na tym potyka,
        Choć jęczy duch Tity,
        Że zbędny polityk,
        Gdzie trzeba dentysty - praktyka.

        Narody, narody! Po diabła narody
        Stojące na drodze do szczęścia i zgody?
        Historia nam daje dobitne dowody:
        Pragniecie pokoju? - Usuńcie przeszkody -
        Narody, narody, narody!

        Na Cyprze był Turek, co druha miał - Greka,
        Obydwu zabrała rodzima bezpieka.
        Przy więźniów wymianie
        Spotkali się w bramie -
        Bez słowa minęli - człek człeka.

        Wnet Greczyn u Turków, u Greków zaś Turek
        O jednej godzinie stanęli pod murek.
        W czas potem niedługi
        Nad jednym i drugim
        Piaszczysty się wznosił pagórek.

        Narody, narody! Po diabła narody
        Stojące na drodze do szczęścia i zgody?
        Historia nam daje dobitne dowody:
        Pragniecie pokoju? - Usuńcie przeszkody -
        Narody, narody, narody!

        Rosjanin był, który - nie jego to wina -
        Za brata uważał pewnego Gruzina.
        Czas drużby był krótki,
        Bo ów nie pił wódki,
        Rosjanin nie pijał zaś wina.

        Napisał na niego gdzie trzeba więc donos
        I łzę nad przyjaźnią utoczył wzmocnioną.
        W obozie zaś Gruzin
        Odsiedział lat tuzin,
        Lecz przecież go w końcu zwolniono!

        Narody, narody! Po diabła narody
        Stojące na drodze do szczęścia i zgody?
        Historia nam daje dobitne dowody:
        Pragniecie pokoju? - Usuńcie przeszkody -
        Narody, narody, narody!

        Ci wszyscy o których tak długo tu mendzę
        Co dzień się widują na forum OeNZet
        I skarżą się wzajem
        Na ludy i kraje,
        Nie skarżąc się jednak na nędzę.

        Bo mają do siebie już te kuluary
        Gdzie naród z narodem się chwyta za bary,
        Że nie o to chodzi,
        Kto komu gdzie szkodzi,
        Lecz o to - po ile dolary.

        Narody, narody! Po diabła narody
        Stojące na drodze do szczęścia i zgody?
        Historia nam daje dobitne dowody:
        Pragniecie pokoju? - Usuńcie przeszkody -
        Narody, narody, narody!

        Był Polak-patriota, co przy wódki skrzynce
        Zawierał przyjaźni pakt z Ukraińcem.
        Od słowa do słowa
        Dotarli do Lwowa
        Ścierając się jak dwa odyńce.

        Gdy bić się skończyli, trafili za kraty
        Podarłszy w pamięci doniosłe traktaty:
        Bo gdy przyjdzie czas -
        Wy nas, a my was!
        Po brzuchach! - I: budem rezaty!

        Narody, narody! Po diabła narody
        Stojące na drodze do szczęścia i zgody?
        Historia nam daje dobitne dowody:
        Pragniecie pokoju? - Usuńcie przeszkody -
        Narody, narody, narody!

        Ach gdybyż narodów na świecie nie było,
        Jak nam by się wtedy szczęśliwie tu żyło!
        Dla dobra człowieka, dla szczęścia ludzkości
        Złączonej w potężnym uścisku miłości
        Aż z trzaskiem pękałyby kości
        Jacek Kaczmarski
        3.10.1987
        • felix_edmundowicz Zbigniew Herbert , 17 IX 15.08.06, 17:03
          Herbert Zbigniew

          17 IX

          Moja bezbronna ojczyzna przyjmie cię najeźdźco
          a droga którą Jaś Małgosia dreptali do szkoły
          nie rozstąpi się w przepaść

          Rzeki nazbyt leniwe nieskore do potopów
          rycerze śpiący w górach będą spali dalej
          więc łatwo wejdziesz nieproszony gościu

          Ale synowie ziemi nocą się zgromadzą
          śmieszni karbonariusze spiskowcy wolności
          będą czyścili swoje muzealne bronie
          przysięgali na ptaka i na dwa kolory

          A potem tak jak zawsze - łuny i wybuchy
          malowani chłopcy bezsenni dowódcy
          plecaki pełne klęski rude pola chwały
          krzepiąca wiedza że jesteśmy - sami

          Moja bezbronna ojczyzna przyjmie cię najeźdźco
          i da ci sążeń ziemi pod wierzbą - i spokój
          by ci co po nas przyjdą uczyli się znowu
          najtrudniejszego kunsztu - odpuszczania win

          • absztyfikant Modlitwa Kaczmarskiego 15.08.06, 17:05
            Modlitwa

            sł. i muz. Jacek Kaczmarski

            Jeśli nas Matka Boska nie obroni
            To co się stanie z tym narodem
            Codzienne modły więc zanoszę do Niej
            By ocaliła nas przed głodem.

            Przed głodem ust, którym zabrakło chleba,
            Przed głodem serc, w których nie mieszka miłość,
            Przed głodem zemsty, której nam nie trzeba,
            Przed głodem władzy, co jest tylko siłą.

            Jeśli nas Matka Boska nie obroni
            To co się stanie z Polakami
            Codzienne modły więc zanoszę do Niej
            By ocaliła nas przed... nami.

            Nami, co toną, tonąc innych topią,
            Co marzą, innym odmawiając marzeń,
            Co z głową w pętli jeszcze nogą kopią,
            By ślad zostawić na kopniętej twarzy.

            Jeśli nas Matka Boska nie obroni
            To co się stanie z Polakami
            Codzienne modły więc zanoszę do Niej
            By ocaliła nas przed nami.
    • absztyfikant Synku! 15.08.06, 17:09
      Szkoła
      (wg P. Seegera)

      Czego uczyli ciebie dziś
      W szkole, synku mój?
      Czego uczyli ciebie dziś
      W szkole, synku mój?

      Uczyli mnie dzisiaj, ojcze mój
      - Policjant to przyjaciel twój,
      Że sprawiedliwości końca brak,
      Że pocisk to wolności ptak.

      Tego uczyli w szkole mnie,
      Tego uczyli dziś

      Czego uczyli ciebie dziś
      W szkole, synku mój?
      Czego uczyli ciebie dziś
      W szkole, synku mój?

      Uczyli mnie, że musi być twardym rząd,
      Że głupstwem płynąć jest pod prąd,
      Że życie nasze to radości sznur,
      A rząd nasz to mądrości wzór.

      Tego uczyli w szkole mnie,
      Tego uczyli dziś

      Czego uczyli ciebie dziś
      W szkole, synku mój?
      Czego uczyli ciebie dziś
      W szkole, synku mój?

      Uczyli dzisiaj w szkole mnie,
      Że wszystkim jest dobrze, nigdy źle
      Rządzący to najlepsi z nas,
      Więc będziem ich wybierać raz po raz.

      Tego uczyli w szkole mnie,
      Tego uczyli dziś

      Czego uczyli ciebie dziś
      W szkole, synku mój?
      Czego uczyli ciebie dziś
      W szkole, synku mój?

      Że młodzież narodu nadzieją jest,
      Że bliski jest kłamstw i zbrodni kres,
      Że Niemcy przyjaciółmi są
      I kiedyś i ja chwycę szansę mą.

      Tego uczyli w szkole mnie,
      Tego uczyli dziś

      Jacek Kaczmarski
      1975
      • felix_edmundowicz Przesłuchanie Anioła 15.08.06, 17:15
        Przesłuchanie Anioła


        Herbert Zbigniew




        Kiedy staje przed nimi
        w cieniu podejrzenia
        jest jeszcze cały
        z materii światła

        eony jego włosów
        spięte są w pukiel
        niewinności

        po pierwszym pytaniu
        policzki nabiegają krwią

        krew rozprowadzają
        narzędzia i interrogacja

        żelazem trzciną
        wolnym ogniem
        określa się granice
        jego ciała

        uderzenie w plecy
        utrwala kręgosłup
        między kałużą a obłokiem

        po kilku nocach
        dzieło jest skończone
        skórzane gardło anioła
        pełne jest lepkiej ugody

        jakże piękna jest chwila
        gdy pada na kolana
        wcielony w winę
        nasycony treścią

        język waha się
        między wybitymi zębami
        a wyznaniem

        wieszają go głową w dół

        z włosów anioła
        ściekają krople wosku
        tworząc na podłodze
        prostą przepowiednię




      • Gość: trelemorele Re: Synku absztyfikancie! IP: *.chello.pl 15.08.06, 17:41
        absztyfikant napisał:
        Czego uczyli ciebie dziś
        > W szkole, synku mój?
        >
        > Że młodzież narodu nadzieją jest,
        > Że bliski jest kłamstw i zbrodni kres,
        > Że Niemcy przyjaciółmi są
        > I kiedyś i ja chwycę szansę mą.
        >
        > Tego uczyli w szkole mnie,
        > Tego uczyli dziś
        ....
        ..ideały niezastąpione w głowie pijanego barda?
        ...
        ale
        ..
        no
        ..
        tak błędy młodości to;
        napił się i pojechał samochodem, to co, że kogoś po drodze zabił, a dzisiaj
        jest nauczycielem, trzeba mu wybaczyć - błędy młodości, preciez był dobrym
        nauczycielem miał wyróżnienia. to cóż, że zataił, bo bez tego nie dostałby
        pracy.
        ...
        taki jeden radny, skakał po samochodach, rodzina napisała na niego do komisji
        rozwiazywania problemów alkoholowych, na sesję przychodził pijany czy na kacu" -
        od niego jechało wódą,jeden wielki koszmar jak sie patrzyło na jego
        zaniedbanie, różne dziwne rzeczy wygadywał na apelach, aureola jego wizerunku
        władzy nad nim działała - należało mu współczuć,gadano, gadano, że miał epizody
        schizofreniczne - zawsze zostanie przykładem dla swoich dzieci.
        ...
        ....
        no ostatnio w telewizorni mówili, że będą chcieli zmieniec kary dla tych
        gó..arzy, 14 - 15 lat, tak aby kodeks karny ich obejmował, aby oni byli
        odpowiedzialni za swój czym, a nie rodzice - oni też sami i na ochotnika
        zabijaja ludzi - gwałt koleżanki 14-to latka.
        ...
        śmierc jest śmiercią , może dla ciebie jest to obojetne, bo niedotyczy ciebie.
        Byt w nieświadomy sposób przemienia się w niebyt.
        ...
        a terroryści oni tez na ochotnika i czasami maja osiemnaście lat.
        ...
        • swantevit Czas na cos rewolucyjnego.. i na czasie... 15.08.06, 17:48
          Bruno Jasienski

          Rząd czy nie rząd?

          Powiadali o Polsce niegdyś nawet swoi,
          że "nie Rządem Polska stoi".
          I słusznie, boć niejeden rząd, co mógł, to robił,
          A Polska stoi dalej - jakoś jej nie dobił.
          Czymże stoi właściwie nasze państwo zatem,
          Boć z pewnością nie Sejmem ani nie Senatem,
          Bo te oba - kto może - pod armatę ustaw...
          Tak do Pana Augusta mówił raz Pan Gustaw.
          - Słusznie odrzecze na to Gustaw Augustowi -
          - Kto stworzył te przysłowie, ten nie lada miał gust.
          I snadź trzeba być na to nagrodzonym Noblem,
          By rozwikłać bez reszty ten zawiły problem.
          Jeśli państwo zamożne ( najżyźniejsza gleba )
          Urzędników tysiące chce pozbawić chleba,
          A nie waży się sięgnąć raz ku wyższym sferom
          I zmniejszyć nieco pensje ich pękatym szefom.
          Jeśli Państwo kulturze na złość i na przekór
          Zwija szkoły, miast zwinąć tysiące synekur,
          Chcąc mieć lud nie mądrzejszy od domowych zwierząt
          Jak poznać w takim razie: czy to rząd czy nierząd?...
    • felix_edmundowicz Prolog 15.08.06, 17:32
      Prolog





      On

      Komu ja gram? Zamkniętym oknom
      klamkom błyszczącym arogancko
      fagotom deszczu - smutnym rynnom
      szczurom co pośród śmieci tańczą

      Ostatni werbel biły bomby
      był prosty pogrzeb na podwórzu
      dwie deski w krzyż i hełm dziurawy
      v niebie pożarów wielka róża


      Chór

      Na rożnie się obraca cielę.
      W piecu dojrzewa chleb brunatny.
      Pożary gasną. Tylko ogień ułaskawiony wiecznie trwa.


      On

      I zgrzebny napis na tych deskach
      imiona krótkie niby salwa
      "Gryf" "Wilk" i "Pocisk" kto pamięta
      spłowiała w deszczu ruda barwa

      Praliśmy potem długie lata
      bandaże. Teraz nikt nie płacze
      chrzęszczą w pudełku po zapałkach
      guziki z żołnierskiego płaszcza


      Chór

      Wyrzuć pamiątki. Spal wspomnienia i w nowy życia
      strumień wstąp.
      Jest tylko ziemia. Jedna ziemia i pory roku nad nią są.
      Wojny owadów - wojny ludzi i krótka śmierć nad miodu
      kwiatem.
      Dojrzewa zboże. Kwitną dęby. W ocean schodzą rzeki z gór.


      On

      Płynę pod prąd a oni ze mną
      nieubłaganie patrzą w oczy
      uparcie szepczą słowa stare
      jemy nasz gorzki chleb rozpaczy

      Muszę ich zawieźć w suche miejsce
      i kopczyk z piasku zrobić duży
      zanim im wiosna sypnie kwiaty
      i mocny zielny sen odurzy

      To miasto -


      Chór

      Nie ma tego miasta
      Zaszło pod ziemię


      On

      świeci jeszcze


      Chór

      Jak próchno w lesie


      On

      Puste miejsce
      lecz wciąż ponad nim drży powietrze
      po tamtych głosach

      *

      Rów w którym płynie mętna rzeka
      nazywam Wisłą. Ciężko wyznać:
      na taką miłość nas skazali
      taką przebodli nas ojczyzną





      • absztyfikant Antoni Słonimski 15.08.06, 17:35
        O Polsce słabej

        Mówią o Polsce silnej. Już dziś liczą sztaby,
        Jak ją ziemią okopać, oprzeć na bagnecie.
        Lecz ja, wybaczcie, bracia, pragnę Polski słabej,
        Ja pragnę Polski słabej, lecz na takim świecie,
        Gdzie słabość nie jest winą, gdzie już nie ma warty,
        Ryglów u bram i nocą dom bywa otwarty,
        gdzie dłoń nieutrudzona okrutnym żelazem
        I gdzie granica wita tylko drogowskazem.
        1941


        Ten jest z ojczyzny mojej
        Ten, co o własnym kraju zapomina
        Na wieść, jak krwią opływa naród czeski,
        Bratem się czuje Jugosłowianina,
        Norwegiem, kiedy cierpi lud norweski,

        Z matką żydowską nad pobite syny
        Schyla się, ręce załamując z żalem,
        Gdy Moskal pada czuje się Moskalem,
        Z Ukraińcami płacze Ukrainy.

        Ten, który wszystkim serce swe otwiera,
        Francuzem jest, gdy Francja cierpi Grekiem,
        Gdy naród grecki z głodu obumiera.
        Ten jest z ojczyzny mojej. Jest człowiekiem.
        1943
    • felix_edmundowicz Stary Prometeusz 15.08.06, 17:47
      Stary Prometeusz





      Stary Prometeusz
      pisze pamiętniki.
      Próbuje w nich wyjaśnić
      miejsce bohatera w systemie konieczności,
      pogodzić sprzeczne ze sobą pojęcie
      bytu i losu...
      Ogień buzuje wesoło na kominku,
      w kuchni krząta się żona- egzaltowana dziewczyna,
      która nie mogła urodzić mu syna, ale pociesza się,
      że i tak przejdzie do historii.
      Przygotowanie do kolacji na którą ma przyjść
      miejscowy proboszcz i aptekarz
      najbliższy teraz przyjaciel
      Prometeusza.
      Ogień buzuje na kominku,
      na ścianie wypchany orzeł i list dziękczynny tyrana Kaukazu,
      któremu dzięki wynalazkowi Prometeusza
      udało się spalić zbuntowane miasto.
      Prometeusz śmieje się cicho.
      Jest to teraz jednyny sposób
      wyrażenia niezgody na świat.


      Zbigniew Herbert




      • Gość: ,,, Re: Stary Prometeusz IP: *.chello.pl 15.08.06, 17:52
        Herbert rules!!!
    • absztyfikant Miłosz 15.08.06, 17:50
      [...]Nie jesteś jednak tak bezwolny,
      A choćbyś był jak kamień polny,
      Lawina bieg od tego zmienia,
      Po jakich toczy się kamieniach.
      I, jak zwykł mawiać już ktoś inny,
      Możesz, więc wpłyń na bieg lawiny.
      Łagodź jej dzikość, okrucieństwo,
      Do tego też potrzebne męstwo,
      A chociaż nowoczesne państwo
      Na służbę grzmi samarytańską,
      Zbyt wieleśmy widzieli zbrodni,
      Byśmy się dobra wyrzec mogli
      I mówiąc: krew jest dzisiaj tania
      Zasiąść spokojnie do śniadania,
      Albo konieczność widząc bredni
      Uznawać je za chleb powszedni[...].

      Czesław Miłosz (1947) Traktat moralny.
      • felix_edmundowicz Re: Miłosz 15.08.06, 17:53


        Który skrzywdziłeś

        Który skrzywdziłeś człowieka prostego
        Śmiechem nad krzywdą jego wybuchając,
        Gromadę błaznów koło siebie mając
        Na pomieszanie dobrego i złego,

        Choćby przed tobą wszyscy się kłonili
        Cnotę i mądrość tobie przypisując,
        Złote medale na twoją cześć kując,
        Radzi że jeszcze dzień jeden przeżyli,

        Nie bądź bezpieczny. Poeta pamięta.
        Możesz go zabić - narodzi się nowy.
        Spisane będą czyny i rozmowy.

        Lepszy dla ciebie byłby świat zimowy
        I sznur i gałąź pod ciężarem zgięta.


        • felix_edmundowicz Re: Miłosz 15.08.06, 17:56
          ZAPOMNIJ

          Zapomnij o cierpieniach,
          Które sam zadałeś.
          Zapomnij o cierpieniach,
          Które tobie zadano.
          Wody płyną i płyną,
          Wiosny błysną i giną,
          Idziesz ziemią ledwie pamiętaną.

          Czasem słyszysz daleko piosenkę.
          Co to znaczy, pytasz, kto tam śpiewa?
          Dziecinne słońce wschodzi,
          Wnuk i prawnuk się rodzi.
          Teraz ciebie prowadzą za rękę.

          Nazwy rzek tobie jeszcze zostały.
          Jakże długo umieją trwać rzeki!
          Pola twoje, ugorne,
          Wieże miast, niepodobne.
          Ty na progu stoisz, zaniemiały.


          • absztyfikant Dezyderata 15.08.06, 17:58
            Desiderata
            Przechodź spokojnie przez hałas i pośpiech i pamiętaj, jaki spokój, można
            znaleźć w ciszy. O ile to możliwe, bez wyrzekania się siebie, bądź na dobrej
            stopie ze wszystkimi. Wypowiadaj swą prawdę jasno i spokojnie i wysłuchaj
            innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść. Unikaj
            głośnych i napastliwych, są udręką ducha. Porównując się z innymi, możesz stać
            się próżny lub zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz gorszych i lepszych od siebie.

            Niech twoje osiągnięcia, zarówno jak i plany, będą dla ciebie źródłem
            radości. Wykonuj swą pracę z sercem, jakkolwiek byłaby skromna; ją jedynie
            posiadasz w zmiennych kolejach losu. Bądź ostrożny w interesach, na świecie
            bowiem pełno oszustwa, niech ci to jednak nie zasłoni prawdziwej cnoty. Wielu
            ludzi dąży do wzniosłych ideałów i wszędzie życie jest pełne heroizmu.

            Bądź sobą, zwłaszcza nie udawaj uczucia, ani nie podchodź cynicznie do
            miłości, albowiem wobec oschłości i rozczarowań ona jest wieczna jak trawa.
            Przyjmij spokojnie, co ci lata doradzają, z wdziękiem wyrzekając się spraw
            młodości. Rozwijaj siłę ducha, aby mogła cię osłonić w nagłym nieszczęściu. Nie
            dręcz się tworami wyobraźni. Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności.

            Obok zdrowej dyscypliny bądź dla siebie łagodny. Jesteś dzieckiem
            wszechświata nie mniej niż drzewa i gwiazdy. Masz prawo być tutaj. I czy to jest
            dla ciebie jasne czy nie, wszechświat jest bez wątpienia na dobrej drodze. Tak
            więc żyj w zgodzie z Bogiem, czymkolwiek się trudnisz i jakiekolwiek są twoje
            pragnienia. W zgiełku i pomieszaniu życia zachowaj spokój ze swą duszą. Przy
            całej złudności i znoju i rozwianych marzeniach jest to piękny świat. Bądź
            uważny. Dąż do szczęścia.
            • felix_edmundowicz .....podbijam.... 15.08.06, 18:01
              Bagnet na broń


              Bagnet na broń
              Kiedy przyjdą podpalić dom,
              ten, w którym mieszkasz - Polskę,
              kiedy rzucą przed siebie grom
              kiedy runą żelaznym wojskiem
              i pod drzwiami staną, i nocą
              kolbami w drzwi załomocą -
              ty, ze snu podnosząc skroń,
              stań u drzwi.
              Bagnet na broń!
              Trzeba krwi!

              Są w ojczyźnie rachunki krzywd,
              obca dłoń ich też nie przekreśli,
              ale krwi nie odmówi nikt:
              wysączymy ją z piersi i z pieśni.
              Cóż, że nieraz smakował gorzko
              na tej ziemi więzienny chleb?
              Za tę dłoń podniesioną nad Polską-
              kula w łeb!

              Ogniomistrzu i serc, i słów,
              poeto, nie w pieśni troska.
              Dzisiaj wiersz-to strzelecki rów,
              okrzyk i rozkaz:
              Bagnet na broń!

              Bagnet na broń!
              A gdyby umierać przyszło,
              przypomnimy, co rzekł Cambronne,
              i powiemy to samo nad Wisłą.
              Wł.Broniewski
              • absztyfikant Pochwała łotrostwa 15.08.06, 18:06


                Pochwała łotrostwa

                Zawsze chciałem zostać Świętym, jak Aleksy lub Hieronim,
                Zdobić świątyń firmamenty,
                Nosić aureolę;
                Lecz charakter mój przeklęty drogi do wyrzeczeń bronił,
                W pokus topił mnie odmęty,
                Wyprowadzał w pole,
                Wstrętnym mnie przedstawiał duchom
                I powtarzał mi na ucho:
                Tylko kwestią jest przykładu
                Czego pragnąć i pożądać,
                Więc rozglądaj się, podglądaj
                I naśladuj!

                Więc patrzyłem, jak koledzy na podwórku, w piaskownicy
                Zamiast garnąć się do wiedzy -
                Ostro grają w kości.
                Mieli zawsze moc pieniędzy ale, że umiałem liczyć -
                Szybko się wybiłem z nędzy
                I snu o świętości.
                Rachowałem swoje zyski,
                A charakter szeptał śliski:
                Tylko kwestią jest przykładu
                Czego pragnąć i pożądać,
                Więc rozglądaj się, podglądaj
                I naśladuj!

                W szkole rówieśnicy wszyscy dostrzegają płci różnice,
                Spodnie cisną, oko błyszczy
                Na myśl o nagości.
                Chata, szkło - wygrywam wyścig i odkrywam tajemnicę,
                Przez co się wyzbywam pryszczy
                I wstrzemięźliwości.
                W męskiej się obnoszę pysze,
                A charakter wszawy dyszy:
                Tylko kwestią jest przykładu
                Czego pragnąć i pożądać,
                Więc rozglądaj się, podglądaj
                I naśladuj!

                Społeczeństwo - wielkie zwierzę (jak już zauważył Platon)
                Tylko prestiż serio bierze,
                Resztę mierzy zezem;
                Do silniejszych więc się szczerzę, słabszych lekceważąc za to,
                Pnę się w górę, w nic nie wierzę,
                A najmniej w ascezę.
                Spijam wonny miód kariery,
                Lecz przynajmniej jestem szczery:
                Tylko kwestią jest przykładu
                Czego pragnąć i pożądać,
                Więc rozglądaj się, podglądaj
                I naśladuj!

                Nieźle sobie teraz żyję syt sukcesu i potęgi
                I przed sobą już nie kryję
                Satysfakcji z losu.
                Święty nie je i nie pije, Święty czyta Święte Księgi,
                Święty nawet nóg nie myje
                By nie znać rozkoszy.
                Więc nie włożę aureoli,
                Lecz mnie za to nic nie boli.
                Trudno przykład brać ze Świętych,
                Gdy wokoło Świętych braknie.
                Więc się łaknie, czego łaknie
                Bóg przeciętnych!

                Jacek Kaczmarski
                7.2.1995
                • absztyfikant Zbroja 15.08.06, 18:08
                  Zbroja

                  Dałeś mi Panie zbroję
                  Dawny kuł płatnerz ją
                  W wielu pogięta bojach
                  Wielu ochrzczona krwią
                  W wykutej dla giganta
                  Potykam się co krok
                  Bo jak sumienia szantaż
                  Uciska lewy bok

                  Lecz choć zaginął hełm i miecz
                  Dla ciała żadna w niej ostoja
                  To przecież w końcu ważna rzecz
                  Zbroja

                  Magicznych na niej rytów
                  Dziś nie odczyta nikt
                  Ale wykuta z mitów
                  I wieczna jest jak mit
                  Do ciała mi przywarła
                  Przeszkadza żyć i spać
                  A tłum się cieszy z karła
                  Co chce giganta grać

                  Lecz choć zaginął hełm i miecz
                  Dla ciała żadna w niej ostoja
                  To przecież w końcu ważna rzecz
                  Zbroja

                  A taka w niej powaga
                  Dawno zaschniętej krwi
                  Że czuję jak wymaga
                  I każe rosnąć mi
                  Być może nadaremnie
                  Lecz stanę w niej za stu
                  Zdejmij ją Panie ze mnie
                  Jeśli umrę podczas snu

                  Bo choć zaginął hełm i miecz
                  Dla ciała żadna w niej ostoja
                  To przecież życia warta rzecz
                  Zbroja

                  Wrzasnęli hasło wojna
                  Zbudzili hufce hord
                  Zgwałcona noc spokojna
                  Ogląda pierwszy mord
                  Goreją świeże rany
                  Hańbiona płonie twarz
                  Lecz nam do obrony dany
                  Pamięci pancerz nasz

                  Więc choć za ciosem pada cios
                  I wróg posiłki śle w konwojach
                  Nas przed upadkiem chroni wciąż
                  Zbroja

                  Wywlekli pudła z blachy
                  Natkali kul do luf
                  I straszą sami w strachu
                  Strzelają do ciał i słów
                  Zabrońcie żyć wystrzałem
                  Niech zatryumfuje gwałt
                  Nad każdym wzejdzie ciałem
                  Pamięci żywej kształt

                  Choć słońce skrył bojowy gaz
                  I żołdak pławi się w rozbojach
                  Wciąż przed upadkiem chroni nas
                  Zbroja

                  Wytresowali świnie
                  Kupili sobie psy
                  I w pustych słów świątyni
                  Stawiają ołtarz krwi
                  Zawodzi przed bałwanem
                  Półślepy kapłan łgarz
                  I każdym nowym zdaniem
                  Hartuje pancerz nasz

                  Choć krwią zachłysnął się nasz czas
                  Choć myśli toną w paranojach
                  Jak zawsze chronić będzie nas
                  Zbroja

                  Jacek Kaczmarski
                  17.3.1982
                • felix_edmundowicz .....martwa pieśń KKB 15.08.06, 18:12
                  Martwa pieśń

                  Martwa pieśń, przyjaciele, bo gdzie rąk zabrakło,
                  tam i pieśni nie staje, a żaglom ni tratwom
                  nie płynąć tam, nie śpiewać młodzieńcom, a starcom
                  być czymś więcej niż tymi, co znają już - gardzą
                  popiołem, bo tym łatwo pogardzać, a zdobyć
                  wstawanie nowym drzewem najłatwiej za grobem.

                  I któż z was stanie tak sam, bez przyczyny
                  ponad miłość i proste wyznawanie winy,
                  ponad tę jeszcze, że tworzyć ci dano
                  i że przez dzieło twoje sny zmartwychpowstaną?
                  I cóż? Żeście tak słabi, żeście tylko mali
                  przez ciała - bryły martwe, bo stąd tak zuchwali,
                  że ciało jest wam bogiem, bo zbyt jest oporem,
                  aby je wolą zrąbać jak kamień toporem?
                  Bo ciało jest jak zwierzę nieświadome czynu,
                  gdy je po grzechu gładzić, to wyrasta winą,
                  to się pnie na kolumny, a pochłania ducha
                  i potem jest już wolne, i steru nie słucha,
                  i nie boi się czynu żadnego. Za czyny
                  tylko duch pokutuje krzyżem własnej winy,
                  i tam już duchów nie ma.

                  O żalu, o trwogo
                  jakaś ty jest - składana nagim z głazu bogom,
                  jakaś ty jest - składana na kopce, gdzie nawet
                  grób tak jest łzami gorzki, że nie wzrośnie trawą.
                  A sen wieczny upiory zabitych unosi,
                  których - krzyżów ognistych i krzyż nie uprosi.
                  i płacz wzniesiony późno nie przywróci bieli
                  i nie zetrze znamienia z śmiertelnej pościeli,

                  Martwa pieśń, przyjaciele, jeśli wam nie unieść
                  ruchu w prawd uczuwanie, nie zobaczyć w łunie
                  turkusowych posągów i najśmielszych marzeń,
                  jeśli wam tylko droga, gdzie zgniecione twarze
                  pod kołami rozpękłe są jak prochy czynu,
                  a ogień żądz odwiecznych - koroną wawrzynu.
                  Jeśli kto jeszcze wierzy w stawanie się czasem,
                  jeśli kto jeszcze ceni człowieka nad głazem,
                  o, niech przez wiarę swoją otworzy przemianę
                  w spętanie, nie pochwałę zbrodni. Niech się stanie
                  jak mistrz, co siłę gromu zaklina w kształt żywy,
                  bo jeśli wiary zabraknie - kto wstanie szczęśliwy,
                  bo jeśli wiary zabraknie w odwrócenie ruchu,
                  martwa pieśń, przyjaciele - grobowcem na duchu,
                  martwy sen, przyjaciele, pod kolumną blasku
                  i popiołu wracanie popiołem - do piasku.

    • absztyfikant Puenta 15.08.06, 18:12
      www.kaczmarski.art.pl/galeria/kolobrzeg/?i=herbertiada_06.jpg
      • felix_edmundowicz Puenta II 15.08.06, 18:14
        U wrót doliny





        Po deszczu gwiazd
        na łące popiołów
        zebrali się wszyscy pod strażą aniołów

        z ocalałego wzgórza
        można objąć wzrokiem
        całe beczące stado dwunogów

        naprawdę jest ich niewielu
        doliczając nawet tych którzy przyjdą
        z kronik bajek i żywotów świętych

        ale dość tych rozważań
        przenieśmy się wzrokiem
        do gardła doliny
        z którego dobywa się krzyk

        po świście eksplozji
        po świście ciszy
        ten głos bije jak źródło żywej wody

        jest to jak nam wyjaśniają
        krzyk matek od których odłączają dzieci
        gdyż jak się okazuje
        będziemy zbawieni pojedynczo

        aniołowie stróże są bezwzględni
        i trzeba przyznać mają ciężką robotę

        ona prosi
        -schowaj mnie w oku
        w dłoni w ramionach
        zawsze byliśmy razem
        nie możesz mnie teraz opuścić
        kiedy umarłam i potrzebuję czułości

        starszy anioł
        z uśmiechem tłumaczy nieporozumienie

        staruszka niesie
        zwłoki kanarka
        (wszystkie zwierzęta umarły trochę wcześniej)
        był taki miły - mówi z płaczem
        wszystko rozumiał
        kiedy powiedziałam -
        głos jej ginie wśród ogólnego wrzasku

        nawet drwal
        którego trudno posądzać o takie rzeczy
        stare zgarbione chłopisko
        przyciska siekierę do piersi
        - całe życie była moja
        teraz też będzie moja
        żywiła mnie tam
        wyżywi tu
        nikt nie ma prawa
        - powiada -
        nie oddam

        ci którzy jak się zdaje
        bez bólu poddali się rozkazom
        idą spuściwszy głowy na znak pojednania
        ale w zaciśniętych pięściach chowają
        strzępy listów wstążki włosy ucięte
        i fotografie
        które jak sądzą naiwnie
        nie zostaną im odebrane

        tak to oni wyglądają
        na moment
        przed ostatecznym podziałem
        na zgrzytających zębami
        i śpiewających psalmy

        Z.Herbert




        • Gość: H56 czy ta rana się nigdy nie zagoi ? IP: 195.150.112.* 15.08.06, 19:10
          demonstracja rewanżyzmu i ksenofobicznego patriotyzmu niczego dobrego nie
          wróży.

          • deus.ex.machina Re: czy ta rana się nigdy nie zagoi ? 15.08.06, 19:55
            H56... nie My wywleklismy tego trupa z szafy..., niezdecydowanie kolejnych
            rzadow niemieckich, watpliwe decyzje i pare innych rzeczy spowodowaly ze Polska
            dosc glosno artykuluje swoje niezadowolenie z dzialnosci osob takich jak Erika
            Steinbach.
            Nie ma to jak mysle nic wspolnego z tym co nazwales ksenofobicznym patriotyzmem...
    • Gość: Mi-4 Re: Absztyf -Gunter Grasss w SS walczył o Szczeci IP: 62.69.212.* 15.08.06, 20:07
      felixie; wejdź na forum Onetu pod artykułami o Grassie, to zobaczysz ilu
      polskich obrońców i wielbicieli ma Waffen-SS.
    • Gość: ich Re: Absztyf -Gunter Grasss w SS walczył o Szczeci IP: *.eranet.pl 16.08.06, 01:44
      absztyf jest fanem golonek
      • absztyfikant Re: Absztyf -Gunter Grasss w SS walczył o Szczeci 16.08.06, 13:48
        ???
    • Gość: ssglap Re: Absztyf -Gunter Grasss w SS walczył o Szczeci IP: *.icpnet.pl 16.08.06, 15:38
      Pan G.G.walczył o Szczecin czy o Stettin?
      Oto jest pytanie?
      • absztyfikant Re: Absztyf -Gunter Grasss w SS walczył o Szczeci 17.08.06, 11:23
        O Stettin.
    • Gość: ssglap Re: Absztyf -Gunter Grasss w SS walczył o Szczeci IP: *.icpnet.pl 17.08.06, 15:41

      K F --no no całkiem "mocny"tekst,coś w tym prawdy jest..dobre..
    • Gość: ratan Re: Absztyf -Gunter Grasss w SS walczył o Szczeci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 21:58
      Przeczytajcie dzisiaj wstępniak Pilcha w Dzienniku.Bomba!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka