Dodaj do ulubionych

Jedzą w urzędach!!

IP: *.chrobry.pl 03.01.07, 15:30
Dziś po raz kolejny byłem "obsługiwany" w sekretariacie jednego z wydziałów
Sądu Rejonowego przez Panią opychającą się kanapką!! Nie dość, że nagminnie
pija się kawki i herbaty w UM, US, ZUSie etc, to jeszcze urzędniczki mają
pełne gęby przyjmując petentów! Zróbcie im wreszcie niepłatną godzinę na
lunch! Skorzystają na tym wszyscy!
Obserwuj wątek
    • Gość: morfeusz Re: Jedzą w urzędach!! IP: *.chello.pl 03.01.07, 15:56
      Trzeba powiedziec do pani SMACZNEGO, ja tak zawsze robię, bo jestem dobrze
      wychowany, ale nie słysze odpowiedzi Dziękuję tylko wzrok nienawiści,
      oczywiście nie mam szans nic załatwić w danym urzędzie.
      • Gość: In God We Trust Re: Jedzą w urzędach!! IP: *.chrobry.pl 03.01.07, 16:04
        Od "smacznego" powstrzymuję się. Raczej bliżej mi do "zakrztuś się". Gdyby Panie
        miały tę godzinkę, to urzędy mogłyby dłużej być otwarte a restauratorzy mieliby
        również pożytek z tego.
        • baba_w_oknie Re: Jedzą w urzędach!! 03.01.07, 16:09
          kiedys bylam na komisariacie na Jednosci, a tu gole baby na scianach.
          Nawet nie poczulam zazdrosci - takie paskudne byly.
          Natomiast co pomyslalam o przyjmujacym mnie gliniarzu, nie wyjawilabym nawet na
          swietej spowiedzi!
      • Gość: carioca Re: Jedzą w urzędach!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.07, 16:05
        niech jedzą glodni przecie są...dzieciazki moje nie wiecie............
        • Gość: emerytka Re: Jedzą w urzędach!! IP: 83.168.67.* 03.01.07, 17:45
          Byłam urzędniczką w urzędzie. Zapewniam Państwa że:
          - urzędnik to też człowiek i ma potrzebę spożywania posiłków jak każdy człowiek
          wykonujący jakikolwiek inny zawód,
          - urzędnik to też pracownik, któremu przepisy prawa pracy gwarantują przerwę na
          posiłek,
          - urzędnik to też człowiek-pracownik, który przez całe życie zawodowe marzy by
          móc godnie i bez pośpiechu spożyć posiłek w czasie przerwy zapewnionej mu prawem.
          Niestety prawo ma się nijak do życia. Niewiele urzędów ma warunki lokalowe i
          kadrowe pozwalalające urzędnikom na faktyczne skorzystanie z przerwy
          śniadaniowej i spożycie posiłku w miejscu do tego przeznaczonym. Najczęściej
          spod biurka szarpie się bułkę po kawałku i kiedy już włoży się kęs do ust
          wchodzi kolejny klient i życzy smacznego albo życzliwie zauważa -" kiedy bym tu
          nie przyszedł Pani zawsze je". Dziękuję. Niestety urzędy nie mają tak dobrze jak
          np. przychodnie zdrowia, gdzie zarządzona jest przerwa od godziny do godziny,
          personel idzie na śniadanie do miejsca gdzie nie ogląda go pacjent, a pacjent
          siedzi pół godziny pod gabinetem i czeka sobie. W urzędach nie ma takich przerw
          i jeśli pracujesz na stanowisku jednoosobowym to możesz nie mieć szansy przez
          cały dzień na ugryzienie jednego kęsa. Do toalety idziesz kiedy już brzuch cię
          bardzo boli, bo jeśli jeszcze wytrzymujesz wolisz nie narażać się
          niezadowolonemu klientowi że minutę musiał poczekać. Proszę więc się nie dziwić
          tak bardzo jeśli pozwalając sobie na złośliwość nie spowodujesz tym zachwytu u
          krytykowanej osoby. Polak głodny jest zły. Jeśli nie pracujesz na stanowisku
          jednoosobowym masz odrobinę łatwiej, ale i tak jesz spod biura bo w urzędzie
          oprócz toalety nie ma innego miejsca gdzie możesz być niewidzialna przez klienta
          uczulonego jedzącego urzędnika. Przez 35 lat pracy w urzędzie ciągle słyszałam
          że urzędnicy nic nie robią ino kawę piją, światła świcą i w stołki pierdzą,
          Teraz jeszcze jedzenie zaczyna wadzić. Czy wykonawcy innych zawodów obywają się
          bez posiłków i napojów? Nie musi być godzinnej przerwy na lunch. Wystarczy
          kodeksowe 15 minut bez interesanta i kawałek wolnego miejsca. Liczę na to że
          Państwa krytyczne głosy przyczynią się do tego że spożycie posiłku przestanie
          być dla wielu urzędników sprawą wstydliwą.Żeby tak się stało to w naszych
          sarmackich warunkach musi być chyba ustawowy nakaz dla pracodawcy stworzenia
          miejsca na posiłki, tak jak dotyczy to toalet.
          • Gość: wizytka Re: Jedzą w urzędach!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.07, 20:47
            Jak to się dzieje mili moi, że tyle w nas złośliwości ?
            To retoryczne pytanie.
            Emerytka pięknie Wam opowiedziała jak to wygląda z drugiej strony.
            Niestety w wiekszości takich urzędów nadal nie ma pomieszczeń do spozywania
            posiłków, 15 minut przerwy graniczy z cudem. Jesz tak ja ywżej napisano, w
            pospiechu, byle jak, pod biurkiem, nad dokumentami, popijając najczęściej zimna
            juz kawą czy herbatą. Co w tym złego, że ktoś ma kawę na biurku ?
            Jestes niezadowolonym interesentaem ? To spytaj się tej jedzącej pani (pana)
            gdzie jest jego szef i jako klient opierdziel tego szefa, że podwładny nie ma
            przewidzianej w KP przerwy na posiłek.
          • Gość: swirka urzednik to tchórz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.07, 20:50
            Urzędnik to tchórz, który nie potrafi upomnieć się o swoje prawa.
            Swoją drogą połowe scen w Miś -u mozna wyjaśnić jakims tam szefem jak wizytka
            poniżej.
            • Gość: anka urzednik to nie czlowiek ! IP: *.ac.tuniv.szczecin.pl 04.01.07, 07:57
              - nie powinien jesc sikac i czuc
              - przez czas pracy ma byc jak cyborg
              - ma znosic chamow, upierdliwcow i innej masci swirow, ktorzy notorycznie
              chodza po urzedach z nudow
              - ma byc samodzielny i brac na siebie a sukcesy oddawac szefostwu
              - ma przewidywac dzialania klienta, a najlepiej myslec za niego.

              Nie jestem urzednikiem ale nigdy nie doswiadczylam zlego traktowania.

              Co najwyzej widzialam jak urzednik miota sie bezsensu przez brak dobrej
              organizacji pracy,stary sprzet lub jego brak.

              Urzednik to tez czlowiek pamietajcie!
              Zapewne zdarzaja sie trudne przypadki, ale to jak w kazdym zawodzie.

              Za kulture pracy odpowiada szef - wystarczy zrobic pokoj sniadaniowy i dac
              ludziom regularna przerwe na lunch. I ciagle sprawdzac organizacje pracy
    • Gość: kibic Re: Jedzą w urzędach!! IP: 195.28.182.* 04.01.07, 01:42
      Że panie w sakretariatach wydziałów w Sądzie Rejonowym
      opychają się kanapkami,można tolerować.
      Ale co sądzić o takim sądzie gdy w trakcie rozprawy
      sędzia ławnik opycha się kanapką a sędzia prowadzący
      sprawę nie reaguje.To jest powaga sądu?
      • Gość: In God We Trust Re: Jedzą w urzędach!! IP: *.chrobry.pl 04.01.07, 09:43
        Boże gdzie ja żyję??!! Godzinna niepłatna przerwa na lunch! Od godz. 12 do 15.00
        każdy mógłby sobie wybrać jakąś godzinę w tym przedziale czasowym, wyjść zjeść
        coś na mieście, odprężył się i wrócił. W pracy nawet nie powinno się myśleć o
        jedzeniu. Moi pracownicy też kiedyś zaczynali pracę od jedzenie lub papieroska.
        Żenada. Panów tzw kierowników wywalać na zbity pysk.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka