felix_edmundowicz
15.08.06, 08:38
absztyfikant jemu nie przeszkadza służba w zbrodniczej formacji SS uznanej za
zbrodniczą.
Za wikipedią :
Ponosząc ogromne straty (w kwietniu 1945 było już tylko 580 000 żołnierzy),
oddziały Waffen-SS walczyły aż do końca. Mają na koncie wiele zbrodni, z
których większość popełniły na froncie wschodnim. Jako część SS, Waffen-SS
zostało uznane przez Międzynarodowy Trybunał Wojskowy w Norymberdze za
organizację zbrodniczą.
pl.wikipedia.org/wiki/Waffen_SS
Absztyfikant zachłystując się Danzingerem Grassem, który w rzeczywistości do
Polaków odczuwa spory chłodny dystans i jest zadeklarowanym lewicowcem może
wystąpić o nadanie tytułu honorowego obywatela Szczecina. Wszak jako radny ma
do tego prawo!
Oto jak człowiekowi poprawność polityczna może przesłonić prawdę.W imię tej
prawdy to walka w oddziałach Waffen-SS raczej powinna być czymś wstydliwym,
przynoszącym ujmę człowiekowi ! I w tej konwencji wypowiada się sam Gunter
Grass, któremu ciążyło na sumieniu i zdecydował się u schyłku życia na
wyznanie prawdy.Natomiast Absztyf potraktował to jako okazję do przywalenia w
PiS czy Kurskiego i wypowiedzi gdańszczan.
Absztyfowi przypominam że to Gdańszczanie nadali obywatelstwo Grassowi i to
jest ich sprawa.Ale Absztyfikant jako radny miasta Szczecina może wystąpić o
nadanie honorowego obywatelstwa Szczecina dla Grassa.Grass bowiem bronił
własną piersią Szczecin przed bolszewicką hołotą i Armią Polską na wiosnę
1945!
pl.wikipedia.org/wiki/10._Dywizja_Pancerna_SS_Frundsberg
Relatywizacja historii w imię politycznej poprawności i politycznych
interesów na przykładzie Absztyfa daje przykład że o pamięć trzeba walczyć,
bo niedługo będziemy zachwycać się bohaterami z NKWD i SS.
Jakież to uwłaczające polskim ofiarom SS, i jakież to po ludzku smutne i
przykre.Sam Gunter Grass się wstydzi, a Absztyf uważa że nie ma czego się
wstydzić.
Żenada.