Dodaj do ulubionych

Wolne Miasto Szczecin: pod dyskusję

23.02.07, 23:56
Szanowny Panie Redaktorze Naczelny, skoro prowokuje Pan dyskusje o
Szczecinie, to poddajmy pod dyskusję ideę Wolnego Miasta Szczecin. Warto
dowiedzieć się, co czuje miasto w tej kwestii. Chętnie zredagujemy materiał
poglądowy. Niech ta rozmowa będzie o czymś.

Niezorientowanych odsyłam do przyszpilonego wątku o wolnym Szczecinie.
Zastanówcie się.
pismak_logowany@gazeta.pl
Obserwuj wątek
    • absztyfikant Re: Wolne Miasto Szczecin: pod dyskusję 24.02.07, 00:00
      Ksiestwo:)))))))
      • krzysztofsf Re: Wolne Miasto Szczecin: pod dyskusję 24.02.07, 05:46
        absztyfikant napisał:

        > Ksiestwo:)))))))
        >


        Moze zyja potomkowie szczecinianki Katarzyny II - dynastia z tradycjami jak znalazl ;)
    • babsztylfikol Re: Wolne Miasto Szczecin: pod dyskusję 24.02.07, 00:13
      z dostępem do złóz złota...na Marsie :] i kawałkeim Jerozolimy :)

      ----
      hmmm - copyright by absztyfikant
      • absztyfikant Re: Wolne Miasto Szczecin: pod dyskusję 24.02.07, 00:25
        Zloto moze byc, ale od Jerozolimy wara:)
        youtube.com/watch?v=L8Co7IzOyhw
    • zbednydlaregionu Re: Wolne Miasto Szczecin: pod dyskusję 24.02.07, 06:52
      Dużo wypiłeś czy wąchasz :-))
    • Gość: Fugazi strategia jest niezbędna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.07, 10:03
      Trzeba się spotkać Pismaku i obgadać strategię.
      Większość, co z bólem przyznaję, nie chwyta idei wolnego miasta. Padają słowa o
      secesji a w głowach kołaczą się pomysły na wydzieranie na ten cel jakiegoś
      terytorium.

      Trzeba znaleźć sposób a może zmienić nazwę z Wolne Miasto na Inne Miasto
      hołdujące ideom liberalnym i wolnościowym. Wszak o jedność społeczności chodzi,
      o znalezienie wspólnej płaszczyzny i wspólnych ideałów na których można
      zbudować inny, lepszy a otwarty Szczecin.

      Pozdrawiam
      Fugazi
      • adamk1940 Re: strategia jest niezbędna 24.02.07, 10:58
        Jak już był Dumny, może być Wolny. Przecież jesteśmy samowystarczalni,
        browar mamy.
        Przy okazji może ktoś poda przepis na domowy wyrób piwa (oczywiście
        do własnego użytku), bo państwowo w przeliczeniu na flaszkę ciut drogo.
      • absztyfikant Re: strategia jest niezbędna 24.02.07, 14:16
        Christianie na wzor Kopenhagi chcesz budowac?:)
        • ja_aska Re: strategia jest niezbędna 24.02.07, 15:51
          popieram!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • dyrgosia Re: strategia jest niezbędna 24.02.07, 18:19
        Gość portalu: Fugazi napisał(a):

        > Trzeba się spotkać Pismaku i obgadać strategię.
        > Większość, co z bólem przyznaję, nie chwyta idei wolnego miasta.

        Zdecydowanie popieram :-)
      • Gość: wladyslaw Re: strategia jest niezbędna IP: 213.158.197.* 27.02.07, 19:21
        ale u nas nie ma strategów, żeby nam napisali strategie...
        • Gość: Zbędny No wiesz ! U nas Ci strategów dostatek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.07, 20:16
          www.szczecin.pl/Strategia/default.htm
          Poczytaj mi Mamo
    • Gość: Zbędny Wilk z powyłamywanymi zębami. Szczyt obłudy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.07, 20:24
      Tutejsi czerwoni (większość, nie wszyscy , w tym watku) chcą budować Wolne
      Miasto. To coś w rodzaju wilka przebranego za babcię oferującego kropelki na
      katar dla Czerwonego Kapturka. Kropelki te wyglądają podejrzanie i pachną
      gorzkimi migdałami.
      Na całe szczęście wilk ma już wyłamane prawie wszystkie zęby i pazury przez
      kaczuszki :-)
    • pismak_logowany Re: Wolne Miasto Szczecin: pod dyskusję 27.02.07, 02:00
      Fugazi, spotkanie nie zawadzi. Dyskusja na ten temat też. Skoro dyskutujemy o
      idiotycznym sondażu "Wyborczej", czy też polemizują sobie na łamach
      różne "nazwiska", wypisując szpalty niczego - możemy podyskutować na łamach
      (lub poza) o idei Wolnego Miasta Szczecina.

      To czywiste, że temat nie złapie, bo na to za wcześnie. Jeszcze nie ten poziom
      emocji, desperacji i wkurzenia w szczecińskim narodzie (dopiero co były wyboru -
      kawał miasta żyje jeszcze złudzeniami). Nie ma jeszcze też totalnie
      depresyjnej degrengolady w kraju, od której będziemy chcieli się panicznie
      odciąć i ratować co się da - wszystkie te "przyjemności" przed nami. Najwięcej
      w nas na razie trzeciego elementu: poczucia inności, odrębności, różności od
      reszty świata, podświadomego buntu wobec wciskania nas w przyciasne ubranka.
      Czujemy się tłamszeni - kochamy swoje miasto, nie jesteśmy jednak z niego
      zadowolenia. Dlaczego? Bo wszyscy wokół nam przypominają, że nie powinniśmy być
      z niego zadowoleni. Wszyscy wokół pokazują nam, jaki Szczecin jest
      beznadziejny. A my kajamy się, przepraszamy, gubimy, a jednocześnie wściekamy,
      że tak traktują nasze piękne miasto. Tego elementu - tego poczucia, że coś nas
      ogranicza i ustawia pod własne dyktando - jest w nas najwięcej. Stąd prosta
      droga do wolności. Jak coś nas ogranicza - to w cholerę zrzućmy to chomąto.

      Wolność Miasta Szczecin nie oznacza więc zaraz secesjy czy separatyzmu. Na
      początek musimy się nauczyć czuć Wolny Szczecin w naszych sercach i rozumieć go
      w naszych umysłach. Wolne Miasto Szczecin to nie jest ustrój, organizacja, czy
      administracja. Jeszcze długo nie. To przede wszystkim stan ducha. To cecha
      konstytutywna proszczecińskiej tożsamości. Dopóki nie uwolnimy się z ograniczeń
      w myśleniu o naszym mieście, w które wtłacza nas kraj, świat, porównania,
      narzucone kryteria, ograniczenia wynikające z oczekiwań jakie ktoś z zewnątrz
      ma wobec naszego miasta itp. - dopóty Szczecin nie rozwinie się. Sztandarowy
      przykład tego "niewolniczego" myślenia o Szczecinie daje nam niestety "Gazeta
      Wyborcza Szczecin". To podejście cechuje się narzekanctwem, marazmem,
      malkontenctwem oraz samooskarżaniem, samobiczowaniem, kajaniem się i
      przepraszaniem, że żyjemy.

      Przykłady? Sondaż, w którym obok naszych wyników podaje się wyniki Poznania i
      Wrocławia!!! A dlaczego właśnie tych miast? A z jakiego klucza? A dlaczego
      właściwie porównuje się nas do innych miast, skoro Szczecin jest inny,
      niepowtarzalny, niezwykły, wymykający się wszelkim klasyfikacjom? Drugi
      przykład, cytat z red. Jachima: "Ten impuls (do rozwoju - przyp. pismakowy)
      może wyjść tylko z gmachu przy Jasnych Błoniach". Boże! Jestem śmiertelnie
      przekonany, że gdzie jak gdzie, ale stamtąd tego impulsu nie ma co się
      spodziewać. Gdyby miał być, to by był kilkanaście lat temu. Czytacie dokładnie,
      co piszą elity o rozwoju Szczecina? Koncepcją na działania prorozwojowe na
      rzecz Szczecina jest odsyłanie nas do Dutkiewicza z Wrocławia, przywożenie go
      na debaty albo wskazywanie jego książki do przeczytania. Oto cały plan rozwoju
      Szczecina! Wszystko co mają nam do powiedzenia elyty. Tylko, jak się wszyscy
      będziemy tak intensywnie wślepiać w inne miasta, to ni cholery nie zobaczymy,
      ile roboty jest do zrobienia w Szczecinie.

      Wolne Miasto Szczecin - czyli samodecydowanie o tym, jakie ma być nasze miasto
      bez wsłuchiwania się w wartościowanie z zewnątrz. Bez ulegania kryteriom, które
      ktoś dla nas wymyślił. Bez robienia tego, co ktoś uważa dla nas za najlepsze.
      Powinniśmy przyjąć punkt widzenia, że jesteśmy sami we Wszechświecie i musimy
      sobie sami poradzić z własnymi problemami. Najpierw musimy poukładać sobie
      Szczecina w naszych głowach. Potem go zorganizować w sprawnie działający
      organizm. Potem nawiązać kontakty ze światem zewnętrznym trzymając się naszych
      kryteriów, naszej strategii, realizując nasz potrzeby i cele. A nie czyjeś.

      Zacznijmy od Wolnego Miasta Szczecina w sercach i umysłach. Tyle na ten temat.
      pismak_logowany@gazeta.pl
      • Gość: andreas Re: Wolne Miasto Szczecin: pod dyskusję IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.07, 02:10
        czyli jeszcze nie podnosimy Mostu Długiego?
        Podobno on zwodzony...?

        Ale dajcie znak!
      • zbednydlaregionu Re: Wolne Miasto Szczecin: pod dyskusję 27.02.07, 05:57
        Podrukowałem sobie wypowiedzi Fugazi i Pismaka a to w celu wyposażenia tymi
        wydrukami kolegi polonisty w liceum , który tymi tekstami będzie ilustrował
        młodzieży pejoratywne znaczenie pojęcia "dyskusja akademicka".

        • dyrgosia Re: Wolne Miasto Szczecin: pod dyskusję 27.02.07, 12:20
          Moim zdaniem lepiej żeby młodzież uczyła się dyskutowania, niż tylko potulnego
          słuchania...
          • zbednydlaregionu Re: Wolne Miasto Szczecin: pod dyskusję 27.02.07, 12:29
            dyrgosia napisała:

            > Moim zdaniem lepiej żeby młodzież uczyła się dyskutowania, niż tylko potulnego
            > słuchania...
            Zdecydowanie tak ! Tylko, że dyskusja aby nie była (pejoratywnie) akademicka
            winna do czegoś prowadzić.
            Na pewno też nie polecane jest udział młodzieży w Młodziezowej Radzie Miasta :-
            ) gdyż to szkoła wszelkiego bagna dostępnego w życiu publicznym
            • Gość: Fugazi bzdura IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.07, 12:59
              > Zdecydowanie tak ! Tylko, że dyskusja aby nie była (pejoratywnie) akademicka
              > winna do czegoś prowadzić.

              Dyskusja nie musi być prowadzona w określonym celu.
              Może i powinna mieć za zadanie wyrobienie sobie indywidualnego a nie
              kolektywnego poglądu na omawianą sprawę.
              Służy temu zarówno retoryka jak i logika wypowiedzi. Sztuka i techniki
              argumentacji ( w tym i tropy i figury retoryczne) są tym czego winno się uczyć
              w szkołach.

              Pozdrawiam
              Fugazi
               
              • dyrgosia Re: bzdura 27.02.07, 13:05
                Fugazi , nie masz racji. Bezpieczniej nie uczyć samodzielnego myślenia. Zamiast
                rozważań: co poeta miał na myśli dostajesz gotowe wytyczne i życie jest prostsze...
        • pismak_logowany Re: Wolne Miasto Szczecin: pod dyskusję 27.02.07, 14:27
          Nie musisz drukować, już wydrukowali. Akademicką dyskusję masz w GW. I to o
          bardzo dawna.

          Dyskusja powinna prowadzić o ukonkretnionych wniosków, do podsumowań, wreszcie -
          do czynów. Dyskusja na temat Szczecina ma za zadanie budowanie trwałych postaw
          wobec aktualnej sytuacji, które prowadzą do sensownych działań. Postawa, jak
          pewnie wiesz, składa się z wiedzy w temacie, emocjonalnego odniesienia wobec
          niego oraz wynikających z obu wynienionych elementów - konkretnych działań. Na
          poziomie dyskusji wzbogacamy swoją wiedzę o stanie aktualnym i możliwych
          rozwiązaniach problemu o nazwie "rozwój Szczecina". Przy okazji, konfrontujemy
          swoje emocje wobec tego tematu oraz na gruncie uzyskiwanej nowej wiedzy powinny
          się w nas urodzić jakieś imperatywy do działania. Postawa jest uświadomiona,
          gdy się ją wyraża. Czynem. Dlatego nasza dyskusja w sprawie Wolne Miasto
          Szczecin nie jest akademicka.

          Na łamach GW od lat odbywa się jeden punkt kształtowania postaw: budowanie
          emocji wokół oceny aktualnej sytuacji miasta. Subiektywnej na maxa, bo każdy ma
          swoją. W takiej sytuacji nie trudno o emocjonalne fajerwerki, efektowne
          polemiki. Na tym polegają wszelkie te dyskusje. Redaktorzy i tuzy zarzucają nas
          swoim spojrzeniem na rzeczywistość, nie oferując żadnych rozwiązań. Podsycają
          nasze emocje, grają na nich. A redakcja skrzętnie notuje reakcje. Wszyscy
          ograniczają się do twierdzeń: Szczecin może być lepszy, Jesteśmy potomkami
          niepiśmiennych chłopów, Szczecin nie jest prowincjonalną metropolią, Szczecin
          trzeba ratować, Impuls rozwoju Szczecina może wyjść tylko z gmachu przy Jasnych
          Błoniach. A więc - podsycają emocje i prowokują nas do reakcji. A gdzie wiedza
          na temat tego, co trzeba zrobić? Gdzie jakaś koncepcja? Niby pojawia się od
          czasu zestaw rzeczy, które trzeba zrobić (hala, Śródodrze, kontakty
          transgraniczne z Niemcami, Wielki Uniwersytet, jakieś centrum miasta czy rynek
          itd.). Bo tego chcą mieszkańcy. Oczywiście - tylko, że nikt nie mówi, jak to
          zrobić. Każdy czeka na impuls skądś tam. Takie dyskusje nie mają sensu. Są
          akademickie. Bo pod dyskusje należy poddawać konkretne koncepcje. Postawy
          należy budować wobec czegoś.

          Postawy wobec sytuacji Szczecina mamy określone - wielu kocha to miasta, wielu
          nienawidzi tego marazmu, wielu w tym maraźmie tkwi. To uświadomione od lat.
          Podnoszenie poziomu emocji bez ukierunkowania nie ma sensu. Udowodnione
          empirycznie jest w Szczecinie, że jesteśmy zdolni do czynów, gdy wiemy co
          zrobić. Za Jurczyka wywołaliśmy referendum, bo ktoś rzucił w tłum, że usunięcie
          Jurczyka zmieni szczecińską rzeczywistość. I wykonaliśmy kawał roboty w tej
          sprawie. Zauważ więc, że minął w Szczecinie czas akademickich dyskusji. Ludzie
          mają dość pie..nia o niczym, bo już raz byli na ulicy i protestowali. Stąd
          poziom wkurzenia i agresji na forum wobec wypocin Jachima. Ludzie chcą się do
          czegoś odnieść, bo chcą działać.

          Z każdego postu na temat Wolnego Miasta Szczecin wynika pewien konkret.
          Koncepcja organizacji i admnistracji naszej rzeczywistości; koncepcja podejścia
          do świata zewnętrznego czyli koncepcja samotności we Wszechświecie, która
          zmusza nas do liczenia na samych siebie w rozwiązywaniu naszych problemów;
          koncepcja uświadomionej i celowej odrębności jako podstawy budowania naszej
          proszczecińskiej tożsamości. Także konkretna propozycja: zredagujemy materiał,
          a Wy podajcie temat pod dyskusję miasta. Dowiedzmy się najpierw, jakie jest
          odniesienie do tego konkretnie tematu. Jaki jest poziom emocji - wiemy. Jaka
          jest gotowość do czynu - wiemy. Dowiedzmy się jakie jest zdanie miasta wobec
          tej koncpecji. Nie widzę tu nic akademickiego.

          Zbędnydlaregionu, akademicką możesz nazwać ewentualnie tylko koncepcję Wolnego
          Miasta Szczecia. Ale to dopiero należy udowodnić.

          pismak_logowany@gazeta.pl
          • felerynka Freie Stadt Stettin 27.02.07, 19:01
            Co do Wolnego Miasta taki znaczy twór quasi państwowy?
            będzie posiadało swój parlament, rząd, własną walutę, konstytucję, hymn, flagę i
            herb. Jako Obywatele mielibyśmy w paszportach wpisane obywatelstwo
            szczecińskie:) Podpisywanoby umowy międzynarodowe i zadeklarujemy neutralność?
            • Gość: arni Re: Freie Stadt Stettin IP: *.eranet.pl 27.02.07, 19:24
              to już przerabialiśmy, było wolne miasto Gdańsk i się źle skończyło
    • Gość: Vlad.H. Wolne Hanzeatyckie Miasto Szczecin IP: 80.53.41.* 27.02.07, 21:27
      Jesli juz...
      Poza tym idea sluszna - byc moze kiedys silny euroregion ze stolica w
      Szczecinie... kto wie...
      • Gość: Fugazi Re: Wolne Hanzeatyckie Miasto Szczecin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 08:33
        > Wolne Hanzeatyckie Miasto Szczecin

        oczywiście,

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=57751206

        Pozdrawiam
        Fugazi
    • serenita123 Szczecin - jako TROJA...... :))) obsada: ??? 28.02.07, 17:29
      i Wielce Szanowna Pani Masojć jako Helena :))
      zwykła, ma się rozumieć, tutejsza

      obsadzajcie role!
      • swantevit Cos zwolennikow secesji i wolnosci nie macie za wi 04.03.07, 10:43
        elu, kolego Fugazi i Pismak..
        Bedziecie chyba musieli wziac te dwie lewicowe panienki ktore zglosily akces do
        waszego projektu i wyjechac na jedna z niezamieszkalych wysp w rozlewisku Odry
        i choc przez jeden dzien oddawac sie wdychaniu wolnosci od zon, obowiazkow i
        dzieci..
      • Gość: WitchKing Re: Szczecin - jako TROJA...... :))) obsada: ??? IP: *.cust.tele2.pl 04.03.07, 12:13
        Krzystek Parysem? ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka