Gość: labatt IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 16.12.06, 17:20 Smutno...... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
absztyfikant Along the sea 16.12.06, 17:30 Tell me how to stop the tears Tell me where there's another world to live in Tell me why there is no truth, only illusions So why should we try, and continue crying now? Along the length of the sea There are no waves; there is a world Broken into fragments on the pier Tell me how to stop the tears Tell me where there's another world to live in When people run into an inferno as if into the sea I would run into the fire, If only they would return from there Tell me how you live with death Hiding the tears every night - Tell me, how much longer? The fire that calls me Is not really there And the one who disappeared, Will he return, or is he already dead? Tell me how to stop the tears Tell me how... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: labatt Re: Along the sea IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 16.12.06, 19:04 Plotki niosa....,ze siedzial na balkonie i spisywal wszystko - co uslyszal.....Ladna historia - bo wtedy mowilismy tylko to - co myslelismy......:). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ex nihilo Re: Along the sea IP: 82.160.76.* 16.12.06, 19:08 Niech spoczywa w pokoju ['] ['] ['] ['] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcel Re: Along the sea IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.06, 22:23 Jak bylem malym chlopakiem to czytalem jego ksiazki,fajne byly takie lobuzerskie pamietam,,wodzu wyspa jest twoja,, dopiero jak podroslem dowiedzialem sie ze to w szczecinie sie dzialo.podobno byl komunista?ale ksiazki fajne pisal. pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: labatt Re: Along the sea IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 16.12.06, 22:29 :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość spokojny doś trzymaj się Artur! IP: *.chello.pl 16.12.06, 23:17 ...." wodzu wyspa jest twoja" to jedna z najlepszych książek o naszym mieście. nie da rady zapomnieć KTO to napisał. nie da rady nie wiedzieć o Kim jest ta opowieść. smutno....... Odpowiedz Link Zgłoś
exman Re: ot przemknęło... 17.12.06, 19:37 Co jest ? Smęcicie a ja nie bardzo w temacie, zmarł? Ja też do diabła wychowałem się na jego paru bestsellerach ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcel Re: ot przemknęło... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.06, 01:41 ,Zwiazek sprawiedliwych, ze 3 razy czytalem.Ciekawe co to dzisiaj zlota polska mlodziez czyta?A nie czyta,blogi pisze taka mądra. Odpowiedz Link Zgłoś
zona.pijaka Stara gwardia kruszy sie powoli 18.12.06, 07:38 [*] KF, odezwij się - nie udawaj że ze swoją ŚP drugą połową nie znaliście Liskowadzkiego. Choćby zwykła świeczka - dobre obyczaje każą. Tyle lat razem a tu ani be ani me ani kukutyku? Odpowiedz Link Zgłoś
joannabarska Re: Stara gwardia kruszy sie powoli 23.12.06, 15:30 Ryszard Liskowacki, urodzony na Lubelszczyżnie, gdzie debiutował, przenióśł sie na stałe do Szczecina, gdzie pisał nie tylko (sporo nawet) powieści,ale i wiersze. Komunista - wielkie słowo. Był w PZPR,ale nie pełnil zadnych funcji partyjnych, natomiast działal w szczecinskim oddziale Zwiazku Literatów Polskich. Jedna jego z powiesci stała sie kanwą filmu. Zdolny, ale chyba jeszcze bardziej zdolny na niwie literackiej jest jego syn, Artur. Wyrazy współczucia dla Rodziny. 74 lata, nagła śmierc, mógł jeszcze pożyc... Odpowiedz Link Zgłoś
zona.pijaka Re: Stara gwardia kruszy sie powoli 23.12.06, 15:43 Patrz, pijana zauważam swoje błędy. Nie Liskowadzkiego, tylko Liskowackiego. Chyba starzeje się, albo coraz szybciej i.. bezmyslnie piszę na stare lata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaśka Re: Stara gwardia kruszy sie powoli IP: *.chello.pl 23.12.06, 16:20 Ten błąd to i tak mały pikuś. Głos Szczeciński, w którym pan Ryszard kiedyś pracował, obwieścił w poniedziałek, że zmarł... Daniel Liskowacki. Brak słów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rex Re: Ryszard Liskowacki..... IP: *.chello.pl 24.12.06, 12:27 ['][']['] Żal, kiedy odchodzi człowiek, który dobrze się zasłużył. Dobrze, że chociaż syn wciąż działa... PS: Z tym komunistą to b.duża przesada, ale faktem jest, że był dobrym kumplem Jaruzela (z dawnych lat, kiedy Jaruzel dowodził w Szczecinie). Odpowiedz Link Zgłoś
joannabarska Re: Ryszard Liskowacki..... 27.12.06, 16:04 Prostuje siebie: urodzi sie w Warszawie, w Lublinie działał póżniej, ponoc zaczął tu studiowac, ale studiow chyba nigdy nie ukończyl, co dla jego twórczosci nie ma zadnego znaczenia. A "Głos Szczeciński" zszedł na psy. Smutno, ze takie osły w nim teraz pracują. Pod kierownictwem Józefa Barana (zmienił potem nazwisko na Barecki) to był, jak na owe czasy, całkiem niezły dziennik. I jakie miał pióra! Niektórzy dziennikarze z Warszawy, tam tępieni za "rewizjonizm" ,drukowali swe teksty, niekiedy pod pseudonimem, właśnie w "Głosie". A co do Jaruzelskiego...Fakt,ze dowodził przez pewien czas jednostką w Szczecinie, nie unikał dziennikarzy, choć nie należał do wojskowych zbyt przystępnych, trzeba było zdobyc jego zaufanie.Raz jechałam z nim z Nowogardu do Szczecina jego samochodem z kierowcą. Zadziwiła mnie jego znajomosc literatury. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: no to jedziemy... Re: Ryszard Liskowacki..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.06, 20:34 Ryszard Liskowacki, czyli - "Krótki opis czynu bojowego. Do spopularyzowania wśród żołnierzy" (Copyright by Wydawnictwo Poznańskie, Poznań 1977) motto;- "Piekielnie skomplikowana rzeka. Dwa Dniepry, a w środku Prypeć - jak powiedział sierżant Piczugin - generał P. Batow" Sierżant Piczugin wypowiedział te słowa trzydzieści lat temu, ale można je potwierdzić każdego roku, byle wiosną... ... Butkiewicz urodzł się w 1925 roku. Był zupełnym szczeniakiem, gdy go z łaski do Czerwonej Armii przyjęli. Ale zaraz potem został zwiadowcą, i to bardzo dobrym. Do polskiego wojska (z małej litery, boć Armia Czerwona większa) przystał, jak już w styczniu nad Wisłą (o!!! - duża litera) wielką ofensywą pachniało.... ...Była nad Odrą wielka bitwa... wybrane cytaty z wielkopomnego dzieła "Szczecińskie reportaże" (czy to aby ten sam człowiek, o którym piszecie ?) jest w tym dziele jeszcze jeden smakołyk autorstwa Stefana Janusiewicza pt; "To drugie życie" też fajne; ...był tu już wójt, młody Zenon Wilczek przysłany przez Stronnictwo Ludowe, był Gruszczyński z PPR i Dróżnikiewicz, dawny kapepowiec z Francji. Pilnowali w trójkę, by nie rozkradano mienia... (pewnie pilnowali bohaterskich żołnierzy radzieckich przed kradzieżą ich mienia) nu tak, ja tiebia, ty mienia... Odpowiedz Link Zgłoś
joannabarska Re: Ryszard Liskowacki..... 28.12.06, 22:35 Szkoda mi czasu na polemikę. Jesli taki jest zis dowcip szczecinski, to moje gratulacje! (No to jedziemy!) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andreas Re: Ryszard Liskowacki..... IP: 217.116.110.* 28.12.06, 22:56 no zycie tak sie ludziom układa, zeby załozyc MiZ tez wymagano zgody PZPR, a i zatrudniani dziennikarze rekomendacji .... Zreszta daleko nie było... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bernold Re: Ryszard Liskowacki..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.06, 03:30 jak to było o kalaniu swojego gniazda, Joanno B. Norwid, był kiedyś Ktoś taki... "Gdy już poczułem, że spod mojej stopy Usuwa się ziemia Europy..." a my "jedziemy" do Kazachstanu Odpowiedz Link Zgłoś