Dodaj do ulubionych

SEDINA - CO O NIEJ WIADOMO

09.11.01, 10:27
Jest juz wątek do licyacji ale może macie ochote o niej porozmawiać:

Jestem właśnie pod dużym wrażeniem pocztówki opublikowanej przez Mike na
www.colleoni.pl/sedina.html . Dotychczas znane mi były inne ujęcia - dużo mniej
efektowne np.
strasse.szczecin.art.pl/cd_um_investment_offers_de/1_uk/Widokowki/part_02
/zdj39_de.htm wzgl www.szczecin.pl/CD/1_pl/Widokowki/part_02/zdj39_de.htm

Kiedyś starałem się zgłębić czym/kim jest owa Sedina. Po dość długich
poszukiwaniach udało mi się ustalić że Sedina dla Szczecina wcale nie jest
jak "Neptun dla Gdańska" (jak padło w innym wątku). Poza tym ze Gdańsk leży nad
morzem nic nie łączy go z Neptunem, tymczasem Sedina to symbol Szczecina.
Właściwie Sedina to po prostu Szczecin - którego hanzeatyckim symbolem
(zamiennikiem) była właśnie owa Bogini? Muza? - kobieta na dziobie statku u
której jej stóp zamieszczono Hermesa - bóstwo kupców i wędrowców . Sedina zatem
to symbol potęgi naszego miasta (w przeszłości) i jego morskiej tradycji (to
też już raczej przeszłość).
Szkoda że nie ma już z nami tej rzeźby na postumencie z czerwonego piaskowca.
Dziś miałaby już ponad 100 lat... Kotwica na jej miejscu jest dla mnie przykrym
akcentem. Daje mi odczuć, że stary Szczecin, mający chlubną historię w czasie
sztormu zerwał się z uwięzi i rozbił o skały. Na jego miejscu pozostała kotwica
i kilka nie znoszonych fragmentów. Szkoda, że nie mogę się dziś poszczycić
historią naszego miasta. Po pierwsze bo bardzo słabo ją znam a po drugi tylu
pięknych miejsc już nie ma... Jeśli nie wierzycie zajrzycie na powyższe strony,
stare pocztówki ze Szczecina robią wrażenie...

Macie inne wiadomości albo spostrzeżenia w tej sprawie ???

Obserwuj wątek
    • Gość: Mike Re: SEDINA - CO O NIEJ WIADOMO IP: *.*.*.* 09.11.01, 16:30
      bbury napisał(a):

      > Kiedyś starałem się zgłębić czym/kim jest owa Sedina. Po dość długich
      > poszukiwaniach udało mi się ustalić że Sedina dla Szczecina wcale nie jest
      > jak "Neptun dla Gdańska" (jak padło w innym wątku). Poza tym ze Gdańsk leży nad
      > morzem nic nie łączy go z Neptunem, tymczasem Sedina to symbol Szczecina.
      > Właściwie Sedina to po prostu Szczecin - którego hanzeatyckim symbolem
      > (zamiennikiem) była właśnie owa Bogini? Muza? - kobieta na dziobie statku u
      > której jej stóp zamieszczono Hermesa - bóstwo kupców i wędrowców . Sedina zatem
      > to symbol potęgi naszego miasta (w przeszłości) i jego morskiej tradycji

      Dokladnie tak!

      > Szkoda że nie ma już z nami tej rzeźby na postumencie z czerwonego piaskowca.
      > Dziś miałaby już ponad 100 lat... Kotwica na jej miejscu jest dla mnie
      przykrym akcentem.

      Zlom i prowizorka. Piekna podstawa a na tym nieciekawa, podrdzewiala kotwica -
      postawiona byle by cos bylo.

      > Daje mi odczuć, że stary Szczecin, mający chlubną historię w czasie
      > sztormu zerwał się z uwięzi i rozbił o skały. Na jego miejscu pozostała kotwica
      > i kilka nie znoszonych fragmentów.
      > Macie inne wiadomości albo spostrzeżenia w tej sprawie ???

      Autorem rzezby byl prof.Ludwig Menzel (1858-1936). Sedina (Menzelbrunnen -
      fontanna Menzla) zostala wykonana w latach 1894-96 z brazu. Umieszczono ja na
      placu Tobruckim (Marketplatz) przed nowym ratuszem. Pod koniec XIX wieku obszar
      Nowego Miasta przezyl boom budowlany - mial byc wizytowka miasta, tak by goscie
      przyjezdzajacy pociagiem i idacy ul.Dworcowa od razu wiedzieli gdzie przybyli.
      Poza Czerwonym Ratuszem i Sedina wital ich rowniez budynek poczty cesarskiej,
      magistratu (PAM) i biblioteka. Na skutek gwaltownego rozwoju srodmiescia obszar
      Nowego Miasta stracil nieco na znaczeniu w pozniejszych latach.
      Prof. Menzel jest rowniez autorem "Herkulesa walczacego z Centaurem" na Walach
      oraz np. fontanny (rowniez Menzelbrunnen) stojacej na rynku w Minden (niedaleko
      Hannoveru). Tamta fontanna jest rowniez z brazu - jednak znacznie mniej
      reprezentacyjna od szczecinskiej. Przedstawia scene z mitologii (nie moglem tego
      nigdzie potwierdzic - wg mnie "Achilles niosacy martwego Patrokla") - bo Menzel
      uwielbial antyk i klasycyzm.

      Nie spotkalem wyjasnienia co sie stalo z Sedina (podobnie nie wiem co z Carlem
      Loewe - stal przed Katedra na tym postumencie na ktorym obecnie Matka Boska).
      Nie sadze jednak by pomnik zostal zniszczony lub przetopiony (co spotkalo roznych
      Fryderykow i Wilhelmow - bez zalu z mej strony). Byl zbyt cenny i piekny by go
      zniszczyc.
      • bbury Re: SEDINA - CO O NIEJ WIADOMO 12.11.01, 13:20
        A czy czasem nie ruscy zabrali ją razem z "naszym" lotniskowcem i masą innych
        suwenirów ???
        • Gość: Mike Re: SEDINA - CO O NIEJ WIADOMO IP: *.*.*.* 12.11.01, 13:50
          bbury napisał(a):

          > A czy czasem nie ruscy zabrali ją razem z "naszym" lotniskowcem i masą innych
          > suwenirów ???

          Mam takie podejrzenia. Ba, wczoraj ogladalem Indiane Jonesa, wiec od reki moge
          wyruszyc na poszukiwanie lotniskowca Graf Zeppelin... ;-)))
          • obs Re: SEDINA - CO O NIEJ WIADOMO 13.11.01, 17:48
            Oto fragmenty tekstu o Sednie Andrzeja Kraśnickiego juniora, który ukazał się w szczecińskiej
            "Wyborczej" 23 grudnia 2000:

            To był najpiękniejszy pomnik w mieście. Prawdziwy symbol morskiego Szczecina. Zniknął w
            tajemniczych okolicznościach.
            Największe dzieło niemieckiego rzeźbiarza Ludwiga Manzla zaczęło powstawać w 1894 r. Prace
            trwały cztery lata. Pomnik odsłonięto w 1898 r.
            Pomnik - to mało powiedziane. Manzel stworzył monumentalną konstrukcję, na którą, obok samej
            rzeźby, składało się efektowne otoczenie z dużych kamieni tworzących cokół. Przed nim zbudowano
            baseny pełne roślinności. Był to bowiem nie tylko pomnik, ale także największa szczecińska fontanna.
            Roślinność unosiła się na wodzie, tworząc mały ogród dendrologiczny. Całość była elementem
            większej kompozycji, na którą składał się misternie zaprojektowany zielony plac pomiędzy
            dzisiejszymi ulicami Nową a Dworcową. To była najbardziej reprezentacyjna część Szczecina. Tędy
            przechodzili wszyscy, którzy przyjeżdżali do miasta pociągiem.
            Do naszych czasów przetrwało sporo fotografii przedstawiających zarówno samą Sedinę, jak i cały
            plac. To właśnie dzięki tym dokumentom wiemy, jak piękny był to pomnik.
            Najważniejszym elementem rzeźby była mniej więcej trzymetrowej wysokości postać Sediny, młodej
            kobiety trzymającej na ramieniu fragment ożaglowania, a prawą ręką przytrzymującej kotwicę. Sedina
            była symbolem morskiego Szczecina. U jej stóp, na fragmencie dziobu statku, opierał się Merkury,
            bóg handlu. Spod pomnika wypływała woda, tworząc mały wodospad oblewający kamienie cokołu.
            Całość symbolizowała związek miasta z handlem i morzem.
            Pomnik-fontanna, zwany popularnie od nazwiska jego twórcy "Manzelbrunnen", był do czasów wojny
            jednym z ulubionych miejsc wypoczynku szczecinian. Wokół ustawione były ławki, wytyczono alejki. Od
            ruchliwej ulicy otoczenie pomnika odgradzała egzotyczna roślinność w wielkich donicach. Na
            przedwojennych fotografiach widać wyraźnie gałęzie palm!
            Sedina była dumą miasta do 1942 r. Zniknęła bez śladu. Kiedy, dlaczego, dokąd ją przewieziono?
            Dziś odpowiedzi na te pytania nie ma.
            Wiadomo, że na początku 1942 r. niemieckie władze Szczecina, spodziewając się coraz groźniejszych
            nalotów aliantów, postanowiły uchronić przed bombami najcenniejsze obiekty, które można było
            gdzieś przenieść. Według doktora Bogdana Frankiewicza, wieloletniego adiunkta Archiwum
            Państwowego w Szczecinie, znawcy przedwojennej historii Szczecina, Niemcy zdecydowali się
            zdemontować przynajmniej kilka najcenniejszych obiektów. Najpierw w kwietniu 1942 r. zdjęto dzwony
            z wieży kościoła św. Jakuba. W maju zakończono demontaż kamiennych rzeźb z Bramy Portowej i
            Królewskiej. Latem rozebrano pomniki Fryderyka Wilhelma stojącego na pl. Mickiewicza i Fryderyka
            Wielkiego z pl. Żołnierza. Bogdan Frankiewicz w trzecim tomie historii Szczecina pisze też, że
            rozebrano wówczas także "Manzelbrunnen". Jaki był dalszy los pomników? Frankiewicz pisze, że
            "wszystkie pomniki z wyjątkiem Loewego [pomnik szczecińskiego kompozytora, który stał przed
            kościołem św. Jakuba - red.] miały być przeznaczone na złom. Ogółem w akcji tej zebrano na terenie
            Szczecina 9 tys. kg brązu i 6080 kg miedzi".
            Czy jednak Sedina faktycznie została przetopiona, a materiał trafił do niemieckich hut produkujących
            uzbrojenie - nie wiadomo. Nie wiadomo też, gdzie Niemcy gromadzili zdemontowane pomniki i
            elementy zabytków. Przypomnijmy tylko, że rzeźby ozdabiające Bramę Portową i Królewską
            odnaleziono całkiem przypadkowo dopiero w latach 60. w Lesie Arkońskim.
            Jeśli Sediny nie przetopiono? Jeśli w ogóle jej nie zdemontowano? Można przyjąć taką wersję, gdyż w
            ostatnich latach pojawiły się w szczecińskiej prasie zdjęcia pomnika zrobione przez pracujących w
            Szczecinie robotników przymusowych, których potomkowie określali datę zrobienia fotografii na rok
            1944, a nawet 1945. Kiedy dwa lata temu napisaliśmy o Sedinie, zadzwonił jeden z czytelników
            przedstawiający się jako pionier Szczecina.
            - Sedina stała na swoim miejscu jeszcze 30 kwietnia 1945 r. - stwierdził nasz rozmówca. - Później
            ktoś ją zdemontował.
            To, co wówczas usłyszałem, jest prawdopodobne. Sedina mogła przetrwać wojnę. Alianci nie
            zbombardowali bowiem tej części miasta. Czerwony Ratusz stojący po sąsiedzku przetrwał wojnę
            nienaruszony, pobliska poczta i biblioteka również nie ucierpiały.
            Jeśli więc Sedina faktycznie stała jeszcze na swoim miejscu 30 kwietnia 1945 r., a więc cztery dni po
            zajęciu miasta przez wojska radzieckie i administrację polską, pomnik zniknął ze Szczecina za
            sprawą Rosjan. To właśnie wojska radzieckie, panosząc się w całym mieście, wywoziły do ZSRR
            wszystko, co przedstawiało jakąkolwiek wartość. Dopiero po kilku miesiącach udało się ten proceder
            powstrzymać, ograniczając grabieżczą działalność "wyzwolicieli" do terenu portu i większych zakładów
            przemysłowych.
            Nie jest już tajemnicą, że to, co Rosjanie uznali w Szczecinie za cenne, ładowali na pokład wielkiego
            lotniskowca "Graf Zeppelin". Był to niemiecki okręt, który sami Niemcy zatopili w ostatnich dniach
            kwietnia 1945 r. Rosjanie lotniskowiec podnieśli z dna i wyładowali zdobyczami. Przede wszystkim
            elementami U-bootów, okrętów podwodnych, które były w czasie wojny montowane w Szczecinie. Pod
            pokład trafiły także i inne cenne rzeczy. Być może była tam również Sedina.
            Przez długie lata przyjęcie takiej hipotezy oznaczało, że Sedina spoczywa gdzieś na dnie Bałtyku. Z
            powojennych informacji wynikało bowiem, że podczas próby przeholowania lotniskowca do
            Leningradu w czasie sztormu okręt urwał się z holu i zatonął. Dziś wiemy, że to nieprawda.
            Lotniskowiec udało się przeholować do Leningradu i tam rozładować. Wszystko to działo się w
            sierpniu 1947 r. Po rozładowaniu okręt przemianowano na "Na 101" i wprowadzono do listy floty jako
            "okręt cel". Został zatopiony 16 sierpnia 1947 r. w Zatoce Pomorskiej, trafiony 24 bombami i
            torpedami. Nikt nie wie dokładnie, gdzie spoczywa jego wrak.
            • Gość: Mike Re: SEDINA - CO O NIEJ WIADOMO IP: *.*.*.* 13.11.01, 18:15
              obs napisał(a):

              > Wiadomo, że na początku 1942 r. niemieckie władze Szczecina, spodziewając się c
              > oraz groźniejszych
              > nalotów aliantów, postanowiły uchronić przed bombami najcenniejsze obiekty, któ
              > re można było
              > gdzieś przenieść. Według doktora Bogdana Frankiewicza, wieloletniego adiunkta A
              > rchiwum
              > Państwowego w Szczecinie, znawcy przedwojennej historii Szczecina, Niemcy zdecy
              > dowali się
              > zdemontować przynajmniej kilka najcenniejszych obiektów. Najpierw w kwietniu 19
              > 42 r. zdjęto dzwony
              > z wieży kościoła św. Jakuba. W maju zakończono demontaż kamiennych rzeźb z Bram
              > y Portowej i
              > Królewskiej. Latem rozebrano pomniki Fryderyka Wilhelma stojącego na pl. Mickie
              > wicza i Fryderyka
              > Wielkiego z pl. Żołnierza. Bogdan Frankiewicz w trzecim tomie historii Szczecin
              > a pisze też, że
              > rozebrano wówczas także "Manzelbrunnen". Jaki był dalszy los pomników? Frankiew
              > icz pisze, że
              > "wszystkie pomniki z wyjątkiem Loewego [pomnik szczecińskiego kompozytora, któr
              > y stał przed
              > kościołem św. Jakuba - red.] miały być przeznaczone na złom. Ogółem w akcji tej
              > zebrano na terenie
              > Szczecina 9 tys. kg brązu i 6080 kg miedzi".

              Z tym fragmentem nie moge sie zgodzic. Albo Niemcy demontowali aby uchronic albo
              zeby przetopic? Nie wierze zeby zdecydowali sie na przetop, nawet w obliczu
              klopotow surowcowych. Mieliby przetapiac swoich cesarzy? To czemu nie przetopili
              Colleoniego? Czy np. warszawiacy zgodziliby sie na przetop Chopina albo Zygmunta
              III? Nigdy. Wiec wersje z przetopem odlozmy miedzy bajki.

              > Nie jest już tajemnicą, że to, co Rosjanie uznali w Szczecinie za cenne, ładowa
              > li na pokład wielkiego
              > lotniskowca "Graf Zeppelin". Był to niemiecki okręt, który sami Niemcy zatopili
              > w ostatnich dniach
              > kwietnia 1945 r. Rosjanie lotniskowiec podnieśli z dna i wyładowali zdobyczami.
              > Przede wszystkim
              > elementami U-bootów, okrętów podwodnych, które były w czasie wojny montowane w
              > Szczecinie. Pod
              > pokład trafiły także i inne cenne rzeczy. Być może była tam również Sedina.
              > Przez długie lata przyjęcie takiej hipotezy oznaczało, że Sedina spoczywa gdzie
              > ś na dnie Bałtyku. Z
              > powojennych informacji wynikało bowiem, że podczas próby przeholowania lotnisko
              > wca do
              > Leningradu w czasie sztormu okręt urwał się z holu i zatonął. Dziś wiemy, że to
              > nieprawda.
              > Lotniskowiec udało się przeholować do Leningradu i tam rozładować. Wszystko to
              > działo się w
              > sierpniu 1947 r. Po rozładowaniu okręt przemianowano na "Na 101" i wprowadzono
              > do listy floty jako
              > "okręt cel". Został zatopiony 16 sierpnia 1947 r. w Zatoce Pomorskiej, trafiony
              > 24 bombami i
              > torpedami. Nikt nie wie dokładnie, gdzie spoczywa jego wrak.

              O Zeppelinie pisalem wiecej w "Szczecinskich Sensacjach". Sprawa nie jest jasna:
              W chwili wkroczenie Armii Radzieckiej, niemiecka zaloga uszkodzila okret oraz
              wysadzila w powietrze maszynownie. Jednak Rosjnie zdolali go podniesc z dna i
              naprawic. Zostal zamieniony w "barke" i wyladowany po brzegi lupami ze
              Szczecina poplyna do Sojuza. Ostatnie zdjecie "Grafa Zweppelina" pochodza ze
              Swinoujscia z 1947 r. I tu robi sie ciakawie. Jedna z wersji mowi, ze
              lotniskowiec zatonal kolo Rugii w drodze do Leningradu (prawdopodobnie wszedl
              na mine, badz byl przeladowany a uszkodzenia zrobione przez Niemcow naprawiono
              prowizorycznie). Szwedzi nawet podaja date zatoniecia miedzy 27-29 wrzesnia
              1947 r. Inna wersja mowi ze zatonal kolo Helu (mozna sie nawet spotkac z
              okresleniem glebokosci - ok. 105 m). No i ostatnia, wg mnie najbardziej
              prawdopodobna, iz Sowieci doplyneli do domu, jednak nigdy nie zdolali go
              naprawic i uzyc operacyjnie. Ostatecznie (1949 r.) posluzyl jako obiekt
              treningowy dla cwiczen torpedowych.

              Pewnie gdzies w przepastnych magazynach Ernitazu leza skrzynie bez oznaczen, a w
              nich pocieta Sedina czekajaca by wreszcie ujrzec swiatlo dzienne (tak jak
              np. "skarb Troi").
              • javal SEDINA - CO O NIEJ WIADOMO 12.12.01, 10:08
                Gość portalu: Mike napisał(a):


                > Pewnie gdzies w przepastnych magazynach Ernitazu leza skrzynie bez oznaczen, a
                > w
                > nich pocieta Sedina czekajaca by wreszcie ujrzec swiatlo dzienne (tak jak
                > np. "skarb Troi").

                Możliwe, że tak jest.
                Rozmawiałem ostatnio z rodzinką na ten temat. Z całą pewnością pomnik stał na
                swoim miejscu w kwietniu 1946 roku. Wtedy mój ojciec był po raz pierwszy w
                Szczecinie i Sedina zrobiła na nim ogromne wrażenie.
                Niestety ojczulek nie mógł sobie przypomnieć, czy widział pomnik w momencie
                przyjazdu do Szczecina na stałe, we wrzesniu 1950.
                Postaram się popytać znajomych ojca - może ktoś ma zdjęcia z lat 50-tych.

                pozdro
                • bbury Re: SEDINA - CO O NIEJ WIADOMO 12.12.01, 12:23
                  javal napisał(a):

                  > Gość portalu: Mike napisał(a):
                  > > Pewnie gdzies w przepastnych magazynach Ernitazu leza skrzynie bez oznacze
                  > n, a
                  > > w
                  > > nich pocieta Sedina czekajaca by wreszcie ujrzec swiatlo dzienne (tak jak
                  > > np. "skarb Troi").
                  >
                  > Możliwe, że tak jest.
                  > Rozmawiałem ostatnio z rodzinką na ten temat. Z całą pewnością pomnik stał na
                  > swoim miejscu w kwietniu 1946 roku. Wtedy mój ojciec był po raz pierwszy w
                  > Szczecinie i Sedina zrobiła na nim ogromne wrażenie.
                  > Niestety ojczulek nie mógł sobie przypomnieć, czy widział pomnik w momencie
                  > przyjazdu do Szczecina na stałe, we wrzesniu 1950.
                  > Postaram się popytać znajomych ojca - może ktoś ma zdjęcia z lat 50-tych.
                  >
                  > pozdro

                  A może i w naszym miejskim archiwum coś się zachowało ???
    • Gość: gabi Re: SEDINA - CO O NIEJ WIADOMO IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 14.11.01, 07:58
      czy pomnik nie był przechowywany pod koniec wojny w piwnicach czerwonego
      ratusza ???
      • bbury Re: SEDINA - CO O NIEJ WIADOMO 14.11.01, 08:32
        Gość portalu: gabi napisał(a):

        > czy pomnik nie był przechowywany pod koniec wojny w piwnicach czerwonego
        > ratusza ???

        Z tego co jest napisane powyzej wynika wręcz, że pomnik prawie do końca wojny
        stał na cokole. Ale z ciekawości jakie to ma znaczenie ?
        • Gość: Krasiu Re: SEDINA - CO O NIEJ WIADOMO IP: *.inet.com.pl 14.11.01, 10:50
          Poniewaz znajomi z gazety zacytowali moj tekst sprzed roku, w ktorym podane sa
          informacje na temat losow Sediny i innych pomnikow chcialbym dodac cos co
          podczas pisania tamtego materialu w grudniu 2000 roku nie bylo pewne. Odnosi
          sie to do tego co napisal Mike: Niemcy nie przetapiali by pomnikow swoich
          cesarzy. Faktycznie, nie wszystko zostalo przerobione na armaty. Niedawno
          wpadla mi w rece powojenna fotografia przedstawiajaca kilku panow w kufajkach,
          ktorzy rozmontowuja na kawalki pomnik Fryderyka Wielkiego i rumaka, z ktorego
          spogladal na obecny Plac Zolnierza. Z tego co sie dowiedzialem pomnik zostal
          zrzucony z cokolu przez strazakow, ktorzy najpierw obwiazali go strazackimi
          wezami, a potem szarpneli. Jak runal na ziemie wybuchla radosc. Co sie stalo z
          resztkami Fryderyka mozemy sie tylko domyslac. Reszte tego co stalo na cokolach
          przetopiono, z pewnoscia jednak czyniac wyjatek wobec Sediny. Gdzie sie zas
          znajduje? Albo tak daleko, ze jej znalezienie wymagalo by kilku lat poszukiwan
          i to niekoniecznie zakonczonych sukcesem, albo wrecz przeciwnie - tak blisko,
          ze jeszcze mozemy sie bardzo zdziwic. I to tyle. Pozdrawiam starych znajomych:)
          Krasiu

          • Gość: Mike Re: SEDINA - CO O NIEJ WIADOMO IP: *.*.*.* 14.11.01, 11:12
            Gość portalu: Krasiu napisał(a):

            > Poniewaz znajomi z gazety zacytowali moj tekst sprzed roku, w ktorym podane sa
            > informacje na temat losow Sediny i innych pomnikow chcialbym dodac cos co
            > podczas pisania tamtego materialu w grudniu 2000 roku nie bylo pewne. Odnosi
            > sie to do tego co napisal Mike: Niemcy nie przetapiali by pomnikow swoich
            > cesarzy. Faktycznie, nie wszystko zostalo przerobione na armaty. Niedawno
            > wpadla mi w rece powojenna fotografia przedstawiajaca kilku panow w kufajkach,
            > ktorzy rozmontowuja na kawalki pomnik Fryderyka Wielkiego i rumaka, z ktorego
            > spogladal na obecny Plac Zolnierza. Z tego co sie dowiedzialem pomnik zostal
            > zrzucony z cokolu przez strazakow, ktorzy najpierw obwiazali go strazackimi
            > wezami, a potem szarpneli. Jak runal na ziemie wybuchla radosc. Co sie stalo z
            > resztkami Fryderyka mozemy sie tylko domyslac.

            ...pojechaly do Warszawy, gdzie zostaly przetopione na pomnik Poniatowskiego.

            > Reszte tego co stalo na cokolach
            > przetopiono, z pewnoscia jednak czyniac wyjatek wobec Sediny. Gdzie sie zas
            > znajduje? Albo tak daleko, ze jej znalezienie wymagalo by kilku lat poszukiwan
            > i to niekoniecznie zakonczonych sukcesem, albo wrecz przeciwnie - tak blisko,
            > ze jeszcze mozemy sie bardzo zdziwic. I to tyle. Pozdrawiam starych znajomych:)
            > Krasiu

            Prezd wojna w Szczecinie stal omawiany powyzej cesarz Wilhem I (pl.Zolnierza),
            casarz Fryderyk III (A.Mickiewicz), Carl Loewe (przed Katedra), krol Fryderyk
            Wilhelm, Sedina, Colleoni (w muzeum) - z tych pomnikow wg mnie nie przetopiono
            zadnego.
            Co do innych to kto wie.
        • Gość: gabi Re: SEDINA - CO O NIEJ WIADOMO IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 14.11.01, 10:57
          sam widzisz , że ta historia może prowadzić rożnymi tropami - właściwie można
          by zainteresować tą sprawą poszukiwaczy skarbow( tak przy okazji szukania
          burszynowej komnaty... a jeśli znajdą gdzieś w okolicach ASP - to mamy
          przerąbane)
          • bbury Re: SEDINA - CO O NIEJ WIADOMO 14.11.01, 11:40
            Gość portalu: gabi napisał(a):

            > sam widzisz , że ta historia może prowadzić rożnymi tropami - właściwie można
            > by zainteresować tą sprawą poszukiwaczy skarbow( tak przy okazji szukania
            > burszynowej komnaty... a jeśli znajdą gdzieś w okolicach ASP - to mamy
            > przerąbane)

            Mam nawet hasło akcji poszukiwawczej:
            "Sedina - szczecińską bursztynową komnatą" ;)))
    • mike102 Re: SEDINA - kiedy zniknela? 11.01.02, 14:13
      Javal pisze, ze jego ojciec widzial ja w kwietniu 1946 roku, natomiast
      Liskowacki w "Eine Kleine" opisuje ze juz w styczniu 1945 roku byl tam pusty
      cokol.
      Moj ojciec Sediny juz nie widzial, a bywal czesto w tym rejonie na targowisku
      na pl.Tobruckim.
      • stettiner Re: SEDINA - kiedy zniknela? 15.01.02, 14:38
        Liskowackiemu tak do końca bym nie wierzyła, chociaż potrafi byc bardzo
        sugestywny (prawda?), nie jest w końcu świadkiem tamtych czasów, choć bez
        wątpienia dość rzetelnie przyłożył się do badania przeszłości.
        • Gość: Mike Re: SEDINA - kiedy zniknela? IP: *.*.*.* 15.01.02, 15:15
          stettiner napisał(a):

          > Liskowackiemu tak do końca bym nie wierzyła, chociaż potrafi byc bardzo
          > sugestywny (prawda?), nie jest w końcu świadkiem tamtych czasów, choć bez
          > wątpienia dość rzetelnie przyłożył się do badania przeszłości.

          Totez i ja nie wierze, bo w sumie jak sobie tak bohaterowie ida i patrza i jej
          nie ma - to taki fajny zabieg literacki - miasto znika po kawalku a oni sa tego
          swiadkami.
          Swoja droga ciekawe czy ktokolwiek, kiedykolwiek sprobowal ustalic jakis fakty
          zwiazane z tym pomnikiem. Nie watpie ze tak monumentalna i widowiskowa rzezba
          musiala budzic zachwyt wsrod nowych mieszkancow i byla nie raz sfotografowana, a
          z pewnoscia dobrze zapamietana - przeciez obok byl rynek.
          • bbury Re: SEDINA - kiedy zniknela? 20.02.02, 08:10
            Widać finał Colleoniego.
            Pojawili się zainteresowani.
            Może czas wrócić do tematu :)
            • javal Re: SEDINA - kiedy zniknela? 20.02.02, 09:58
              Szukam, szukam i... nic
              Jakby odjęło wszystkim pamięć. To zrozumiałe, bo po wojnie inne rzeczy były
              ważniejsze niż niemieckie pomniki. Poza tym , pierwszym osadnikom Sedina mogła
              wydawać się za bardzo "germańska", więc nielubiana.
              Byłem ostatnio na otwarciu wystawy p. Łyczywek i nawet pytałem ją o ten pomnik.
              Niestety nie pamiętała, czy stał po wojnie i kiedy zniknął. Obiecałem sobie, że
              przekopię pierwsze roczniki Kuriera - może tam będzie cokolwiek.
              W publikacji "Dzieje Szczecina" Bogdan Frankiewicz napisał (korzystając
              z "Materialsammlung zur Kriegschronik der Stadt Stettin"), że latem 1942 Niemcy
              rozpoczęli demontaż pomników Fryderyka Wielkiego, C.Loewego, Fryderyka Wilhelma
              oraz Sediny - pomniki miały być przeznaczone na złom (!?). Skora tak, to
              dlaczego pomnik Fryderyka Wielkiego uchował się do 31.07.1945 ? I dlaczego
              Niemcy mieliby oszczędzić Colleoniego ? Coś nie trzyma się kupy.

              Cały czas wierzę, że Sedina stała po wojnie na swoim cokole. Biegnę grzebać
              dalej.
              pozdrówko
              • Gość: ZetKa Re: SEDINA - kiedy zniknela? IP: 212.14.21.* 20.02.02, 11:01
                > Cały czas wierzę, że Sedina stała po wojnie na swoim cokole. Biegnę grzebać
                > dalej.
                Ja tam slyszalem (i co mi sie wydaje najbardziej prawdopodobne), ze Sedina
                utrzymala sie jeszcze po wojnie (przeciez Niemcy do samego konca wierzyli, ze
                utrzymaja Szczecin - nawet po przegranej wojnie wszyscy bali sie o lewobrzezny
                Szczecin - wiec pomnika nie ruszyli). Czyli zostaja Rosjanie - a ci mieli dosyc
                silne tendencje do wywozki zabytkow :(
              • Gość: Tomek Re: SEDINA - kiedy zniknela? IP: 193.178.168.* 20.02.02, 11:07
                Nie wiem, czy nie powinniśmy jakoś "zaprzyjaźnić się" z archiwistami z Niemiec
                i Rosji. Do końca tygodnia spróbuję poprosić o pomoc moich znajomych z Moskwy i
                Kijowa. Nie można niestety wykluczyć, że Sedina padła łupem rodzimych
                szabrowników (mogli mieć "umocowanie urzędowe" ???), w tym przypadku chyba
                żadne poszukiwania nie zostaną uwieńczone sukcesem (jeśli już to szabrowali
                pomnik jako metal do przetopienia)
                • Gość: Uotr Re: SEDINA - kiedy zniknela? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 20.02.02, 12:52
                  Kluczowa kwestia do zbadania to czy Sedina poplynela z Grafem Zeppelinem.
                  Wowczas wszelkie rozwazania czy byla zdemontowana, czy nie, czy poszla na zlom
                  czy tez nie nie beda juz mialy znaczenia.
                  Jezeli okaze sie ze doplynela do Leningradu, to sprawa sie skomplikuje. Kojarze
                  sobie bowiem ze z Rosjanami mamy do rozwiazania sprawe zagrabionych dobr
                  kultury. Wiec wowczas zwrot tych dobr kultury (i Sediny - o ile sie odnajdzie)
                  bylby mozliwy dopiero po porozumieniach miedzypanstwowych i wymagalby odwaznej
                  decyzji politycnej w Moskwie. A nie jestem pewien czy jest to obecnie mozliwe.

                  Dlatego proponuje w poszukiwaniach skupic sie na kwestii: odplynela czy nie?
                  Jezeli tak, to bedziemy wiedzieli przynajmniej w jakich okolicach jej szukac.
                  Mozna by wowczas, majac dowody ze Sedina poplynela do ZSRR, zwracac sie do
                  prezydenta, premiera czy MSZ o interwencje w tej sprawie.
                  Ale jeszcze raz zaznaczam - trzeba miec ta pewnosc ze tam popynela, zeby sie
                  nie wyglupic zadajac przypadkiem od Rosjan zwrotu czegos, czego nigdy nie mieli.

                  Teraz konkretnie - jakies pomysly jak pojsc tym tropem?
                  Warto by bylo chyba jednoznacznie ustalic czy stala na swym miejscu w momencie
                  wyzwolenia czy nie.
                  Jesli stala a potem zniknela to na sumieniu mogli ja miec albo Rosjanie albo
                  szabrownicy. Zrodla weryfikacji: owczesna prasa, Archiwum Panstwowe i archiwa w
                  Rosji
                  • Gość: Mike Re: SEDINA - kiedy zniknela? IP: *.rz.bauboden.com 20.02.02, 14:01
                    Gość portalu: Uotr napisał(a):

                    > Teraz konkretnie - jakies pomysly jak pojsc tym tropem?
                    > Warto by bylo chyba jednoznacznie ustalic czy stala na swym miejscu w momencie
                    > wyzwolenia czy nie.
                    > Jesli stala a potem zniknela to na sumieniu mogli ja miec albo Rosjanie albo
                    > szabrownicy. Zrodla weryfikacji: owczesna prasa, Archiwum Panstwowe i archiwa w
                    > Rosji

                    Mysle ze najprostsze bedzie ustalenie czy Sedina stala jeszcze w 1945/6. Obok, na
                    placu Tobruckim, byl bazar - wszyscy szczecinianie sie tam schodzili. Dworcowa w
                    dol prowadzila droga do jedynego mostu w miescie - caly ruch tamtendy szedl.
                    Sediny nie sposob bylo niezauwazyc (jej znikniecia rowniez). I to jest pierwszy
                    etap - zapytac starych mieszkancow czy pamietaja ten pomnik i czy pamietaja jego
                    znikniecie. Nie watpie ze robiono sobie przy nim zdjecia - na pewno cos sie
                    zachowalo. O ile oczywiscie dotrwal do tych czasow...
                    • Gość: Uotr Re: SEDINA - kiedy zniknela? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 20.02.02, 15:05
                      Gość portalu: Mike napisał(a):

                      > I to jest pierwszy
                      > etap - zapytac starych mieszkancow czy pamietaja ten pomnik i czy pamietaja jeg
                      > o znikniecie. Nie watpie ze robiono sobie przy nim zdjecia - na pewno cos sie
                      > zachowalo. O ile oczywiscie dotrwal do tych czasow...

                      Dobry pomysl.

                      GAZETO!!!!! Skoro juz wkrotce jeden pomnik przy Twym wspoludziale wroci wkrotce
                      do naszego miasta, to zakasujmy rekawy i bierzmy sie za nastepny!
                      Proponuje artyklu na temat tego pomnika na Waszych lamach. Koniecznie ze
                      zdjeciem. Niech ludziska zobacza co to za cudo kiedys u nas stalo. No i poproscie
                      ludzi (szczegolnie Pionierow) o nadsylanie jakichkolwiek informacji na temat
                      losow tego pomnika. Wszelkie zdjecia pomnika lub jego cokolu wykonane w latach
                      1944-46 bylyby wielce wskazane.
                      • bbury Re: SEDINA - kiedy zniknela? 20.02.02, 15:13
                        Popieram pomysł z art. prasowym + fotką. Jak widać po z "archiwum Sz." liudzie
                        po latach chętnie mówią o starych historiach. Na pewno "Pionierzy Szczecina"
                        zauważyliby taki efektowny pomnik. Ktoś to w końcu odgruzowywał, inwentaryzował
                        itd. itd.

                        Może macie pomysł jak dotrzeć do owych Pionierów. Mają jakąś organizację ???
                        • Gość: pakuz Re: SEDINA - kiedy zniknela? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 20.02.02, 15:35
                          jesli faktycznie trafila do ruskich to naciski na jej zwrot moga spowodowac
                          jedynie , ze przysla nam 20 ton medali lenina - czyli to co z sediny zostalo
                          prawdopodobnie nigdy oryginalu nie odzyskamy
                          ale ciekawi mnie ile by kosztowalo wykonanie wiernej repliki sediny
                          i czy jest jakis rzezbiarz zdolny ja odtworzyc ?
                          • Gość: Uotr Re: SEDINA - kiedy zniknela? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 20.02.02, 16:35
                            Ciekawy pomysl, tez o tym juz kiedys myslalem.
                            Nowy Colleoni dla ASP ma kosztowac 300 tys. Sedina jednak to znacznie wieksza i
                            bardziej skomplikowana konstrukcja. Duzo wiecej tam postaci i szczegolow do
                            odtworzenia. Wiec i cena za wykonawstwo i material duzo wyzsza niz za
                            Colleoniego. Nie mam pojecia jednak ile. Tym bardziej ze w przypadku
                            Colleoniego oryginal (a w sumie tez kopia) istnieje i mozna zdjac wymiary,
                            odlac formy itp, a w przypadku Sediny jedyne na czym mozna chyba polegac to
                            liczne widokowki.

                            Dlatego zostawmy ten pomysl na przyszlosc jako ostatecznosc. Najlepiej szukac
                            oryginalu. Nie ma zadego dowodu na to ze Sedina jest w orderach Lenina czy
                            innych, rownie wdziecznych przedmiotach.
                            • Gość: JACEK Re: SEDINA - kiedy zniknela? IP: 64.9.159.* 21.02.02, 01:38
                              Moze sie znajdzie forumowicz( wprawny w rosyjskim) i zacznie bombardowac Ermitaz pytaniami..........tyle na
                              start
                              Ja zaczne od ambasady rosyjskiej w US i poprosze o pomoc, zobaczymy co z tego wyniknie.....bylby duzy i
                              latwy do zarobienia plus dla Putina...........
                              • Gość: JACEK Re: SEDINA - kiedy zniknela? IP: 64.9.159.* 21.02.02, 01:49
                                Gość portalu: JACEK napisał(a):

                                > Moze sie znajdzie forumowicz( wprawny w rosyjskim) i zacznie bombardowac Ermita
                                > z pytaniami..........tyle na
                                > start
                                > Ja zaczne od ambasady rosyjskiej w US i poprosze o pomoc, zobaczymy co z tego w
                                > yniknie.....bylby duzy i
                                > latwy do zarobienia plus dla Putina...........


                                Tylko pamietajmy ze trzeba to zrobic(poszukiwania) w duchu " pojednania i wzajemnej przyjazni........wiem , wiem
                                rzygac mi sie chce) ale to jedyna droga by cos tam osiagnac. Pamietajmy o jednym, nie chcemy by rosjanie zaparli
                                sie ze nie maja Sediny bez sprawdzenia..........Ja osobiscie wierze ze Sedine maja(oraz wiele innych rzeczy)
                                jezeli ten nasz maly plan zrealizujemy z przemysleniem to odpowiedz moze i dostaniemy........tak se mysle
                            • javal Re: SEDINA - kiedy zniknela? 21.02.02, 10:16
                              No i o to chodziło. Musimy zainteresować większą grupę ludzi tymi
                              poszukiwaniami.
                              Dla ułatwienia dodam, że mam taką niby-pocztówkę z roku 1953. Właściwie jest to
                              zdjęcie placu Tobruckiego, bo takie były w tamtych czasach pocztówki. I w lecie
                              1953 nie ma już Sediny.
                              Co do źródeł Uotr ma rację. Mam poważne wątpliwości, czy jakiekolwiek oficjalne
                              dokumenty mogły się uchować. Rosjanie byli poza zasięgiem polskich urzędów (np.
                              celnych) i nie tłumaczyli się nikomu z tego co wyrywali z miasta i portu.
                              Gazety chyba też nie mogły o tym pisać otwartym tekstem, bo cenzura była nad
                              wyraz sprawna.
                              Jedyna szansa to prywatne zbiory i "wątła" pamięć ludzi, którzy tu pierwsi
                              przyjechali.

                              Na marginesie - 20 ton medali Leninia też by się przydało - przynajmniej
                              materiał mielibyśmy za darmo ;)
                              Odbudowa musiałaby być bardzo droga i czasochłonna - weźcie pod uwagę, że
                              oryginał był "budowany" prawie dwa lata.

                              pozdro
                              • Gość: ZetKa Re: SEDINA - kiedy zniknela? IP: *.we1.tuniv.szczecin.pl 22.02.02, 12:11
                                > Na marginesie - 20 ton medali Leninia też by się przydało - przynajmniej
                                > materiał mielibyśmy za darmo ;)
                                Nie dam! Takie swietokradztwo!
                                No, czesc to bym dal przetopic, pamietajcie jednak, ze jest to jednak zabytek,
                                ktory w jednostkowych ilosciach moze zostac "za darmo" oddany do muzeum - duzego
                                ubytku w materiale nie bedzie. Czesc mozna by sprzedac pasjonatom - i zapewniam
                                ze ceny beda wieksze, niz sam material...
                          • Gość: kopin Re: SEDINA - kiedy zniknela? IP: *.kaliny.szn.pl 23.02.02, 14:52
                            • Gość: kopin Re: SEDINA - kiedy zniknela? IP: *.kaliny.szn.pl 23.02.02, 14:55
                              Jeszcze raz :)
                              Pare lat temu czytałem że w jednym z banków w Szczecinie znajduje się dosyć
                              duża, gipsowa kopia pomnika Sediny.
                              Wiecie coś o tym?
                              • Gość: Uotr Re: SEDINA - kiedy zniknela? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 24.02.02, 00:45
                                Pierwej slysze!
                                Wiesz cos wiecej o tym?
                                • Gość: kopin Re: SEDINA - kiedy zniknela? IP: *.kaliny.szn.pl 24.02.02, 13:39
                                  To było parę lat temu. W którejś gazecie było nawet zdjęcie z gabinetu prezesa
                                  jednego ze Szczecinskich banków. Sama kopia wyglądała na dosyć dużą - około 1m
                                  wysokości.
                                  To wszystko co pamiętam.
    • franekkk Re: SEDINA - CO O NIEJ WIADOMO 25.02.02, 10:46
      mniej więcej 2 lata temu przeczytałem w kurierze (mniej więcej) że w berlinie
      znaleziono lub chyba znaleziono (sic!) formy odlewu sediny. ktoś może coś? bo
      jeszcze rok minie i zgłupieję myśląc że mi się tylko śniło. colleoni
      objętościowo troszke mniejszy ale skoro jego można bezproblemowo sklonować to
      przy pewnym wysiłku siostrę sediny dało by się też. cykl olimpijsko -
      kadencyjny: colleoni 2002, sedina 2006, loewe 2010 a od 2014 można by u nas
      wręczać fryderyki
    • mike102 SEDINA - sklad pomnika 25.02.02, 11:45
      Kilkakrotnie pojawialy sie na forum spekulacje nt. kosztow odtworzenia pomnika.
      ASP oszacowalo koszt wykonania kopii Colleoniego na 300 tys. Cena jest oczywiscie
      absurdalnie wygorowana i zawiera moim zdaniem 200% haracz, ale co robic.
      Kondotier to w zasadzie 2 postaci: kon i czlowiek.

      Oto z jaki elementow skladal sie pomnik Sediny:
      -galleon z dzobem w ksztalcie glowy gryfa, na rufie znajdowal sie herb miasta z
      XVII w. (czyli podtrzymywany przez 2 lwy)
      -postac kobiety stojacej na okrecie, trzymajacej zagiel i kotwiece (Sedina)
      -postac mezczyzny siedzacego na dziobie okretu (Hermes)
      -postac mezczyzny trzymajacego sie okretu z lawej strony (tryton)
      -postac kobiety trzymajacej sie okretu z prawej strony (neraida)
      -postac kobiety wynurzajacej sie przy rufie z prawej strony (syrena?)
      -2 smoki przed okretem

      W przypadku Colleoniego nie trzeba bylo robic projektu bo formy mozna zdjac z
      gotowego pomnika. W przypadku Sediny jest inaczej, no chyba ze sie zachowaly owe
      formy (np. zachowane formy umozliwily rekonstrukcje wielku polskich pomnikow po
      wojnie) - to by upraszczalo sprawe. Warto by tez poszukac projektow Menzla na
      Berlinskiej ASP - byl tam profesorem i prawdopodobnie isnieja one w ich
      bibliotece (o ile wogole istenieja).

      Druga rzecz to zagospodarowanie terenu. Pl. Lotnikow trzeba praktycznie na nowo
      zaaranzowac a dla Bartolomea postawic nowy cokol. Cokol i fontanna pod Sedine sa
      gotowe.
      • franekkk Re: SEDINA - sklad pomnika 25.02.02, 11:58
        suma sumarum odsłonięcie sediny przed wyborami samorządowymi 2006 byłoby na
        pewno kuszące dla tych których wybierzemy jesienią ale zarazem droższe niż
        bartek. ciekawe jaka kwota jest akceptowalna dla lokalnej społeczności do
        wydania na coś czego zjeść się nie da. no to rządzę się cudzymi: ja bym wydał
        milion

        wszystkie bartki to fajne chłopy są
    • Gość: Mike dla "tropicieli" Sediny IP: *.rz.bauboden.com 06.03.02, 10:19
      Gość portalu: Tanto napisał(a):

      > Witam
      > Ostatnio zastanawiano sie nad tym do kiedy Sedina stala na swoim miejscu;
      > przeg ladajac album "Szczecin z rodzinnych albumow" (o ile dobrze pamietam
      > tytul, wyd any przez Kurier Press) trafilem na zdjecie datowane na 1946-48 na
      > ktorym w tle widac pomnik. Byc moze jest to blad w okresleniu daty, pewne
      > jest ze w latach 50-siatych stala tam juz "przecudna" kotwica.
      > Album polecam jest w nim duzo ciekawych zdjec z poczatkow polskosci szczecina

      Pozwolilem sobie przeniesc ten post bo jest ciekawy. Dzieki za info Tanto!
      Moj ojciec twierdzi ze w 1952 Sediny juz na pewno nie bylo.
      • Gość: Mike do Tanto IP: *.rz.bauboden.com 06.03.02, 10:23
        Gość portalu: Mike napisał(a):

        > Gość portalu: Tanto napisał(a):
        >
        > > Witam
        > > Ostatnio zastanawiano sie nad tym do kiedy Sedina stala na swoim miejscu;
        > > przeg ladajac album "Szczecin z rodzinnych albumow" (o ile dobrze pamietam
        > > tytul, wyd any przez Kurier Press) trafilem na zdjecie datowane na 1946-48
        > na ktorym w tle widac pomnik. Byc moze jest to blad w okresleniu daty, pewne
        > > jest ze w latach 50-siatych stala tam juz "przecudna" kotwica.

        Czy moglbys troche opisac to zdjecie. Tzn. czy da sie zidentyfikowac ze zostalo
        wykonane po przejeciu miasta przez Polske? Czy widac jakies postaci (jak sa
        ubrane)? Moze wozy lub samochody? Sztandary na Czerwonym Ratuszu?
    • mike102 Pan Franciszek widzial Sedine 19.03.02, 09:51
      W dzisiejszym Glosie Pan Franciszek, ktory byl robotnikiem przymusowym,
      opowiada o swoim spotkaniu z Sedina. Niestety mialo to miejsce w 1941 r. wiec
      niewiele wnosi do naszych poszukiwan.

      A tak na marginesie to wlasnie Glos Szczecinski zwija Wyborczej kolejny temat
      rozpoczety na jej wlasnym forum...
      :-)))
      • Gość: ZetKa Re: Pan Franciszek widzial Sedine IP: *.we1.tuniv.szczecin.pl 19.03.02, 10:16
        > A tak na marginesie to wlasnie Glos Szczecinski zwija Wyborczej kolejny temat
        > rozpoczety na jej wlasnym forum...
        > :-)))
        O Colleonim jako pierwszy pisal wlasnie Glos! jakos tak krotko po pierwszej
        akcji...
        A ze Wyborcza sie nie stara, to juz inna sprawa... zreszta niedlugo napisze cos
        na temat GW, m.in. o tym, jak Mike-a jako naiwniaka pokazali...
        ale pierw odbiore kubek ;)
        • mike102 Re: Pan Franciszek widzial Sedine 19.03.02, 10:25
          Gość portalu: ZetKa napisał(a):

          > > A tak na marginesie to wlasnie Glos Szczecinski zwija Wyborczej kolejny te
          > mat
          > > rozpoczety na jej wlasnym forum...
          > > :-)))
          > O Colleonim jako pierwszy pisal wlasnie Glos! jakos tak krotko po pierwszej
          > akcji...
          > A ze Wyborcza sie nie stara, to juz inna sprawa... zreszta niedlugo napisze cos
          > na temat GW, m.in. o tym, jak Mike-a jako naiwniaka pokazali...
          > ale pierw odbiore kubek ;)

          Pisz teraz poki jestes na sieci!

          • Gość: krasiu Re: Pan Franciszek widzial Sedine IP: 62.233.173.* 19.03.02, 12:28
            mike102 napisał(a):

            > Gość portalu: ZetKa napisał(a):
            >
            > > > A tak na marginesie to wlasnie Glos Szczecinski zwija Wyborczej kolej
            > ny te
            > > mat
            > > > rozpoczety na jej wlasnym forum...
            > > > :-)))
            > > O Colleonim jako pierwszy pisal wlasnie Glos! jakos tak krotko po pierwsze
            >

            Glos szczecinski nie zwija tematu, bo GW nie ma monopolu na pisanie o Sedinie.
            Losy pomnika staramy sie wyjasnic od momentu kiedy po publikacji tekstu o placu
            Tobruckim i Sedinie (z dolaczona pocztowka)odezwalo sie sporo osob, ktore mialy
            cos do powiedzenia na ten temat. Zreszta, autor, czyli ja stara sie najzupelniej
            prywatnie rozwiazac ta zagadke od kilku lat. I jak dobrze pojdzie to wkrotce
            bedzie niespodzianka.
            Krasiu
            • bbury Re: Pan Franciszek widzial Sedine 19.03.02, 12:53
              Szkoda tylko że w materiale nie znalazło się owo zdjęcie z 1941 :(
              Każda inicjatywa w poszukiwaniu naszego skarbu jest przeze mnie mile
              widziana:)))
            • Gość: Mike Re: Pan Franciszek widzial Sedine IP: *.rz.bauboden.com 19.03.02, 13:00
              Gość portalu: krasiu napisał(a):

              > mike102 napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: ZetKa napisał(a):
              > >
              > > > > A tak na marginesie to wlasnie Glos Szczecinski zwija Wyborczej
              > kolejny temat rozpoczety na jej wlasnym forum...
              > > > > :-)))
              > > > O Colleonim jako pierwszy pisal wlasnie Glos! jakos tak krotko po pie
              > rwsze

              > Glos szczecinski nie zwija tematu, bo GW nie ma monopolu na pisanie o Sedinie.
              > Losy pomnika staramy sie wyjasnic od momentu kiedy po publikacji tekstu o placu
              > Tobruckim i Sedinie (z dolaczona pocztowka)odezwalo sie sporo osob, ktore mialy
              > cos do powiedzenia na ten temat. Zreszta, autor, czyli ja stara sie najzupelnie
              > j prywatnie rozwiazac ta zagadke od kilku lat. I jak dobrze pojdzie to wkrotce
              > bedzie niespodzianka.
              > Krasiu

              Ale ja nie krytykuje Glosu, ze bierze, tylko GW, ze daje sie wyprzedzic ;-)))
              (Krasiu - forumowicze nadal czekaja na artykol o Hakenie, no chyba ze tylko na
              mojego majla nic nie przyszlo...)
              • Gość: Tomik Re: Pan Franciszek widzial Sedine IP: *.ncr.com 19.03.02, 13:37
                Krasiu! A może tak jakąś zajawkę tej niespodzianki??? Bom w tej materii mało
                cierpliwy! Pozytywna to będzie chociaż niespodzianka czy negatywna??
                • Gość: Krasiu Re: Pan Franciszek widzial Sedine IP: 62.233.173.* 19.03.02, 15:06
                  Gość portalu: Tomik napisał(a):

                  > Krasiu! A może tak jakąś zajawkę tej niespodzianki??? Bom w tej materii mało
                  > cierpliwy! Pozytywna to będzie chociaż niespodzianka czy negatywna??

                  Niestety na razie nic nie moge zdradzic. Prosze o tylko troche cierpliwosci
                  Przy okazji: do kilku forumowiczow wyslalem wlasnie tekst o Hakenie. Kiedys
                  zapowiadalem, ze to zrobie i w koncu udalo sie:)) Przepraszam, ze trwalo to tak
                  dlugo. Wystapil przejsciowy brak wiedzy na temat tego, gdzie ow plik podzialem:))
                  Meil polecial m.in do Mike i stettiner. Gdyby do Was nie dodatarl to prosze o
                  sygnal gdzies tu na forum. Pracuje na jakims dziwnym programie mejlowym, ktory co
                  rusz mnie zaskakuje
                  Krasiu

                  • stettiner do Krasia 19.03.02, 15:41
                    Dzienx, Krasiu, za pamięć. Technika niestety zawiodła i tekst o Hakenie do mnie
                    nie dotarł i dlatego uprzejmie proszę o ponowienie próby- może tym razem się
                    uda? (mam nadzieję, że gazetowa poczta nie zjada co smakowitszych artykułów,
                    mniam)
          • Gość: ZetKa Re: Pan Franciszek widzial Sedine IP: *.we1.tuniv.szczecin.pl 19.03.02, 15:20
            > > A ze Wyborcza sie nie stara, to juz inna sprawa... zreszta niedlugo napisz
            > e cos
            > > na temat GW, m.in. o tym, jak Mike-a jako naiwniaka pokazali...
            > > ale pierw odbiore kubek ;)
            > Pisz teraz poki jestes na sieci!
            Napisze za tydzien, bo jak na nich nabluzgam, to jeszcze gotowi nie dac kubeczka :
            (
            A troche mozna im ostatnio zarzucic :(
            • mike102 Re: Pan Franciszek widzial Sedine 19.03.02, 15:43
              Gość portalu: ZetKa napisał(a):

              > > > A ze Wyborcza sie nie stara, to juz inna sprawa... zreszta niedlugo n
              > apisz
              > > e cos
              > > > na temat GW, m.in. o tym, jak Mike-a jako naiwniaka pokazali...
              > > > ale pierw odbiore kubek ;)
              > > Pisz teraz poki jestes na sieci!
              > Napisze za tydzien, bo jak na nich nabluzgam, to jeszcze gotowi nie dac kubeczk
              > a :
              > (
              > A troche mozna im ostatnio zarzucic :(

              Relax. Dadza Ci kubek. Prawa nabyte, to prawa nabyte - pisz bo za tydzien Swiete
              i nie warto wtedy psuc atmosfery :-)))
              • bbury Re: Pan Franciszek widzial Sedine 28.03.02, 14:40
                To zdjęcie sediny wygjąda mi na powojenne...

                szczecin.lemon.pl/2/fontpltobruck.jpg
                • bbury Re: Sedina inaczej 28.03.02, 14:58
                  I jeszcze nietypowe ujęcie tego pomika (w tle katedra z wieżą) :

                  szczecin.lemon.pl/16/plTobrucki2.jpg
                  szczecin.lemon.pl/16/plTobrucki3.jpg
                  • Gość: JACEK Re: Sedina inaczej IP: 64.9.159.* 28.03.02, 15:02
                    Hey, bbury super fotki, w tym budynku za sedina moja ciotka kiedys pracowala w jakiejs instytucji
                    obliczeniowej....
                  • bbury Re: Sedina inaczej 28.03.02, 15:03
                    A co mi tam , zobaczcie co można robić na placu jak już stanie tam znów sedina
                    (troszku słabo ją widać)

                    szczecin.lemon.pl/23/stett218.jpg
                    • Gość: elaf Re: Sedina inaczej IP: *.adsl.hansenet.de 28.03.02, 15:08
                      Te zdjecia sa rewelacyjne, dzieki bbury :))
                    • javal Re: Sedina inaczej 29.03.02, 11:53
                      bbury napisał(a):

                      > A co mi tam , zobaczcie co można robić na placu jak już stanie tam znów sedina
                      > (troszku słabo ją widać)
                      >
                      > <a href="http://szczecin.lemon.pl/23/stett218.jpg"target="_blank">szczecin.lemo
                      > n.pl/23/stett218.jpg</a>

                      tylko, że Cesarza będzie trudno znów śiągnąć do Szczecina :))))))))

    • elaf Re: SEDINA - CO O NIEJ WIADOMO 26.04.02, 19:12
      Niestety niedobra wiadomosc dla tych , ktorzy mieli jeszcze nadzieje.
      Rozmawialam z jedna z pierwszych mieszkanek Szczecina, ktora stanowczo
      twierdzi, ze po jej przyjezdzie w 1946 roku do Szczecina Sediny juz nie bylo.
      Jak powiedziala, Niemcy ja rozebrali i przetopili "na armaty" juz w 42 roku :((

      Wielka niepowetowana strata.
      • Gość: ship.er Re: SEDINA - CO O NIEJ WIADOMO IP: *.devs.futuro.pl 29.04.02, 07:33
        :-)))a ja w czwartek rozmawialem z prof.Burgerem na ten temat i powiedzial
        mi,ze na 100% Sedina w 1946 r.stala na swoim miejscu!!!Wg prof.tylko i
        wylacznie zniknela za sprawa polskich szabrownikow,a nie ruskich soldatow czy
        niemcow.na razie tyle jesli uda mi sie czegos wiecej dowiedziec to oczywiscie
        poinformuje.
        pzdr
    • mike102 SEDINA - do gory 19.07.02, 11:56
      ...podciagam bysmy sie nie powtarzali
      • Gość: ZetKa Re: SEDINA - do gory IP: *.net.com / 3.149.7.* 19.07.02, 15:57
        Az sie zdziwilem, ze taki stary watek jeszcze jest ;>
        A mnie chodzilo tylko o kontrolne sprawdzenie kto jeszcze pamieta i ew.
        przypomnienie o sprawie.
        • mike102 Nadwyzka z Colleoniego na Sedine! 12.08.02, 20:32
          Tak jest - 150 kafli to juz cos!
          • Gość: gabi Re: Nadwyzka z Colleoniego na Sedine! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 13.08.02, 14:23
            zapomnij! cena pomnika x5 - chyba lekka przesada...
            • mike102 Re: Nadwyzka z Colleoniego na Sedine! 13.08.02, 14:32
              Gość portalu: gabi napisał(a):

              > zapomnij! cena pomnika x5 - chyba lekka przesada...

              wg. mnie to cena za Colleoniego to byla maxymalna przesada. Sedina pewnie
              bedzie kosztowac sporo ale uwazam ze warto. no i plac pod Sedine juz jest
              gotowy, nie trzeba bedzie wydawac nastepnej forsy na przebudowe.
              ja ten kesz nie pojdzie na konto to sie rozejdzie i nic pozytecznego z niego
              nie bedzie a tak 150 tys. na dobry poczatek!
    • Gość: mike102 Re: SEDINA - CO O NIEJ WIADOMO IP: *.ivylnd01.pa.comcast.net 06.02.03, 01:37
      Podciagam bo ten ciekawy znow watek zagoscil na naszym forum.
      • bbury Re: SEDINA - CO O NIEJ WIADOMO 06.02.03, 10:19
        łezka mi się w oku zakreciła bo:
        1.znów przypomniały mi się piękneczasynaszegomiasta ich lubne karty jego
        przeszłości
        2. przypomniały mi się też dni świetności tego forum które też już są raczej
        przeszłoscią :(((

        Nasunęła mi się też refleksja - gdyby ktoś racjonalniej gopodarowła środkami
        starczyłoby piemiędzy nie tylkona kolekoniego ale i na Sedinę.
        Nic nie ujmującplacowi lotników - zamiast zabetonowanego placu który kosztował
        majątek owiele bardziej cieszyły by mnie pamiątkiprzeszłoaci
        • adelmus Re: SEDINA - CO O NIEJ WIADOMO 06.02.03, 12:26
          Super ! ze przypomnieliscie te posty nie wiedzialem o nich , gdyz stosunkowo
          nie dawno zaczalem przegladac i pisywac na to forum.
          Rzeczywiscie Sedina to jeden z bardziej wymownych symboli dawnej potegi tego
          miasta i tym bardziej kole w oczy ten pusty cokol z namiastka tego co bylo.
          Nie ma co jednak rak zalamywac , jak wiadomo wszystko jest mozliwe jak sie
          czegos bardzo pragnie , a zeby zreazlizowac nawet najbardziej nierealne
          marzenie to trzeba wykonac pierwszy krok ....
          Moze tym pierwszym krokiem sa te wszystkie rozwazania na forum ? ale skoro byl
          pierwszy krok to moze czas i na drugi :-)
    • adelmus Re: SEDINA - CO O NIEJ WIADOMO 17.07.03, 03:03
      ten watek tez nie moze wpasc w katakumby archiwum :-)
      zanim Sedina nie pojawi sie na placu Tobruckim :-)
      usher.
    • Gość: Książe POmorski Re: SEDINA - JA COŚ TAM WIEM :) IP: *.deltanet.pl 17.07.03, 11:19
      Nie wiem czy ktos tu juz to pisał...no ale dobra

      wiec odtworzenie Sediny jest proste (w miare oczywiście)nie wiem gdzie ale
      napewno w Szczecinie znajdują się projekty oraz mała gipsowa replika tego
      pomnika.Wiem bo w Kurierze był kiedyś o tym artykuł, gdzie właśnie go
      pokazywali.
      • adelmus Re: SEDINA - JA COŚ TAM WIEM :) 17.07.03, 17:32
        Gość portalu: Książe POmorski napisał(a):

        > Nie wiem czy ktos tu juz to pisał...no ale dobra
        >
        > wiec odtworzenie Sediny jest proste (w miare
        oczywiście)nie wiem gdzie ale
        > napewno w Szczecinie znajdują się projekty oraz mała
        gipsowa replika tego
        > pomnika.Wiem bo w Kurierze był kiedyś o tym artykuł,
        gdzie właśnie go
        > pokazywali.

        Mala replika Sediny zrobiona przez Manzla , tyle ze
        metalowa jest tez w Muzeum Miasta ( Stary Ratusz)...
    • tycjan5 Re: SEDINA - CO O NIEJ WIADOMO 22.07.03, 15:33
      Chciałem być sprytny, wszedłem na Allegro.pl, gdzie można nabyć wszystko,
      łacznie z pocztówkami i zdjęciami SEDINY, ale wszystkie licytowane pocztówki
      były z lat 30-tych, żadna nie była z czasów powojennych. A już miałem nadzieję,
      że ktoś coś takiego licytował kiedys bądź licytuje. Cóż, szukajmy dalej.
      Pozdr.
      Tycjan
    • mike102 Zdjecie Sediny - co za pomnik!!!!! 22.07.03, 16:14
      Tutaj jest link do najbardziej imponujacego widoku Sediny jaki znalazlem.
      Dopiero patrzac na pomnik i na ludzi obok mozna zrozumiec, jak niezwykly i
      monumentalny byl to symbol potegi naszego miasta:
      www.bildindex.de/fotos/mi/029/50/a/MI02950a02a.jpg

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka