eryk2
08.04.07, 02:23
Sylwester Chruszcz: Pomnik ofiar UPA powinien stanąć
"Szanowni Państwo,
Jako polski poseł do Parlamentu Europejskiego oraz osoba, której przodkowie
pochodzą z kresów wschodnich II Rzeczpospolitej pragnę gorąco poprzeć ideę
budowy pomnika polskich ofiar Ukraińskiej Armii Powstańczej (UPA) w
Warszawie.
Uważam, że w imię pojednania obu narodów, polskiego i ukraińskiego nie można
zapominać o bolesnych wydarzeniach z okresu II wojny światowej i bestialskich
mordach na polskiej ludności cywilnej dokonywanych przez ukraińskich
nacjonalistów z OUN-UPA. Nie można budować pojednania i dobrosąsiedzkiej
współpracy między narodami zamazując nawet najbardziej tragiczne karty
wspólnej historii a dziesiątkom tysięcy bezimiennych bohaterów tamtych
wydarzeń należy się cześć i pamięć. Skoro jest w Warszawie miejsce dla
kontrowersyjnego ronda Dudajewa, tym bardziej pomnik ofiar UPA powinien
stanąć w stolicy. Dlatego zwracam się do radnych Warszawy o poparcie dla tego
projektu.
Obelisk ofiar powinien wzruszać i skłaniać do refleksji nad tym barbarzyńskim
ludobójstwem niewinnych i bezbronnych Polaków. Dlatego uważam, że wizja
rzeźbiarza przedstawiająca zamordowane dzieci, które przytwierdzone są do
drzewa drutem kolczastym najlepiej oddaje okrucieństwo i bestialstwo tamtych
wydarzeń.
Sylwester Chruszcz, poseł LPR do PE
Bruksela, 27 marca 2007"
cyt. za www.myslpolska.org/
Czy ktoś o ukraińskim nazwisku Chrząszcz naprawdę musi tak bardzo udawać
Polaka, żeby aż stawiać pomniki? Leczenie własnych kompleksów za państwowe
pieniądze - jakie to typowe dla polityków w tym kraju...