Dodaj do ulubionych

katalizator

14.11.05, 01:02
Mam pytanie słyszałem dwie wersje jedna to że nie można auta zapalać na
popych jeśli ma katalizator druga to że jak już to może pojawić się problem z
paskiem rozrządu, może przeskoczyć. Gdzie lezy prawda?
Obserwuj wątek
    • fazi_ze_sztazi Re: katalizator 14.11.05, 01:42
      i jedno i drugie to prawda.
      1. niespalone paliwo (opary) gromadzi sie w katalizatorze a to wplywa
      niekorzystnie na jego prace (chemicznie nie potrafie tego opisac, moze ktos
      pomoze). a to paliwo moze sie tam znalezc jak masz problem z odpaleniem auta,
      nie tylko wtedy kiedy "pchasz", takze wtedy kiedy bys krecil rozrusznikiem
      kilka minut (np. majac bardzo dobry akumulator albo dwa)
      2. podczasz odpalania na pych moze szarpnac zespolem skrzynia-silnik (gwaltowne
      puszczenie szprzegla i zapalenie silnika), a wtedy moze przeskoczyc pasek
      rozrzadu.
      pzdr.
      • edek40 Re: katalizator 14.11.05, 13:21
        1. niespalone paliwo moze podobno eksplodowac w katalizatorze, poniewaz jest on goracy. Ale przeciez samochod odpala sie na pych z reguly wtedy, gdy jest zimny (a na cieplo powinien odpalic natychmiast). Opary niespalonego paliwa zostana wydmuchniete, zanim katalizator osiagnie temperature sprzyjajaca zaplonowi. Jezeli auto ma problemy z odpaleniem z akumulatora, to niespalona mieszanka dokladnie tak samo znajdzie sie w katalizatorze i tak samo, po uruchomieniu, zostanie usunieta przez spaliny. Czyli co, nie mozna odpalac samochodu z auku, jesli ma problemy z ukladem zaplonowym?

        2. to zrywanie paska to tez nieco niejasna sprawa. Przeciez calkiem porzanie mozna szarpac silnikiem nawet przy zmianie biegow, nie mowiac o nieumiejetnej redukcji. Jakos bardziej moge sobie wyobrazic zerwanie holu przy gwaltownym puszczaniu sprzegla. Dalej - co niby mialoby zerwac ten pasek? Walek rozrzadu? On ma bardzo mala bezwladnosc, a pas ma calkiem spora wytrzymalosc. Z reszta kto rozumny "strzela" sprzeglem jadac na holu?

        Naprawde sporo aut odpalilem z holu i jakos nic nigdy im sie nie stalo.
    • waskes29 Re: katalizator 14.11.05, 13:33
      Jesli chodzi a kat to samo zapalanie na pych czy hol nie ma tu znaczenia
      chodzi tylko o to zeby tego nie robic jesli silnik nie zaskoczy w miare
      szybko ale to samo dotyczy uruchamiania silnika rozrusznikiem przy
      niesprawnym ukladzie zaplonowym .
      Jesli chodzi o rozrzad to w skrajnych przypadkach moze zerwac sie lub
      przeskoczyc pasek zwlaszcza w dieslach dlatego diesla lepiej tak nie odpalac
      a jak juz to na wysokich biegach to samo z silnikiem benzynowym najlepiej na
      wyzszym biegu .
      • skyddad Re: katalizator 14.11.05, 23:15
        Nowoczesnego auta nigdy nie palimy na pych,wlasnie z tych dwoch powodow.
        Mialem kiedys w naprawie passata diesla z Dortmundu oczywiscie Polak nim
        przyjechal do Szwecji. Zostal przyciagniety na lince nie palil.OKazalo sie bylo
        zimno i bateria slabo krecila to dawaj linki i sie ciagali po osiedlu i juz nie
        zapalil.Odrazu sprawdzam zaplon jest przesuniety,zdejmujemy kolo pasowe gdyz
        cos nie pasowalo z ustawieniem a tutaj sciety klin. Tez tak moze sie stac.
        Na ddodatek wyrobione leze klina.Dziura jak w stodole. Nalezaloby zmienic wal
        korbowy albo (kranschaft) koncowke walu i nowa wprasowac,ale to juz
        specjalistyczna naprawa. Pytamy sie co zrobic klient odpowiedzial abym dojechal
        do chalupy ."No to migiem smy dziure zmniejszyli" mala szlifirka sie
        wyszlifowalo ten polksziezycowy otwor pod nowy klin i montaz.Autko palilo jak
        nowka.Po przyjezdie obiecal zmienic silnik, taniej.Za pol roku jest w szwecji i
        spotykam no i jak chodzi,a nic nie robilem kreci sie jeszcze.Pzdr.Sky.
        • sven_b Re: katalizator 14.11.05, 23:26
          Ten rodak od passata to chyba klient ktorego spotkalem u krawca. Krawiec go pyta
          czy w przy kieszeni dobrze czy jeszcze luzniej a gosc na to "Panie, byleby
          flaszka sie zmiescila".
      • crannmer Re: katalizator 14.11.05, 23:30
        waskes29 napisał:

        > Jesli chodzi o rozrzad to w skrajnych przypadkach moze zerwac sie lub
        > przeskoczyc pasek zwlaszcza w dieslach dlatego diesla lepiej tak nie odpalac

        Cofajac mozna walnac w latarnie. Jadac po drodze mozna nie wyrobic na zakrecie.
        Czy z tego powodu niezalecane albo zabronione jest cofanie albo jazda na zakretach?

        MfG

        C.
    • kompletny_idiota Re: katalizator 15.11.05, 00:13
      Historia zna przypadki rozerwania traktora na dwie czesci na skutek zapalania
      holujac go drugim traktorem.
      Samochod nawet jak stoi to sie zuzywa bo dla niego wszystko jest niedobre.

    • gogggo Re: katalizator 16.11.05, 15:45
      Zdecydowanie się nie zaleca,ale jako to w życiu bywa czasami trzeba.Aby
      pojaśnić posłużę się przykładami;
      Za-padł akumulator,awaria ładowania,silnik do tej pory zapalał bez problemu.
      Zatem sąsiad pcha a my;stacyjka,dwujeczka i jedziemy.
      PRZECIW- akumulator wydaje się sprawny ale silnika nie daje się zakręcić
      rozrusznikem.Popopchnięciu i zwolnieniu sprzęgła gwałtownie się zatrzymuje
      Słyszałem o przypadkach zaciągania przez wiele km a przynajmiej "kilka razy
      dookoła osiedla".Diagnoza-płyn chłodzacy dostał się do komory
      spalania,nieścisliwa woda zatrzyma tłok.Skutek -pogięte korbowody,zerwany pasek
      rozrządu,pogięte zawory/dla PN 1,4 ROVER 16*180pln/.Szacunkowy koszt naprawy
      ok. 3000pln.
      Niewiem czy pojaśniłem, ale bardzo chciałem.HEJ.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka